Przebranżowienie na programistę Javy - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 31 ]

1 Ostatnio edytowany przez Jesiennowiosenna (2019-04-13 09:45:30)

Temat: Przebranżowienie na programistę Javy

Drogie Netkobiety!

Piszę do Was z pytaniem i nadzieją, że może znajdzie się wśród Was osoba pracująca w branży i będąca samoukiem. Od pewnego czasu wykonywana przeze mnie praca przestała przestała sprawiać mi satysfakcję. Głównym powodem, nie ukrywam, jest fakt zatrudnienia na umowę śmieciową i przez to sporo stresu związanego z brakiem opłacanych składek, psychiczny dyskomfort związany z poczuciem "tymczasowości". Moja praca wiąże się również z koniecznością dłuższych wyjazdów, co na poczatku było ekscytujące, ale teraz staje się coraz bardziej uciążliwe. Poważnie zastanawiam się nad przebranżowieniem na branżę IT (konkretnie na programistkę Javy).

Zdawałam rozszerzoną maturę z matematyki (z całkiem niezłym rezultatem) i planowałam studia politechniczne (na które się dostałam), jednak - a niech to tongue - romantyczne mżonki wygrały i ostatecznie zdecydowałam się na kierunek humanistyczny (teraz pracuję w swoim zawodzie). Jestem chętna do nauki, mam kilka samouczków i zaczęłam się "wgryzać", ale będę wdzięczna za Wasze opinie. Czy w ogóle mam szansę na przebranżowienie się w ciągu 1-1,5 roku? Czy znacie osoby, które samodzielnie zdobyły umiejętności umożliwiające podjęcie im pracy w zawodzie i naprawdę "ogarniania" tematu programowania? Trochę obawiam się, że nie mam szans w porównaniu z absolwentami informatyki, choć z tego co się dowiadywałam, to istnieje coraz większe zapotrzebowanie na programistów, którego absolwenci nie są w stanie zapewnić. A może macie jakieś porady odnośnie tego, w jaki sposób się uczyć (samouczki, kursy, "bootcampy")? Mam odłożoną pewną kwotę pieniędzy, które mogłabym poświęcić na doszkalanie się, jednak nie chcę inwestować w coś niesprawdzonego.

Z góry bardzo dziękuję za odpowiedzi smile

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Przebranżowienie na programistę Javy

Daruj sobie Javę. Weź się za Kotlin.

3

Odp: Przebranżowienie na programistę Javy

Java jest ok, a jako kobieta będziesz mieć łatwiej na rynku. Da się w rok ogarnąć pracę, ale trzeba naprawdę cisnąć. Znam kilka osób, które w poprzednim uczyniły podobnie i wyszły na tym dobrze.

-

4 Ostatnio edytowany przez Jesiennowiosenna (2019-04-13 10:31:20)

Odp: Przebranżowienie na programistę Javy

Super, bardzo dziękuję Wam za odpowiedzi!

terk, wielkie dzięki za radę. Czytam właśnie na ten temat i rzeczywiście Kotlin wydaje się bardzo przyszłościowy, ale na początek wolę zdobyć podstawy w jednym z najpopularniejszych języków - z tego prostego powodu, że jest dużo forów poświęconych rozwiązywaniu problemów w Javie, a zdaję sobie sprawę, że na samym początku będę potrzebować bardzo dużo pomocy. Jak ogarnę podstawy Javy, to na pewno będę się rozglądać dalej. 

Burzowy dzięki za te słowa, właśnie czegoś takiego potrzebowałam - przykładu osób, które dały radę samodzielnie się przebranżowić. A czy wiesz może, z jakich pomocy/kursów korzystali Twoi znajomi? I czy dali radę jednocześnie uczyć się i pracować, czy też rozpoczęli naukę już po rozwiązaniu umowy z poprzednim pracodawcą?

5

Odp: Przebranżowienie na programistę Javy
Jesiennowiosenna napisał/a:

Czy w ogóle mam szansę na przebranżowienie się w ciągu 1-1,5 roku?

Tak, poznałam wiele takich osób. Tylko to też zależy ile masz czasu na naukę, jakie masz predyspozycje i jak bardzo będziesz się przykładać.

Jesiennowiosenna napisał/a:

Czy znacie osoby, które samodzielnie zdobyły umiejętności umożliwiające podjęcie im pracy w zawodzie i naprawdę "ogarniania" tematu programowania? Trochę obawiam się, że nie mam szans w porównaniu z absolwentami informatyki, choć z tego co się dowiadywałam, to istnieje coraz większe zapotrzebowanie na programistów, którego absolwenci nie są w stanie zapewnić.

