Jak szóstka w totka - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Jak szóstka w totka

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

Temat: Jak szóstka w totka

Cześć dziewczyny

Z tej strony Magda z Warszawy. Chciałam podzielić się z wami ciekawą historią. Wszystko zaczęło się 3 miesiące temu. Od jakiegoś czasy byłam samotna. Mój poprzedni związek nie był zbyt udany. Okłamywał mnie, dupek. Z nudów postanowiłam poszukać ciekawej znajomości w Internecie. Nie do końca wierzyłam, że coś z tego będzie. I ogólnie się nie pomyliłam. Przysyłali mi różne wiadomości  z dziwnymi propozycjami. Na dodatek także z błędami językowymi. Albo typowa wiadomość - "Hejka, co słychać?" I tyle. Byłam tym wszystkim znudzona i rozczarowana. W końcu postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce i wykonać pierwszy krok. No i natrafiłam na ciekawe ogłoszenie. Przede wszystkim pasowały mi jego wiek, wzrost oraz budowę ciała oraz to, że był z Warszawy. Wysłałam mu wiadomość, żeby coś o sobie napisał. No i w niedługim czasie przysłał odpowiedź. Ma na imię Michał. Pierwsze na co zwróciłam uwagę była forma jego wiadomości. Wszystko było napisane schludnie i z sensem. Panował ład i porządek. Niestety napisał również, że nie jest z miasta, tylko ze wsi z okolic Warszawy. Nie ukrywam, że trochę mnie to zaskoczyło. Nie wiedziałam czego mam się spodziewać. Czy zakończyć znajomość, czy nie? Jednak postanowiłam dać mu szansę, bo w sumie nie miałam nic do stracenia. I tak przez parę tygodni pisaliśmy do siebie. Musze wam przyznać dziewczyny, że mnie zaskakiwał swoją szczerością i poczuciem humoru. Przysłał mi także zdjęcie. Mówię wam niezłe z niego ciacho. Nienaganna sylwetka, a przede wszystkim brak wystającego, obleśnego brzucha. Tego bym nie zniosła. Niestety nawet wśród mężczyzn przed trzydziestką coraz częściej widać problemy z nadwagą. Co się z nimi dzieje? Michał pisał, że uprawia sport. Nie pali oraz nie nadużywa alkoholu. Zaczynało się robić ciekawie. Po miesiącu naszej internetowej znajomości zaprosił mnie do swojego domu na wieś. Nie wiedziałam czego się spodziewać, ale byłam ciekawa jaki jest w realu i pojechałam. Okazało się, że mieszka w malowniczo położonej miejscowości. Lasy, rzeki, teraz także łąki pełne kwiatów. Powietrze takie jakby inne, lepsze. Ma także duży dom, choć potrzebny jest mały remont. Można się przyczepić, że mieszka z rodzicami, ale na wsi tak to wygląda. Zazwyczaj najmłodsze z rodzeństwa przejmuję całe gospodarstwo. Rodziców ma w porządku. Lubią mnie, także to nie problem. Tak sobie różnie myślę. Jakby tak zrobić remont tego domu. Do tego też zagospodarować poddasze. Wydaję mi się, że jest to lepsza opcja niż zaciągnięcie kredytu na mieszkanie. Na 30 lat i to jeszcze w takich niepewnych czasach.  Dużo spacerujemy, bo świetnych, uroczych miejsc jest mnóstwo. Jednak najlepsze zostawiłam sobie na koniec. Pewnie jesteście ciekawe jaki jest w łóżku. Mogę powiedzieć, że jest cudownie. Zawsze zaczyna od doskonałej gry wstępnej. I co najważniejsze lubi minetkę. Kolejnym jego plusem jest to, że może kilka razy na dzień, a nawet pod rząd. Czy mogłam trafić lepiej? Chyba szóstka w totka by mnie tak nie cieszyła. Wydaję mi się, że będzie to coś poważnego. Mam dla was radę dziewczyny. Czasami zwykły, niepozorny chłopak może okazać się niesamowity. Niech moja historia będzie dla was inspiracją.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak szóstka w totka
Madzia2519 napisał/a:

Cześć dziewczyny

Z tej strony Magda z Warszawy. Chciałam podzielić się z wami ciekawą historią. Wszystko zaczęło się 3 miesiące temu. Od jakiegoś czasy byłam samotna. Mój poprzedni związek nie był zbyt udany. Okłamywał mnie, dupek. Z nudów postanowiłam poszukać ciekawej znajomości w Internecie. Nie do końca wierzyłam, że coś z tego będzie. I ogólnie się nie pomyliłam. Przysyłali mi różne wiadomości  z dziwnymi propozycjami. Na dodatek także z błędami językowymi. Albo typowa wiadomość - "Hejka, co słychać?" I tyle. Byłam tym wszystkim znudzona i rozczarowana. W końcu postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce i wykonać pierwszy krok. No i natrafiłam na ciekawe ogłoszenie. Przede wszystkim pasowały mi jego wiek, wzrost oraz budowę ciała oraz to, że był z Warszawy. Wysłałam mu wiadomość, żeby coś o sobie napisał. No i w niedługim czasie przysłał odpowiedź. Ma na imię Michał. Pierwsze na co zwróciłam uwagę była forma jego wiadomości. Wszystko było napisane schludnie i z sensem. Panował ład i porządek. Niestety napisał również, że nie jest z miasta, tylko ze wsi z okolic Warszawy. Nie ukrywam, że trochę mnie to zaskoczyło. Nie wiedziałam czego mam się spodziewać. Czy zakończyć znajomość, czy nie? Jednak postanowiłam dać mu szansę, bo w sumie nie miałam nic do stracenia. I tak przez parę tygodni pisaliśmy do siebie. Musze wam przyznać dziewczyny, że mnie zaskakiwał swoją szczerością i poczuciem humoru. Przysłał mi także zdjęcie. Mówię wam niezłe z niego ciacho. Nienaganna sylwetka, a przede wszystkim brak wystającego, obleśnego brzucha. Tego bym nie zniosła. Niestety nawet wśród mężczyzn przed trzydziestką coraz częściej widać problemy z nadwagą. Co się z nimi dzieje? Michał pisał, że uprawia sport. Nie pali oraz nie nadużywa alkoholu. Zaczynało się robić ciekawie. Po miesiącu naszej internetowej znajomości zaprosił mnie do swojego domu na wieś. Nie wiedziałam czego się spodziewać, ale byłam ciekawa jaki jest w realu i pojechałam. Okazało się, że mieszka w malowniczo położonej miejscowości. Lasy, rzeki, teraz także łąki pełne kwiatów. Powietrze takie jakby inne, lepsze. Ma także duży dom, choć potrzebny jest mały remont. Można się przyczepić, że mieszka z rodzicami, ale na wsi tak to wygląda. Zazwyczaj najmłodsze z rodzeństwa przejmuję całe gospodarstwo. Rodziców ma w porządku. Lubią mnie, także to nie problem. Tak sobie różnie myślę. Jakby tak zrobić remont tego domu. Do tego też zagospodarować poddasze. Wydaję mi się, że jest to lepsza opcja niż zaciągnięcie kredytu na mieszkanie. Na 30 lat i to jeszcze w takich niepewnych czasach.  Dużo spacerujemy, bo świetnych, uroczych miejsc jest mnóstwo. Jednak najlepsze zostawiłam sobie na koniec. Pewnie jesteście ciekawe jaki jest w łóżku. Mogę powiedzieć, że jest cudownie. Zawsze zaczyna od doskonałej gry wstępnej. I co najważniejsze lubi minetkę. Kolejnym jego plusem jest to, że może kilka razy na dzień, a nawet pod rząd. Czy mogłam trafić lepiej? Chyba szóstka w totka by mnie tak nie cieszyła. Wydaję mi się, że będzie to coś poważnego. Mam dla was radę dziewczyny. Czasami zwykły, niepozorny chłopak może okazać się niesamowity. Niech moja historia będzie dla was inspiracją.

Rozbroiłaś mnie - znacie się raptem trzy miesiące, a Ty już urządzasz się w jego domu big_smile.
Zresztą w kilku innych miejscach swojego posta także mnie rozbroiłaś.

