Neutralność światopoglądowa państwa - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Neutralność światopoglądowa państwa

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

Temat: Neutralność światopoglądowa państwa

Ciekaw jestem Waszej opinii na temat postulowania przez niektóre kręgi neutralności światopoglądowej państwa. Czy uważacie np. że to nie do pomyślenia, albo że wnoszący o to sami tak naprawdę nie wiedzą, co głoszą. A może to słuszna idea i kwestia ta już dawno powinna zostać rozwiązana?

"Moja jest tylko racja, i to święta racja. Bo nawet jak jest twoja, to moja jest mojsza niż twojsza. Że właśnie moja racja jest racja najmojsza!"

2

Odp: Neutralność światopoglądowa państwa
Belzebiusz napisał/a:

Ciekaw jestem Waszej opinii na temat postulowania przez niektóre kręgi neutralności światopoglądowej państwa. Czy uważacie np. że to nie do pomyślenia, albo że wnoszący o to sami tak naprawdę nie wiedzą, co głoszą. A może to słuszna idea i kwestia ta już dawno powinna zostać rozwiązana?

To jest bardziej fantazja niz rzeczywistosc. Rzadzacy to ludzie i zawsze beda mieli jakies swiatopoglady, a jak ktos ma jakies ideologie w sobie to bedzie sie grupowal z innymi podobnymi i ludzie beda glosowac na tych co ich najbardziej odzwierciedlaja.

'To go back, you must go through yourself, and that way no man can show another.'

3

Odp: Neutralność światopoglądowa państwa

Ja myślę, że to nierealne.
Po pierwsze przez to, co mówi Winter, czyli każdy ma jakiś swój światopogląd i jakieś zasady moralne i takie będzie chciał wprowadzać jako prawo w państwie (ex. zakaz aborcji, in vitro, eutanazja).
Z drugiej strony jeżeli państwo neutralne światopoglądowo miałoby dawać ludziom przestrzeń to wyznawania religii, musiałoby być niesamowicie elastyczne. I państwo i ludzie. Np. wyznawcy katolicyzmu mieliby zagwarantowane wolne w swoje swięta, protestanci w swoje, prawosławni w swoje. To byłoby ciężkie do zrealizowania tak tylko wierząc ludziom, że coś wyznają.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

4

Odp: Neutralność światopoglądowa państwa
Lady Loka napisał/a:

Ja myślę, że to nierealne.
Po pierwsze przez to, co mówi Winter, czyli każdy ma jakiś swój światopogląd i jakieś zasady moralne i takie będzie chciał wprowadzać jako prawo w państwie (ex. zakaz aborcji, in vitro, eutanazja).
Z drugiej strony jeżeli państwo neutralne światopoglądowo miałoby dawać ludziom przestrzeń to wyznawania religii, musiałoby być niesamowicie elastyczne. I państwo i ludzie. Np. wyznawcy katolicyzmu mieliby zagwarantowane wolne w swoje swięta, protestanci w swoje, prawosławni w swoje. To byłoby ciężkie do zrealizowania tak tylko wierząc ludziom, że coś wyznają.

Państwo neutralne światopoglądowo nie istnieje i zapewne nigdy się nie pojawi.
Za to kwestię dni wolnych w święta można bardzo łatwo rozwiązać. Wystarczy zlikwidować święta państwowe i dać ludziom dodatkowo 10 dni urlopu. I te dziesięć dni to byłby urlop który pracodawca, po zaplanowaniu na początku roku, musiałby dać pracownikowi w wybranym przez niego terminie. Załatwiamy od razu wszystkie religie.
Ale, jak to już było wspomniane, przez osobiste wierzenia i zabobony rządzących nie ma szans na tą neutralność. A i społeczeństwo nie jest chyba na to gotowe. Każdy oczekuje od państwa jakiegoś stosunku, jakiegoś stanowiska.

"Dajmy Polakom zwalczać się wzajemnie. Nie ma lepszej metody. Wskutek przyczyn politycznych sami eliminują spośród siebie tyle ważnych dla konspiracji figur, ile my nigdy nie moglibyśmy wytłuc, bo brak nam środków i sił na to!?.
SS-Oberführer W. Bierkamp

5 Ostatnio edytowany przez assassin (2020-03-23 10:05:20)

Odp: Neutralność światopoglądowa państwa

Niewykonalne.

Edit. Dodam jeszcze, że nie po to chodzę na wybory i głosuję, żeby był ktoś neutralny u steru, nijaki jest lepszym określeniem.