Na pewno są firmy, w których wykształcenie informatyczne jest wymagane i wtedy możesz nie mieć szans. Jednak wystarczy szukać pracy tam, gdzie go nie wymagają, a takich firm jest sporo. Moim zdaniem warto zwrócić uwagę przede wszystkim na dobre portfolio - pokazać jakie projekty wykonałaś przez te 1,5 roku i wrzucić te, które rzeczywiście są dobre. Studenci informatyki mają pewnie tę przewagę, że o ile przykładali się do nauki, to faktycznie przez tych kilka lat zdążyli liznąć sporo takiej ogólnej wiedzy. Tylko to nie jest tak, że każdy student informatyki jest sensowny i będzie lepszy od Ciebie. Większość osób po prostu się obija i pomimo papierka nie umie praktycznie niczego. Regularnie słyszę od znajomych jak mało osób z ich roczników pracuje w ogóle w IT. A przecież zdali i mają papier. Tym bardziej do bycia programistą trzeba mieć pewne predyspozycje, nie wystarczy skończyć studiów. No i trzeba ciężko pracować na sukces.

Jesiennowiosenna napisał/a:

A może macie jakieś porady odnośnie tego, w jaki sposób się uczyć (samouczki, kursy, "bootcampy")? Mam odłożoną pewną kwotę pieniędzy, które mogłabym poświęcić na doszkalanie się, jednak nie chcę inwestować w coś niesprawdzonego.

Kursy nie mają znaczenia. Możesz chodzić na kurs, ale i tak będziesz musiała samodzielnie wykonać dokładnie tę samą pracę, którą wykonałabyś bez kursu. Może na bootcampie jest o tyle łatwiej, że ktoś na bieżąco może Ci pomóc i szybciej rozwiążesz problemy. To jest zaletą, ale też wadą jednocześnie. Prędzej czy później będziesz musiała nauczyć się samodzielnego wyszukiwania informacji i znajdowania rozwiązań. Ludzie, którzy przechodzili przez tę ścieżkę twierdzą, że jak się ma wolnych 10 tys. to lepiej nie pracować przez kilka miesięcy i solidnie przyłożyć się do nauki, niż wywalać kasę na bootcamp i ledwo ciągnąć jedno i drugie, bo do żadnego nie jest się w stanie porządnie przyłożyć.

Co do Twojego pytania o łączenie nauki i pracy - ludzie, których znam w pewnym momencie rezygnowali z pracy/ wykorzystywali urlopy, by mieć więcej czasu na naukę. Jak się ma dużo determinacji, to pewnie można łączyć jedno z drugim, ale trzeba mieć świadomość, że wówczas ta nauka jest trudniejsza, no i że czas przebranżowienia baaardzo się wydłuży.

"I guess all I can do is embrace the pandemonium; find happiness in the unique insanity of being here, now."

6

Odp: Przebranżowienie na programistę Javy

Jesiennowiosenna, możesz pogadać z Marthe, ona ma orientację w temacie: jak zostać programistą smile

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

7 Ostatnio edytowany przez foggy (2019-04-13 11:05:17)

Odp: Przebranżowienie na programistę Javy

Java to podstawa, to takie C++ z lat 90 tych, warto ją znac. Miec pojecie o programowaniu obiektowym, zasadzie SOLID, paru wzrorcach projektowych.  A potem sciezek jest wiele. Programowanie funkcyjne (Scala) lub programowanie reaktywne. Po drodze warto liznąć SQL-a. Bootcampy bym odradził, warto pozanc składnie, ksiazke do OJP przerobic ze 2 razy, po drodze jakis programik napisac do zarzadzania oszczednosciami lub analizy budzetu albo cos innego co Cie interesuje. Poznac pare IDE, ogarnać jak działa git, poczytac o RESTach, jaml-u, jsonie. Osoba zdolna, zdeterminowana i pracowita w rok ogarnie, po stronie kasy nie trzeba nic: intellij jest za darmo, pdf-y tez. Cos o ORM tez mozna poczytac, chocby po to by sie na rozmowie o prace nie dac zagiąc prostym pytaniem. Miec pojecie ze istnieje cos takiego jak Maven i do czego z grubsza on służy. Springa tez jeszcze ludzie używają, wiec wiedziec co to jest Bean, cos o w temacie Inversion control.

8 Ostatnio edytowany przez Jesiennowiosenna (2019-04-13 11:36:44)

Odp: Przebranżowienie na programistę Javy

Bardzo Wam dziękuję, Wasze porady są dla mnie niezwykle cenne.

Zdaję sobie sprawę, że czeka mnie dużo pracy i nie będzie lekko, ale jestem gotowa solidnie się przyłożyć. Obecna praca budzi moją coraz większą frustrację, a przecież jestem de facto dopiero na początku swojej ścieżki, nie chcę myśleć, że czeka mnie jeszcze 40 lat (albo i więcej) pracy, która nie do końca spełnia moje oczekiwania i jest powodem ciągłego stresu. 

cslady napisał/a:

Tym bardziej do bycia programistą trzeba mieć pewne predyspozycje, nie wystarczy skończyć studiów.

cslady czy mogłabyś rozwinać temat odnośnie predyspozycji? Ze swojej strony mogę powiedzieć, że zawsze miałam ciągoty i pewien talent w kierunku języków - dzisiaj po angielsku mówię bardzo dobrze, gorzej w kilku innych językach. Jeśli chodzi o przedmioty mat-fiz-chem to dużo osób mówiło mi, że mam umysł ścisły, ale były i takie działy matematyki na których powijała mi się noga, jak prawdopodobieństwo. Czy to mnie skreśla jako dobrego programistę?

