online w dobie pandemii - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1

Temat: online w dobie pandemii

Mam wrażenie, że świat wariuje w sieci. Ciekawa jestem waszych spostrzeżeń.

Wiadomo, wielu nie może pracować, więc próbuje coś robić w sieci. W efekcie - robi się mega śmietnik, wybranie czegoś wartościowego graniczy z cudem. Ostatnio rozmawiałam z moją koleżanką, która działa artystycznie, powiedziała, że ciężko się przebić, bo jest tak dużo różnych materiałów publikowanych w sieci, że trafia się raptem do małego grona osób. OK, rozumiem konkurencja.

... chociaż trochę nie rozumiem. Wcześniej słowo konkurencja kojarzyło mi się z rywalizacją - równy z równym. Teraz oglądasz ładną "reklamę" (w różnych postaciach, najmniej w takiej klasycznej, częściej jest to jakiś "szemrany marketing"), dużo achów i ochów... i rozczarowanie sad
Ostatnio oglądałam końcówkę (i tak za długo!) webinaru, gdzie kobieta, co drugie zdanie podkreślała jak wartościowy jest czas! dała fajne porównanie do filmu "Wyścig z czasem", (w filmie ludzie płacili za wszystko czasem swojego życia). Ten jej długi wstęp miał doprowadzić do złotych myśli dot. zarządzania własnymi finansami. Dziewczyna przez długi czas nie mogła spłacić kart kredytowych, aż zaczęła analizować na co jej idzie kasa, gdy sobie podliczyła te wszystkie "kawki", super okazyjne promocje na tysięczną kieckę, itp. to nagle odkryła ile kasy może zaoszczędzić! Wniosek - wystarczy przestać być bezmyślnym, by dojść do bogactwa? szok big_smile

Na co ostatnio straciliście czas w sieci? co was zirytowało? zniesmaczyło?

"Kobiety, nie jesteście centrum rehabilitacyjnym dla źle wychowanych mężczyzn. To nie wasze zadanie zmieniać ich, wychowywać czy im matkować. Potrzebujecie partnera, a nie projektu." J. Roberts
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: online w dobie pandemii
Averyl napisał/a:

Na co ostatnio straciliście czas w sieci? co was zirytowało? zniesmaczyło?

Źle to zabrzmi, ale mam ostatnio wrażenie, że marnuję czas na tym forum :-/ Już tak wcześniej miałam, więc możliwe, że mi przejdzie :-D
A zniesmacza mnie to, jak bardzo w związku z powyższym zrobiłam się cyniczna i nieżyczliwa oraz zupełnie zatraciłam (mam nadzieję, że chwilowo) sens budowania mostów <metafora>

3

Odp: online w dobie pandemii
Averyl napisał/a:

Mam wrażenie, że świat wariuje w sieci. Ciekawa jestem waszych spostrzeżeń.

Wiadomo, wielu nie może pracować, więc próbuje coś robić w sieci. W efekcie - robi się mega śmietnik, wybranie czegoś wartościowego graniczy z cudem. Ostatnio rozmawiałam z moją koleżanką, która działa artystycznie, powiedziała, że ciężko się przebić, bo jest tak dużo różnych materiałów publikowanych w sieci, że trafia się raptem do małego grona osób. OK, rozumiem konkurencja.

Na co ostatnio straciliście czas w sieci? co was zirytowało? zniesmaczyło?

Przecież tak zawsze było. Sieć zawsze była zawalona masą rzeczy i zawsze ciężko było się wybić. Ja piekę ciasta, ciastka, muffinki. Robię naprawdę genialne rzeczy, zawsze wszystkim smakuje, noszę na imprezy to schodzą jako pierwsze, a znajomi jeszcze pytają czy upiekę coś na następny raz.
I co z tego, skoro jedyne co za tym idzie to moja satysfakcja, bo tak naprawdę mega ciężko się przebić poza grono rodzina/znajomi. Do tej pory zamówienie na upieczenie czegoś komuś miałam raz.
Musiałabym wyjść z ostrym marketingiem, a tego nie lubię. Uważam, że dobry produkt obroni się sam. Mój się broni lajkami big_smile a za lajkami nic, więc w końcu pewnie będę musiała zacząć robić w sieci pieczeniowe pogadanki, żeby mieć jakiś feedback od ludzi.

