Nie wiem co robić - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

Temat: Nie wiem co robić

Hej, jesteśmy małżeństwem od 9 lat, od 9 lat jest właściwie różnie.. czasem lepiej, czasem gorzej. Nigdy nie czułam się doceniana, fajna, ładna, kobieca. Mamy dzieci, mąż pomaga w domu, jeździliśmy w dni wolne od pracy na wycieczki, czasem się kłóciliśmy a czasem po prostu żyliśmy ,"razem". Do czasu kiedy nie zaczął nadużywać alkoholu, do tego stopnia że kiedy ma wolne potrafi pić ciągiem dwa dni. Ostatnio kiedy wypomnialam mu, że zachowuje się jak jego własny ojciec (który właśnie zmarł przed chorobę alkoholowa) zachowuje się tak samo, dostał furii. Powiedział, że nie mam prawa, nie znałam jego ojca (owszem nie znalazłam, natomiast wiem że teściowa rozwiodła się z nim, bo pil na umur i zaniedbał rodzinę ), przy kłótni potrafi być agresywny, nazywać mnie najgorsza, tępa, mało zarabiajaca (mieszkamy w jego mieszkaniu), nieudacznica. Przy ostatniej kłótni powiedział, że jak jeszcze raz wspomnę jego ojca "jebnie mi". Powidziałam, żeby to zrobił. Mam siniaka na ręce. Proszę o poradę. Kocham go, nie potrafię sobie wyobrazić rozstania. Zwłaszcza, że nie mam gdzie uciec. Zal mi dzieci, które tego słuchają, Zal mi siebie, że na to pozwalam. Dodam, że ja już nawet nie mam sił się kłócić. Czuje się najgorsza, nie pozyteczna do niczego nie nadająca. Gruba, brzydka i nie chciana. Mąż w ciągu tygodnia jest naprawdę w porządku, nigdy nie zdarzyło mu się mnie obrazić. Opowiada co było w pracy, zresztą dużo pracuje, więc mało się widujemy. Mówiłam mężowi w jednej z któryś kłótni, że jak nie przestanie pić to odejdę, żeby poszedł na terapię. Przepraszal, mówił że tak już nie będzie, że jest mu ciężko, że po prostu mówi głupoty. Tylko, że problem się powtarza, mam nadzieję że jest coraz gorzej, a on chyba wie że ja nigdy nie odejdę i można mnie traktować tak jak nie inaczej... Dlaczego jestem taka ofiarą lusu ? Pomozcie

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nie wiem co robić
Ewelinaa1234 napisał/a:

(...) Dlaczego jestem taka ofiarą lusu ? Pomozcie

W swej miejscowości znajdź poradnię ds. uzależnień i, jako współuzależniona, podejmij terapię.

3

Odp: Nie wiem co robić
Wielokropek napisał/a:
Ewelinaa1234 napisał/a:

(...) Dlaczego jestem taka ofiarą lusu ? Pomozcie

W swej miejscowości znajdź poradnię ds. uzależnień i, jako współuzależniona, podejmij terapię.

To jedyne sensowne rozwiązanie - im szybciej tym lepiej!

4

Odp: Nie wiem co robić

O jego ojcu nie musisz wspominać, ale  wymagać, żeby nie pił już tak, tylko wtedy jak jest trzeźwy.

Lubi alko jak słodkie mleko i raczej nic nie zrobisz.

Dla pocieszenia powiem Ci, że znam przypadek  takiego weekendowego picia, żona to tolerowała, nawet traktowała z humoren, tak jakby ją to nie ruszało, może doszła do wniosku, że to walka z wiatrakami.
W pozostałe dni tygodnia prowadzi/ł firmę, dobrze prosperuje, jest dobrym mężem, teraz jest koło 50- tki, mniej ponoć pije, bo z ciśnieniem ma problem.

Nie wiem jak będzie u Ciebie, ale może olej to jego picie i zobacz jak się będziesz czuła, czy dasz radę zaakceptować i czy się nie rozciągnie to picie na inne dni tygodnia.

Inaczej tylko rozwód, bo on nie zrezygnuje z picia.

5 Ostatnio edytowany przez blueangel (2022-05-17 20:11:35)

Odp: Nie wiem co robić

jesli od niego odejdziesz to twoje zarobki+dzieci, wiec conajmniej 2x500+ i alimenty. rozejrzyj sie za jakims malym mieszkankiem. ja bym sie przeszla do adwokata po porade. sprobuj zbierac jakied dowody na przemoc fizyczna/psychiczna. moze jest jakis Dom Milosierdzia w twoim miescie, gdzie moglabys przejsciowo zamieszkac? masz moze rodzicow, ktorzy mogliby ci pomoc?

