wszyscy zostawili mnie sama - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » wszyscy zostawili mnie sama

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 44 ]

1

Temat: wszyscy zostawili mnie sama

witajcie
Byc moze zabrzmi to jakbym sie rozczulala nad soba ale tak naprawde jest mi przykro i smutno. Swieta to zawsze taki okres kiedy wszyscy sie jednocza i chca spedzic czas razem ale niestety w tym roku szczegolnie wypadlo tak ze kazdy mial swoje plany. Moja rodzina leci na wakacje za granice, moj przyjaciel do swojej najblizszej rodziny tez za granice a moj partner rowniez do ,,swojej rodziny,, za granice. Moj partner jest odemnie duzo starszy i ma juz dorosle corki ktore maja tez juz swoje dzieci wiec on jest dziadkiem. Rok temu kolejna corka urodzila i nie widzial jej juz dwa lata wiec rozumiem ze chce jechac ich odwiedzic ale mial na to cale dwa lata a wybral okres swiat i do tego jedzie na caly miesiac. Tak samo moj przyjaciel...prosilam zeby chociz spedzili ze mna Nowy rok ale zarowno jak moj partner jak i przyjaciel powtarzaja ze nie widzieli rodziny tak dlugo ze musza z nimi dluzej pobyc....
jest mi przykro...czy ja wyolbrzymiam wszystko? ale czuje jakby kazdy sie odemnie odwrocil, jakbym nie byla wazna
tak po prostu sie czuje ale przeciez moge spedzic sama ten okres i udawac ze nic wielkiego sie nie stalo, tak bywa.....
duzo ludzi spedza swieta samotnie, moze jest ktos na forum kto ma podobne odczucia?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: wszyscy zostawili mnie sama

Nie masz innego wyjscia, jak czas swiateczny potraktowac jako czas wolny od pracy i obowiazkow i po prostu odpoczac.

Inna opcja to wyjechac na pare dni i zrobic sobie SPA.
ja wybralabym druga opcje.

3

Odp: wszyscy zostawili mnie sama
Gosia1962 napisał/a:

Nie masz innego wyjscia, jak czas swiateczny potraktowac jako czas wolny od pracy i obowiazkow i po prostu odpoczac.

Inna opcja to wyjechac na pare dni i zrobic sobie SPA.
ja wybralabym druga opcje.

O czym ty mówisz? W Polsce ludzie zasuwają za najniższą krajową na "miskę ryżu". Jakie SPA?

4

Odp: wszyscy zostawili mnie sama

A mnie zastanawia dlaczego partner nie bierze Cię ze sobą do rodziny? Jestes jego partnerką, a nie jakąś obcą osobą, w końcu. Dlaczego nie zaprosiła Cię Twoja rodzina?

5

Odp: wszyscy zostawili mnie sama
Beyondblackie napisał/a:

A mnie zastanawia dlaczego partner nie bierze Cię ze sobą do rodziny? Jestes jego partnerką, a nie jakąś obcą osobą, w końcu. Dlaczego nie zaprosiła Cię Twoja rodzina?

Podpinam się pod pytanie. W naszej tradycji w okresie świątecznym zwykło się nikogo nie zostawiać samego, a Ty masz przecież bliskie osoby.

Osobiście chyba jednak nie dramatyzowałabym, bo czym innym jest prawdziwa samotność, a czym innym bycie samej przez chwilę. Ba, po prostu wyciągnęłabym z tych dni spędzanych w pojedynkę jak najwięcej - odpoczęła, solidnie się wyspała, zrobiła coś, na co na co dzień nie mam czasu. Tym niemniej ja w ogóle lubię pobyć sama ze sobą, a że dane mi to jest relatywnie rzadko, to tym bardziej taka wizja raczej by mnie nie zmartwiła. To już chyba moi bliscy mieliby z tym większy problem, a że przy okazji bardzo lubią uszczęśliwiać mnie na siłę... ;)

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 
Dobry zwyczaj mówi: wypowiadając się w nowym wątku jako pierwsza/y, zacytuj cały post opisujący problem.

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

6

Odp: wszyscy zostawili mnie sama
Beyondblackie napisał/a:

A mnie zastanawia dlaczego partner nie bierze Cię ze sobą do rodziny? Jestes jego partnerką, a nie jakąś obcą osobą, w końcu. Dlaczego nie zaprosiła Cię Twoja rodzina?

