Jesteśmy małżeństwem 7lat mamy dwoje małych dzieci 5 i 3 lata. Od jakiegoś czasu mąż zaczął się dziwnie zachowywać cały czas rozdrażniony o wszystko krzyczał nawet do dzieci zmienił swój stosunek. Zaczelam cos podejrzewać ale on cały czas twierdził ze jest zmęczony dobija go odległość od domu (mieszkamy w Niemczech) tęskni do Polski. Na początku nie zwracalam uwagi myslalam ze to naprawdę przemęczenie. Tydzień temu odkryłem jego rozmowy z kochanką z polski cały czas pisze jej jak ja bardzo kocha jaka jest dla niego ważna ja codziennie czytam to wszystko i nie wiem na razie co z tym zrobić. Porozmawialam z nim o tym ze wiem ze ma kochanke mu nie powiedziałem ale spytała go wprost ze widzę co się dzieje i czy chce się rozstać odpowiedział ze nie wie ze cos w nim się zmienilo. Ja mu powiedzialam ze go kocham i chce to ratować. Dalej z nią pisze miedzy nami stanął mur nie patrzy na mnie jak rozmawiamy ciągle znika a to siłownia a to prysznic godzinny żeby tylko móc z nią porozmawiać. Ona ma męża pracującego za granica i dwoje dzieci. Może ktoś był w podobnej sytuacji ja juz nie wiem co robić dobija mnie to
2 2018-12-13 11:21:48 Ostatnio edytowany przez jaanna (2018-12-13 11:23:51)
Zbyt mało mam doświadczenia ale w takim przypadku zastosowałabym terapie szkową czyli walizki za drzwi. Niech się facet otrząsnie. Mówiąc mu że go kochasz i prosząc by był z wami odniesiesz odwrotny skutek.
Na forum jest metoda 34 kroków, wiele razy pomagała z tego co czytałam
Czy Twój mąż ma/ miał z nią fizyczny kontakt ?
Z doświadczenia wiem że prośby, zbytnie okazywanie miłości , płacze nic nie dają . To tylko go oddali od Ciebie.
Udawanie że nie ma problemu niestety doprowadzi do tego że on się umocni w swoich uczuciach do drugiej .
Ja swojemu dałam konkretny czas na decyzję . Ostatnia szansa. To jest też czas by się ogarnąć i zając się sobą .
Tak w weekend pod pretekstem załatwienia spraw pojechał do Polski był tez u niej do fizycznego zbliżenia nie doszło bo jej dzieci były w domu ale były jakieś pocałunki i pieszczoty. Wiem ze prośby nic nie dadzą ale jestem tutaj całkiem sama nie mam nawet komu się wyzalic co czuje z czym się zmagań jak mi ciężko nie mam juz siły płakać jedyne co mnie zmusza do normalnego funkcjonowania są dzieci
Wyżalaj się tutaj
Czy masz tam pracę ? Czy nie masz w ogóle tam przyjaciół ? Czy w razie czego poradzisz sobie sama ? Czy możesz wrócić w razie czego do Polski ?
Mam tutaj znajomych ale nie przyjaciół z którymi mogła bym o tym porozmawiać. Nie mam pracy ustalilismy z mężem ze zostanę z dziećmi w domu syn kończy teraz 3 lata i od września miał iść do przedszkola a ja wtedy do jakiejś pracy. Nie mam tutaj nic wszystko jest na męża w razie rozwodu nie wiem co robić on chce tutaj zostać z wszystkim co mamy ja mogę wrócić do rodziców jest jeszcze problem kredytu który wzięli moi rodzice dla nas wiem ze jak będę chciała rozwodu z jego winy zostanę ze splata sama. On nic na razie nie podejrzewa ze ja o wszystkim wiem boje się jego reakcji jak to wyjdzie na jaw.
Mam tutaj znajomych ale nie przyjaciół z którymi mogła bym o tym porozmawiać. Nie mam pracy ustalilismy z mężem ze zostanę z dziećmi w domu syn kończy teraz 3 lata i od września miał iść do przedszkola a ja wtedy do jakiejś pracy. Nie mam tutaj nic wszystko jest na męża w razie rozwodu nie wiem co robić on chce tutaj zostać z wszystkim co mamy ja mogę wrócić do rodziców jest jeszcze problem kredytu który wzięli moi rodzice dla nas wiem ze jak będę chciała rozwodu z jego winy zostanę ze splata sama. On nic na razie nie podejrzewa ze ja o wszystkim wiem boje się jego reakcji jak to wyjdzie na jaw.
No to chyba czas pomyśleć o sobie i zabezpieczeniu swojej przyszłości.
Moim zdaniem powinnaś najpierw ułożyć sobie plan B , praca, samodzielność jest CI teraz niezbędna.
Nie działaj zbyt pochopnie, zastanów się nad sprawami finansowymi, namów męża na spłatę tego kredytu najszybciej.
Jak juz trochę ochlonelam po tych rewelacjach które spadły na mnie jak grom z jasnego nieba bo w październiku byliśmy jeszcze kochającą rodzina a w listopadzie wszystko zmieniło się o 360 stopni postanowilam z nim porozmawiać. Powiedziałam mu ze widzę ze cos jest nie tak i czy chce się rozstać odpowiedział ze nie wie i ze cos się z nim dzieje. Doszlismy do spraw finansowych stwierdził ze on chce tu zostać wiec wszystko co w domu ma zostać oszczędności dzielimy na pol a kredyt będzie splacal ale to była rozmowa jeżeli wszystko pójdzie po jego mysli czyli zostawia to co kupilismy i rozwód bez orzekania o winie. Jak zaczne walczyć myślę ze wszystko się zmieni. Teraz na miesiąc przyjeżdża maz jego kochanki ustalili ze nie mogą się kontaktować może wtedy będzie czas pogadac bo teraz jest nią tak zaabsorbowany ze na rozmowę ze mną nie znajduje czasu
Czy masz mozliwosc skorzystania z porady prawnika? Nie wiem jakiej jurysdykcji podlegacie, polskiej, czy niemieckiej, ale jeśli macie wspólnotę majątkowa, to chyba Wasz majątek nabyty w trakcie małżeństwa jest wspólny? Dlaczego zgodziła się na taki niekorzystny dla Ciebie układ? Trudno uwierzyc, żebyś po 7 latach małżeństwa, razem z dziećmi została z niczym. Zastanawiam się, skąd on te kochankę wytrzasnal i czy ona mieszka w miejscowości z której pochodzicie. Nie wiem, czy to dobry pomysł, ale może mąż tej pani powinien dowiedzieć się o podwójnym życiu żony, podczas, gdy on za granicą zarabia na rodzinę. Takie zdekonspirowanie kochanków może ostudzić ich zapał, ale z drugiej strony ułatwić "połączenie", jeśli jej mąż zostawił y ja. To nie takie proste rozwalić dwie rodziny i żyć szczęśliwie razem w patchworkowej rodzinie. Myślę, że najpierw zorientuj się w swojej sytuacji prawnej, a potem przestań udawać, że nie wiesz co jest grane, zanim on odplynie na całego.
