Obóz harcerski 10-12 latków - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Obóz harcerski 10-12 latków

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1 Ostatnio edytowany przez KatMal (2019-12-22 23:43:15)

Temat: Obóz harcerski 10-12 latków

Drużyna harcerska, wiek harcerzy 10-12 lat (19 dziewcząt 16 chłopców), kadra instuktorska to harcerze w stopniu przewodników w wieku 20-22 lat 3 dziewczyny i jeden chłopak, czy tak młodzi dorośli (staż w harcerstwie 5-7 lat) to wystarczająca opieka dla takich małolatów podczas 2 tygodniowego letniego obozu, gdzie będą spać pod namiotami a kuchnia będzie polowa.
Jakie mogą wydarzyć się przyziemne przygody, co trzeba przewidzieć podczas takiego wyjazdu ?

Wiadomo, ze trzeba prognozę pogody sprawdzać, aby uniknąć takiej tragedii jak w Suszku 2 lata temu.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Obóz harcerski 10-12 latków
KatMal napisał/a:

Drużyna harcerska, wiek harcerzy 10-12 lat (19 dziewcząt 16 chłopców), kadra instuktorska to harcerze w stopniu przewodników w wieku 20-22 lat 3 dziewczyny i jeden chłopak, czy tak młodzi dorośli (staż w harcerstwie 5-7 lat) to wystarczająca opieka dla takich małolatów podczas 2 tygodniowego letniego obozu, gdzie będą spać pod namiotami a kuchnia będzie polowa.
Jakie mogą wydarzyć się przyziemne przygody, co trzeba przewidzieć podczas takiego wyjazdu ?

Wiadomo, ze trzeba prognozę pogody sprawdzać, aby uniknąć takiej tragedii jak w Suszku 2 lata temu.

Nawet gdyby opiekunów było dużo więcej i w starszym wieku to nikt nie zagwarantuje, że nikomu nic się nie stanie.
Czasami wystarczy nieszczęśliwy przypadek i komuś zadzieje się krzywda.
Jeśli instruktorzy są przeszkoleni w zakresie pierwszej pomocy, jest zasięg telefoniczny aby natychmiast wezwać pogotowie czy pomoc to są szanse, że uniknie się tragedii.
Jakie przygody? Tysiące ale nie wszystko musi się zdarzyć. Zadławienie, ukąszenie przez zwierzę, złamanie, utonięcie, oparzenie, pobicie, przypadkowe uszkodzenie ciała itp. To wszystko może się zdarzyć nawet pod opieką dwojga rodziców.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

3

Odp: Obóz harcerski 10-12 latków

Jesteś rodzicem czy jedną z tych opiekunek?

Ja jeździłam na takie wyjazdy. Nie obozy, ale wyjazdy dla dzieciakow. Najpierw jako dzieciak, potem jako opieka, nigdy nic się nie stało. Wystarczy mieć trochę zdrowego rozsądku i umieć sobie z dziećmi poradzić.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

4

Odp: Obóz harcerski 10-12 latków

Jeździłam na obozy harcerskie i nie widzę problemu.

5

Odp: Obóz harcerski 10-12 latków

Rodzeństwo cioteczne jeździło na takie obozy w ostatnich klasach podstawówki i opowiadali, ze było na prawdę fajnie. Spali w namiotach, gotowali na ognisku ale nie zawsze jedli w polowych warunkach, czasem organizowali jedzenie z barów, śpiewali, chodzili na rajdy po lesie, nauka i zabawa. Opiekunowie to byli starsi harcerze, pełnoletni.

6

Odp: Obóz harcerski 10-12 latków

Należałam do druzyny harcerskiej chodząc do klasy 4,5,6 podstawówki i 1 klasy gimnazjum, potem się z tego wypisałam. Na każde ferie zimowe jeździlismy do jakiegoś zimowego ośrodka w górach w Tatry, w Beskid Sądecki, w Bieszczady, a latem na obozy na Mazury nad morze, koło Zielonej Góry.
Byłam bardzo niesmiała. Pamietam że trzymałam się blisko druhny drużynowej, bałam się całkowicie ciemnej nocy, ale rodzice jakoś wysyłali mnie na te obozy, chociaż wiem, ze jakbym ładnie poprosiła, to rodzice by mnie nie wysłali.

7

Odp: Obóz harcerski 10-12 latków

Jak jest w przypadku takich dzieci z zachowaniem higieny ? Gdzie nocowaliście ? pod namiotami ? jak z wyżywieniem ? ciągneliście ze sobą jakiś kocioł na zupę ? kuchnia polowa ? czy jednak catering ?

