Co robić?się zgubilam - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Co robić?się zgubilam

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 25 ]

Temat: Co robić?się zgubilam

Witam, proszę o rady, mam lat 30, jestem w związku z chłopakiem lat 6 , mieszkamy lat 3 A on dalej nie chce nic poważniej,wystarcza mu to jak jest , wiele razy napominalam że czas leci chce niedługo być matką a ja nawet nie jestem narzeczoną,  słyszę od niego że jestem chora i że już żebym szła na emeryturę  już wiele razy myślałam że przy takim podejściu partnera  ja obudzę się w wieku 40 lat dalej żyjąc na kocią łapę bo jemu tam nie spieszno bo on się czuje na 18lat , co robić:(

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Co robić?się zgubilam

Ale to jedyny chop, na tym bożym świecie? Czy o co chodzi?

I'm a man.

3

Odp: Co robić?się zgubilam
Legat napisał/a:

Ale to jedyny chop, na tym bożym świecie? Czy o co chodzi?

Właśnie chodzi o to że zakochałam się w kimś innym I jest chemia i chce że mną być,  nawet gotów byłby przed ołtarzem, a znamy się 3 lata , a z tym obecnym to żadnych przyszlosciowych planów po 6 latach,  nic kompletnie. Jestem w potrzasku

4

Odp: Co robić?się zgubilam
Lusilusiiii napisał/a:
Legat napisał/a:

Ale to jedyny chop, na tym bożym świecie? Czy o co chodzi?

Właśnie chodzi o to że zakochałam się w kimś innym I jest chemia i chce że mną być,  nawet gotów byłby przed ołtarzem, a znamy się 3 lata , a z tym obecnym to żadnych przyszlosciowych planów po 6 latach,  nic kompletnie. Jestem w potrzasku

Gdzie tu potrzask ? Jesteś sądowo przypisana do tego "6-cio latka" ?

Zgniłe jajko wink (nie JAJKA)

5

Odp: Co robić?się zgubilam
Misinx napisał/a:
Lusilusiiii napisał/a:
Legat napisał/a:

Ale to jedyny chop, na tym bożym świecie? Czy o co chodzi?

Właśnie chodzi o to że zakochałam się w kimś innym I jest chemia i chce że mną być,  nawet gotów byłby przed ołtarzem, a znamy się 3 lata , a z tym obecnym to żadnych przyszlosciowych planów po 6 latach,  nic kompletnie. Jestem w potrzasku

Gdzie tu potrzask ? Jesteś sądowo przypisana do tego "6-cio latka" ?

Ten 6letni nie za bardzo pozwalał żeby go zostawić

6 Ostatnio edytowany przez blueangel (2022-06-30 13:15:16)

Odp: Co robić?się zgubilam

no ale po co mu slub? juz zyjecie jak maz z zona i nie musial nawet wchodzic w zadne zobowiazania. to mu sie juz nawet zwyczajnie nie oplaca.

jesli chcesz zakladac rodzine to poszukaj kogos innego, przy nim marnujesz czas. przez 6 lat ci sie nie oswiadczyl? wiedz, ze juz tego nie zrobi.

7

Odp: Co robić?się zgubilam
blueangel napisał/a:

no ale po co mu slub? juz zyjecie jak maz z zona i nie musial nawet wchodzic w zadne zobowiazania. to mu sie juz nawet zwyczajnie nie oplaca.

jesli chcesz zakladac rodzine to poszukaj kogos innego, przy nim marnujesz czas. przez 6 lat ci sie nie oswiadczyl? wiedz, ze juz tego nie zrobi.

Też mi się tak zdaje :(jeszcze gdyby się wahał ok Ale on gada że trzebabyc chorym że 30 lat to już emerytura najlepiej I że on się czuje na 18, no ale kiedy będę rodzić dzieci?W wieku 40 lat?

8

Odp: Co robić?się zgubilam

Ja bym go rzuciła na Twoim miejscu bez żalu już za samo wmawianie choroby psychicznej, że wzięcie życia na wyższy level w wieku 30 lat jest jakimś chorym objawem, bo przecież 18 lat ma się cały czas. Chore to on ma podejście ale co kto lubi. Ty tego nie lubisz więc po co się męczyć? Ja bym sprawdziła tego drugiego wink Na siłę Cię nie zatrzyma, jedynie to Twoje myślenie Cię może przy nim trzymać, które bierze się z wiary w jego manipulacyjne "rozmowy", które bierzesz na ruszt umysłowy zamiast spalić jak śmieć w ognisku. Powodzenia!