Za chwile są święta nie chciałabym ich psuć wszystkim czyli do nowego roku będę musiała sama to w sobie dusić i z tym zmagać biorąc pod uwagę ze będziemy mieli gości w święta. Ja się jeszcze oficjalnie na nic nie zgodzilam dopiero była rozmowa co się dzieje i czy chce się rozstać nie wiem dlaczego powiedział ze nie wie co się dzieje zamiast powiedzieć prawdę ze kocha kogoś innego ze to koniec. Ja mu oznajmilam ze kocham jego i dzieciaki i chce wszystko po układać ale z jego strony żadnej reakcji. Nie wiem jak się zachowywać dac spokój czy może przeciwnie
Nie wiem, czy to dobry pomysł, ale może mąż tej pani powinien dowiedzieć się o podwójnym życiu żony, podczas, gdy on za granicą zarabia na rodzinę.
A to po co? Zachowanie w stylu - ja mam źle to drugiej osobie też spieprzę życie? Po co mieszać się w czyjeś sprawy i życie?
12 2018-12-13 16:36:33 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2018-12-13 16:38:36)
A skad niby wiesz do czego doszlo a do czego nie? On opowiada o tym, ze dzieci byly w domu i tylko pieszczoty? Serio?
Dziwna ta Twoja historia..
josz napisał/a:Nie wiem, czy to dobry pomysł, ale może mąż tej pani powinien dowiedzieć się o podwójnym życiu żony, podczas, gdy on za granicą zarabia na rodzinę.
A to po co? Zachowanie w stylu - ja mam źle to drugiej osobie też spieprzę życie? Po co mieszać się w czyjeś sprawy i życie?
Zupełnie nie to miałam na myśli. Domyślam się, że Andaluzja chce ratować rodzinę, pominę ewentualne skutki jego zdrady, gdyby jednak zostali razem.
Z tego, co pisze Andaluzja, jest to "świeża" sprawa i może byłaby szansa zdusić ten romans w zarodku, gdyby okazało się, że mąż kochanki postawił sprawę na ostrzu noża, czy po prostu odszedłby. Wątpię, że kochanka tak łatwo zrezygnuje z rodziny, zwłaszcza z zagranicznych dochodów męża. Zresztą, co trzeba mieć w głowie, żeby dla 2-miesięcznego zauroczenia rozwalić dwie rodziny, chyba, że trwa to dłużej.
Oczywiście nie jest to złoty środek i mógłby przynieść odwrotne skutki, ale na ten moment, Andaluzja jest w kiepskiej sytuacji, jeśli mąż już dzieli majątek i nie ukrywa, że rodzina mu raczej zwisa.
Mathas napisał/a:josz napisał/a:Nie wiem, czy to dobry pomysł, ale może mąż tej pani powinien dowiedzieć się o podwójnym życiu żony, podczas, gdy on za granicą zarabia na rodzinę.
A to po co? Zachowanie w stylu - ja mam źle to drugiej osobie też spieprzę życie? Po co mieszać się w czyjeś sprawy i życie?
Zupełnie nie to miałam na myśli. Domyślam się, że Andaluzja chce ratować rodzinę, pominę ewentualne skutki jego zdrady, gdyby jednak zostali razem.
Z tego, co pisze Andaluzja, jest to "świeża" sprawa i może byłaby szansa zdusić ten romans w zarodku, gdyby okazało się, że mąż kochanki postawił sprawę na ostrzu noża, czy po prostu odszedłby. Wątpię, że kochanka tak łatwo zrezygnuje z rodziny, zwłaszcza z zagranicznych dochodów męża. Zresztą, co trzeba mieć w głowie, żeby dla 2-miesięcznego zauroczenia rozwalić dwie rodziny, chyba, że trwa to dłużej.
Oczywiście nie jest to złoty środek i mógłby przynieść odwrotne skutki, ale na ten moment, Andaluzja jest w kiepskiej sytuacji, jeśli mąż już dzieli majątek i nie ukrywa, że rodzina mu raczej zwisa.
Nie ma żadnej pewności, że to trwa tylko 2 miesiące. Może po prostu facet po tych kilku latach ma już dość wspólnego życia i patrzy jak się tu ewakuować i odzyskać wolność. To samo tamta kobieta, nie traktujmy ich jak przestępców itp, po prostu chcą zmienić coś w swoim życiu póki jeszcze jest na to czas.
josz napisał/a:Nie wiem, czy to dobry pomysł, ale może mąż tej pani powinien dowiedzieć się o podwójnym życiu żony, podczas, gdy on za granicą zarabia na rodzinę.
A to po co? Zachowanie w stylu - ja mam źle to drugiej osobie też spieprzę życie? Po co mieszać się w czyjeś sprawy i życie?
Dużo myślałem o tym żeby wszystko powiedzieć jej mężowi bo ja chyba tez bym chciała wiedzieć niż być oszukiwania ale zanim będę mogła to zrobić muszę załatwić swoje sprawy i bezpiecznie wrócić z dziećmi do Polski
Mathas napisał/a:josz napisał/a:Nie wiem, czy to dobry pomysł, ale może mąż tej pani powinien dowiedzieć się o podwójnym życiu żony, podczas, gdy on za granicą zarabia na rodzinę.
A to po co? Zachowanie w stylu - ja mam źle to drugiej osobie też spieprzę życie? Po co mieszać się w czyjeś sprawy i życie?
Dużo myślałem o tym żeby wszystko powiedzieć jej mężowi bo ja chyba tez bym chciała wiedzieć niż być oszukiwania ale zanim będę mogła to zrobić muszę załatwić swoje sprawy i bezpiecznie wrócić z dziećmi do Polski
A może on wolałby o tym nie wiedzieć, co wtedy?
josz napisał/a:Mathas napisał/a:A to po co? Zachowanie w stylu - ja mam źle to drugiej osobie też spieprzę życie? Po co mieszać się w czyjeś sprawy i życie?
Zupełnie nie to miałam na myśli. Domyślam się, że Andaluzja chce ratować rodzinę, pominę ewentualne skutki jego zdrady, gdyby jednak zostali razem.
Z tego, co pisze Andaluzja, jest to "świeża" sprawa i może byłaby szansa zdusić ten romans w zarodku, gdyby okazało się, że mąż kochanki postawił sprawę na ostrzu noża, czy po prostu odszedłby. Wątpię, że kochanka tak łatwo zrezygnuje z rodziny, zwłaszcza z zagranicznych dochodów męża. Zresztą, co trzeba mieć w głowie, żeby dla 2-miesięcznego zauroczenia rozwalić dwie rodziny, chyba, że trwa to dłużej.
