Jak wyzbyć się nienawiści? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Jak wyzbyć się nienawiści?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 31 ]

Temat: Jak wyzbyć się nienawiści?

Chciałabym powiedzieć o sobie, że jestem dobrym człowiekiem. Ale nie mogę, bo moje serce i umysł przepełnia nienawiść. Nie jestem w stanie jej z siebie wyrzucić. Jeszcze kilka lat temu cieszyłam się, że idę przez życie bez wrogów, ale moja pycha została nagrodzona. I nie, nie jestem osobą religijną, choć w Boga wierzę. Ale kwestia religii jest dla mnie jednoznaczna - każda jest stworzona przez człowieka i dla człowieka, dla interesu. Wracając do tematu - jak sobie poradzić z okropnym uczuciem złości i nienawiści? Zostałam bardzo skrzywdzona, moje życie nigdy już nie będzie takie samo. I zostałam skrzywdzona przez, jakby się mogło wydawać, najbliższych, bo mowa o mężu i jego matce.
Nie pojmuję, dlaczego świat jest tak niesprawiedliwy. Dlaczego źli ludzie mają się dobrze a ci, którzy starają się czynić dobrze, muszą wciąż znosić niepowodzenia? Jak uporać się z silnym uczuciem niesprawiedliwości? Proszę, pomóżcie.

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak wyzbyć się nienawiści?

1. Świat nigdy nie był sprawiedliwy
2. Źli ludzie nie mają dobrze - dobrze mają te osoby, które walczą o swoje i biorą co ich.
3. Sprawiedliwość sama się nie pojawia i dzieje, tylko jest konsekwencją działań.

Only a very few find the way, and most of them don't recognize it when they do. Delusions, too, die hard. Only the savage regard the endurance of pain as the measure of worth. Forgetting pain is convenient, remembering it... agonizing. But recovering the truth is worth the suffering.

3 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2018-09-14 15:38:55)

Odp: Jak wyzbyć się nienawiści?
Pralinka11 napisał/a:

Dlaczego źli ludzie mają się dobrze a ci, którzy starają się czynić dobrze, muszą wciąż znosić niepowodzenia?

To nie tak. Dobrego człowieka nazywasz tu ofiarą, a złego oprawcą. Dlatego tak to widzisz. Zauważ, że ludzie nas tak traktują jak im na to pozwalamy, jak ich nauczymy. Nie wiem w jaki sposób skrzywdzili Cię mąż i teściowa, ale domniemam, że Twoje starania wybiegały za ramy szacunku do samej siebie. Niby dobra dla innych, ale gorsza dla siebie. Dlatego tak się czujesz. Nigdy nie wolno komuś dogadzać bardziej niż sobie.
Ja uważam się za dobrego człowieka (wiadomo, że nie ideał, ale nikogo nie krzywdzę ) i nie mam niepowodzeń. Jak myślisz dlaczego?


Pralinka11 napisał/a:

Jak uporać się z silnym uczuciem niesprawiedliwości? Proszę, pomóżcie.

Niesprawiedliwość będzie zawsze i nad tym nie ma co debatować, to po prostu trzeba zaakceptować.
Tobie bardziej chodzi o uczucie żalu, urazu i złości-prawda? Z tym można sobie poradzić po prostu żyjąc tu i teraz, nie rozczulając się nad przeszłością. Uświadom sobie, że chowanie urazy nic nie da. Tamta osoba sobie z tego nic nie robi, a Ty się męczysz. Nie ma w tym najmniejszego sensu. Masz prawo do szczęścia jak każdy. Zadbaj więc o siebie. Po prostu zacznij żyć, a nie wegetować.
Przypomnij sobie coś pozytywnego z przeszłości, jaką miałaś pasję, co lubiłaś, jaka chcesz być. Siedzenie na tyłku i rozmyślanie o krzywdach powoduje, że się cofasz, unieszczęśliwiasz i doprowadzasz do ciężkich chorób.

https://img1.dmty.pl//uploads/201501/1422105713_1qyyqd_600.jpg

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością.
Lao Tzu

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu
Reklama

4

Odp: Jak wyzbyć się nienawiści?

Rzeczywistość postrzegamy bardzo subiektywnie, co dla nas jest krzywdą dla innych wygraną na loterii.
Złość i żal, które tobą targają wynikają z utraty kontroli nad swoim ale też innych życiem. Człowiek sobie myśli, że tak dużo dał z siebie, a w zamian dostał kosza. Ale dawanie to rodzaj "inwestycji"- droga do osiągnięcia celu (choćby najszlachetniejszego), jak się nie udaje to czasami obraca się w złość i chęć wzbudzenia poczucia winy.
Co z tego, że nam się wydaje, że znamy najlepsze wyjście skoro druga strona postrzega to inaczej.
Trzeba jak najszybciej wyjść z poczucia bycia ofiarą, wiem, że to trudne, bo wtedy bierzemy również odpowiedzialność na siebie, ale ostatecznie najlepsze wyjście.