I am red hot kitchen and I am cool...

Szczęście trzeba rwać jak świeże wiśnie, póki jeszcze czas...
https://m.youtube.com/watch?v=Ty9Pcg3qrmU

9

Odp: Co robić?się zgubilam
DeepAndBlue napisał/a:

Ja bym go rzuciła na Twoim miejscu bez żalu już za samo wmawianie choroby psychicznej, że wzięcie życia na wyższy level w wieku 30 lat jest jakimś chorym objawem, bo przecież 18 lat ma się cały czas. Chore to on ma podejście ale co kto lubi. Ty tego nie lubisz więc po co się męczyć? Ja bym sprawdziła tego drugiego wink Na siłę Cię nie zatrzyma, jedynie to Twoje myślenie Cię może przy nim trzymać, które bierze się z wiary w jego manipulacyjne "rozmowy", które bierzesz na ruszt umysłowy zamiast spalić jak śmieć w ognisku. Powodzenia!

 
A to często słyszę nie nienormalna;)Bo mówię że czas leci. Dziękuję za poradę:)

10

Odp: Co robić?się zgubilam
Lusilusiiii napisał/a:
Misinx napisał/a:
Lusilusiiii napisał/a:

Właśnie chodzi o to że zakochałam się w kimś innym I jest chemia i chce że mną być,  nawet gotów byłby przed ołtarzem, a znamy się 3 lata , a z tym obecnym to żadnych przyszlosciowych planów po 6 latach,  nic kompletnie. Jestem w potrzasku

Gdzie tu potrzask ? Jesteś sądowo przypisana do tego "6-cio latka" ?

Ten 6letni nie za bardzo pozwalał żeby go zostawić

W jaki sposób nie pozwalał ? Podejmujesz decyzję i się z nim rozstajesz. Proste, bo nawet nie musisz się rozwodzić. Z tej mąki chleba nie będzie.

Zgniłe jajko wink (nie JAJKA)

11

Odp: Co robić?się zgubilam
Misinx napisał/a:
Lusilusiiii napisał/a:
Misinx napisał/a:

Gdzie tu potrzask ? Jesteś sądowo przypisana do tego "6-cio latka" ?

Ten 6letni nie za bardzo pozwalał żeby go zostawić

W jaki sposób nie pozwalał ? Podejmujesz decyzję i się z nim rozstajesz. Proste, bo nawet nie musisz się rozwodzić. Z tej mąki chleba nie będzie.

      bo wie że bym poszła do konkurencji

12

Odp: Co robić?się zgubilam
Lusilusiiii napisał/a:
Misinx napisał/a:
Lusilusiiii napisał/a:

Ten 6letni nie za bardzo pozwalał żeby go zostawić

W jaki sposób nie pozwalał ? Podejmujesz decyzję i się z nim rozstajesz. Proste, bo nawet nie musisz się rozwodzić. Z tej mąki chleba nie będzie.

      bo wie że bym poszła do konkurencji

Czyli pies ogrodnika. Żal Ci go będzie?

I am red hot kitchen and I am cool...

Szczęście trzeba rwać jak świeże wiśnie, póki jeszcze czas...
https://m.youtube.com/watch?v=Ty9Pcg3qrmU

13

Odp: Co robić?się zgubilam
DeepAndBlue napisał/a:
Lusilusiiii napisał/a:
Misinx napisał/a:

W jaki sposób nie pozwalał ? Podejmujesz decyzję i się z nim rozstajesz. Proste, bo nawet nie musisz się rozwodzić. Z tej mąki chleba nie będzie.

      bo wie że bym poszła do konkurencji

Czyli pies ogrodnika. Żal Ci go będzie?

Żal czasu tylko:(

14

Odp: Co robić?się zgubilam
Lusilusiiii napisał/a:
DeepAndBlue napisał/a:
Lusilusiiii napisał/a:

      bo wie że bym poszła do konkurencji

Czyli pies ogrodnika. Żal Ci go będzie?

Żal czasu tylko:(

No to na co czekasz? Po co marnować go więcej?

I am red hot kitchen and I am cool...

Szczęście trzeba rwać jak świeże wiśnie, póki jeszcze czas...
https://m.youtube.com/watch?v=Ty9Pcg3qrmU

15

Odp: Co robić?się zgubilam
DeepAndBlue napisał/a:
Lusilusiiii napisał/a:
DeepAndBlue napisał/a:

Czyli pies ogrodnika. Żal Ci go będzie?