9

Odp: Przebranżowienie na programistę Javy
Jesiennowiosenna napisał/a:

terk, wielkie dzięki za radę. Czytam właśnie na ten temat i rzeczywiście Kotlin wydaje się bardzo przyszłościowy, ale na początek wolę zdobyć podstawy w jednym z najpopularniejszych języków - z tego prostego powodu, że jest dużo forów poświęconych rozwiązywaniu problemów w Javie, a zdaję sobie sprawę, że na samym początku będę potrzebować bardzo dużo pomocy. Jak ogarnę podstawy Javy, to na pewno będę się rozglądać dalej.

Przemyśl to jeszcze raz :-)
Jednak są różnice między językami, a programiści będą się z czasem przesiadać z javy na kotlin. Zyskujesz krok przewagi. Poza tym, zainteresuj się małym oprogramowaniem pod androida, można łatwo zyskać samodzielność i okazję, że to Ciebie zaproszą, a nie to, że Ty będziesz się wpraszać.

Gdybym nie pracował teraz miotłą, poszedłbym tą ścieżką, ale, póki co, miotła daje mi wystarczający dochód.

10

Odp: Przebranżowienie na programistę Javy
Jesiennowiosenna napisał/a:

cslady czy mogłabyś rozwinać temat odnośnie predyspozycji? Ze swojej strony mogę powiedzieć, że zawsze miałam ciągoty i pewien talent w kierunku języków - dzisiaj po angielsku mówię bardzo dobrze, gorzej w kilku innych językach. Jeśli chodzi o przedmioty mat-fiz-chem to dużo osób mówiło mi, że mam umysł ścisły, ale były i takie działy matematyki na których powijała mi się noga, jak prawdopodobieństwo. Czy to mnie skreśla jako dobrego programistę?

Chodzi mi o to, że trzeba się sprawdzić w praktyce. Nie wszystkich to kręci. Np. sama potrafię programować i część mojej pracy tak właśnie wygląda, ale jednak samo programowanie to nie jest coś, co dałoby mi satysfakcję - nie mam do niego aż tyle serca. Moim zdaniem to wymaga dużo cierpliwości, determinacji, chęci do szukania rozwiązań, do poprawiania tego, co już się stworzyło itp. Nie chodzi mi o to, że dana osoba nie byłaby w stanie nauczyć się programowania - tylko czy miałaby chęci, by się dalej w tym rozwijać. Początki nie są trudne, potem zaczynają się schody. Jeśli pisanie kodu będzie Cię wciągało i dawało satysfakcję, to dasz radę.

Chyba nie napisałaś co obecnie robisz w tym kierunku i czego obecnie się uczysz. Zanim zaczniesz zastanawiać się nad kursami i tym, jak i czy w ogóle łączyć pracę z nauką, to po prostu zacznij się uczyć, od razu wymyśl sobie jakiś prosty program i szukaj w sieci info jak go po kolei zacząć tworzyć.

"I guess all I can do is embrace the pandemonium; find happiness in the unique insanity of being here, now."

11 Ostatnio edytowany przez Jesiennowiosenna (2019-04-13 12:34:31)

Odp: Przebranżowienie na programistę Javy

cslady A jak byś oceniła poziom stresu w takiej pracy? W moim przypadku nie ma problemu z radzeniem sobie ze stresem "zadaniowym", że tak się wyrażę - trudności w zadaniu, nad którym pracuję, motywują mnie do szukania nowych rozwiązań - natomiast przeżywam ogromną frustrację, gdy zalewa mnie niepotrzebna biurokracji, której niestety w moim fachu jest ogrom. Frustruje mnie też brak wsparcia i kontaktu z kierownictwem (w moim zawodzie "każdy sobie rzepkę skrobie" i nikt się właściwie nie interesuje, co robisz, dopóki nie pojawią się nieprawidłowości - a wtedy z reguły jest już za późno na interwencję). Czy tego typu sytuacje w ogóle występują w branży IT?

cslady napisał/a:

Chyba nie napisałaś co obecnie robisz w tym kierunku i czego obecnie się uczysz. Zanim zaczniesz zastanawiać się nad kursami i tym, jak i czy w ogóle łączyć pracę z nauką, to po prostu zacznij się uczyć, od razu wymyśl sobie jakiś prosty program i szukaj w sieci info jak go po kolei zacząć tworzyć.

Zaczęłam kurs online w serwisie udemy, jestem już po kilku lekcjach, no i przeglądam blogi i fora programistyczne. Tak, chyba rzeczywiście najlepiej będzie po prostu pójść w praktykę, ale potrzebowałam usłyszeć opinii kilku osób, że w ogóle jest sens w to brnąć.

terk napisał/a:

Przemyśl to jeszcze raz :-)
Jednak są różnice między językami, a programiści będą się z czasem przesiadać z javy na kotlin. Zyskujesz krok przewagi. Poza tym, zainteresuj się małym oprogramowaniem pod androida, można łatwo zyskać samodzielność i okazję, że to Ciebie zaproszą, a nie to, że Ty będziesz się wpraszać.

Gdybym nie pracował teraz miotłą, poszedłbym tą ścieżką, ale, póki co, miotła daje mi wystarczający dochód.