5

Odp: Jak wyzbyć się nienawiści?

Bardzo wam dziękuję, każdy punkt widzenia jest dla mnie niesamowicie istotny.
Nie żyję krzywdą, to nie tak. Skupiam się na swoich pasjach, planach. Ale brak możliwości wyzbycia się tej nienawiści mnie męczy.
Teściowej szczerze nienawidzę, bo to bardzo zły człowiek, pełen pychy. Za to, co zrobiła mnie, moim dzieciom i za to, co robi np.zwierzętom. Udaje, że ma dobre serce, oczywiście pierwsza w kościele. Przywiozła sobie kiedyś psa, kundelka. Po jakimś czasie, kiedy jeszcze ją odwiedzałam, zobaczyłam że pies w kojcu wielkości pudła. Wypuściłam go, to wielka draka i następnym razem go nie było. "Uciekł". Za jakiś czas podobna historia. Kupiła sobie rasowego a "starego" gdzieś wywiozla i znowu "uciekł". A rasowy nie ucieka.
Wnuczkę raz w życiu widziała, w szpitalu. Później nie, mimo że była przez kilka miesięcy 10 km od jej domu. Bo do niej trzeba zawieźć a ona po obcych dziadach, jak nazywa moją rodzinę, jeździć nie będzie, bo jeszcze by ktoś damę zobaczył. Dodam, że moją rodzina to nie są żadne dziady, zwykli ludzie, średnia klasa. Ale nie klasa szlachcianki. Już nawet nie chcę pisać więcej, żeby się nie nakręcac.

Reklama

6

Odp: Jak wyzbyć się nienawiści?
Pralinka11 napisał/a:

(...) brak możliwości wyzbycia się tej nienawiści mnie męczy. (...)

Brak możliwości, powiadasz... . hmm
Do czego ta nienawiść jest Ci potrzebna, że o nią się troszczysz i ją hodujesz?


Stary Indianin opowiadał wnuczkowi o bitwie, która toczy się wewnątrz każdego człowieka:
- To bitwa między dwoma wilkami. Jeden z nich jest zły: smutny, ponury, chciwy i arogancki, złośliwy i zawistny, użalający się nad sobą i zakompleksiony. Drugi wilk jest dobry: radosny, uprzejmy i hojny, odważny i spokojny, pełen miłości, wiary i nadziei.
Wnuczek pomyślał chwilę i zapytał:
- Który z nich zwycięża?
Dziadek odparł:
- Ten, którego karmisz.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

7

Odp: Jak wyzbyć się nienawiści?

Droga autorko wiem co czujesz. Tez nienawidze mojej tesciowej i nie moge sie pozbyc tego uczucia. O maly wlos, a bym sie dzieki niej nie rozwiodla.
Uwazam, ze nie da sie pozbyc uczucia nienawisci ot tak. Ja probuje 5 lat i nic. Po prostu zaprzestalam kontaktu z ta osoba i od razu czuje sie lepiej. Nie rozmawiamy z mezem o niiej, na miescie udaje ze jej nie widze. Od razu czuje sie lepiej.

8

Odp: Jak wyzbyć się nienawiści?
samotnax4 napisał/a:

(...) Ja probuje 5 lat i nic. (...)

Wielokrotnie próbowałam wyprasować ubrania. Próbowałam, nie biorąc żelazka do ręki. Ważne jednak, że próbowałam. smile

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

9

Odp: Jak wyzbyć się nienawiści?
samotnax4 napisał/a:

Droga autorko wiem co czujesz. Tez nienawidze mojej tesciowej i nie moge sie pozbyc tego uczucia. O maly wlos, a bym sie dzieki niej nie rozwiodla.
Uwazam, ze nie da sie pozbyc uczucia nienawisci ot tak. Ja probuje 5 lat i nic. Po prostu zaprzestalam kontaktu z ta osoba i od razu czuje sie lepiej. Nie rozmawiamy z mezem o niiej, na miescie udaje ze jej nie widze. Od razu czuje sie lepiej.