Żal czasu tylko:(

No to na co czekasz? Po co marnować go więcej?

Czekam na motywację:)

16

Odp: Co robić?się zgubilam
Lusilusiiii napisał/a:
Legat napisał/a:

Ale to jedyny chop, na tym bożym świecie? Czy o co chodzi?

Właśnie chodzi o to że zakochałam się w kimś innym I jest chemia i chce że mną być,  nawet gotów byłby przed ołtarzem, a znamy się 3 lata , a z tym obecnym to żadnych przyszlosciowych planów po 6 latach,  nic kompletnie. Jestem w potrzasku

Nie wiem, czy dobrze zrozumiałam. Jesteś z obecnym facetem 6 lat, ale zakochałaś się w innym, tak? Jaki by nie był obecny Twój partner - jesteś wobec niego nieszczera.
Jak po 6 latach się nie oświadczył to się nie oświadczy. Dzieci można mieć bez ślubu, czemu to przeszkadza? Wiele jest takich par. Skoro mieszkacie już razem 3 lata to jacyś mega kościelni nie jesteście, więc wiara zasłonić się nie możecie. Może im bardziej przesz na ślub tym bardziej on to odrzuca? To akurat według mnie nie jest jakieś super ważne, ważniejsze jest to, że masz 30 lat, a zegara biologicznego u kobiety zatrzymać się nie da. Pytanie - bo o tym nic nie piszesz- czy widzisz tego mężczyznę jako ojca Twoich dzieci? Ze ślubem czy też bez.

17

Odp: Co robić?się zgubilam
Ewe131 napisał/a:
Lusilusiiii napisał/a:
Legat napisał/a:

Ale to jedyny chop, na tym bożym świecie? Czy o co chodzi?

Właśnie chodzi o to że zakochałam się w kimś innym I jest chemia i chce że mną być,  nawet gotów byłby przed ołtarzem, a znamy się 3 lata , a z tym obecnym to żadnych przyszlosciowych planów po 6 latach,  nic kompletnie. Jestem w potrzasku

Nie wiem, czy dobrze zrozumiałam. Jesteś z obecnym facetem 6 lat, ale zakochałaś się w innym, tak? Jaki by nie był obecny Twój partner - jesteś wobec niego nieszczera.
Jak po 6 latach się nie oświadczył to się nie oświadczy. Dzieci można mieć bez ślubu, czemu to przeszkadza? Wiele jest takich par. Skoro mieszkacie już razem 3 lata to jacyś mega kościelni nie jesteście, więc wiara zasłonić się nie możecie. Może im bardziej przesz na ślub tym bardziej on to odrzuca? To akurat według mnie nie jest jakieś super ważne, ważniejsze jest to, że masz 30 lat, a zegara biologicznego u kobiety zatrzymać się nie da. Pytanie - bo o tym nic nie piszesz- czy widzisz tego mężczyznę jako ojca Twoich dzieci? Ze ślubem czy też bez.

czyli co już się nie oświadczy raczej

18

Odp: Co robić?się zgubilam
Lusilusiiii napisał/a:
Ewe131 napisał/a:
Lusilusiiii napisał/a:

Właśnie chodzi o to że zakochałam się w kimś innym I jest chemia i chce że mną być,  nawet gotów byłby przed ołtarzem, a znamy się 3 lata , a z tym obecnym to żadnych przyszlosciowych planów po 6 latach,  nic kompletnie. Jestem w potrzasku

Nie wiem, czy dobrze zrozumiałam. Jesteś z obecnym facetem 6 lat, ale zakochałaś się w innym, tak? Jaki by nie był obecny Twój partner - jesteś wobec niego nieszczera.
Jak po 6 latach się nie oświadczył to się nie oświadczy. Dzieci można mieć bez ślubu, czemu to przeszkadza? Wiele jest takich par. Skoro mieszkacie już razem 3 lata to jacyś mega kościelni nie jesteście, więc wiara zasłonić się nie możecie. Może im bardziej przesz na ślub tym bardziej on to odrzuca? To akurat według mnie nie jest jakieś super ważne, ważniejsze jest to, że masz 30 lat, a zegara biologicznego u kobiety zatrzymać się nie da. Pytanie - bo o tym nic nie piszesz- czy widzisz tego mężczyznę jako ojca Twoich dzieci? Ze ślubem czy też bez.