Pomyślałam o tym samym. Jak długo jesteście w związku? Jeżeli on traktuje Cię poważnie, to jednak powinien wziąć Cię pod uwagę planując wyjazd, zwłaszcza, że chodzi właśnie o święta Bożego Narodzenia. Takim postępowaniem pokazał, że nie jesteś aż tak ważna dla niego, może jesteś ukrywaną tajemnicą?
A co z Twoją rodzina, nie masz rodziców, rodzeństwa, nikogo bliskiego, z kim mogłabyś spędzić święta?

7

Odp: wszyscy zostawili mnie sama

Moi rodzice leca na kube a partner tak jak mowilam jest duzo starszy i ma dorosle corki i wnuki...on mowil wiele razy zebym z nim jechala ale ja powiedzialam mu ze nie chce tam jechac. Chcialabym z nim spedzic ale nie z jego corkami bo wiem ze to by mnie jeszcze bardziej zdolowalo. Ja mam 29 lat on ma 50 a jego corki sa w moim wieku i jedna ma dwojke dzieci w wieku 7-8 lat, druga ma dziecko co skonczylo rok dopiero a trzecia jeszxze studiuje. Ostatni raz ich odwiedzil dwa lata temu i mowi ze musi teraz jechac bo dlugo nie odwiedzal a sam jest sobie winien. A one co nie mogly przyjechac? Jestesmy razem 3 lata a on nawet nie poznal moich rodzicow bo oni nie pobieraja tego zwiazku. Moja mama nawet stale powtarza ze szuka sobie ziecia i nie chce zaakceptowac tego ze go kocham. To wszystko wplywa na sytuacje ze trudno o normalne wspolne rodzinne spotkanie. W tym roku jeszcze tak wyszlo ze wszyscy sobie co innego zaplanowali. Ja zawsse spedzalam swieta z partnerem a wczesniej z rodzicami a tym razem nie bedzie ani moich rodzicow ani partnera a moj przyjaciel akurat tez wyjatkowo w tym roku chce jechac do rodziny tez na miesiac bo dlugo ich nie widzial.... dlatego zostane sama. Myslalam ze moze moglabym byc wolontariuszka w swieta i pomagac bezdomnym...przeciez tak wiele osob jest samych w tym czasie. Trzeba sie tylko polaczyc....

8 Ostatnio edytowany przez justa_pl (2018-11-26 21:22:12)

Odp: wszyscy zostawili mnie sama
aliceb napisał/a:

Chcialabym z nim spedzic ale nie z jego corkami bo wiem ze to by mnie jeszcze bardziej zdolowalo. ....

Skoro tak bardzo kochasz swojego partnera to czym się tak bardzo dołujesz zamiast być szczęśliwa ? Może ta mama ma rację że nie akceptuje Twojego związku bo wie że nie będziesz szczęśliwa.  Może sama się zastanów, co jest w Twoim życiu nie tak, skoro mając rodzinę, wszyscy Cię zostawili samą na święta ?

9

Odp: wszyscy zostawili mnie sama

Wiesz, dziwię sie, że nie chcesz jechać z partnerem. Co Ci przeszkadza jak dorosłe sa jego córki? Ja mam narzeczonego, który jest 10 lat starszy i odwiedzamy regularnie jego rodzinę. Czy nie przyszło Ci do głowy, że jego to rani, że nie chcesz tam być?

10

Odp: wszyscy zostawili mnie sama

Czyli miałaś wybór spędzić święta z nim albo sama, i podjęłaś decyzję, że jednak sama.

people make mistakes
fathers mothers
people make mistakes
you are not alone

11

Odp: wszyscy zostawili mnie sama

Też mnie dziwi, że ktos ma wybór, a chce się unieszczęśliwiać.

12

Odp: wszyscy zostawili mnie sama

Tak na prawde to wiele z nas odczuwa ta sama presje  bo przeciez swieta sie obchodzi bez wzgledu na to czy jest sie praktykujacym chrzescijaninem czy ateista. Boze narodzenie stalo sie swietem komercyjnym kiedy to wszyscy wydaja pieniadze na prezenty itd....
To tak jakby z gory bylo narzucone tez ze musisz byc szczesliwy i razem bo samemu to przeciez nie mozna no bo jak to w swieta?
A kobieta ktora ma juz 30 lat i jeszcze nie ma dzieci no jak to? Idziemy do baru kupujemy drinka a jak chcemy zaplacic karta to z gory narzucaja nam zeby dac napiwek...niby jest pytanie czy chcesz dodac napiwek do rachunku? Czy jakbym chciala to nie dalabym z wlasnej woli? Mysle ze to jak sie czuje ma zwiazek z tym wszystkim....z wyobrazeniem jak powinno byc no bo przeciez swieta to tradycja a kobieta jest po to aby rodzic dzieci.
Odcielam sie nawet od facebooka bo przeciez kazdy tam jest taki szczssliwy i ma idealne zycie...na forum przynajmniej kazdy powie prawde jak jest...kazdy z czyms sie zmaga ale nie jestesmy sami. Musimy tylko sie laczyc i wspierac wzajemnie

13 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2018-11-26 23:06:40)

Odp: wszyscy zostawili mnie sama

Pitu pitu, a nadal nie rozumiem, dlaczego nie mogłaś pojechać z partnerem na święta. Lubisz się użalać nad sobą po prostu?