Oczywiście nie jest to złoty środek i mógłby przynieść odwrotne skutki, ale na ten moment, Andaluzja jest w kiepskiej sytuacji, jeśli mąż już dzieli majątek i nie ukrywa, że rodzina mu raczej zwisa.Nie ma żadnej pewności, że to trwa tylko 2 miesiące. Może po prostu facet po tych kilku latach ma już dość wspólnego życia i patrzy jak się tu ewakuować i odzyskać wolność. To samo tamta kobieta, nie traktujmy ich jak przestępców itp, po prostu chcą zmienić coś w swoim życiu póki jeszcze jest na to czas.
Jeszcze dwa miesiące temu planowalismy wakacje kupno domu wszystko było dobrze. Jeżeli chce się ewakuować dlaczego nie powie otwarcie mam kogoś tylko tłumaczy się nie wiem co mi jest skoro się kochają jak twierdza on niech powie mi prawdę ona mężowi
A skad niby wiesz do czego doszlo a do czego nie? On opowiada o tym, ze dzieci byly w domu i tylko pieszczoty? Serio?
Dziwna ta Twoja historia..
Wiem stad ze mam dostęp do ich rozmow
Andaluzja34 napisał/a:Mathas napisał/a:A to po co? Zachowanie w stylu - ja mam źle to drugiej osobie też spieprzę życie? Po co mieszać się w czyjeś sprawy i życie?
Dużo myślałem o tym żeby wszystko powiedzieć jej mężowi bo ja chyba tez bym chciała wiedzieć niż być oszukiwania ale zanim będę mogła to zrobić muszę załatwić swoje sprawy i bezpiecznie wrócić z dziećmi do Polski
A może on wolałby o tym nie wiedzieć, co wtedy?
Na razie ja jestem rozbita rozgoryczona i różne pomysły przychodzą mi do głowy nie wiem czy kiedykolwiek po informuje jej męża czas pokaże
Mathas napisał/a:josz napisał/a:Zupełnie nie to miałam na myśli. Domyślam się, że Andaluzja chce ratować rodzinę, pominę ewentualne skutki jego zdrady, gdyby jednak zostali razem.
Z tego, co pisze Andaluzja, jest to "świeża" sprawa i może byłaby szansa zdusić ten romans w zarodku, gdyby okazało się, że mąż kochanki postawił sprawę na ostrzu noża, czy po prostu odszedłby. Wątpię, że kochanka tak łatwo zrezygnuje z rodziny, zwłaszcza z zagranicznych dochodów męża. Zresztą, co trzeba mieć w głowie, żeby dla 2-miesięcznego zauroczenia rozwalić dwie rodziny, chyba, że trwa to dłużej.
Oczywiście nie jest to złoty środek i mógłby przynieść odwrotne skutki, ale na ten moment, Andaluzja jest w kiepskiej sytuacji, jeśli mąż już dzieli majątek i nie ukrywa, że rodzina mu raczej zwisa.Nie ma żadnej pewności, że to trwa tylko 2 miesiące. Może po prostu facet po tych kilku latach ma już dość wspólnego życia i patrzy jak się tu ewakuować i odzyskać wolność. To samo tamta kobieta, nie traktujmy ich jak przestępców itp, po prostu chcą zmienić coś w swoim życiu póki jeszcze jest na to czas.
Jeszcze dwa miesiące temu planowalismy wakacje kupno domu wszystko było dobrze. Jeżeli chce się ewakuować dlaczego nie powie otwarcie mam kogoś tylko tłumaczy się nie wiem co mi jest skoro się kochają jak twierdza on niech powie mi prawdę ona mężowi
Bo nie są zdecydowani na 100%? Nie palisz mostów za sobą jeśli nie jesteś w 100% przekonany co do słuszności swojej decyzji. Może się czegoś boją?
Mathas napisał/a:josz napisał/a:Zupełnie nie to miałam na myśli. Domyślam się, że Andaluzja chce ratować rodzinę, pominę ewentualne skutki jego zdrady, gdyby jednak zostali razem.
Z tego, co pisze Andaluzja, jest to "świeża" sprawa i może byłaby szansa zdusić ten romans w zarodku, gdyby okazało się, że mąż kochanki postawił sprawę na ostrzu noża, czy po prostu odszedłby. Wątpię, że kochanka tak łatwo zrezygnuje z rodziny, zwłaszcza z zagranicznych dochodów męża. Zresztą, co trzeba mieć w głowie, żeby dla 2-miesięcznego zauroczenia rozwalić dwie rodziny, chyba, że trwa to dłużej.
Oczywiście nie jest to złoty środek i mógłby przynieść odwrotne skutki, ale na ten moment, Andaluzja jest w kiepskiej sytuacji, jeśli mąż już dzieli majątek i nie ukrywa, że rodzina mu raczej zwisa.Nie ma żadnej pewności, że to trwa tylko 2 miesiące. Może po prostu facet po tych kilku latach ma już dość wspólnego życia i patrzy jak się tu ewakuować i odzyskać wolność. To samo tamta kobieta, nie traktujmy ich jak przestępców itp, po prostu chcą zmienić coś w swoim życiu póki jeszcze jest na to czas.
Jeszcze dwa miesiące temu planowalismy wakacje kupno domu wszystko było dobrze. Jeżeli chce się ewakuować dlaczego nie powie otwarcie mam kogoś tylko tłumaczy się nie wiem co mi jest skoro się kochają jak twierdza on niech powie mi prawdę ona mężowi
Prawdę dostaniesz jak oni się już dogadają, wtedy Ty się dowiesz na końcu.
Jak oni już będą pewni.
Działaj zanim będzie za późno.
Andaluzja34 napisał/a:Mathas napisał/a:Nie ma żadnej pewności, że to trwa tylko 2 miesiące. Może po prostu facet po tych kilku latach ma już dość wspólnego życia i patrzy jak się tu ewakuować i odzyskać wolność. To samo tamta kobieta, nie traktujmy ich jak przestępców itp, po prostu chcą zmienić coś w swoim życiu póki jeszcze jest na to czas.
Jeszcze dwa miesiące temu planowalismy wakacje kupno domu wszystko było dobrze. Jeżeli chce się ewakuować dlaczego nie powie otwarcie mam kogoś tylko tłumaczy się nie wiem co mi jest skoro się kochają jak twierdza on niech powie mi prawdę ona mężowi
Bo nie są zdecydowani na 100%? Nie palisz mostów za sobą jeśli nie jesteś w 100% przekonany co do słuszności swojej decyzji. Może się czegoś boją?
Skoro wyznają sobie tak namiętnie milosc to chyba juz masz pewność słowa kocham cie nie rzuca sie na wiatr.
Mathas napisał/a:Andaluzja34 napisał/a:Jeszcze dwa miesiące temu planowalismy wakacje kupno domu wszystko było dobrze. Jeżeli chce się ewakuować dlaczego nie powie otwarcie mam kogoś tylko tłumaczy się nie wiem co mi jest skoro się kochają jak twierdza on niech powie mi prawdę ona mężowi
Bo nie są zdecydowani na 100%? Nie palisz mostów za sobą jeśli nie jesteś w 100% przekonany co do słuszności swojej decyzji. Może się czegoś boją?