Świetnie, myślę, że właśnie małe aplikacje to coś, co by mnie docelowo interesowało smile Na pewno zapamiętam i w razie czego będę kombinować w tym kierunku.
Zaintrygowałes mnie - co masz na myśli pisząc, że pracujesz miotłą? smile

12

Odp: Przebranżowienie na programistę Javy

Możesz się uczyć Javy, to dobry pomysł. Możesz też iść w kierunku Javascript (Frontend developer). Po roku nauki będziesz na wysokim poziomie.

Zatrudnij się w małej firmie na niską stawkę, a potem awansujesz wyżej zmieniając pracę.

Zastrzeżenie? Nie można być leniem, to wymaga SAMOzaparcia, pracy

Google:      frontend developer dziewczyna   -- programy dla kobiet/dziewczyn.
W modzie jest się teraz przebranżowić. Znam takie przypadki.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

13

Odp: Przebranżowienie na programistę Javy
Jesiennowiosenna napisał/a:

cslady A jak byś oceniła poziom stresu w takiej pracy? W moim przypadku nie ma problemu z radzeniem sobie ze stresem "zadaniowym", że tak się wyrażę - trudności w zadaniu, nad którym pracuję, motywują mnie do szukania nowych rozwiązań - natomiast przeżywam ogromną frustrację, gdy zalewa mnie niepotrzebna biurokracji, której niestety w moim fachu jest ogrom. Frustruje mnie też brak wsparcia i kontaktu z kierownictwem (w moim zawodzie "każdy sobie rzepkę skrobie" i nikt się właściwie nie interesuje, co robisz, dopóki nie pojawią się nieprawidłowości - a wtedy z reguły jest już za późno na interwencję). Czy tego typu sytuacje w ogóle występują w branży IT?

Poziom stresu pewnie zależy od konkretnej firmy. I IT też są przecież firmy, w których wiele rzeczy nie funkcjonuje tak, jak należy. Zdarza się dużo biurokracji. niekompetentne kierownictwo i upierdliwi klienci - jak wszędzie. Tylko jak nabierzesz doświadczenia w branży, to będziesz mogła przebierać w ofertach i nie będziesz skazana na pracę w firmie, która Ci nie leży.

"I guess all I can do is embrace the pandemonium; find happiness in the unique insanity of being here, now."

14 Ostatnio edytowany przez Mystery_ (2019-04-13 15:07:16)

Odp: Przebranżowienie na programistę Javy

Zawód programisty polega na rozwiązywaniu problemów, tam nikt nie prowadzi za rączkę. Na studiach też nie przygotowują do konkretnej pracy tylko pokazują wszystkiego po trochu, aby człowiek mógł rozwinąć horyzonty i wybrać dziedzinę w której będzie dalej chciał podążać. Rok czasu na ogarnięcie wszystkiego jest wykonalne, ale trudne i będzie wymagać od Ciebie pewnie z 6h dziennie siedzenia przy komputerze. Jak ogarniesz to za rok pierwsza praca za max 3k netto.

Gary napisał/a:

Zatrudnij się w małej firmie na niską stawkę, a potem awansujesz wyżej zmieniając pracę.

Ale to dopiero po roku intensywnej nauki, będąc kompletnie zielona w temacie nie ma szans.

Jesiennowiosenna  napisał/a:

Frustruje mnie też brak wsparcia i kontaktu z kierownictwem (w moim zawodzie "każdy sobie rzepkę skrobie" i nikt się właściwie nie interesuje, co robisz, dopóki nie pojawią się nieprawidłowości - a wtedy z reguły jest już za późno na interwencję). Czy tego typu sytuacje w ogóle występują w branży IT?

Wymagana jest samodzielność i mieszczenie się w zaplanowanym czasie. Bardzo pilnują czy nie przekraczasz oszacowanego czasu na zadanie, bo jak wiadomo dla firmy czas to pieniądz.

15 Ostatnio edytowany przez Mordimer (2019-04-13 15:12:33)

Odp: Przebranżowienie na programistę Javy

Jestem w branży. Pytaj o co chcesz. A do czego Ci jest potrzebna ta umiejętność ? Ludzie popełniaja błąd podczas nauki programowania a raczej kodowania myśląc, że jak ograną javę czy java scirpt to będą zbijać kokosy. To tak nie działa. Jaki masz konkretnie problem do rozwiązania ? Co cię interesuje ? W czym chcesz się spełniać ? Języki programowania to tylko narzedzia. Środek do celu a nie cel sam w sobie.

Na twoim miejscu ogarniałbym Pythona i bazy danych i uderzałbym w testowanie automatyczne. A zanim ogarniesz testowanie automatyczne to będziesz klikaczem czyli testerem manualnym a tam już sie zarabia ponad średniakrajową. A w między czasie będziesz mogła się szkolić. Unikaj bootcampów. Szkoda na to kasy. Te pieniądze przeznacz na specjalistyczne kursy i certyfikaty z Oracle czy Microsoftu.

Gdy już poznasz od kuchni cykl tworzenia oprogramowania i jego wdrażania to wtedy możesz uderzać w developera. Na twoim miejscu wchodziłbym w pythona ze zwględu na niski próg wejścia i uniwersalność języka. Prosty jezyk do nauki obiektowości.

