Witam, chciałbym prosić o pomoc szczególnie kobiety. Mianowicie jestem z moją dziewczyną już od 8 miesięcy, pierwsze 3 miesiące były wspaniałe, widywaliśmy się codziennie i tak dalej, ale to nie o tym. Od miesiąca zaczęła poświęcać więcej czasu znajomym i widzieliśmy się może 10 razy? przed tym mieliśmy 2 dość ciężkie kłótnie i można powiedzieć, że się "rozstaliśmy". W tych kłótniach poszło o to, że mnie okłamywała, dodam również, że gdy się kłócimy szybko się denerwuję i nie panuję nad tym co mówię/piszę i słabo to wygląda. Wracając do tematu, zaczęła poświęcać więcej czasu znajomym od tamtych kłótni, ewentualnie czasem popisaliśmy i się spotkaliśmy i na tym się to kończyło. Ostatnio też się pokłóciliśmy przez moją zazdrość o znajomych. Podczas tej kłótni napisałem kilka ciężkich słów z których nie jestem dumny i nie mam ochoty ich tutaj wymieniać. Oczywiście okazałem skruchę, przepraszałem ją i obiecałem poprawę, ale po tej kłótni kontakt całkowicie się urwał. Ostatnio jej powiedziałem, że boli mnie to wszystko i to że poświęca czas tylko znajomym i dalej jest bez zmian. Dzisiaj pisaliśmy o tym wszystkim, napisała, że znajomi nigdy nie byli dla niej ważniejsi i że to ja nadal jestem najważniejszy, ale ciężko jej teraz o jakikolwiek kontakt ze mną i że potrzebuje czasu. Dodam, że ona ma depresję i zawsze miała ode mnie wsparcie w każdej chwili, jednym słowem miała wszystko czego potrzebowała. Gdzie popełniłem błąd? Da się to wszystko jeszcze naprawić? Proszę o rady co mógłbym zrobić, aby poświęcała mi więcej uwagi/czasu i żeby wróciło to wszystko do normy. Nie ukrywa, że chciałbym aby panie napisały jak to wygląda z waszej strony. Bardzo mi przykro przez tą całą sytuację, bo bardzo ją kocham i nie chciałbym jej stracić. Jeśli to ważne to mamy po 20 lat.
2 2021-01-02 01:03:21 Ostatnio edytowany przez Bullinka (2021-01-02 01:04:26)
. Dodam, że ona ma depresję i zawsze miała ode mnie wsparcie w każdej chwili, jednym słowem miała wszystko czego potrzebowała. Gdzie popełniłem błąd? Da się to wszystko jeszcze naprawić? Proszę o rady co mógłbym zrobić, aby poświęcała mi więcej uwagi/czasu i żeby wróciło to wszystko do normy. Nie ukrywa, że chciałbym aby panie napisały jak to wygląda z waszej strony. Bardzo mi przykro przez tą całą sytuację, bo bardzo ją kocham i nie chciałbym jej stracić. Jeśli to ważne to mamy po 20 lat.
Nie miala wszystkiego czego potrzebowala.
Nie jest ciebie pewna, bo w tej chwli mowisz jedno po to by w innej powiedziec cos innego. Nie jestes stabilny.
Mowisz, ze jestes zazdrosny o znajomych. Nie jestes jedyna istota w jej zyciu aby musiala spedzac z toba 24/7.
Twoje wybuchy i niekontrolowane informacje nie pomagaja ani w waszej relacji ani w jej chorobie.
Wasz zwiazek to rollercoaster i nie daje poczucia stalosci.
Postepujac jak postepujesz za chwile ja stracisz o ile juz to sie nie stalo.
Nie odzyskiwać.
To był krótki związek, zepsul się, nie pasowaliście do siebie, zerwaliście. Zaakceptuj to po prostu.
Zamiast normalnie rozmawiać kłócicie się, gdzie Ty rzucasz "ciężkie słowa" i liczysz, że przeprosiny powinny załatwić sprawę.
Jesteś zazdrosny, zaborczy.
Najwyraźniej nie ma ochoty spędzać każdego dnia z Tobą. Chce mieć znajomych, może jeszcze jakieś aktywności i dla mnie to normalne.
Też bym nie chciała by ktoś wymagał ode mnie porzucenia wszystkiego i zajmowania się jego osobą cały czas. By ktoś fundował mi "jazdy emocjonalne". Takie ciężkie słowa trudno się też zapomina. Następnym razem jak się wkurzysz to zawieś rozmowę, idź na spacer i kontynuuj rozmowę jak emocje opadną.
Grzegorzu popełniłeś wszystkie tzw. szczeniackie błędy. Ta dziewczyna stała się sensem twojego życia. Traktowałeś ją jak małe dziecko , którym trzeba się ciągle opiekować i nie można z oka spuścić. Nie panujesz nad sobą i masz niskie poczucie własnej wartości.
To wszystko trzeba przeanalizować, bo każdy się zgodzi i chyba sam to widzisz, jesteś nieatrakcyjny i męczący.
Padło tutaj sporo przykrych słów w Twoim kierunku Autorze, ale jest w nich sporo prawdy. Jesteście bardzo młodzi. Trudno wymagać od Ciebie dojrzałości, ale musisz sobie zdać sprawę, że bardzo przytloczyles swoją osobą ta dziewczynę. Musisz złapać dystans. Jeśli chcesz ja odzyskać przystań na jej warunki. Ona potrzebuje oddechu. Czas pokarze czy macie jeszcze szanse coś stworzyć. Głowa do góry, powodzenia
Podczas tej kłótni napisałem kilka ciężkich słów z których nie jestem dumny i nie mam ochoty ich tutaj wymieniać.
Zapamietaj, że kobiety są o wiele bardziej emocjonalne od nas.
To co po nas spływa jak po kaczce kobietę potrafi bardzo mocno zranić.
"Słowa potrafią bardziej ranić niż czyny"
Zapamietaj, że kobiety są o wiele bardziej emocjonalne od nas.
To co po nas spływa jak po kaczce kobietę potrafi bardzo mocno zranić.
Jeśli mamy iść ogólnikami, to tez są bardziej odporne psychicznie. ![]()
Ein napisał/a:Zapamietaj, że kobiety są o wiele bardziej emocjonalne od nas.
To co po nas spływa jak po kaczce kobietę potrafi bardzo mocno zranić.Jeśli mamy iść ogólnikami, to tez są bardziej odporne psychicznie.
Trochę jedno zaprzecza drugiemu ale ja się nie znam ![]()
10 2021-01-02 20:52:00 Ostatnio edytowany przez Bullinka (2021-01-02 20:52:48)
Ja pogodze i prego i Ein... Oboje macie troche racji...
Najwazniejsza to: "słow raz wypowiedzianych nie mozna juz cofnac"...
Owe slowa zapadaja w nas, w nasza psychike, obraz naszego faceta i wplywaja na wszystko co dotyczy relacji z owym facetem.
Potrafia swoja moca zabic wszystkie nasze uczucia a nawet gorzej...potrafimy odejsc kochajac, bo patrzac na naszego mezczyzne slyszymy jak dudnia nam te slowa w uszach.