Skoro wyznają sobie tak namiętnie milosc to chyba juz masz pewność słowa kocham cie nie rzuca sie na wiatr.
Poważnie to traktuje się pierwsze " kocham " ![]()
Andaluzja34 napisał/a:Mathas napisał/a:Nie ma żadnej pewności, że to trwa tylko 2 miesiące. Może po prostu facet po tych kilku latach ma już dość wspólnego życia i patrzy jak się tu ewakuować i odzyskać wolność. To samo tamta kobieta, nie traktujmy ich jak przestępców itp, po prostu chcą zmienić coś w swoim życiu póki jeszcze jest na to czas.
Jeszcze dwa miesiące temu planowalismy wakacje kupno domu wszystko było dobrze. Jeżeli chce się ewakuować dlaczego nie powie otwarcie mam kogoś tylko tłumaczy się nie wiem co mi jest skoro się kochają jak twierdza on niech powie mi prawdę ona mężowi
Prawdę dostaniesz jak oni się już dogadają, wtedy Ty się dowiesz na końcu.
Jak oni już będą pewni.
Działaj zanim będzie za późno.
Działaj ale jak ja nadal kocham ale nie wiem co z nim bo nie odpowiada mi w żaden konkretny sposób nie mam pojęcia na czym stoję. Oni nie podejmują żadnych decyzji jedyna jaka podjęli to ona go poprosiła żeby przez ten miesiąc jak będzie jej maz nie kontaktował się z nią chyba ze mu napisze ze może bo maz wyszedł gdzieś. A ja nie mam pojęcia jak mam się zachowywać czy być mila i się starać czy po prostu odsunąć się na bok
Andaluzja34 napisał/a:Mathas napisał/a:Bo nie są zdecydowani na 100%? Nie palisz mostów za sobą jeśli nie jesteś w 100% przekonany co do słuszności swojej decyzji. Może się czegoś boją?
Skoro wyznają sobie tak namiętnie milosc to chyba juz masz pewność słowa kocham cie nie rzuca sie na wiatr.
Poważnie to traktuje się pierwsze " kocham "
Akurat dla mnie każde kocham cie znaczy tyle samo
Dzisiaj w końcu to wszystko mogłam gdzieś wyrzucić z siebie bo od tygodnia zzeralo mnie to od środka nie miałam ochoty nawet z łóżka wyjść gdyby nie dzieci nie wiem jak bym przetrwała te dni. Nie wiem tylko co dalej od tygodnia zabiegalam o jego uwagę ale to było takie poniżające jak odpowiadał na moje pytania z przymusu nawet na mnie nie patrząc wiec chyba najlepszym wyjściem będzie usuniecie się w cień będzie bolalo ale przynajmniej nie będę się czuła całkowitym zerem
27 2018-12-13 18:06:51 Ostatnio edytowany przez josz (2018-12-13 18:08:38)
Andaluzja34, zastanawiam się na co czekasz, aż ich romans rozwinie się, aż zaczną z sobą sypiać? Skopiuj koniecznie tę ich namiętną korespondencję i to na kilka nośników, zabezpiecz, żeby ich nie znalazł. Dowód jego zdrady już masz. Mimo wszystko powiadomiłabym jej męża jeszcze przed świętami. On przyjedzie zapewne stęskniony, obładowany prezentami i nieświadomy z jaką modliszką ma do czynienia. Jak jej urządzi święta, to może odechce się babie romansowania. Co z tego, że Twój mąż będzie wściekły, co masz do stracenia?
Gorzej jak bezczynnie będziesz przyglądała się, jak ich romans kwitnie, a potem z podkulonym ogonem odejdziesz z dziećmi z niczym?
Nie jestem zwolenniczką błagania o miłość i walkę o zdrajcę za wszelką cenę, ale może Twój mąż się ogarnie...po czasie, nie poddawaj się tak łatwo. Koniecznie idź do prawnika. Uważam, że w Twojej sytuacji bezczynność działa na Twoją niekorzyść. Może podaruj mu pod choinkę elegancką kopertę a w niej fragment ich korespondencji ![]()
W każdym razie nie wysilaj się z prezentem dla niego, niech wie, że już wiesz.
Nie ma żadnej pewności, że to trwa tylko 2 miesiące. Może po prostu facet po tych kilku latach ma już dość wspólnego życia i patrzy jak się tu ewakuować i odzyskać wolność. To samo tamta kobieta, nie traktujmy ich jak przestępców itp, po prostu chcą zmienić coś w swoim życiu póki jeszcze jest na to czas.
No tak, dwa zagubione, zakochane biedactwa. Obydwoje mają rodziny, małe dzieci, a ich małżonkowie, może powinni im pogratulować i być świadkami na ich ślubie?
Tak, zdrada to przestępstwo przeciwko rodzinie.
Ja nie namawiam autorki na walkę za wszelką cenę, awanturowanie się itd, ale z drugiej strony powinna zawalczyć, przynajmniej o majątek, a także podjąć próbę uratowania rodziny, a już z pewnością niczego mu nie ułatwiać. Oczywiście nie w postaci zabiegania o męża, ale raczej zdystansowania się i dania mu czasu do namysłu, może to zauroczenie mu przejdzie. Jeżeli Andaluzja spakuje się i wyjedzie z dziećmi, to wyświadczy mu przysługę, prawdopodobnie nie będzie już czego zbierać.
Inna sprawa, to konsekwencje jego zdrady na przyszłość, zakładając, że mąż się ogarnie.
Zdaje sobie sprawę ze powinnam mu o tym powiedzieć ale są święta mamy dzieci nie będziemy sami bo do znajomej która z nami mieszka przyjeżdżają rodzice spędza z nami święta i nie chciałabym chyba wtajemniczac w to obcych ludzi. Ta kobieta tez ma dzieci nie jestem w stanie zrobić im tego ze rodzice rozejda się przed świętami albo będą się kłócić cały czas dorośli sobie jakoś poradza ale dzieci niekoniecznie. Zgrywam ich rozmowy codziennie żeby mic cokolwiek w razie co Nie rozumiem tylko dlaczego oni nas oszukują sami nie potrafią wyznać prawdy wszystko było by wtedy prostrze.
Tymczasem zdystansuj się do niego, nie udawaj, że wszystko jest w porządku, nie zabiegaj, nie proś, bo to tylko odniesie odwrotny skutek. Gdy on ma w głowie inną babę, Ty tylko zawadzasz.
Obarczaj go obowiązkami rodzicielskimi i domowymi i stanowczo reaguj, gdy spróbuje wyładowywać na dzieciach swoją frustrację. Niczego mu nie ułatwiaj, a jednocześnie trzymaj nerwy na wodzy. Dystans i obojętność, a w pewnym momencie postawienie go pod ścianą, może spowodują jakąś zmianę w jego postępowaniu.