Wszystko zależy od tego w czym chesz robić ? Skoro jesteś dobra z matmy to może Big Data, Hurtownie Danych i Data Science ? Zarobki nawet wyższe niż u developerów.

Pamietaj tylko nie liczni się do tego zawodu nadają. Ciągła nauka nauka i szukanie problemów. Problemy to będziesz mieć wypisane na czole. Większość ludzi nie zdaje sobie sprawy na czym ten zawód polega. Im szybciej wyjdziesz z klepania kodu tym lepiej. Im dłużej się nad tym siedzi tym gorszy wzrok. No i psychika też siada. Programowanie jest ciekawe ale jako podstawa do budowania sobie dochodu pasywnego.

Widzę tylko sens w machine learning i automatyce/robotyce. Rynek potrzebuje specjalistó ale SERIORÓW. Jeśli chodzi o juniorów to rynek się nasycił. No chyba, ze chcesz być klepaczem kodu a nie programistką.

Moja rada. Buduj w zaciszu domowy jakiś projekt, apkę, system i wrzucaj na git huba. KAŻDY początkujący klepacz musi mieć własne portfolio. Bez tego ciebie nie zatrudnią. Aczkolwiek jesteś kobietą a teraz mamy polityczną poprwność i parytety więc może się gdzieś załapiesz bez portfolio.

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

16

Odp: Przebranżowienie na programistę Javy

Kiedyś przez krótki czas interesowałem się tą ścieżką kariery, miałem nawet kilka ulubionych firm o których wiedziałem dość dużo m.in. o historii, działalności na rynku, notowaniach na giełdzie, strukturze organizacyjnej. Do tych ulubionych firm potrafiłem napisać listy motywacyjne na kilka stron:) procesy rekrutacyjne były długotrwałe, nieraz kilka miesięcy i wiele etapów, nie mógłbym sobie pozwolić na życie w takim trybie tzn. szukanie pracy i nic poza tym. Pracowałem w różnych miejscach, aż w końcu widząc brak sukcesów, odpuściłem temat programowania i zająłem się innymi rzeczami. Jeśli jednak ktoś ma lepsze zdolności, na pewno może myśleć o udanej karierze, a stawki z ogłoszeń wyglądają ciekawie nawet w przypadku tych zawierających niższe wymagania. Jeśli chodzi o zwiększanie kwalifikacji, szkolenia, to raczej unikam miejsc gdzie ceny są 3-4 cyfrowe i wybieram rozwiązania bezpłatne lub tanie, np. strony internetowe z kursami albo książki na dany temat.

"Poznacie ich po ich owocach":D https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php … &p=100 wszystko o randkach i związkach, a także wszystkie pytania do mnie, zapraszam:D

17 Ostatnio edytowany przez Jesiennowiosenna (2019-04-13 19:21:34)

Odp: Przebranżowienie na programistę Javy

Nie spodziewałam się tak szybkiego i życzliwego odzewu. Dziękuję Wam wszystkim bardzo! Dzięki Wam moja motywacja rośnie smile

Mordimer napisał/a:

Jestem w branży. Pytaj o co chcesz. A do czego Ci jest potrzebna ta umiejętność ? Ludzie popełniaja błąd podczas nauki programowania a raczej kodowania myśląc, że jak ograną javę czy java scirpt to będą zbijać kokosy. To tak nie działa. Jaki masz konkretnie problem do rozwiązania ? Co cię interesuje ? W czym chcesz się spełniać ? Języki programowania to tylko narzedzia. Środek do celu a nie cel sam w sobie.

(...)

Wszystko zależy od tego w czym chesz robić ? Skoro jesteś dobra z matmy to może Big Data, Hurtownie Danych i Data Science ? Zarobki nawet wyższe niż u developerów.


(...)

Mordimer ogromne dzięki za fachowe naświetlenie tematu. Był taki czas, kiedy jako alternatywę dla swojego obecnego zawodu widziałam analizę danych, ale to była raczej taka luźna sugestia i nigdy nie pociągnęłam tematu. Odnośnie tego, czy jestem dobra z matmy - zdawałam rozszerzoną maturę, ale to było 8 lat temu i sama widzę, że mam spore braki, które muszę nadrobić. Na razie ogarniam jakieś podręczniki do szkoły średniej, ale widzę, że luki są. Zdaję sobie sprawę, że bez matematyki za daleko w świecie programowania nie ujadę, więc daję sobie kilka miesięcy na nadrobienie zaległości, potem zobaczę co dalej.