6

Odp: Neutralność światopoglądowa państwa

Dodam tylko- UTOPIA

7

Odp: Neutralność światopoglądowa państwa

W mojej opinii głosiciele poruszonego w temacie postulatu dzielą się mniej więcej na dwie grupy: na durniów i łajdaków. Państwo, jakie by ono nie było nie może wyrzec się funkcji ustanawiania prawa. Tworząc choćby najprostsze reguły - co wolno, a czego nie wolno (czyli nic innego jak kodeks karny) musi określić swój stosunek do kradzieży, gwałtu morderstwa itd. Określając się dajmy na to co do gwałtu ma generalnie dwie opcje - zabronić, pod groźbą kary lub zezwolić. Bez względu na to jakiego wyboru państwo dokona, arbitralnie decyduje o tym, jaka etyka będzie obowiązywać wewnątrz granic- czy gwłacicielska, czy też antygwałcicielska. A ponieważ każda etyka zakotwiczona jest w jakimś światopoglądzie, który dostarcza uzasadnienia dla jej norm i dla hierarchii tych norm, tzn. mówi dlaczego coś jest dobre albo złe, to państwo decydując iż na jego terytorium obowiązuje określona etyka jako podstawa systemu prawnego, preferuje tym samym światopogląd, który ją uzasadnia. Nie jest zatem i nie może być światopoglądowo „neutralne” - chyba, żeby wyrzekło się ustanawiania praw i przestało istnieć jako państwo, co po prostu oznaczałoby anarchię. Dlatego uważam, że tego typu pogląd mogą głosić jedynie głupcy, którzy tak naprawdę nie wiedzą, co gadają i jakie konsekwencje miałaby realizacja ich postulatów, albo łajdacy, którzy doskonale to wiedzą i mimo tego czynią to świadomie.

"Moja jest tylko racja, i to święta racja. Bo nawet jak jest twoja, to moja jest mojsza niż twojsza. Że właśnie moja racja jest racja najmojsza!"

8

Odp: Neutralność światopoglądowa państwa

Rzecz się rozbija o to, że w tzw. świecie zachodnim, obowiązywał jeden światopogląd - chrześcijański. Chrześcijaństwo już z samego założenia (kanonu, doboru ksiąg Biblii), była religią mentalną. Jednym z głównych zarzutów z jakim się spotkałem, to dość płyciutki kierunek duchowy.
Zatem ludzie z zachodniego kręgu kulturowego, bez znaczenia jak się mienią katolikami, protestantami, czy ateistami - wyznają ten sam światopogląd. 
Problemem jest ludność, która przybyła z innego kręgu kulturowego. Dla którego już np. szacunek do kobiet, nie musi oznaczać tego samego co dla nas.

9 Ostatnio edytowany przez Belzebiusz (2020-03-23 16:51:39)

Odp: Neutralność światopoglądowa państwa

@balinWłaśnie. Etyka chrześcijańska jest podstawą systemu prawnego w krajach cywilizacji łacińskiej. Tzn teoretycznie, bo im bardziej na zachód tym gorzej. Ale mi się wydaje, że to raczej nie wina "nachodźców", w sensie że nie przede wszystkim. Ryba psuje się od głowy.
Pamiętam, jak to w 2004 roku jeden z członków Komisji Europejskiej zapytał wiceministra prof. Niżankowskiego jak zapewnić zdrowie wszystkim. Ten odpowiedział że się nie da, po czym został odwołany ze stanowiska lol

"Moja jest tylko racja, i to święta racja. Bo nawet jak jest twoja, to moja jest mojsza niż twojsza. Że właśnie moja racja jest racja najmojsza!"

10 Ostatnio edytowany przez esflores (2020-05-20 01:27:42)

Odp: Neutralność światopoglądowa państwa
Belzebiusz napisał/a:

Ciekaw jestem Waszej opinii na temat postulowania przez niektóre kręgi neutralności światopoglądowej państwa. A może to słuszna idea i kwestia ta już dawno powinna zostać rozwiązana?

Ja już nie mogę się doczekać tych pięknych czasów.

Belzebiusz napisał/a:

Etyka chrześcijańska jest podstawą systemu prawnego w krajach cywilizacji łacińskiej.

To ciekawe. A ja myślałam, że w dużo większej mierze jednak prawo rzymskie....

Belzebiusz napisał/a:

W mojej opinii głosiciele poruszonego w temacie postulatu dzielą się mniej więcej na dwie grupy: na durniów i łajdaków.
Nie jest zatem i nie może być światopoglądowo „neutralne” - chyba, żeby wyrzekło się ustanawiania praw i przestało istnieć jako państwo, co po prostu oznaczałoby anarchię.