Chyba dzisiaj po wyzaleniu się na forum Zaczelam się dystansować jak dzwoni mowie mu tylko co z dziećmi nie zadaje zbędnych pytań tylko grzecznie odpowiadam i on stal się trochę inny przez ostatnie dni jak chciałam być cały czas przy nim ciągle był zdenerwowany uciekał dzisiaj jak ja o nic nie spytalam sam się odzywał ale to takie ciężkie nie pozwalam sobie na chwile słabości przy nim płacze jak jest w pracy albo śpi. Ale zaczynam się obawiać bo w niedziele wraca maz tej kobiety i urwie im się kontakt pewnie będzie chodził wściekły jak osa
31 2018-12-13 19:26:28 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2018-12-13 19:31:25)
? dostęp do rozmów? Czyli co? Podsłuch? Szybko się ogarnęłaś jak na tydzień czasu..Od kiedy rzekomo wiesz.. Fazy które tu przechodzą kobiety miesiącami Ty w parę dni ogarniasz. Wybacz, ale ja w Twoją historię nie wierzę, może krzywdzę Cię, ale nie wierzę.
? dostęp do rozmów? Czyli co? Podsłuch? Szybko się ogarnęłaś jak na tydzień czasu..
Rozmawiają na portalu społecznościowym chyba mój maz zapomniał ze znam hasło albo mysli ze jestem taka głupia ze nie widzę co się dzieje
Andaluzja po co to czytasz ?
Tylko się zadręczasz
Andaluzja po co to czytasz ?
Tylko się zadręczasz
Nie wiem po co to czytam chyba o czekam aż oni podejmą jakąś decyzje a ja strace resztkę nadziei
Uzależniasz swoje życie od ich decyzji ?
Uzależniasz swoje życie od ich decyzji ?
W tym momencie tylko żyje nadzieja bo kocham męża i pozostaje kwestia dzieci wiem ze bardzo ich skrzywdzi nasze rozstanie. Najbardziej boli to ze maz tak samo jak zaniedbuje mnie zaczyna zaniedbywać dzieci ważniejsza jest ona.
Gustawa napisał/a:Uzależniasz swoje życie od ich decyzji ?
W tym momencie tylko żyje nadzieja bo kocham męża i pozostaje kwestia dzieci wiem ze bardzo ich skrzywdzi nasze rozstanie. Najbardziej boli to ze maz tak samo jak zaniedbuje mnie zaczyna zaniedbywać dzieci ważniejsza jest ona.
Dzieci dla niego były ważne , do czasu jak Ty byłaś ważna
Andaluzja34 napisał/a:Gustawa napisał/a:Uzależniasz swoje życie od ich decyzji ?
W tym momencie tylko żyje nadzieja bo kocham męża i pozostaje kwestia dzieci wiem ze bardzo ich skrzywdzi nasze rozstanie. Najbardziej boli to ze maz tak samo jak zaniedbuje mnie zaczyna zaniedbywać dzieci ważniejsza jest ona.
Dzieci dla niego były ważne , do czasu jak Ty byłaś ważna
Ale przecież on chce zmienić partnerkę dzieci zawsze będą jego chyba nie zdaje sobie sprawy co one będą przeżywały wyprowadzka z domu który znają od urodzenia i jeżeli wrocimy do polski to praktycznie brak kontaktu z tata.
Dla niego ważne jest teraz tylko to co on przeżywa a dzieci to tak naprawdę są Twoje
Dla niego ważne jest teraz tylko to co on przeżywa a dzieci to tak naprawdę są Twoje
I to jest bardzo przykre bo my sobie jakoś poradzimy a dzieciaki są zbyt male żeby rozumieć co się dzieje jedyne co czują to brak ciepła od ojca
Powiem tak, będzie jeszcze gorzej
Powiem tak, będzie jeszcze gorzej
Dlaczego tak sadzisz bo mi się wydaje ze gorzej juz być nie moze
QuQu napisał/a:Powiem tak, będzie jeszcze gorzej
Dlaczego tak sadzisz bo mi się wydaje ze gorzej juz być nie moze
Uwierz mi może być gorzej.
Czarny scenariusz: Wracasz do Polski z dziećmi, on się nimi nie interesuje, nie płaci na ich utrzymanie, Ty nie masz pracy nie macie z czego żyć.
Cokolwiek CI teraz obiecuje i wydaje CI się ,że on by się tak nie zachował, to może się zmienić o 180 stopni.
Poczytaj wątki porzuconych kobiet dla innej kobiety nie są optymistyczne, faceci zmieniają się nie do poznania.
Zacznij działać, dopóki ich romans nie jest jeszcze bardzo zaawansowany i dopóki ona się nie zdecydowała, bo Twój mąż jest już poza Waszym małżeństwem
Andaluzja34 napisał/a:QuQu napisał/a:Powiem tak, będzie jeszcze gorzej
Dlaczego tak sadzisz bo mi się wydaje ze gorzej juz być nie moze
Uwierz mi może być gorzej.
Czarny scenariusz: Wracasz do Polski z dziećmi, on się nimi nie interesuje, nie płaci na ich utrzymanie, Ty nie masz pracy nie macie z czego żyć.
Cokolwiek CI teraz obiecuje i wydaje CI się ,że on by się tak nie zachował, to może się zmienić o 180 stopni.
Poczytaj wątki porzuconych kobiet dla innej kobiety nie są optymistyczne, faceci zmieniają się nie do poznania.
Zacznij działać, dopóki ich romans nie jest jeszcze bardzo zaawansowany i dopóki ona się nie zdecydowała, bo Twój mąż jest już poza Waszym małżeństwem
Ale co ja teraz move zrobic chyba nic. Corka chodzi do szkoly wiec wydaje mi sie ze do czerwca jestem tutaj uwieziona no dzieci z mezem raczej nie zostawie
Ale co ja teraz move zrobic chyba nic. Corka chodzi do szkoly wiec wydaje mi sie ze do czerwca jestem tutaj uwieziona no dzieci z mezem raczej nie zostawie
A może właśnie powinnaś zostawić z nim dzieci i sama wyjechać do Polski, niech się tatuś zajmie obowiązkami a nie romansowaniem.
Dorosły jest dzieci ma nie "od dzisiaj" chybie wie jak się je " obsługuje" ? Jeśli nie to powinien się jak najszybciej dowiedzieć.
Zaproponuj mu, żeby on zajął się teraz domem , dziećmi a Ty zajmiesz się swoim rozwojem , karierą .
Jak pozwolisz mu na oddalenie się od waszej rodziny , co się dzieje właśnie to już nie będzie co ratować.
Zdobądź się może na rozmowę z jej mężem , żeby "zjednoczyć " siły.
Czasami wtedy romans się rozpada a czasami wręcz przeciwnie. Twoja bierna postawa powoduje, że on oddala się od Was.
Czas po świętach niczego nie zmieni, może lepiej zrobić "Armagedon" przed świętami?
