Zdarzylo wam sie wrocic do bylego/bylej? utrzymujecie kontakt? kolegujecie sie?
Ja nie utrzymuje zadnych kontaktow z bylymi. Naczytalam sie w swoim zyciu na forach natomiast, ze ktos wchodzil w relacje, ale traktujac ja jako plaster, ba nawet w zwiazek, ale o czasie zrywal twierdzac, ze zawsze kochal byla.
Raczej nie grozi mi byc zazdrosna o byla, ale ze nie utrzymuje takich kontaktow nie wiem, co jest normalne, a co mogloby oznaczac, ze jest sie czym martwic.
Nie widzialabym np nic zlego w skladaniu sobie zyczen bozonarodzeniowych, ale lajk co drugiego posta na fejsie juz by we mnie zasial watpliwosci. ze swoim facetem jeszcze mozna by porozmawiac, ale co jesli to jego byla wlasnie mu sie w ten sposob ciagle przypomina? przeciez na nia nie mam wplywu, a wzbudzaloby we mnie eatpliwosci.
Inny aspekt to jak czesto wspominanie o bylej/bylym jest normalne
a co wedlug was jest norma, a czego nie potrafilibyscie zaakeptowac badz moze byc czerwona lampka?