Bzdury. Jak nie ma dobrych argumentów, to najlepiej kogoś obrazić?  Radzę najpierw dokładnie dowiedzieć się co pojęcie neutralności światopoglądowej oznacza. A mówiąc zupełnie prosto i łopatologicznie: "władza" nie powinna faworyzować lub dyskryminować żadnej religii, wyznania, światopoglądu filozoficznego...Nie powinna również wprowadzać do ustawodawstwa elementów zaczerpniętych z określonej doktryny religijnej. Ustanawiane prawo powinno być oparte na racjonalnych i dających się logicznie uzasadnić przesłankach.
Jeśli o mnie chodzi - jestem jak najbardziej za. Za to w co wierzę lub w czego nie wierzę żadna władza nie powinna mnie ani "głaskać po głowie" ani dyskryminować ani tym bardziej cokolwiek w tej materii wmuszać obywatelom. Wszyscy powinni być równi wobec prawa. To aż taka utopia? A może po prostu podstawowy standard w państwie prawa, od którego zanadto się oddaliliśmy?

11

Odp: Neutralność światopoglądowa państwa
esflores napisał/a:

Ustanawiane prawo powinno być oparte na racjonalnych i dających się logicznie uzasadnić przesłankach.

Znaczy jakich? A czy np. Hitler nie stosował takich przesłanek?

esflores napisał/a:

Nie powinna również wprowadzać do ustawodawstwa elementów zaczerpniętych z określonej doktryny religijnej.

Znaczy mamy zapomnieć o naszej historii? Przecież kiedyś w Europie, nie było ateistów, cała kultura i prawodawstwo przesiąkło chrześcijańską mentalnością. Prawodawstwo państw pozbawionych doktryn religijnych np. Korea Płd., to wprowadzenie zwyczajów wyścigu szczurów, gdzie jest największy odsetek samobójstw.

esflores napisał/a:

Wszyscy powinni być równi wobec prawa. To aż taka utopia? A może po prostu podstawowy standard w państwie prawa, od którego zanadto się oddaliliśmy?

Gdzie tak jest? Przecież zwłaszcza w rozwiniętych państwach świata, szerzy się nowoczesne niewolnictwo, oparte na wyzysku człowieka. Przekrętach w obrębie państw i o zasięgu międzynarodowym.

12 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2020-05-20 10:58:42)

Odp: Neutralność światopoglądowa państwa

Niemożliwy stan.
Bowiem fundament każdego państwa, jak i społeczeństwa kształtuje przynależność do danej cywilizacji.
Dla Europy, gdzie w większości panuje cywilizacja łacińska tymi cechami są: Prawo Rzymskie, Filozofia Grecka, Etyka Chrześcijańska.

We all make choices. But in the end, our choices make us.

13 Ostatnio edytowany przez esflores (2020-05-20 12:58:15)

Odp: Neutralność światopoglądowa państwa
balin napisał/a:

Znaczy jakich? A czy np. Hitler nie stosował takich przesłanek?

Mimo braku dobrej woli zrozumienia z twojej strony, powiem oczywistą oczywistość. Hitleryzm jest przypadkiem skrajnego braku neutralności światopoglądowej - obowiązująca/ oficjalna ideologia państwa to rasizm (a więc już mamy zaprzeczenie neutralności), faworyzowanie ludzi wyznających tę ideologię i do tego jeszcze skrajna dyskryminacja osób o odmiennych poglądach, zwłaszcza wyznawców judaizmu (Żydów). Chyba prościej się nie da tego ująć. Innym przykładem skrajnym może być np. "państwo" ISIS, Iran (po rewolucji islamskiej) i wiele wiele innych (niestety).

Jeśli na poziomie racjonalnym nie jesteś w stanie sobie uzasadnić, że kradzież, mord, gwałt są czynami skutkującymi ogromnymi szkodami społecznymi, godzącymi w elementarne bezpieczeństwo członków danej wspólnoty i potrzebujesz do tego jakiejś specjalnej doktryny religijnej bądź ideologii, to nie wiem co mi pozostaje....chyba tylko rozłożyć ręce.


balin napisał/a:

Znaczy mamy zapomnieć o naszej historii? Przecież kiedyś w Europie, nie było ateistów, cała kultura i prawodawstwo przesiąkło chrześcijańską mentalnością.