Zdradzane kobiety posuwają się tez do rozmów z kochanką, nie wiem czy to najlepszy sposób, ale może, nie wiem.
Spróbuj zrobić coś, bo czas nie działa na Twoją korzyść w tej sytuacji.
Cześć
Przede wszystkim myśl o dzieciach.Myśl o alimentach, myśl o sobie. Skopiuj te ich wszystkie dyskusje, zachowaj, wydrukuje zapisz, tak by nie zginęły. Po drugie zdecydowanie poinformuj oszukiwanego męża , nie zasłaniaj się świetami, nowym rokiem itp. Ten człowiek jest oszukiwany, ma prawo wiedzieć, ma prawo się zabezpieczyć i nie dać potem zrobić w konia jeśli jego żona tez będzie chciała go zostawić. Poza tym możecie współpracować, wspólnie zbierzecie więcej dowodów niż osobno. Może być i tak że wam obojgu uda się w ten sposób uratować wasze związki jeli tego będziecie chceli. Pamiętaj, jesteś zdradzana, jesteś oszukiwana, jesteś ofiarą. Ty i wasze dzieci, mą tej kobiety i jej dzieci. Nie możesz być bierna. Znajdż w sobię tę siłę i nawiąż kontakt z jej mężem. Będzie ci/ wam łatwiej.
Andaluzja34 napisał/a:Ale co ja teraz move zrobic chyba nic. Corka chodzi do szkoly wiec wydaje mi sie ze do czerwca jestem tutaj uwieziona no dzieci z mezem raczej nie zostawie
A może właśnie powinnaś zostawić z nim dzieci i sama wyjechać do Polski, niech się tatuś zajmie obowiązkami a nie romansowaniem.
Dorosły jest dzieci ma nie "od dzisiaj" chybie wie jak się je " obsługuje" ? Jeśli nie to powinien się jak najszybciej dowiedzieć.
Zaproponuj mu, żeby on zajął się teraz domem , dziećmi a Ty zajmiesz się swoim rozwojem , karierą .
Jak pozwolisz mu na oddalenie się od waszej rodziny , co się dzieje właśnie to już nie będzie co ratować.
Zdobądź się może na rozmowę z jej mężem , żeby "zjednoczyć " siły.
Czasami wtedy romans się rozpada a czasami wręcz przeciwnie. Twoja bierna postawa powoduje, że on oddala się od Was.
Czas po świętach niczego nie zmieni, może lepiej zrobić "Armagedon" przed świętami?
Zdradzane kobiety posuwają się tez do rozmów z kochanką, nie wiem czy to najlepszy sposób, ale może, nie wiem.
Spróbuj zrobić coś, bo czas nie działa na Twoją korzyść w tej sytuacji.
Wlasnie tego nie umiem zrobic jak narazie rozwalic swiat dzieciaka I ludzia ktorzy u nas beda. Caly czas sie zastanawiam nad rozmowa z jej mezem natazie jest maly problem no nie wiem jak znalesc jakichs kontakt do niego na rozmowe z nia jest chyba jeszcze za wczesnie zamiast cos powiedziec bym tylko wyla. Dzieci nie moge mu zostawic nie umiem w tym momencie tylko one trzymaja mnie przy zyciu gdyby nie moje skarby nie wiem co bym glupiego mogla zrobic.
Cześć
Przede wszystkim myśl o dzieciach.Myśl o alimentach, myśl o sobie. Skopiuj te ich wszystkie dyskusje, zachowaj, wydrukuje zapisz, tak by nie zginęły. Po drugie zdecydowanie poinformuj oszukiwanego męża , nie zasłaniaj się świetami, nowym rokiem itp. Ten człowiek jest oszukiwany, ma prawo wiedzieć, ma prawo się zabezpieczyć i nie dać potem zrobić w konia jeśli jego żona tez będzie chciała go zostawić. Poza tym możecie współpracować, wspólnie zbierzecie więcej dowodów niż osobno. Może być i tak że wam obojgu uda się w ten sposób uratować wasze związki jeli tego będziecie chceli. Pamiętaj, jesteś zdradzana, jesteś oszukiwana, jesteś ofiarą. Ty i wasze dzieci, mą tej kobiety i jej dzieci. Nie możesz być bierna. Znajdż w sobię tę siłę i nawiąż kontakt z jej mężem. Będzie ci/ wam łatwiej.
Staram sie nawiazac jakichs kontakt w ogole znalesc kto to jest ale nic mi sie do tej port nie udalo ona zawsze pisze o nim mom maz. Wlasnie dzisiaj kochankowie przeprowadzili powazna rozmowe a raczej mom maz zapytal kiedy beda mogli byc razem odpowiedziala my ze narazie sie nie da ze to glupie ape moze cos sie kiedys zmieni. Teraz juz nie wiem co o tym myslec moje malzenstwo to juz fikcja ale moze ona sie nim bawi jaki znudzona zona no meza nie ma przez trzy miesiace. Moze chociaz ich dziecia day sie oszczedzic traumy.
Andaluzja, myślę że dobrze jest mieć swój plan na każdy wypadek. Wtedy przynajmniej nie masz wrażenia że Twoim życiem steruje mąż i kochanica...
A co do dzieci, to takie typowe... Mój też kompletnie stracił zainteresowanie dziećmi, domem, finansami. Amok jakiś...
NA pewno MUSISZ się zabezpieczyć, siebie i swoje dzieci przed ewentualnymi skutkami rozwodu, wiec zbieraj, zbieraj dowody zanim wszystko wykasują. Przeanalizuje te ich dyskusje poszukaj śladów, na pewno z informacji da się sporo wywnioskować. Jeśli dowiesz się kim jest ta kobieta, gdzie pracuje, gdzie mieszka, gdzie planowali się spotkać dotrzesz i do męża. I jak chcesz oszczędzić traumy ich dzieciom? Wtedy kiedy matka zabierze je ojcu? Paradoksalnie nawet jeśli nie uratujesz swojej relacji to może zdradzany mąż potrząśnie babą i w ten sposób uratuje się choć jedna rodzina. I tak. Zrób sobie plan na najgorsze. Juz teraz.
Andaluzja, myślę że dobrze jest mieć swój plan na każdy wypadek. Wtedy przynajmniej nie masz wrażenia że Twoim życiem steruje mąż i kochanica...
A co do dzieci, to takie typowe... Mój też kompletnie stracił zainteresowanie dziećmi, domem, finansami. Amok jakiś...