6 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2022-05-17 20:36:51)

Odp: Nie wiem co robić
Ewelinaa1234 napisał/a:

. Tylko, że problem się powtarza, mam nadzieję że jest coraz gorzej, a on chyba wie że ja nigdy nie odejdę i można mnie traktować tak jak nie inaczej... Dlaczego jestem taka ofiarą lusu ?

.. Na własne życzenie? Nie mam dla ciebie dobrych wiadomości, bo to jak się wpakowałas w życiu będzie od ciebie wymagalo teraz wiele pracy i wysiłku, żeby wyjść na prostą. 
1. Pracujesz i malo zarabiasz, dlaczego? Dlaczego się tak "opuściłaś "? Co spowodowalo, że tak odstajesz od zarobków męża?  Dlaczego dałaś się sprowadzić do roli matki, żony, sprzątaczki i tak naprawdę nic nie znaczącej persony w domu?
2. Dlaczego facet robi ci siniaki a ty z tym nic nie robisz? Byłas to gdzieś zgłosić? Został po tym jakiś ślad, czy po prostu pochlipałaś w poduszkę i dałas sobie spokój?
3. Dlaczego godzisz się na tak paskudne traktowanie, z czym ty sama masz problem i jakie wzorce wyniosłas z domu?

Jak z tego wyjść? Przede wszystkim kasa. Przestan się zajmować domem i dziećmi a zajmij się sobą, swoim wykształceniem i tym, żeby zarabiać więcej. Zapisz się na jakieś kursy a najlepiej na studia które po ich skonczeniu pozwolą ci lepiej zarabiać. Rozejrzyj się za lepiej płatną pracą już teraz i niech dziećmi w połowie zajmie się mąż, będzie miał mniej czasu na chlanie. Kiedy zaczniesz lepiej zarabiać, to wtedy się "ogarniesz" i zobaczysz co możesz dla siebie jeszcze zrobić. Do tego czasu sorry że to powiem, ale masz niewielkie szanse na poprawę waszego małżeństwa.  Chyba że mąż jakimś cudem przestanie chlać, ale ja w to osobiście nie wierzę. On nie ma motywacji, no bo co niby ty możesz mu zrobić? On się czuje jak pan na włościach, rządzi niepodzielnie i czas go z tego tronu zrzucić, nawet niech go trochę zaboli.

7

Odp: Nie wiem co robić

Nie jesteś ofiarą losu. Wiele kobiet ma słabość do alkoholików, przemocowców, czy manipulantów.

8

Odp: Nie wiem co robić
Ewelinaa1234 napisał/a:

Przy ostatniej kłótni powiedział, że jak jeszcze raz wspomnę jego ojca "jebnie mi". Powidziałam, żeby to zrobił. Mam siniaka na ręce. Proszę o poradę. Kocham go, nie potrafię sobie wyobrazić rozstania.

Zrobiłaś najgłupszą rzecz na świecie,dając pozwolenie na przemoc. Praktycznie prosząc się o nią.
Pierwsza zasada to nigdy, przenigdy nie dopuszczać do sytuacji, gdy w nerwach dojdzie do rękoczynów. Jak raz ręka poleci, to potem jest łatwiej.
Nigdy nie nakręcaj nerwowych sytuacji, zwłaszcza jak mąż jest pod wpływem alkoholu. Rozmowy w takim stanie mijają się z celem.
Rozmawia się gdy wytrzeźwieje.

Mamy dzieci, mąż pomaga w domu, jeździliśmy w dni wolne od pracy na wycieczki, czasem się kłóciliśmy a czasem po prostu żyliśmy ,"razem".

Mąż w ciągu tygodnia jest naprawdę w porządku, nigdy nie zdarzyło mu się mnie obrazić. Opowiada co było w pracy, zresztą dużo pracuje, więc mało się widujemy.

Czyli baza jest dobra, jest na czym budować. Natomiast w wolne dni nie wie czym się zając i topi nijakie życie w alkoholu. Nad tym trzeba popracować i jak najszybciej to zmienić. Nie rozmawiaj z nim o piciu tylko o sposobie na dobre i ciekawe spędzanie weekendów.

Nigdy nie czułam się doceniana, fajna, ładna, kobieca

Czuje się najgorsza, nie pożyteczna do niczego nie nadająca. Gruba, brzydka i nie chciana.

Tak naprawdę to Ty masz problem ze sobą. To samo się nie zmieni. Powinnaś się zabrać za siebie dla własnego dobra i popracować nad własnym wyglądem. Dopóki sama sobie nie będziesz się podobać nie poczujesz się lepiej.
Mam wrażenie, że wpadliście w jakiś marazm.  On zaczyna pić a Ty nie wiesz co z sobą zrobić.
Może zacznij od pracy nad własnym wyglądem, jak sama poczujesz się atrakcyjna na pewno zmienisz nastawienie do życia smile

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024