Moją największą motywacją do przekwalifikowania się jest charakter mojej obecnej pracy - chciałabym się ustatkować, mieć gwarancję tego, że będę przynajmniej przez rok-dwa mieszkać w jednym mieście i mieć stały dochód. Nie liczę na zarobki rzędu kilkunastu tysięcy, średnia krajowa w perspektywie kilku lat od wkroczenia na rynek IT by mnie satysfakcjonowała. Mocnym argumentem za przebranżowieniem się jest też możliwość pracy zdalnej - pewnie za 3-4 lata chciałabym z mężem powiększyć rodzinę i w wypadku jakichkolwiek komplikacji ciążowych możliwość pracy w domu jest dużym atutem branży IT (chciałabym wrócić do pracy jak najszybciej po porodzie).

nudny.trudny napisał/a:

Kiedyś przez krótki czas interesowałem się tą ścieżką kariery, miałem nawet kilka ulubionych firm o których wiedziałem dość dużo m.in. o historii, działalności na rynku, notowaniach na giełdzie, strukturze organizacyjnej. Do tych ulubionych firm potrafiłem napisać listy motywacyjne na kilka stron:) procesy rekrutacyjne były długotrwałe, nieraz kilka miesięcy i wiele etapów, nie mógłbym sobie pozwolić na życie w takim trybie tzn. szukanie pracy i nic poza tym. Pracowałem w różnych miejscach, aż w końcu widząc brak sukcesów, odpuściłem temat programowania i zająłem się innymi rzeczami. Jeśli jednak ktoś ma lepsze zdolności, na pewno może myśleć o udanej karierze, a stawki z ogłoszeń wyglądają ciekawie nawet w przypadku tych zawierających niższe wymagania. Jeśli chodzi o zwiększanie kwalifikacji, szkolenia, to raczej unikam miejsc gdzie ceny są 3-4 cyfrowe i wybieram rozwiązania bezpłatne lub tanie, np. strony internetowe z kursami albo książki na dany temat.

nudny.trudny a jakiego języka się uczyłeś/uczysz?

18

Odp: Przebranżowienie na programistę Javy

W tamtym czasie było różnie, trochę umiałem z C++, programowania obiektowego, przez krótki czas byłem na umowie zlecenie jako pomoc asystenta - uczelnia oferowała taką możliwość. Na zajęciach wymyślałem proste zadania dla innych studentów, pomagałem sprawdzać wyniki pracy. Bardziej ambitne zadania stanowiły jednak problem, np. nie byłem w stanie połączyć programu w C++ z innymi aplikacjami. Znam podstawy php i MySQL, kiedyś byłem administratorem forum internetowego opartego o te technologie. Prowadziłem blog na wordpress. W związku z przedmiotami z uczelni umiałem podstawy grafiki komputerowej, 3dsMax, OpenGL. Tworzyłem skrypty w MS SQL Server 2014. Umiem posługiwać się pakietem biurowym - Word, Excel, i m.in. z tymi programami jest związana moja obecna praca, ale nie jest to programowanie.

"Poznacie ich po ich owocach":D https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php … &p=100 wszystko o randkach i związkach, a także wszystkie pytania do mnie, zapraszam:D

19

Odp: Przebranżowienie na programistę Javy
nudny.trudny napisał/a:

Umiem posługiwać się pakietem biurowym - Word, Excel, i m.in. z tymi programami jest związana moja obecna praca, ale nie jest to programowanie.

Czyżbyś pracował w lokalizacji? ; )

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

20

Odp: Przebranżowienie na programistę Javy

hmm nie wiem co to znaczy,wyjaśnisz??:) (pewnie gdybym pracował "w lokalizacji" to bym wiedział):P

"Poznacie ich po ich owocach":D https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php … &p=100 wszystko o randkach i związkach, a także wszystkie pytania do mnie, zapraszam:D

21

Odp: Przebranżowienie na programistę Javy

No dobrze niepodobna ale nadal nie wiem czego oczekujesz od tej branży ? Odpowiedziałaś mi ogólnikowo. Co jesteś w stanie zaoferować potencjalnemu pracodawcy ? Masz jakiś pomysł na własny projekt ? Czy Java to decyzja ostateczna ?

Tak naprawdę to ciężki kawałek chleba. A większość chyba sobie nie zdaje sprawy z ogromnej konkurencji i presji. Jak lubisz się ciągle uczyć nowych rzeczy i potrafisz szybko przyswajać informacje to ta branża będzie dla ciebie. W tej branży każdy w miarę ogarniety senior ucieka albo na architekta albo na analityka. Wtedy pracuje się więcej z ludźmi a kodowanie przy ekranie zostawia się młodszym. Naprawdę szkoda wzroku.

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

22

Odp: Przebranżowienie na programistę Javy
Mordimer napisał/a:

No dobrze niepodobna ale nadal nie wiem czego oczekujesz od tej branży ? Odpowiedziałaś mi ogólnikowo. Co jesteś w stanie zaoferować potencjalnemu pracodawcy ? Masz jakiś pomysł na własny projekt ? Czy Java to decyzja ostateczna ?

Tak naprawdę to ciężki kawałek chleba. A większość chyba sobie nie zdaje sprawy z ogromnej konkurencji i presji. Jak lubisz się ciągle uczyć nowych rzeczy i potrafisz szybko przyswajać informacje to ta branża będzie dla ciebie. W tej branży każdy w miarę ogarniety senior ucieka albo na architekta albo na analityka. Wtedy pracuje się więcej z ludźmi a kodowanie przy ekranie zostawia się młodszym. Naprawdę szkoda wzroku.

