Podobno wszystko co jest w zasięgu ręki może służyć jako dodatek do gry wstępnej. W jednym artykule wyczytałam nawet, że jak ktoś ma bujną wyobraźnię, to i zwykła książka może mieć miłe zastosowanie.
Była tam też wypowiedź pary małżeńskiej z 20-letnim stażem, która co noc ma różne urozmaicenia. Często sięgają po owe dodatki do lodówki S
Tylko cholera co np. można robić z kurczakiem, albo wołowiną?