Lubię piec, staram się testować jeden nowy przepis w tygodniu, ale koszta składników powoli mnie pokonują.

A co do tracenia czasu to ja niezmiennie spędzam czas na oglądaniu ubrań na stronach sklepów big_smile nic nie kupuję i nic nie kupię, bo Home Office i po prostu się nie opłaca, po co tracić kasę, skoro i tak po domu chodzę w dresie, a na dodatek chudnę, więc mam świadomość, że daną rzecz za kilka miesięcy będę musiała komuś oddać/odsprzedać.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

4

Odp: online w dobie pandemii

"Na co ostatnio straciliście czas w sieci?"
Na facebooka i fora (ostatnio to). Brakuje mi kontaktów z ludźmi, emocji i w taki chyba nie najlepszy sposób sobie rekompensuję.
Czasem też na przetrząsanie internetu w poszukiwaniu rzeczy, której potrzebuję. Chyba trochę za dużo czasu mi to zabiera.
Na czytanie mało przydatnych artykułów w sieci, ostatnio rzadko.

Co do publikowania rzeczy w sieci - jakiś czas temu było na pewno dużo łatwiej, teraz jest takie podejście, że jak nawet niewiele wiesz to zalecają publikować, by się nauczyć na tym oraz zaistnieć. Jest dużo treści, różnej wartości.

Ostatnio znany mi, popularny w  środowisku tancerzy didżej próbował zaistnieć w sieci i też był bardzo rozczarowany jak jest ciężko zebrać sensowną grupę słuchaczy, coś na tym zarobić (choćby na sprzęt i opłacenie konta na platformie). A robi fajne audycje na żywo na temat muzyki kubańskiej.

Inna rzecz to różnego rodzaju coache w sieci. Radzę uważać, czasem ludzie zupełnie bez pojęcia (akurat też znam taką osobę, na szczęście się nie przebiła na razie). Nie neguję jednak, że mogą być osoby, które nazywają się coachami i mają jakieś wartościowe treści do przekazania, ale dobrze być selektywnym.

5

Odp: online w dobie pandemii

Aniuu1 - zgadzam się z tobą.
Internet nie służy tylko do handlu. Czasem jestem zdegustowana, jak jakieś portale, blogi, które lubiłam zamieniają się w sklepy, zamiast np. fajnych relacji z podróży, co chwilę dostaję jakieś powiadomienie, że mogłabym kupić ich kalendarz, kubek, cokolwiek. Nie ma sprawy, mogę wspierać te osoby, które znalazły się w trudnej sytuacji i zostały życiowo zmuszone do takiej formy zarabiania, ale coraz częściej łapię się na tym, że ilość treści wartościowych, do "wciskania" śmieci jest niewłaściwa, że coraz trudniej znaleźć wartościowych ludzi, którzy na czymś się znają, mają coś ciekawego do powiedzenia na temat, a nie tylko wielkie ego sad

"Kobiety, nie jesteście centrum rehabilitacyjnym dla źle wychowanych mężczyzn. To nie wasze zadanie zmieniać ich, wychowywać czy im matkować. Potrzebujecie partnera, a nie projektu." J. Roberts

6

Odp: online w dobie pandemii

Zapisałem się do Netflixa. Kilkanaście seriali tasiemców oglądanych czasem do drugiej w nocy. Dziś trzeci sezon Z Nation. Taki na czasie wink
Wróciłem do grania w sieci - World of tanks. To akurat nie do końca relaksuje.
Na szczęście pracuję normalnie i tak też widuję się z ludźmi. Na szczęście mam gdzie łazić i jeździć na rowerze. Jako jedyny w domu opuszczający go na pół dnia do roboty mam też ochotę opuszczać go na rower itp. Reszta siedzi w domu. Dzieci nauka zdalna i na okrągło rypanie w gry.