Powyzsze to mity. Analityk nie jest sciezką awansu dla programisty. Architektem moze zostac 10% programistów. Praca przy monitorze męczy wzrok ale praca z klientem jest stresująca. Zgadzam sie tylko z tym ,ze jest to ciezki kawałek chleba o czym swiadczy chocby to ze specjalnosc ta nie jest najpopularniejsza wsrod absolwentow informatyki. Oni wiedza ,ze sysopsy czy sieciowcy mają łatwiej a pieniadze podobne. Java trzyma sie dobrze i przez 10 lat to sie nie zmieni.

23 Ostatnio edytowany przez Jesiennowiosenna (2019-04-14 20:25:19)

Odp: Przebranżowienie na programistę Javy
Mordimer napisał/a:

No dobrze niepodobna ale nadal nie wiem czego oczekujesz od tej branży ? Odpowiedziałaś mi ogólnikowo.

Zależy mi na pracy, która będzie ode mnie wymagać kreatywnych rozwiązań (nie wyobrażam sobie przekładania dokumentów), która będzie wyzwaniem, jednocześnie dając poczucie przywiązania do miejsca. Chcę w ciągu pięciu lat być w stanie określić docelowe miejsce zamieszkania, nie podoba mi się ciągłe "siedzenie na walizkach". Nie musi to być jedna firma, nie mam też nic przeciwko ewentualnym kilkudniowym wyjazdom, ale mam dość kilkutygodniowych nieobecności, chcę ustabilizować swój tryb życia, jednocześnie pracując w branży, która będzie ode mnie wymagała myślenia, nie tylko mechanicznych czynności.

Mordimer napisał/a:

No jesteś w stanie zaoferować potencjalnemu pracodawcy ?

Dopiero zaczęłam naukę programowania, wiec spójrzmy prawdzie w oczy, technicznie nie jestem w stanie na razie zaoferować niczego. Mam za to doświadczenie w kwestii umiejętności miękkich (od 3,5 roku kieruję małym zespołem), atutem są też umiejętności językowe. Jestem bardzo chętna do nauki.

Mordimer napisał/a:

Masz jakiś pomysł na własny projekt ?

Dotychczas - w mojej obecnej branży - miałam trochę do czynienia z GISem, więc w tym kierunku oscylowały moje plany, ale prawdę mówiąc spośród wszystkich możliwości, które oferuje programowanie, najbardziej podobają mi się aplikacje na Androida czy iPhona (to też oczywiście można łączyć z GISem, ale nie robiłam na razie rozpoznania rynku, a wiem że szereg aplikacji to mobilnego GISu już istnieje). Zdaję sobie jednak sprawę, że na razie musze porządnie nauczyć się podstaw, żeby w ogóle samej dowiedzieć się, w czym będę czuć się najpewniej.

Mordimer napisał/a:

Czy Java to decyzja ostateczna ?

Java jako pierwszy język do nauki - tak. Na pewno jednak chciałabym się z czasem rozwijać i pójść w też w innych kierunkach. Python wydaje się dobrą opcją (zwłaszcza jeśli bym miała działać w GISie), ale nie chcę wprowadzać sobie dwóch języków naraz na początek, bo boję się, że wszysko mi się pomiesza.

24 Ostatnio edytowany przez Mordimer (2019-04-14 20:38:41)

Odp: Przebranżowienie na programistę Javy
foggy napisał/a:
Mordimer napisał/a:

No dobrze niepodobna ale nadal nie wiem czego oczekujesz od tej branży ? Odpowiedziałaś mi ogólnikowo. Co jesteś w stanie zaoferować potencjalnemu pracodawcy ? Masz jakiś pomysł na własny projekt ? Czy Java to decyzja ostateczna ?

Tak naprawdę to ciężki kawałek chleba. A większość chyba sobie nie zdaje sprawy z ogromnej konkurencji i presji. Jak lubisz się ciągle uczyć nowych rzeczy i potrafisz szybko przyswajać informacje to ta branża będzie dla ciebie. W tej branży każdy w miarę ogarniety senior ucieka albo na architekta albo na analityka. Wtedy pracuje się więcej z ludźmi a kodowanie przy ekranie zostawia się młodszym. Naprawdę szkoda wzroku.

Powyzsze to mity. Analityk nie jest sciezką awansu dla programisty. Architektem moze zostac 10% programistów. Praca przy monitorze męczy wzrok ale praca z klientem jest stresująca. Zgadzam sie tylko z tym ,ze jest to ciezki kawałek chleba o czym swiadczy chocby to ze specjalnosc ta nie jest najpopularniejsza wsrod absolwentow informatyki. Oni wiedza ,ze sysopsy czy sieciowcy mają łatwiej a pieniadze podobne. Java trzyma sie dobrze i przez 10 lat to sie nie zmieni.

No niekoniecznie. W tej branży często ludzie sie przekwalifikują z jednej technologi na drugą. Kumpel senior od pythona przeskoczył na analityka big data. Większość technologii znał z dotychczasowej pracy ( Python, SQL, machine learning). No dobrze. Dlatego jej napisałem, że tylko najlepsi przebija się przez ten szklany sufit i zostaną architektami albo managerami. A reszta pozostaje klepaczami.