Akurat wymieniony przez Ciebie ateizm, był w Europie jeszcze przed chrześcijaństwem (obecny we wspomnianych przez Lucefera666 poglądach greckich filozofów i to też jest nasze europejskie dziedzictwo, którego nie można odrzucać). Nie wiem co to jest "mentalność chrześcijańska", więc trudno mi z tym dyskutować. O kulturze (a to wyjątkowo szerokie pojęcie) też nie rozmawiamy w tej chwili, chociaż w kulturę zachodnioeuropejską jest również wpisana tradycja antyczna czy nawiązujący do niej oświeceniowy racjonalizm, laicyzm.
Co ma oznaczać pytanie "znaczy mamy zapomnieć o naszej historii?" . Uważasz, że zwyczaje i obyczaje jakimi rządziły się społeczeństwa przed 300, 400 laty albo nawet wcześniej powinny znaleźć odzwierciedlenie we współczesnym prawie? Z historii należy wyciągać lekcje na przyszłość. Czy wg Ciebie mielibyśmy hołdować np. tradycjom niewolnictwa (pańszczyzny), kolonializmu albo "prawa pierwszej nocy"? Oczywiście pytam prowokacyjnie.
Jeszcze raz powtórzę, bo chciałabym żebyśmy dobrze się zrozumieli - jestem za jak najszerszą wolnością religii, światopoglądu. Chyba jedynym uzasadnionym wyjątkiem ingerencji państwa w te sfery życia obywatelskiego, są praktyki godzące w bezpieczeństwo całej społeczności czy też ograniczanie / łamanie praw człowieka i obywatela w obrębie np. danej wspólnoty wyznaniowej.

balin napisał/a:

  Przecież zwłaszcza w rozwiniętych państwach świata, szerzy się nowoczesne niewolnictwo, oparte na wyzysku człowieka. Przekrętach w obrębie państw i o zasięgu międzynarodowym.

To o czym piszesz to nierówność ekonomiczna oraz słabsza pozycja jednostki /  małych wspólnot w walce (przed np. sądami arbitrażowymi) z ekonomicznymi gigantami, jak  ponadnarodowe korporacje. To nieco inna kwestia, jednak zgadzam się, że świadczy o słabości państw, czasem  ich bezradności (vide: słynna sprawa Philip Morris v. Urugwaj, ale na polskim gruncie też zapewne znalazłoby się sporo przykładów).

----
Temat niestety powraca jak bumerang, chociażby za sprawą najnowszego dokumentu braci Sekielskich, który miałam okazję wczoraj zobaczyć. W filmie pokazano właśnie w  jakich obszarach państwo i egzekwowanie prawa nie funkcjonuje/ lub jest nieskuteczne. Jedną z przyczyn można upatrywać właśnie w sytuacji gdy sprawiedliwość przestaje być "ślepa" na kwestie światopoglądowe, a władza sprzyja hierarchom określonej grupy religijnej, co skutkuje tym, że pokrzywdzona jednostka nie jest w stanie skutecznie dochodzić swoich praw przed sądem.

14

Odp: Neutralność światopoglądowa państwa

Założyłem nie dawno temat na pewnym kobiecym forum, młodych dziewczyn, dlaczego religia /ogólnie chrześcijaństwo-niekoniecznie kstolicyzm/działa na nich jak plachta na byka.

Ogólnie wiadomo, że np chodzenie do kościoła co niedzielę, czy zakaz jedzenia mięsa w piątki to przykazanie kościelne, i nie ma nic wspólnego z Bogiem.

10 przykazań plus ich rozwinięcie w Biblii za to ma.
I moje pytanie brzmiało, dlaczego tak nie na widzicie religii, dlaczego działa na was jak plachta na byka, dlaczego konieczność rozdzielenia od państwa, i pisałem o chrześcijanstwie a nie o katolicyzmie.
I spytałem co jest aż tak złego w 10 przykazaniach, oczywiście z rozwinięciem, czyli o czym mówił Jezus, więc np nie tylko nie zabijaj, ale także nie krzywdź kogoś np pobiciem. Nie tylko nie zdradzaj, ale nie cidzoloz okiem i ręka, o czym mówił Jezus.

Usłyszałem, że one nie chcą tak żyć.
Ponowiłem pytanie, co jest złego w tych 10 przykazaniach?
Uslyszslem, że w sumie są dobre, i mądre. Ale problem w 6.
ONE CHCĄ SIĘ MASTURBOWAC I ZMIENIAĆ CHŁOPAKÓW.
Czyli zwykła demoralizacja młodych ludzi. Według mnie i raczej porządnych ludzi, masturbacje zastępuje się chłopakiem/mezem i seksem z nim, a chłopaka czy męża nie rzuca się bez powodu bo się rani/krzywdzi bliźniego. Rizwod/opuszczenie męża czy chłopaka w poważnej relacji z bardzo ważnego powodu, jest możliwe w chrześcijaństwie.

Ale nie, religia czyli 10 przykazań działa na nich jak czerwona plachta na byka, bo bez powodu nie można sobie zmienić faceta i masturbowac się nie można. Dlatego dka nich religia i Bóg jest bee. Chore.

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Neutralność światopoglądowa państwa

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018