Nikt tu nie mówi, że święta trzeba spędzać razem, to Twój temat i Ty go zaczęłaś. I to Ty wybrałaś samotne święta. To nie kumam, o co ten płacz.

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

14

Odp: wszyscy zostawili mnie sama

Aliceb, przyznam, że zupełnie przestaję rozumieć o co Ci tak naprawdę chodzi.
Narzekasz, że wszyscy zostawili Cię samą na święta, podczas gdy to TY rezygnujesz z zaproszenia partnera, zresztą podobno powtarzanego wielokrotnie. Narzekasz, że trudno o normalne, rodzinne spotkanie, ale z normalnego, rodzinnego spotkania z partnerem i jego córkami nawet nie chcesz słyszeć. Masz żal, że Twoi rodzice nie chcą go poznać, ale równocześnie Ty nie chcesz poznać jego bliskich. Stwarzasz otoczkę skrzywdzonej i nieszczęśliwej, a jednocześnie masz pretensje do świata, że wywiera presję na obchodzenie świąt w aurze radości.
Czy Ty w ogóle sama wiesz czego chcesz?

I - to już na marginesie - do końca życia masz zamiar unikać rodziny partnera, bo 'jego córki są w Twoim wieku'? Czy bierzesz pod uwagę jego uczucia i to, że być może JEMU bardzo zależy na tym, abyś z zaproszenia jednak skorzystała?

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 
Dobry zwyczaj mówi: wypowiadając się w nowym wątku jako pierwsza/y, zacytuj cały post opisujący problem.

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

15

Odp: wszyscy zostawili mnie sama

Wiesz co, Autorka? Masz problem sama ze sobą.

Nikt Cię samą nie zostawia na Święta. Wręcz przeciwnie, Twój partner byłby szczęśliwy gdybyś z nim pojechała, ale Ty masz za złe, że on ma uczucia do własnych córek i wnuków, bo przecież dla Pani Księżniczki trzeba wszystko zostawić i podporządkować się jej fochom. Uprawisz normalny szantaż emocjonalny.

Radzę uporać się z zazdrością i przestać grać ofiarę.

16

Odp: wszyscy zostawili mnie sama
Beyondblackie napisał/a:

Wiesz co, Autorka? Masz problem sama ze sobą.

Nikt Cię samą nie zostawia na Święta. Wręcz przeciwnie, Twój partner byłby szczęśliwy gdybyś z nim pojechała, ale Ty masz za złe, że on ma uczucia do własnych córek i wnuków, bo przecież dla Pani Księżniczki trzeba wszystko zostawić i podporządkować się jej fochom. Uprawisz normalny szantaż emocjonalny.

Radzę uporać się z zazdrością i przestać grać ofiarę.

Brutalne, ale prawdziwe.

Partner zaprosił Cię na Święta do swojej rodziny - Ty, zamiast cieszyć się, pojechać i spędzić miło czas, uprawiasz jakieś dziwne gierki i szantaże emocjonalne.
Sama sobie robisz kuku. Sama siebie osamotniłaś w te Święta.

Ogarnij się.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

17 Ostatnio edytowany przez Gosia1962 (2018-11-27 08:35:50)

Odp: wszyscy zostawili mnie sama

SPA niemozliwe, bo w Polsce....miska ryzu, a rodzice  na Kube???
hmmmmm........
Zostawie bez komentarza.....

18

Odp: wszyscy zostawili mnie sama
Gosia1962 napisał/a:

SPA niemozliwe, bo w Polsce....miska ryzu, a rodzice  na Kube???
hmmmmm........
Zostawie bez komentarza.....

Czyli, że jakby autorka wątku zarabiała jedynie na miskę ryżu, to rodzice tej dorosłej córki powinni jej pomagać finansowo zamiast wyjeżdżać na wakacje ? Dla mnie to takie oczywiste nie jest.

Do autorki wątku, tak rozczulasz się nad sobą. Powiem więcej... mam podejrzenia, że lubisz być królową dramatu. Zdarza Ci się czasami spadać ze schodów, żeby być w centrum zainteresowania otoczenia ? ;)

"Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia,  nie obleka tego faktu w słowa"

19

Odp: wszyscy zostawili mnie sama

Kurcze...nie umiem cytowac...sorry.