Nie wiem co to jestChoroba psychiczna tzw kryzys wieku średniego ale dzieci ni czemu nie są winne po co je bardziej ranić. Wiem ze muszę mieć jakiś plan na razie to mam taki żeby pozbierać się w jedna całość a następnie zastanowić się jak to rozegrać żeby dziecia niczego nie zabrakło i w razie rozwodu czy gromadzić dalej te ich rozmowy czy isc na ugodę i szybko się rozstać
NA pewno MUSISZ się zabezpieczyć, siebie i swoje dzieci przed ewentualnymi skutkami rozwodu, wiec zbieraj, zbieraj dowody zanim wszystko wykasują. Przeanalizuje te ich dyskusje poszukaj śladów, na pewno z informacji da się sporo wywnioskować. Jeśli dowiesz się kim jest ta kobieta, gdzie pracuje, gdzie mieszka, gdzie planowali się spotkać dotrzesz i do męża. I jak chcesz oszczędzić traumy ich dzieciom? Wtedy kiedy matka zabierze je ojcu? Paradoksalnie nawet jeśli nie uratujesz swojej relacji to może zdradzany mąż potrząśnie babą i w ten sposób uratuje się choć jedna rodzina. I tak. Zrób sobie plan na najgorsze. Juz teraz.
Nagrywam ich rozmowy z każdego dnia o niej wiem wszystko gdzie mieszka o dzieciach ale o mężu nic nie wspomina wiem tylko ze pracuje za granica 3 miesiące tam jeden w domu jest. No i tu jest cos dla mnie niezrozumiałe pisze do mojego męża ze go kocha a jak ja pyta kiedy mogą być razem to mu odpowiada ze nie wie to trudne
QuQu napisał/a:Andaluzja34 napisał/a:Ale co ja teraz move zrobic chyba nic. Corka chodzi do szkoly wiec wydaje mi sie ze do czerwca jestem tutaj uwieziona no dzieci z mezem raczej nie zostawie
A może właśnie powinnaś zostawić z nim dzieci i sama wyjechać do Polski, niech się tatuś zajmie obowiązkami a nie romansowaniem.
Dorosły jest dzieci ma nie "od dzisiaj" chybie wie jak się je " obsługuje" ? Jeśli nie to powinien się jak najszybciej dowiedzieć.
Zaproponuj mu, żeby on zajął się teraz domem , dziećmi a Ty zajmiesz się swoim rozwojem , karierą .
Jak pozwolisz mu na oddalenie się od waszej rodziny , co się dzieje właśnie to już nie będzie co ratować.
Zdobądź się może na rozmowę z jej mężem , żeby "zjednoczyć " siły.
Czasami wtedy romans się rozpada a czasami wręcz przeciwnie. Twoja bierna postawa powoduje, że on oddala się od Was.
Czas po świętach niczego nie zmieni, może lepiej zrobić "Armagedon" przed świętami?
Zdradzane kobiety posuwają się tez do rozmów z kochanką, nie wiem czy to najlepszy sposób, ale może, nie wiem.
Spróbuj zrobić coś, bo czas nie działa na Twoją korzyść w tej sytuacji.Wlasnie tego nie umiem zrobic jak narazie rozwalic swiat dzieciaka I ludzia ktorzy u nas beda. Caly czas sie zastanawiam nad rozmowa z jej mezem natazie jest maly problem no nie wiem jak znalesc jakichs kontakt do niego na rozmowe z nia jest chyba jeszcze za wczesnie zamiast cos powiedziec bym tylko wyla. Dzieci nie moge mu zostawic nie umiem w tym momencie tylko one trzymaja mnie przy zyciu gdyby nie moje skarby nie wiem co bym glupiego mogla zrobic.
Twoj maz zdradzajac juz rozwalil wasz swiat. A Ty chcesz odstawic szopke na Swieta pod tytulem Idealna Rodzina?? Działaj kobieto. Ququ ma racje.
A ja mysle ze ty łudzisz sie ze Twoj malzonek pod wpływem swiatecznej atmosfery zrozumie co traci itp i skonczy z kochanka. Nie łudz sie.
A może jeszcze świadkiem na ich ślubie będziesz?
Nie chcesz psuć świat obcym ludziom , ale sobie życie to już tak , ?
Gdzie szukać informacji? Na FB , w Google, wynajmij detektywa w Polsce, przez telefon i @ Tez się da .
Dzieci mu nie zostawisz , bo pewnie utrudniały by mu życie a Ty przecież chcesz dla niego jak najlepiej? Prasa- to sarkazm
Kobieto ogarnij się, bo wtladujesz za chwilę na lodzie
A może jeszcze świadkiem na ich ślubie będziesz?
Nie chcesz psuć świat obcym ludziom , ale sobie życie to już tak , ?
Gdzie szukać informacji? Na FB , w Google, wynajmij detektywa w Polsce, przez telefon i @ Tez się da .
Dzieci mu nie zostawisz , bo pewnie utrudniały by mu życie a Ty przecież chcesz dla niego jak najlepiej? Prasa- to sarkazm
Kobieto ogarnij się, bo wtladujesz za chwilę na lodzie
Przejzalam juz chyba wszystko w necie na detektywa na razie mnie nie stać. Wiec muszę znaleźć inny sposób tylko brak na razie pomysłów. Dzieci mu nie zostawie wiem jaki jest jak będą mu przeszkadzały to z gotuje im piekło.
Jeli masz jej nr to poproś jakąś sprytną koleżankę, może sama zabaw sie w jakąś ankieterkę, doradce, zadzwoń z jakś ofertą, wyciagnij numer do męża. Może ma facebooka? Może da sie podejrzeć jej znajomych , komentarze pod zdjęciami itp.
Może być też tak że twój mąż jest zauroczony, ma motylki w brzuchu i przez to nie uświadamia sobie co wyprawia. Kubeł zimnej wody na łeb, pokazanie maili, dluga rozmowa/rozmowy, może terapia też mogą pomóc jesli wyrwie się z tego stanu. Ale tu potrzebna jest najpierw dla niego terapia szokowa - nie ma głupiej żony, żona wszystko wie. Może dotrze do niego że straci kontakt z dziecmi i zostanie z alimentami na dzieci i na żonę. Bądz silna , dla siebie , dla niego, dla dzieci.
A tak w ogóle póki jesteście razem, zostaw go na wieczór z dziećmi, wyjdź, zrób fryzurę i posadż go w domu choćbyś mial przez 2 h jeździć autobusami albo łazić po sklepach. Faceci przytomnieją jak sie okazuje że żona tez ma wolę, własne sprawy itp.
Andaluzja34 napisał/a:QuQu napisał/a:A może właśnie powinnaś zostawić z nim dzieci i sama wyjechać do Polski, niech się tatuś zajmie obowiązkami a nie romansowaniem.
Dorosły jest dzieci ma nie "od dzisiaj" chybie wie jak się je " obsługuje" ? Jeśli nie to powinien się jak najszybciej dowiedzieć.
Zaproponuj mu, żeby on zajął się teraz domem , dziećmi a Ty zajmiesz się swoim rozwojem , karierą .
Jak pozwolisz mu na oddalenie się od waszej rodziny , co się dzieje właśnie to już nie będzie co ratować.
Zdobądź się może na rozmowę z jej mężem , żeby "zjednoczyć " siły.
Czasami wtedy romans się rozpada a czasami wręcz przeciwnie. Twoja bierna postawa powoduje, że on oddala się od Was.