czyli co już się nie oświadczy raczej

Poza tym dzieci chce po ślubie,  nie przed

19

Odp: Co robić?się zgubilam

Jako ojciec byłby dobry Ale on myśli że ja będę rodzić dzieci mając lat 40

20

Odp: Co robić?się zgubilam
Lusilusiiii napisał/a:

Witam, proszę o rady, mam lat 30, jestem w związku z chłopakiem lat 6 , mieszkamy lat 3 A on dalej nie chce nic poważniej,wystarcza mu to jak jest , wiele razy napominalam że czas leci chce niedługo być matką a ja nawet nie jestem narzeczoną,  słyszę od niego że jestem chora i że już żebym szła na emeryturę  już wiele razy myślałam że przy takim podejściu partnera  ja obudzę się w wieku 40 lat dalej żyjąc na kocią łapę bo jemu tam nie spieszno bo on się czuje na 18lat , co robić:(

A ty niby w którym miejscu jesteś dojrzalsza od swojego partnera? Masz "niby związek" a już ci na horyzoncie majaczy inny kandydat na męża i ojca twojego dziecka. Według mnie oboje jesteście niedojrzałymi smarkaczami którzy póki co o dziecku nie powinni nawet myśleć. Ty, bo masz chore wyobrażenie że dziecko to tylko twoja własność i ojciec tak naprawdę to bez różnicy kto, a twój partner bo.. I tu nie jestem pewna. Bo może być tak, że on wyczuwa jaka jesteś i zwyczajnie powątpiewa w twoją stałość i to, że będziesz dobrą matką dla JEGO dziecka, a ty to odbierasz jako fakt niezdecydowania.
Dziecko to  nie zabawka.. Rozumiem że lata lecą i czas się w końcu "ogarnąć", tylko "kto się spieszy, temu diabeł sprzyja". Uważaj, żebyś  nie urodziła dziecka które będzie skrzywdzone od chwili narodzin.

21

Odp: Co robić?się zgubilam
Salomonka napisał/a:
Lusilusiiii napisał/a:

Witam, proszę o rady, mam lat 30, jestem w związku z chłopakiem lat 6 , mieszkamy lat 3 A on dalej nie chce nic poważniej,wystarcza mu to jak jest , wiele razy napominalam że czas leci chce niedługo być matką a ja nawet nie jestem narzeczoną,  słyszę od niego że jestem chora i że już żebym szła na emeryturę  już wiele razy myślałam że przy takim podejściu partnera  ja obudzę się w wieku 40 lat dalej żyjąc na kocią łapę bo jemu tam nie spieszno bo on się czuje na 18lat , co robić:(

A ty niby w którym miejscu jesteś dojrzalsza od swojego partnera? Masz "niby związek" a już ci na horyzoncie majaczy inny kandydat na męża i ojca twojego dziecka. Według mnie oboje jesteście niedojrzałymi smarkaczami którzy póki co o dziecku nie powinni nawet myśleć. Ty, bo masz chore wyobrażenie że dziecko to tylko twoja własność i ojciec tak naprawdę to bez różnicy kto, a twój partner bo.. I tu nie jestem pewna. Bo może być tak, że on wyczuwa jaka jesteś i zwyczajnie powątpiewa w twoją stałość i to, że będziesz dobrą matką dla JEGO dziecka, a ty to odbierasz jako fakt niezdecydowania.
Dziecko to  nie zabawka.. Rozumiem że lata lecą i czas się w końcu "ogarnąć", tylko "kto się spieszy, temu diabeł sprzyja". Uważaj, żebyś  nie urodziła dziecka które będzie skrzywdzone od chwili narodzin.

   ale to mógłby skoro się tak waha podziękować dziękuję do widzenia a nie sam nie zjem a drugiemu nie dam

22

Odp: Co robić?się zgubilam
Lusilusiiii napisał/a:
Salomonka napisał/a:
Lusilusiiii napisał/a:

Witam, proszę o rady, mam lat 30, jestem w związku z chłopakiem lat 6 , mieszkamy lat 3 A on dalej nie chce nic poważniej,wystarcza mu to jak jest , wiele razy napominalam że czas leci chce niedługo być matką a ja nawet nie jestem narzeczoną,  słyszę od niego że jestem chora i że już żebym szła na emeryturę  już wiele razy myślałam że przy takim podejściu partnera  ja obudzę się w wieku 40 lat dalej żyjąc na kocią łapę bo jemu tam nie spieszno bo on się czuje na 18lat , co robić:(