Tak, dla mnie jest oczywistym, ze jesli rodzice maja finanse na wyjazd na Kube, to nawet dorosle dziecko, ktore na ten przyklad nie z wlasnej winy ma problem finansowy ("miska ryzu") moze liczyc na rodzicow.
Tak juz mam.

Wy nie?

PS.
Wyjazd do SPA (np. hotelik na 3 dni z basenem i sauna) nie musi byc wcale drogi.
No ale kosztuje na pewno wiecej, niz miseczka ryzu.
Moze rodzice przywiaza jej z Kuby miske ryzu; kto wie?

20

Odp: wszyscy zostawili mnie sama

To nie Autorka napisała, że zasuwa za miskę ryżu.

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

21

Odp: wszyscy zostawili mnie sama

macie racje uzalam sie nad soba, sama jestem sobie winna...moze jeszcze do pewnych spraw nie doroslam. Byc moze boje sie zderzyc z rzeczywistoscia bo tak naprawde ja chce tylko normalne zycie jak jego corki...miec normalna rodzine, faceta w swoim wieku, dziecko i nawet kochajacego tate ktory dzwoni codziennie a nie wcale. Jest mi wstyd sie przyznac do tego ale nawet mame okalamalam ze juz z nim nie jestem bo nie moge juz znosic tego stalego gadania ze to facet nie dla mnie, ze jaka przyszlosc itd. boli mnie to w srodku bo po czesci czuje ze ma racje. Uwiklalam sie w takie zycie z wlasnego wyboru i chociaz go kocham to kazdego dnia boje sie ze mamy coraz mniej czasu, bo on jest coraz starszy. Przyznaje tez ze bedac z nim zrozumialam ze sa pewne kwestie z ktorymu mam osobisty problem, to nie ma zadnego zwiazku z nim bo to ze on jest idealnym ojcem dla swoich doroslych corek to tylko pochwala za to a to ze ja mam problem z tym ze ja takich relacji nie mam ze swoim wlasnym ojcem choc bym chciala to juz co innego. To wszystko sie we mnie nawarstwia i pewnie w te swieta wyplacze ton lez na wlasne zycenie, byc moze to bedzie dobry czas na przemyslenia i na prace nad soba.

22 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2018-11-27 11:08:52)

Odp: wszyscy zostawili mnie sama

Jeżeli uważasz, że wolałabyś partnera w swoim wieku, to dlaczego jesteś z kimś około 20 lat starszym? Bo ja nie rozumiem. Przecież jak go poznałaś, to wiedziałaś, że nie jest trzydziestolatkiem, a poważnym panem, już z wnukami. Pewnie też od poczatku wiedziałaś, że raczej nie chce mieć już więcej dzieci, bo ma własne i nie marzy mu się bycie rodzicem na emeryturze. No więc, ja się pytam: co Ty z nim robisz???

Oczywiście, o ile wogóle te marzenia o dzieciach i młodym byczku są TWOIMI marzeniami, a nie naciskami ze strony matki, którą desperacko starasz się zadowolić.

Przykro mi, że masz problemy z własną rodziną, ale partner nie jest od zastępowania Ci ojca. Jestes dorosłą kobietą, która sama powinna sie o siebie zatroszczyć i umiec postawić rodzicom jak pełnoletnia osoba.

23

Odp: wszyscy zostawili mnie sama
aliceb napisał/a:

macie racje uzalam sie nad soba, sama jestem sobie winna...moze jeszcze do pewnych spraw nie doroslam. Byc moze boje sie zderzyc z rzeczywistoscia bo tak naprawde ja chce tylko normalne zycie jak jego corki...miec normalna rodzine, faceta w swoim wieku, dziecko i nawet kochajacego tate ktory dzwoni codziennie a nie wcale. Jest mi wstyd sie przyznac do tego ale nawet mame okalamalam ze juz z nim nie jestem bo nie moge juz znosic tego stalego gadania ze to facet nie dla mnie, ze jaka przyszlosc itd. boli mnie to w srodku bo po czesci czuje ze ma racje. Uwiklalam sie w takie zycie z wlasnego wyboru i chociaz go kocham to kazdego dnia boje sie ze mamy coraz mniej czasu, bo on jest coraz starszy. Przyznaje tez ze bedac z nim zrozumialam ze sa pewne kwestie z ktorymu mam osobisty problem, to nie ma zadnego zwiazku z nim bo to ze on jest idealnym ojcem dla swoich doroslych corek to tylko pochwala za to a to ze ja mam problem z tym ze ja takich relacji nie mam ze swoim wlasnym ojcem choc bym chciala to juz co innego. To wszystko sie we mnie nawarstwia i pewnie w te swieta wyplacze ton lez na wlasne zycenie, byc moze to bedzie dobry czas na przemyslenia i na prace nad soba.