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

7 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2020-11-18 17:12:24)

Odp: online w dobie pandemii

W sieci jest ten myk że nie zawsze do końca robisz to co chcesz , wymienisz myśli niekoniecznie z tymi z ktorymi warto i niektórzy potrafią okraść innych z energii.
W realu to bardziej intencjonalne jest.
Więc trzeba selekcjonować aktywność  i jej formę.
Akurat że sztuką najmniejszy problem. Jak się nie podoba coś łatwo zrobić stop.

A słowa same jak motyle sfruwają z warg i lecą w mrok. Któż nam wesołą piosnkę przysłał, Choć mgła i rzeką płynie kra? Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra! Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra!

8

Odp: online w dobie pandemii

Ja straciłam czas na czytanie różnych wątków na fb dotyczących pandemii, wyborów, trybunału konstytucyjnego, aborcji... Mam wrażenie, że te tematy wyskakiwały wręcz z lodówki i nie mogłam przebić się do innych treści, ale też łatwo się zahaczam, wsiąkam i niestety poświęciłam godziny na czytanie opinii losowych ludzi w internecie, aż w końcu poczułam się tak przytłoczona wszechobecną negatywnością, że się z tego bagna wypisałam. Po dłuższej przerwie już normalnie docieram do ciekawych rzeczy, ale stracone godziny nie wrócą.

If you can be anything, be kind.

9 Ostatnio edytowany przez paslawek (2020-11-18 17:44:14)

Odp: online w dobie pandemii

Właściwie to u mnie się niewiele zmieniło z powodu pandemii .Sieć to raczej zawsze dla mnie była skarbnica i szrot jednocześnie .
A jeżeli o forum netkobiety chodzi to jak byłem smile "o krok od uzależnienia tak jestem" i żyje iluzją tego że mam nad tym kontrolę smile miewam czasem przesyt,ale szybko mi przechodzi,może koniecznym być sięgnięcie dna big_smile
na innych forach jakoś nie udzielam się więcej, podobnie z mediami społecznościowymi ,mniej gadam z ludźmi na żywo, przez telefon tyle samo co zawsze.

Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło

10

Odp: online w dobie pandemii

No właśnie się zastanawiam czy to uzależnienie, ale chyba za szybko ;-) Poza tym jak mam więcej kontaktu z ludźmi na żywo, to nie mam potrzeby by dyskutować w sieci o sprawach obcych ludzi. Ale w obecnych warunkach, nie wychodzi mi kontrolowanie tej aktywności. Chyba będę się musiała postarać o bana :-P
A na fejsbuku, to mam jakieś swoje społeczności tematyczne, ale bardziej dla informacji tam zaglądam. Tylko że kończy się na scrollowaniu walla a czas mija niepostrzeżenie.
Informacje, opinie ze świata na kontrowersyjne tematy sobie dozuję :-P Już kilka lat temu doszłam do tego, że jak będę to czytać, to w Polsce nie dam rady wytrzymać :-D Czas spędzony za granicą pozwolił mi nabrać dystansu do tego co tu się dzieje.

11

Odp: online w dobie pandemii

Wcześniej słowo konkurencja kojarzyło mi się z rywalizacją - równy z równym. Teraz oglądasz ładną "reklamę" (w różnych postaciach, najmniej w takiej klasycznej, częściej jest to jakiś "szemrany marketing"), dużo achów i ochów... i rozczarowanie

I niby jak po "rozczarowaniu" masz zbudować trwałą bazę fanów? wink
Przecież to tak nie działa. Znaczy jak zakładasz sklep online, na spółkę rejestrowaną na Cyprze, żeby sprzedać na europę np.: tandetne ciuch (ale z dobrymi zdjęciami) i do oporu "kręcić" z reklamacjami/zwrotami. tongue
Sporo jest takich firm, a może 1 ale zmienia nazwy big_smile, a ostatecznie za wszystkim stoją jacyś Chińczycy z Hongkongu, więc i tak się nie wykłócisz tongue.   
To przecież i tak 1 osoba może się naciąć tylko raz. Co prawda, potem zmienisz nazwę i jedziesz.