A ty niby w którym miejscu jesteś dojrzalsza od swojego partnera? Masz "niby związek" a już ci na horyzoncie majaczy inny kandydat na męża i ojca twojego dziecka. Według mnie oboje jesteście niedojrzałymi smarkaczami którzy póki co o dziecku nie powinni nawet myśleć. Ty, bo masz chore wyobrażenie że dziecko to tylko twoja własność i ojciec tak naprawdę to bez różnicy kto, a twój partner bo.. I tu nie jestem pewna. Bo może być tak, że on wyczuwa jaka jesteś i zwyczajnie powątpiewa w twoją stałość i to, że będziesz dobrą matką dla JEGO dziecka, a ty to odbierasz jako fakt niezdecydowania.
Dziecko to  nie zabawka.. Rozumiem że lata lecą i czas się w końcu "ogarnąć", tylko "kto się spieszy, temu diabeł sprzyja". Uważaj, żebyś  nie urodziła dziecka które będzie skrzywdzone od chwili narodzin.

   ale to mógłby skoro się tak waha podziękować dziękuję do widzenia a nie sam nie zjem a drugiemu nie dam

Równie dobrze możesz ty mu podziękować i naprawdę nie rozumiem, dlaczego tego nie robisz? Musisz trzymać się męskich gatek, żeby czuć się bezpiecznie w życiu?

23

Odp: Co robić?się zgubilam
Salomonka napisał/a:
Lusilusiiii napisał/a:
Salomonka napisał/a:

A ty niby w którym miejscu jesteś dojrzalsza od swojego partnera? Masz "niby związek" a już ci na horyzoncie majaczy inny kandydat na męża i ojca twojego dziecka. Według mnie oboje jesteście niedojrzałymi smarkaczami którzy póki co o dziecku nie powinni nawet myśleć. Ty, bo masz chore wyobrażenie że dziecko to tylko twoja własność i ojciec tak naprawdę to bez różnicy kto, a twój partner bo.. I tu nie jestem pewna. Bo może być tak, że on wyczuwa jaka jesteś i zwyczajnie powątpiewa w twoją stałość i to, że będziesz dobrą matką dla JEGO dziecka, a ty to odbierasz jako fakt niezdecydowania.
Dziecko to  nie zabawka.. Rozumiem że lata lecą i czas się w końcu "ogarnąć", tylko "kto się spieszy, temu diabeł sprzyja". Uważaj, żebyś  nie urodziła dziecka które będzie skrzywdzone od chwili narodzin.

   ale to mógłby skoro się tak waha podziękować dziękuję do widzenia a nie sam nie zjem a drugiemu nie dam

Równie dobrze możesz ty mu podziękować i naprawdę nie rozumiem, dlaczego tego nie robisz? Musisz trzymać się męskich gatek, żeby czuć się bezpiecznie w życiu?

Pewnie że mogę ale to nie ja wstrzymuje

24

Odp: Co robić?się zgubilam
Lusilusiiii napisał/a:
Salomonka napisał/a:
Lusilusiiii napisał/a:

   ale to mógłby skoro się tak waha podziękować dziękuję do widzenia a nie sam nie zjem a drugiemu nie dam

Równie dobrze możesz ty mu podziękować i naprawdę nie rozumiem, dlaczego tego nie robisz? Musisz trzymać się męskich gatek, żeby czuć się bezpiecznie w życiu?

Pewnie że mogę ale to nie ja wstrzymuje

Nie bądź śmieszna. Do kaloryfera cię przywiązał, czy co? Bredzisz o jakiejś niedojrzałości partnera, a sama w tym związku nie masz wiecej niż 10 lat. Dojrzała kobieta wie czego chce i do tego dązy. Chcesz mieć dziecko i faceta na którym możesz polegać? A sama co niby sobą reprezentujesz? Dasz sobie radę z dzieckiem które nie będzie miało ojca, albo ojciec jak to zwykle bywa zakomunikuje  ze na alimenty go nie stać a w ogóle to on ma inne plany na życie? Jeśli nie, to szybko odrób lekcję smile

Chcesz mieć dziecko? To najpierw dojrzej i się do tej roli dobrze przygotuj, zamiast mieć mrzonki że facet za ciebie wszystko załatwi, a tobie wystarczy urodzić i będzie sielanka.

25

Odp: Co robić?się zgubilam

troll jakis dajcie spokoj smile zaczely sie wakacje i zaraz znowu bedzie wysyp.

Posty [ 25 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Co robić?się zgubilam

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021