Czas po świętach niczego nie zmieni, może lepiej zrobić "Armagedon" przed świętami?
Zdradzane kobiety posuwają się tez do rozmów z kochanką, nie wiem czy to najlepszy sposób, ale może, nie wiem.
Spróbuj zrobić coś, bo czas nie działa na Twoją korzyść w tej sytuacji.Wlasnie tego nie umiem zrobic jak narazie rozwalic swiat dzieciaka I ludzia ktorzy u nas beda. Caly czas sie zastanawiam nad rozmowa z jej mezem natazie jest maly problem no nie wiem jak znalesc jakichs kontakt do niego na rozmowe z nia jest chyba jeszcze za wczesnie zamiast cos powiedziec bym tylko wyla. Dzieci nie moge mu zostawic nie umiem w tym momencie tylko one trzymaja mnie przy zyciu gdyby nie moje skarby nie wiem co bym glupiego mogla zrobic.
Twoj maz zdradzajac juz rozwalil wasz swiat. A Ty chcesz odstawic szopke na Swieta pod tytulem Idealna Rodzina?? Działaj kobieto. Ququ ma racje.
A ja mysle ze ty łudzisz sie ze Twoj malzonek pod wpływem swiatecznej atmosfery zrozumie co traci itp i skonczy z kochanka. Nie łudz sie.
Nie bedzie żadnej szopki pt kochającą się rodzina ale tez nie bedzie żadnych kłótni ani napiętej atmosfery to ostatnie święta kiedy dzieci maja mamę i tate niech tak to zapamiętana.
Ja juz na nic nie liczne wiem ze to juz koniec zastanawiam się tylko jak pozbierać się w jedna całość.
Dzieci mu nie zostawie wiem jaki jest jak będą mu przeszkadzały to z gotuje im piekło.
I Ty jeszcze za nim placzesz??? Ani z niego dobry mąz ani ojciec jak widze!
Nie namawiam cię żebyś mu zostawiła dzieci na zawsze , zaproponuj tylko czy on i kochanką zamiecie się wszystkimi waszymi dziećmi?
I tak przejrzyj FB tam pewnie jest jakieś zdjęcie jej męża, pewnie nazywa się tak samo , poszukaj w znajomych .
Detektyw nie jest tak drogi , zależy jaka usługę zamówisz, porozmawiaj to czasami pomaga.
To jeszcze nie koniec, chyba że nie chcesz .
Święta w takiej atmosferze pewnie będą niezapomniane , ale negatywnie.
Teraz nie czas na zbieranie się ale na działanie.
Zbierać się będziesz później i to bardzo dlugo
Jeli masz jej nr to poproś jakąś sprytną koleżankę, może sama zabaw sie w jakąś ankieterkę, doradce, zadzwoń z jakś ofertą, wyciagnij numer do męża. Może ma facebooka? Może da sie podejrzeć jej znajomych , komentarze pod zdjęciami itp.
Może być też tak że twój mąż jest zauroczony, ma motylki w brzuchu i przez to nie uświadamia sobie co wyprawia. Kubeł zimnej wody na łeb, pokazanie maili, dluga rozmowa/rozmowy, może terapia też mogą pomóc jesli wyrwie się z tego stanu. Ale tu potrzebna jest najpierw dla niego terapia szokowa - nie ma głupiej żony, żona wszystko wie. Może dotrze do niego że straci kontakt z dziecmi i zostanie z alimentami na dzieci i na żonę. Bądz silna , dla siebie , dla niego, dla dzieci.
A tak w ogóle póki jesteście razem, zostaw go na wieczór z dziećmi, wyjdź, zrób fryzurę i posadż go w domu choćbyś mial przez 2 h jeździć autobusami albo łazić po sklepach. Faceci przytomnieją jak sie okazuje że żona tez ma wolę, własne sprawy itp.
Na razie jedyny pomysł jaki mam to poczekalnie do przyszłego tygodnia jak jej maz wróci do domu sama napisała ze nie będą się mogli kontaktować bo maz czasem korzysta z jej telefonu wtedy jest jakąś szansa. Zauroczony na pewno jest kochanka tylko chwali jaki to jest piękny i wspaniały zawsze ma czas a nie dobra zona w domu potrzebuje pomocy zawsze jest cos do zrobienia wiec logiczne ze wybiera spokój i ciągle komplementy
Nie namawiam cię żebyś mu zostawiła dzieci na zawsze , zaproponuj tylko czy on i kochanką zamiecie się wszystkimi waszymi dziećmi?
I tak przejrzyj FB tam pewnie jest jakieś zdjęcie jej męża, pewnie nazywa się tak samo , poszukaj w znajomych .
Detektyw nie jest tak drogi , zależy jaka usługę zamówisz, porozmawiaj to czasami pomaga.
Kochanka jak na razie to chyba tylko chce Milo spędzać czas jak męża nie ma wiec nie przyjedzie do niego a on pracuje w nocy jeszcze by mi dzieci same zostawiał chyba bym zwariowana. No właśnie nie ma żadnych zdjęć komentarzy jedyni o tym samym nazwisku to brat i siostra może uda mi się wybrać do polski wtedy sama mogę cos działać będę wiedziała kiedy wraca maz łatwiej bedzie go odnalesc
63 2018-12-14 16:59:29 Ostatnio edytowany przez QuQu (2018-12-14 17:03:13)
Żoną zawsze " złą kobietą " jest , tym co on mówi do niej się nie przejmuj bo to kłamstwa,
Wszystko co mówi w " tym stanie " to kłamstwa i połowa tego co robi też.
A może liczysz na to że ich romans " zdechnie bo jej mąż przyjedzie? Nie zdechnie , wybuchnie później jeszcze bardziej.
Masz szansę cis zrobić, bo widocznie tamtą nie ma przekonania jeszcze. .
Edit: wierz mi , nie zostawi dzieci samych w domu , on wogole nie będzie chciał się nim i zająć. Ja Cię do tego namawiam , ponieważ wtedy byś oprzytombiala , bo nic tak nie stawia do pionu matki jak ktoś krzywdzi twoje dzisci
To taka terapia wstrząsowa
To jeszcze nie koniec, chyba że nie chcesz .
Święta w takiej atmosferze pewnie będą niezapomniane , ale negatywnie.
Teraz nie czas na zbieranie się ale na działanie.
Zbierać się będziesz później i to bardzo dlugo
Wiem ze będą straszne ale dziecia nie dam tego odczuć.
QuQu napisał/a:To jeszcze nie koniec, chyba że nie chcesz .
Święta w takiej atmosferze pewnie będą niezapomniane , ale negatywnie.
Teraz nie czas na zbieranie się ale na działanie.
Zbierać się będziesz później i to bardzo dlugoWiem ze będą straszne ale dziecia nie dam tego odczuć.
Dzieci juz to czuja , corke masz w wiwku wczesjoazkolbym porozmawiaj z nią; sama zivaczysz