No ale ja nie o tym.
Trwałą bazę fanów... a na to potrzebujesz społecznościówek, aktywnego kontaktu z ludźmi przez np. czat, streamów, regularnego i dobrego jakościowo contentu... i to wszytko przez kupę czasu.
W 2 tygodnie to gwiazdą netu może zostać jaka seksowna laseczka, która głównie sprzedaje wizję siebie samej tongue

12

Odp: online w dobie pandemii
Snake napisał/a:

Wróciłem do grania w sieci - World of tanks. To akurat nie do końca relaksuje.

Nie da rady zczilautować przy tak losowej celności, penetracji i losowych teamach a tym samym małym wpływie pojedynczego gracza na wynik hmm . Najlepiej wspominam początki, lata 2011-2013. Wtedy bywało się w klanach no i atmosfera i klimat były jakieś takie fajniejsze. Obecnie gra jeszcze wisi na dysku, ale nawet klienta nie chce mi się aktualizować. Teraz zaopatrzyłem się w myśliwskiego The Huntera i tu już nie ma losowości, pomidorowych botów ekhm... znaczy słabszych graczy nie ma, jak nie trafię to wiem, że moja wina bo ręka drgnęła, a co ubiję to moje big_smile

"Moja jest tylko racja i to święta racja. Bo nawet jak jest twoja, to moja jest mojsza niż twojsza. Że właśnie moja racja jest racja najmojsza!"

13

Odp: online w dobie pandemii

A ja np. widzę dużo plusów tego "życia online". Nagle okazuje się, ze tak wiele "ważnych spraw" można załatwić przez telefon. Ogólnie dla mnie jest to wszystko proste, sprawne, oszczędzam czas. A jak muszę już iść - tak jak ostatnio do przychodni, żeby lekarz mnie osłuchał - to byłam jedyna osobą. Zero czekania. Lekarz sam po mnie wyszedł big_smile. Później rtg i cyk zero czekania, tylko dwie osoby. Pod względem załatwiania różnych spraw to te rozwiązania online bardzo mi się podobają.

"Bo prawdziwa miłość jest czymś wyjątkowym, zdarza się dwa, może trzy razy na wiek. Poza tym jest próżność lub nuda.? Camus

14

Odp: online w dobie pandemii

Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Praca zdalna ma swoje pozytywy.

[tu był nieregulaminowy link i został usunięty przez moderatora]

15

Odp: online w dobie pandemii
Snake napisał/a:

Zapisałem się do Netflixa. Kilkanaście seriali tasiemców oglądanych czasem do drugiej w nocy. Dziś trzeci sezon Z Nation. Taki na czasie wink
Wróciłem do grania w sieci - World of tanks. To akurat nie do końca relaksuje.
Na szczęście pracuję normalnie i tak też widuję się z ludźmi. Na szczęście mam gdzie łazić i jeździć na rowerze. Jako jedyny w domu opuszczający go na pół dnia do roboty mam też ochotę opuszczać go na rower itp. Reszta siedzi w domu. Dzieci nauka zdalna i na okrągło rypanie w gry.

Wy Facaci to tylko tanki i pociągi. big_smile
No, ale ja też tylko poksy i poksy.
Zakupy w necie gdy czegoś potrzebuję, przeglądanie portali i forów zamiast gazety, różne VOD gdy mam czas, ale nie uważam, że to jakoś zmienia moje codzienne życie. Gorzej chyba z tymi grami u dzieci...
A na TEAMS to ja mam jutro "naukę zdalną". big_smile (Auuudyt... sad ).
Polecam - kabaret Rewers "Zdalna praca domowa" na YT. wink

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018