Więcej informacji o mnie, adres email, w moim profilu netkobiety. Szkoda, że nie wszyscy wypełniają rubryki.
Dbam o swoją prywatność, ale nie popadam w paranoję. Kto mnie zna osobiście, to wie.
Nie wstydzę się swojej nagości, ale nie jestem ekshibicjonistką internetową

8

Odp: Obóz harcerski 10-12 latków

Zimą to bylismy w ośrodkach wczasowych i tu nie ma problemu, są łazienki i stołówka.
Latem zawsze nocowaliśmy w namiotach, przyjeżdzały autokarem i każdy w jakiś tam sposób pomagał w ich rozstawianiu. każdy harcerz miał swoja karimate, niektórzy mieli spiwory, ale ja spałam owinięta kocem. Mielismy wyznaczone miejsce jako WC, osobno dla dziewczyn, osobno dla chłopców, oraz wyznaczone miejsce na umywalnie. Mylismy się w zimnej wodzie, czasem podgrzewaliśmy wodę nad ogniskiem. Nie wolno się myć mydłem, czy uzywać szamponów w jeziorach czy rzekach, no chyba, że biodegradowalne. W misce trudno się było umyć bez pomocy koleżanki. Rozwieszaliśmy zasłony i za zasłoną we 2 lub 3 a czasem i większej grupie.
W sprawie jedzenia były wyznaczane dyżury i każdy conajmniej kilka razy był wyznaczany do kuchni. Chodzilismy za zakupy po chleb, ziemniaki, warzywa, jakieś mięso, wędliny, kupowalismy tyle aby niewiele a najlepiej nic nie zostało. Była butla gazowa z dwoma palnikami. my jako dzieci nie obsługiwalismy butli, zawsze robił to wychowawca lub starszy harcerz. Czasem robilismy palenisko ziemne, wykopało się mały dołek gdzie było palenisko.

9

Odp: Obóz harcerski 10-12 latków

Jako kadra opiekunka to byłam już 5 razy, większość rodziców swoich harcerzy znam osobiście i oni ze mną rozmawiają, widać nie ma do mnie zastrzeżeń ani wątpliwości, skoro powierzają nam swoje dzieci. Co tydzień w piątki spotykamy się na zbiórkach. Często są to 2 lub 3 czasem i 4 drużyny, bo nie zawsze wszyscy przychodzą. Ja jestem w harcerstwie od 10 lat, gdy miałam 17 lat do druzyny przyszedł 10latek, teraz już jest w drużynie 3 lata, ma 13 lat, chyba się we mnie zakochał, zawsze chciał się ze mną grać i zawsze na zajęciach był bardzo blisko mnie. Gdy zrobiłam stopień przewodnika pierwszy raz on jako 12 latek pojechał z nami na 2 dniowy biwak z jednym noclegiem. Radził sobie bardzo dobrze, nie potrzebował pomocy, ale udawał, że takiej pomocy potrzebuje, był bardzo absorbujący. Porozmawiałam z nim i trochę się uspokoił, rozmawiałam z jego mamą i tatą, powiedzieli, że w domu nie korzysta z komputera za często, jeździ na rowerze, czyta ksiązki i klei modele. Srednia ocen na świadectwach jest o okolicach 4, już nie pamiętam z czego miewał oceny dostateczne, ale większośc ocen to dobre i bardzo dobre. Tak mi jego mama powiedziała. na pierwszym biwaku, chciał, abym pomogła mu się wykąpać, abym polewała go wodą, ale nie spełniłam jego prośby. Na drugim biwaku ten 12 latek powiedział mi, że mu się podobam. Na pytanie co mu się we mnie podoba, nie potrafił tego sprecyzować, ale zaskoczyła mnie jego prośba, powiedział, że nigdy nie widział nago kobiety i chciałby mnie zobaczyć. Powiedział to bardzo poważnie, dlatego zatelefonowałam do jego mamy poinformować ją o tym oraz złożyłam pisemny raport z obozu do komendantki hufca. Harcerz na zbiórkach i biwakach i letnim obozie zachowywał się bardzo poprawnie, nie było, żadnych zastrzeżeń. Teraz na obozie świątecznym 27 grudnia - 5 stycznia nie zauważyłam, aby próbował mnie podglądać pod prysznicem, zresztą robiłam to tak, aby nie miał takiej możliwości. Było to tak, że już drugiego dnia z całą powagą na twarzy pytał się mnie, skąd się biorą dzieci i chciał u mnie zobaczyć co i jak i którędy to się dzieje u kobiety, powiedział to bardzo wprost i całkowicie poważnie. Oczywiście nic mu nie pokazałam, potraktowałam go bardzo poważnie i powiedziałam, że porozmawiam z jego mamą, na co on zareagował bardzo nerwowo, nie chciał, abym rozmawiała z jego mamą, ani z tatą. Jakoś ani wcześniej ani teraz nie odniosłam wrażenia, że u niego w domu coś jest nie tak. Teraz w tym tygodniu rozmawiałam z jego wychowawczynią, nie powiedziałam jej szczegółów, a jedynie, ze harcerz zadaje mi pytania seksualne. Wychowawczyni powiedziała, że nic nie wie o jego przynaleźności do druzyny harcerskiej i nie bardzo może ze mną rozmawiać, jedynie powiedziała, że nie ma sygnałów na temat tego ucznia, uczeń jest bardzo poprawny, dobrze się uczy.
Poszłam więc do pedagoga szkolnego, która to pani pedagog miała już zupełnie inne podejście. Opowiedziałam jej wszystko. Powiedziała, że być może u chłopca w tym wieku już buzują hormony płciowe i wybrał sobie mnie, być może jestem dla niego autorytetem, wzorem. Pedagog powiedziała mi, aby nie dała się dziecku sprowokować, abym była uważna, ale nie odtrącała sympatii chłopca. Jeśli zauważę coś lub będzie miało miejsce zdarzenie, to abym poinformowała ją. Pedagog ze swojej strony zainicjuje jakąś grupową rozmowę na tematy seksualne. smile

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Obóz harcerski 10-12 latków

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018