Wiesz, że istnieje taki schemat: kobiety, które mają złą relację z ojcem, szukają partnera, który im tego ojca zastąpi?

Jeżeli nie chcesz jechać z nim, to tak jak koleżanki wyżej radzą: zrób coś dla siebie, odpocznij.

24

Odp: wszyscy zostawili mnie sama
aliceb napisał/a:

Jest mi wstyd sie przyznac do tego ale nawet mame okalamalam ze juz z nim nie jestem bo nie moge juz znosic tego stalego gadania ze to facet nie dla mnie, ze jaka przyszlosc itd. boli mnie to w srodku bo po czesci czuje ze ma racje. Uwiklalam sie w takie zycie z wlasnego wyboru i chociaz go kocham to kazdego dnia boje sie ze mamy coraz mniej czasu, bo on jest coraz starszy. Przyznaje tez ze bedac z nim zrozumialam ze sa pewne kwestie z ktorymu mam osobisty problem, to nie ma zadnego zwiazku z nim bo to ze on jest idealnym ojcem dla swoich doroslych corek to tylko pochwala za to a to ze ja mam problem z tym ze ja takich relacji nie mam ze swoim wlasnym ojcem choc bym chciala to juz co innego. To wszystko sie we mnie nawarstwia i pewnie w te swieta wyplacze ton lez na wlasne zycenie, byc moze to bedzie dobry czas na przemyslenia i na prace nad soba.

Co konkretnie ma do zarzucenia Twojemu partnerowi Twoja matka, oprócz tego, że jest sporo starszy od Ciebie i ma już jakąś "przeszłość" ? Kochasz i czujesz się kochana, czy jesteś z nim, bo  boisz się zostać sama ? Fakt, że rywalizujesz o uwagę partnera z jego córkami jest oczywisty, ale niestety czas najwyższy zrobić z tym porządek. Związek z drugim człowiekiem nie może służyć do rekompensowania sobie deficytów uwagi rodzicielskiej. Na takich fundamentach nic sensownego nie zbudujesz, ani w tym, ani też w późniejszych swoich związkach. Wszyscy mamy bardzo pojemne serca i jak sama wiesz możemy pomieścić w nim wiele osób. Rodziców, rodzeństwo, dzieci, małżonka... Wszelkie spory, kto jest ważniejszy są bezsensowne. Może przełam się i spędź święta ze swoim partnerem i jego dziećmi. To może być fajny czas...

"Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia,  nie obleka tego faktu w słowa"

25

Odp: wszyscy zostawili mnie sama

Jednego jestem pewna ze naprawde go kocham, kochamy sie oboje. Tego sie nie planuje...tyle osob zakochuje sie w osobach ktorych by wcale nie wybraly gdyby mialy wybor. Pamietam ze to on o mnie zabiegal a ja chcialam tylko sie przyjaznic ale z czasem to sie zmienilo. Potem jeszcze doszlo przywiazanie, silna wiez i bliskosc. Sama nie wierze ze juz 3 lata jestesmy razem a co mnie bardziej dziwi ze jestesmy blizej siebie niz kiedykolwiek. Znalesc wszystkie cechy u czlowieka ktory moglby byc moim ojcem a stal sie partnerem. Moi poprzedni partnerzy byli w moim wieku ale z zadnym nie mialam takiej zazylej relacji, do tego milosc nie byla z obu stron albo ja kochalam a oni nie albo na odwrot. Myslalam ze w koncu bede w stanie zmierzyc sie z rzeczywistoscia i poznac jego corki ale strach mnie paralizuje, chcialabym zabrac go tez do mojej rodziny i zjesc wspolnie wigilie...moja matka tez nigdy sie z tym nie pogodzi. Jak kiedys jej powiedzialam ze chce miec z nim dziecko to ona wykrzyknela: ,, no prosze cie chyba nie zrobisz mi tego!" On za to bardzo chce miec dzieci ale ja sie wstrzymuje bo jak juz sie stanie to juz nie ma wyjscia....
Zaczelam ten temat rozczulajac sie sama nad soba bo bede sama w swieta ale tak naprawde mam powazny orzech do zgryzienia i koniec koncow zaczynam rozumiec ze ta rozlaka nam dobrze zrobi. Bede miala caly miesiac zeby zdecydowac sie czego chce i w koncu przestac sie ukrywac.