P.S.
Tak szczerze, to zupełnie nie byłam ciekawa jaki jest w łóżku cool.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

3

Odp: Jak szóstka w totka

Czy zastanawiałaś się co ty tam będziesz robić /oprócz tego remontu i spacerów smile/ ?
Będziesz pomagać w gospodarstwie czy dojeżdżać do pracy?
Czy wzięłaś pod uwagę, że mieszkanie z teściami to obowiązek opieki nad nimi gdy się zestarzeją, zachorują?
A co z jego rodzeństwem? Czy nie będą zjeżdżać na weekendy, święta i wakacje całą gromadą i będziesz zobowiązana do usługiwania im, gotowania, sprzątania po nich? Potrafisz to zaakceptować?

To w końcu on jest "ciacho" czy zwyczajny, niepozorny?

Jedna czy dwie wizyty na wsi jako gość może dać taką nierealną wizję bajki.
A życie na wsi na dodatek z teściami, pod ich dachem to naprawdę ciężki kawałek chleba.
Było tu sporo wątków dziewczyn, którym ta szóstka zamieniła się co najwyżej na trójkę.

Owszem, zdarzają się wyjątki. jednak naprawdę bardzo rzadko.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

4

Odp: Jak szóstka w totka

Urok poszukiwania partnera przez Internet: kobieta wybiera faceta jak towar z półki, najpierw sprawdzenie czy wymagania się zgadzają, odkreślanie po kolei kolejnych "warunków", które pasują bądź nie. Wspomnienie o wstręcie do wystającego brzucha już mi daje do myślenia. A do tego po 3 miesiącach(!) znajomości  dalekosiężne plany życiowe, i zaraz pewnie będzie wizja ślubu i liczby dzieci w związku.

Urok portali randkowych i XXI wieku...

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

5

Odp: Jak szóstka w totka
bagienni_k napisał/a:

Urok poszukiwania partnera przez Internet: kobieta wybiera faceta jak towar z półki, najpierw sprawdzenie czy wymagania się zgadzają, odkreślanie po kolei kolejnych "warunków", które pasują bądź nie. Wspomnienie o wstręcie do wystającego brzucha już mi daje do myślenia. A do tego po 3 miesiącach(!) znajomości  dalekosiężne plany życiowe, i zaraz pewnie będzie wizja ślubu i liczby dzieci w związku.

Urok portali randkowych i XXI wieku...

Dzieci będzie dużo bo on "może kilka razy na dzień a nawet pod rząd". smile

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

6

Odp: Jak szóstka w totka

To prawda, bardzo to materialistycznie wygląda, a do tego jak bajka. Tylko, że dużo tu sprzeczności i chciejstwa Autorki np. opis Adonisa, a potem stwierdzenie - niepozorny chłopak. Czy urządzanie domu, już po kilku spotkaniach i pierwszej wizycie w jego? domostwie.
No cóż każdemu wolno marzyć. Niestety ta wredna rzeczywistość, wszystko zweryfikuje.

7

Odp: Jak szóstka w totka

Bardzo ciekawa opowieść.

KONIEC.

8

Odp: Jak szóstka w totka

no niesamowite... minetkę lubi.  A zna któraś takiego, co nie lubi? ;-)

9

Odp: Jak szóstka w totka
adiafora napisał/a:

no niesamowite... minetkę lubi.  A zna któraś takiego, co nie lubi? ;-)

Ja znam, Mąż mojej koleżanki z pracy. Gdy kiedyś chciała to delikatnie zainicjować bo nie osiąga orgazmu podczas klasycznego stosunku to uznał to za "dewiacje zboczeńców".

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

10 Ostatnio edytowany przez adiafora (2020-05-29 21:22:47)

Odp: Jak szóstka w totka
Kleoma napisał/a:
adiafora napisał/a:

no niesamowite... minetkę lubi.  A zna któraś takiego, co nie lubi? ;-)

Ja znam, Mąż mojej koleżanki z pracy. Gdy kiedyś chciała to delikatnie zainicjować bo nie osiąga orgazmu podczas klasycznego stosunku to uznał to za "dewiacje zboczeńców".

auć, ostry argument ;-)
Kondolencje dla koleżanki, choć sama sobie takiego pana na męża wybrała.

p.s może trochę przesadziłam z poprzednim postem. Nie wszyscy muszą wszystko lubić. Ludzie są przecież różni. Choć przyznam, nie miałam nigdy do czynienia z  mężczyzną, który by tego nie lubił. Częściej to kobiety mają opory przed tego typu pieszczotami.

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Jak szóstka w totka

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018