Jesiennowiosenna jeśli chcesz działać  GIS to Java jest bardzo dobrym wyborem. Przy okazji zacznij naukę baz danych ( Oracle, MS SQL), systemów kontroli wersji Git, SVN.

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."
Odp: Przebranżowienie na programistę Javy

Dziękuję Wam bardzo - dzięki Wam utwierdziłam się w decyzji, że warto spróbować. Mieliście rację: jest mnóstwo grup dedykowanych pomocy przyszłym programistom/programistkom. Jestem naprawdę zaskoczona, jak dużo jest inicjatyw mających pomóc takim osobom jak ja. Jestem już po kolejnej lekcji javy, czytam manuale, a nawet napisałam już swój pierwszy (na razie bardzo prosty) kod smile

Mam nadzieję, że za rok będę mogła napisać tu, że udało mi się nie stracić zapału do nauki i dalej działam w temacie smile Trzymajcie za mnie kciuki!

26

Odp: Przebranżowienie na programistę Javy

Jak Ci idzie nauka?

"I guess all I can do is embrace the pandemonium; find happiness in the unique insanity of being here, now."
Odp: Przebranżowienie na programistę Javy
cslady napisał/a:

Jak Ci idzie nauka?

Wkręcam się coraz bardziej! Jestem w połowie kursu, znam już podstawy składni. Trochę oszukuję i oglądam filmiki na yt poza kursem i mogę z dumą stwierdzić, że udało mi się na smartfonie odpalić moją pierwszą aplikację (tak, to hello world, ale byłam bardzo z siebie zadowolona:P) Czytam tez sporo o pracy w zespołach w IT i zwinnym programowaniu i... żałuję, że w mojej branży nie stosuje się niektórych rozwiązań, myślę że to mogłoby ogromnie usprawnić pracę.

Chociaż nie ukrywam, że trochę czasu zajmuje mi przestawienie się na myślenie obiektowe, na początku zupełnie nie rozumiałam w jakim celu stworzono niektóre rzeczy (interfejsy, abstrakcyjne metody). W porównaniu z tym, czym się obecnie zajmuję, wydaje mi się to zupełnie nieintuicyjne. No, ale wiedziałam że nie będzie lekko, a  z każdym kolejnym przykładem widzę że rozumiem coraz więcej smile

28

Odp: Przebranżowienie na programistę Javy

Brawo za odwagę smile W rok - półtora na juniora moim zdaniem spokojnie dasz radę ogarnąć, jeśli zapał nie osłabnie.

Odp: Przebranżowienie na programistę Javy
Malwi.Ka napisał/a:

Brawo za odwagę smile W rok - półtora na juniora moim zdaniem spokojnie dasz radę ogarnąć, jeśli zapał nie osłabnie.

Dzięki za miłe słowa! No własnie trochę się tego boję, ale na szczęście na razie nie widzę oznak. Ale też niestety mogę przysiąść do nauki tylko po godzinach, więc siłą rzeczy jest to nauka systematyczna (codziennie staram się coś zrobić), ale nie jestem w stanie poświęcić na nią wielu godzin dziennie.

30 Ostatnio edytowany przez tojejo (2019-05-18 16:00:35)

Odp: Przebranżowienie na programistę Javy

Czadowo! Mało jest kobiet-programistek, a to wielka szkoda. Myślę że ta strona, o ile już jej nie znasz, powinna cię zainteresować: https://kobietydokodu.pl/

Pamiętaj że IT to nie tylko programiści. Zawsze możesz spróbować rozpocząć karierę jako np. testerka manualna, czy menadżer projektów (PM) i rozeznać się jak to wszystko działa od środka, a w międzyczasie uczyć się programować.

Ja pracuję jako programista od 8 lat, a mam ukończone tylko technikum. Po prostu czytam przynajmniej jedną branżową książkę w miesiącu i rozwijam parę prywatnych projektów za pomocą których również się dużo uczę.

Trzymam kciuki smile

Wszystko co słyszymy jest opinią, nie faktem.
Wszystko co widzimy jest punktem widzenia, nie prawdą.
Odp: Przebranżowienie na programistę Javy
tojejo napisał/a:

Czadowo! Mało jest kobiet-programistek, a to wielka szkoda. Myślę że ta strona, o ile już jej nie znasz, powinna cię zainteresować: https://kobietydokodu.pl/

Pamiętaj że IT to nie tylko programiści. Zawsze możesz spróbować rozpocząć karierę jako np. testerka manualna, czy menadżer projektów (PM) i rozeznać się jak to wszystko działa od środka, a w międzyczasie uczyć się programować.

Ja pracuję jako programista od 8 lat, a mam ukończone tylko technikum. Po prostu czytam przynajmniej jedną branżową książkę w miesiącu i rozwijam parę prywatnych projektów za pomocą których również się dużo uczę.

Trzymam kciuki smile

O kurczę, wielkie dzięki za tę wypowiedź! Czy mógłbyś opowiedzieć coś więcej o sobie, jak samodzielnie zostałeś programistą? W jakim języku pracujesz (i od jakiego zaczynałeś)? 

Podziwiam to, że dałeś radę samodzielnie się wszystkiego nauczyć, jesteś dla mnie inspiracją!

Posty [ 31 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018