26

Odp: wszyscy zostawili mnie sama
aliceb napisał/a:

Jednego jestem pewna ze naprawde go kocham, kochamy sie oboje. Tego sie nie planuje...tyle osob zakochuje sie w osobach ktorych by wcale nie wybraly gdyby mialy wybor. Pamietam ze to on o mnie zabiegal a ja chcialam tylko sie przyjaznic ale z czasem to sie zmienilo. Potem jeszcze doszlo przywiazanie, silna wiez i bliskosc. Sama nie wierze ze juz 3 lata jestesmy razem a co mnie bardziej dziwi ze jestesmy blizej siebie niz kiedykolwiek. Znalesc wszystkie cechy u czlowieka ktory moglby byc moim ojcem a stal sie partnerem. Moi poprzedni partnerzy byli w moim wieku ale z zadnym nie mialam takiej zazylej relacji, do tego milosc nie byla z obu stron albo ja kochalam a oni nie albo na odwrot. Myslalam ze w koncu bede w stanie zmierzyc sie z rzeczywistoscia i poznac jego corki ale strach mnie paralizuje, chcialabym zabrac go tez do mojej rodziny i zjesc wspolnie wigilie...moja matka tez nigdy sie z tym nie pogodzi. Jak kiedys jej powiedzialam ze chce miec z nim dziecko to ona wykrzyknela: ,, no prosze cie chyba nie zrobisz mi tego!" On za to bardzo chce miec dzieci ale ja sie wstrzymuje bo jak juz sie stanie to juz nie ma wyjscia....
Zaczelam ten temat rozczulajac sie sama nad soba bo bede sama w swieta ale tak naprawde mam powazny orzech do zgryzienia i koniec koncow zaczynam rozumiec ze ta rozlaka nam dobrze zrobi. Bede miala caly miesiac zeby zdecydowac sie czego chce i w koncu przestac sie ukrywac.

Mamusia ma już swoje małżeństwo więc niech się w nim realizuje ;) Co niby ma znaczyć ten okrzyk, "no prosze cie chyba nie zrobisz mi tego!" ? Szantaż emocjonalny w kiepskim gatunku ? Względnie inteligentna, a przede wszystkim kochająca matka nade wszystko pragnie, aby jej dziecko było szczęśliwe. Wybory dziecka nie muszą się pokrywać z nadziejami rodziców. Każdy ma prawo przeżyć swoje życie według własnego scenariusza. Oczywiście rozumiem pewne obawy rodziców, ale chyba można o tym porozmawiać, a przede wszystkim poznać tego człowieka i dopiero na bazie takiej wiedzy stwierdzić z jakim człowiekiem ma się do czynienia. Wybór równolatka szczęśliwego małżeństwa nie gwarantuje.
Dlaczego boisz się poznać córki partnera ?

"Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia,  nie obleka tego faktu w słowa"

27

Odp: wszyscy zostawili mnie sama

Zapraszam do siebie

28

Odp: wszyscy zostawili mnie sama

Widzę, że matka Tobą manipuluje, a ojciec strzelił focha (też typ manipulacji). Chcą byś była małą dziewczynką co robi tylko to co oni chcą. Pobudka- nie musisz tego robić. Jesteś dorosła i zarządzasz swoim zyciem. Oczywiście, Twoi rodzice wcale nie muszą akceptować Twoich wyborów, ale jednocześnie Ty wcale nie masz obowiązku ich zadowalać.

29

Odp: wszyscy zostawili mnie sama

Wiem ze rodzice kochaja swoje dzieci i chca dla nich jak najlepiej, czasami nieswiadomie ich rania. Moja mama powtarzala zawsze ze nigdy sie przyzna rodzinie ze najstarsza corka jest w zwiazku z duzo starszym mezczyzna. Bardzo sie obawia o to ze przyniose jej wstyd, zawsze musialam sluchac jak to moje kuzynki maja normalnych partnerow i normalne zycie itd. Dlatego tez odcielam sie troche od wlasnej rodziny, mamie powiedzialam ze juz z nim nie jestem zeby miec swiety spokoj. Nie majac wsparcia i akceptacji rodzicow obawiam sie tez spotkania z jego corkami. Boje sie tego jak bede na mnie patrzec i osadzac, boje sie tez calej tej sytuacji kiedy siedzimy wszyscy razem...one siedza przeciez z ojcem a on z corkami i wnukami a kim ja wlasciwie jestem? Wydaje mi sie ze gdybym urodzila mu dziecko moze wtedy moglabym w koncu sie przelamac i czuc ze jestesmy rodzina, moze tez moi rodzice wtedy zaakceptuja mojego partnera? Zyjemy oboje niemal odcieci od swiata bo z dala od miasta, jego rodzina mieszka za granica a moja jest tez daleko. Czasami zastanawiam sie co by bylo gdyby nasze rodziny mieszkaly blisko nas, blisko siebie...byc moze wtedy nawet nie bylibysmy razem nawet rok. Najblizsze nam osoby potrafia wywierac tak ogromny wplyw na nasze zycie.

