Mam dość długo problemy z okaleczaniem swojego ciała, czuje jakbym była od tego uzależniona ciągle mam myśli aby jakoś siebie ukarać, nie wiem co w tej sprawie mogę zrobić aby zaprzestać, pójść i porozmawiać z psychologiem lub terapeutą czy raczej to nic nie da?
Mam dość długo problemy z okaleczaniem swojego ciała, czuje jakbym była od tego uzależniona ciągle mam myśli aby jakoś siebie ukarać, nie wiem co w tej sprawie mogę zrobić aby zaprzestać, pójść i porozmawiać z psychologiem lub terapeutą czy raczej to nic nie da?
Samookaleczenia, to objaw kłopotów ze zrozumieniem samej/samego siebie. I robienia na złość bliskim.
Nie wiem, z czego to może wynikać, ale sądzę, że psychiatra (psycholog przy tym) może pomóc.
Skąd się wzięło Twoje poczucie winy? Czy czujesz się kimś gorszym niż inni? Czy zostałaś w jakiś sposób ciężko skrzywdzona? Może odtrącona?
Raczej nie chodzi mi o robienie na złość bliskim. Czuje się niestety gorsza od innych poprzez moją samoocenę. Miałam kilka problemów przez które właśnie to zapoczątkowało się.
Potrzebujesz na sto procent psychologa albo nawet psychiatry, tu nie ma sie nad czym zastanawiac nawet.
z czymś takim idź to psychiatry, a nie psychologa, podstawą jest lekarz a nie psycholog
Raczej nie chodzi mi o robienie na złość bliskim. Czuje się niestety gorsza od innych poprzez moją samoocenę. Miałam kilka problemów przez które właśnie to zapoczątkowało się.
Kup sobie dużego misia i go tnij. Po co niszczyć sobie własną skórę.