30

Odp: wszyscy zostawili mnie sama

Jeszcze raz, bo nie dociera: jesteś dorosła i nie potrzebujesz akceptacji rodziców.

Czy zdajesz sobie sprawę z tego jak raniące jest Twoje postępowanie wobec partnera? Jak czułabyś się w związku gdyby on nie chciał Cię przedstawić rodzinie i Cię ukrywał? Bo mamusia coś powie, bo córka się wtrąci... Dorośnij. Nie jesteś małym dzieckiem by o wszystkim konsultować się z rodzicami.

Odp: wszyscy zostawili mnie sama

Przykro mi autorko, ale sama jesteś sobie winna. Zachowujesz się jak rozkapryszone dziewuszysko, któremu wszystko się należy, bo tak. Nie dorosłaś chyba jeszcze do żadnego poważnego związku, bo nie  uporządkowałaś własnej głowy. Uwierz mi, że do związku z dużo starszym partnerem który ma dzieci trzeba mnóstwo cierpliwości i dyplomacji. Nie masz jej za grosz. Daj spokój temu facetowi albo się zmień. On jest porządny... Ale co nie zrobi zawsze będzie nie tak jak trzeba...  Ty zawsze strzelisz focha. Niestety partner nie  zrekompensuje ci fatalnych relacji z ojcem...   On już ma swoje dzieci, chyba nie chcesz żeby cię adoptował!?

Co do świąt. Dostałaś propozycję, której nie przyjęłaś. Twój wybór. Nie oczekuj, że ktoś będzie cię błagał na kolanach...  Jesteś dorosła, przynajmniej w teorii. Czas nauczyć się ponosić konsekwencje swoich decyzji.

32

Odp: wszyscy zostawili mnie sama

Na przyszly rok chcemy kupic dom i zalozyc rodzine. Jestesmy razem juz 3 lata i nasza bliskosc jest silniejsza niz kiedykolwiek, mozemy rozmawiac godzinami, mamy ten sam poglad na swiat, wspolne cele. Kiedy wracamy z pracy witamy sie tak jakbysmy sie nie widzieli dluzszy czas, naprawde sie kochamy. Rezygnowac z tego tylko przez strach przed samotnoscia? Prawdopodobnie przedwiduje najgorszy scenariusz...rodzice sie mnie wyrzekna a on umrze zanim dziecko skonczy szkole. Tak naprawde kazdy musi kiedys umrzec a rodzice moze i beda wsciekli ale ostatecznie zrozumieja. Powinnam sie skupic na tym na co mam wplyw, wiem ze jestem sama sobie winna i dlatego te swieta to bedzie dobry czas na refleksje.

Odp: wszyscy zostawili mnie sama

Ja nie wiem ty sobie roisz jakieś problemy.  Skąd pomysł, że 50letni facet ci umrze, jak dba o siebie to jest szansa że spokojnie dożyje do 90. Co on wie że go do grobu już ładujesz. Może trumnę i garnitur już zamów.

Po drugie co ty się tak rodzicami przejmujesz. Na chleb ci dają? Żyjesz z nimi? Oni mają swoje małżeństwo i swoje problemy. Niech tego pilnują. A dalsza robina zawsze ci dupe obrobi, albo że starszy, za biedny, za bogaty, a to że rudy...

Żebym ja się takimi durnotami przejmowała to bym chyba oszalała i w Tworkach by mnie zamknęli... ( Choć akurat samo otoczenie szpitala jest całkiem spoko).

Zacznij kobieto podejmować decyzje i tyle. Za ciebie życia mama nie przeżyje.

34 Ostatnio edytowany przez Volver (2018-12-01 18:39:06)

Odp: wszyscy zostawili mnie sama

No, faktycznie... dramat ! Brzmisz jakby 50 latek stał nad grobem... Jemu choćby do wieku emerytalnego sporo jeszcze brakuje, a Ty oczyma wyobraźni już za staruszka za maż wychodzisz. Naprawdę masz 30 lat ? Nie dramatyzuj, bo  w ostatnim poście brzmisz jak pensjonarka . Życie jest bardzo proste pod warunkiem, że  człowiek wie, czego  od niego chce. Chcesz zadowolić rodziców, to się  z tym człowiekiem rozstań. Nadmienię tylko, że 30 latkowie też umierają...niekoniecznie ze starości...

"Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia,  nie obleka tego faktu w słowa"

35

Odp: wszyscy zostawili mnie sama

Wczoraj napisałaś:

aliceb napisał/a:

Na przyszly rok chcemy kupic dom i zalozyc rodzine. Jestesmy razem juz 3 lata i nasza bliskosc jest silniejsza niz kiedykolwiek, mozemy rozmawiac godzinami, mamy ten sam poglad na swiat, wspolne cele. Kiedy wracamy z pracy witamy sie tak jakbysmy sie nie widzieli dluzszy czas, naprawde sie kochamy.

Choć przecież zaledwie kilka postów wyżej pojawiły się takie słowa:

aliceb napisał/a:

macie racje uzalam sie nad soba, sama jestem sobie winna...moze jeszcze do pewnych spraw nie doroslam. Byc moze boje sie zderzyc z rzeczywistoscia bo tak naprawde ja chce tylko normalne zycie jak jego corki...miec normalna rodzine, faceta w swoim wieku, dziecko i nawet kochajacego tate ktory dzwoni codziennie a nie wcale.

Która wersja jest prawdziwa? I czy przypadkiem samej siebie nie usiłujesz do czegoś przekonać?

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 
Dobry zwyczaj mówi: wypowiadając się w nowym wątku jako pierwsza/y, zacytuj cały post opisujący problem.

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

36

Odp: wszyscy zostawili mnie sama
aliceb napisał/a:

(...) Prawdopodobnie przedwiduje najgorszy scenariusz...rodzice sie mnie wyrzekna a on umrze zanim dziecko skonczy szkole.  (...)

Po co to (sobie i nie tylko sobie) robisz? Co z takiego myślenia masz (a masz)?


(...) rodzice moze i beda wsciekli ale ostatecznie zrozumieja. (...)

Zrozumieją albo nie zrozumieją. A może rozumieją lecz nie podzielają Twych poglądów.


(...) Powinnam sie skupic na tym na co mam wplyw (...)

"Powinnam" to słowo ze słownika rodziców (kłania się analiza transakcyjna). Dlaczego go używasz (i słownika, i tego słowa)? Przecież możesz powiedzieć "nie decyduję się" lub "decyduję się". Chyba, że nie możesz.


(...) wiem ze jestem sama sobie winna i dlatego te swieta to bedzie dobry czas na refleksje.

Winna? Za chwilę zajmiesz się swoim poczuciem winy i tyle z tego będzie wynikało. Z refleksjami będziesz czekać do świąt? Nie szkoda Ci czasu i życia (nie tylko swojego)?


A skoro chcesz "faceta w swoim wieku", miej dla obecnego odrobinę szacunku i jak najszybciej rozstań się z nim.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

37 Ostatnio edytowany przez CatLady (2018-12-01 14:29:13)

Odp: wszyscy zostawili mnie sama

Autorko, ja bym się zastanowiła nad słowem partner - czy faktycznie możesz tego mężczyznę tak nazywać. On wyraźnie rozgranicza Ciebie od rodziny, nie jesteś do rodziny zaproszona, bo nie jesteś jej częścią. On ma dwa osobne życia.

Jak już będziesz sama w Swięta siedzieć, to masz co robić: przemyśleć sobie taki związek.= i to, kim dla niego jesteś. Bo poważnie traktowaną partnerką na pewno nie.

EDIT

Ok, doczytałam resztę postów. Skoro sama nie chcesz spędzić tych świąt z jego rodziną, to nie becz, że jesteś samotna. Co z tego, że jego córki są w Twoim wieku? Nie wiedziałaś o tym, jak się z nim wiązałaś? Sama się izolujesz i odcinasz.

38

Odp: wszyscy zostawili mnie sama

Napisalam ze chce faceta w moim wieku bo tak byloby latwiej wszystkie moje obawy i problemy z rodzina by sie rozwiazaly. Tak przynajmniej mi sie wydaje ale tak naprawde niczego mi nie brakuje bedac z nim. Jak pisalam wczesniej mamy bardzo bliska relacje i naprawde sie kochamy dlatego zaczelismy planowac wspolna przyszlosc. Byc moze z tego powodu zaczelam tyle rozmyslac bo jak juz zajde w ciaze i kupimy wspolny dom...
Nie bede jednak udawac ze nie czuje sie zagubiona, zwiazki sa skomplikowane a tym bardziej jak jest duza roznica wieku. Pewnie sama jeszcze wszystko utrudniam swoimi myslami i wiecznym zamartwianiem.

Posty [ 1 do 38 z 44 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » wszyscy zostawili mnie sama

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018