Jesteśmy w tej samej sytuacji. Też nie mam z nią żadnego kontaktu, dobrze że jej nie widuję, bo nie wiem co bym zrobiła...pewnie coś głupiego. Ale dochodzą mnie ciągle komentarze od znajomych, którym notorycznie kłamie i przedstawia swoją wersję, gdzie pozuje na biedną i pokrzywdzoną a że mnie oczywiście robi potwora. Nie może mi dac spokoju nawet, jak całkowicie się od niej odcinam. Żeby chociaż psychicznie pognębić, chyba jej to daje siłę do życia.

10

Odp: Jak wyzbyć się nienawiści?
Wielokropek napisał/a:
Pralinka11 napisał/a:

(...) brak możliwości wyzbycia się tej nienawiści mnie męczy. (...)

Brak możliwości, powiadasz... . hmm
Do czego ta nienawiść jest Ci potrzebna, że o nią się troszczysz i ją hodujesz?


Stary Indianin opowiadał wnuczkowi o bitwie, która toczy się wewnątrz każdego człowieka:
- To bitwa między dwoma wilkami. Jeden z nich jest zły: smutny, ponury, chciwy i arogancki, złośliwy i zawistny, użalający się nad sobą i zakompleksiony. Drugi wilk jest dobry: radosny, uprzejmy i hojny, odważny i spokojny, pełen miłości, wiary i nadziei.
Wnuczek pomyślał chwilę i zapytał:
- Który z nich zwycięża?
Dziadek odparł:
- Ten, którego karmisz.

Wielokropku, do niczego nie jest. I uwierz, że na codzień ja o niej nie myślę, bo wiem że nawet sama myśl podnosi mi ciśnienie. Ale ona się mi przypomina poprzez znajomych, żeby tylko włożyć szpilę, choćby na odległość.

11 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2018-09-15 10:13:12)

Odp: Jak wyzbyć się nienawiści?

To, w co wierzę lub nie wierzę nie ma żadnego znaczenia. smile


Nie kontaktując się z teściową, zmniejszasz jedynie objawy, bo zapalenia płuc nie wyleczysz unikając przeciągów.
Skoro sama myśl o niej podnosi Ci ciśnienie, to znaczy, że była i jest katalizatorem: nacisnęła Ci na wcześniej istniejący i bolący odcisk; póki go nie usuniesz, póty będzie dawać o sobie znać. Znamiennym jest fakt, że ona - teściowa - nie musi już nic robić, bo cały czas 'masz' ją ze sobą: gdzie Ty, tam i ona.

Kolejną sprawą są Twoi znajomi. Po co przekazują Ci informacje, które są Tobie niemiłe? Jaki oni mają w tym cel? Dlaczego nie oznajmiłaś im, by opinie/wieści o poczynaniach teściowej zatrzymali dla siebie? Dlaczego, jeśli rozpoczynają te teksty, nie przerwiesz rozmowy i słuchasz dalej?

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

12

Odp: Jak wyzbyć się nienawiści?
Pralinka11 napisał/a:

Ale brak możliwości wyzbycia się tej nienawiści mnie męczy.

Masz możliwość, tylko pytanie czy chcesz? Niektórzy uważają, ze jeśli wyzbędą się nienawiści to tak jakby tamta strona wygrała.
Pytanie zasadnicze, czy chcesz jej wybaczyć? Jeśli nie, to nie mamy o czym mówić, bo będziesz tak się czuła już zawsze, a nawet jeszcze gorzej.

Wielokropek napisał/a:

Znamiennym jest fakt, że ona - teściowa - nie musi już nic robić, bo cały czas 'masz' ją ze sobą: gdzie Ty, tam i ona.

Otóż to!

Pralinka> Nie wystarczy o niej nie myśleć, bo to oszukiwanie samej siebie. Tu chodzi o to by pomyślenie o niej nie podnosiło Ci ciśnienia, a tak się stanie gdy zechcesz, by się tak stało. Na razie widzę blokadę. Coś w stylu: nie odpuszczę, bo chce ją nienawidzić, bo zasługuje na moją nienawiść. Tylko czy ona sobie coś robi z tej Twojej nienawiści? Wiadomo, że nie. Nie dość, ze kobieta Cie skrzywdziła, to teraz Ty krzywdzisz się sama hodując i pielęgnując nienawiść. Gdzie tu logika? Gdzie chęć zadbania o siebie?

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

13

Odp: Jak wyzbyć się nienawiści?
Pralinka11 napisał/a:

Nie pojmuję, dlaczego świat jest tak niesprawiedliwy. Dlaczego źli ludzie mają się dobrze a ci, którzy starają się czynić dobrze, muszą wciąż znosić niepowodzenia? Jak uporać się z silnym uczuciem niesprawiedliwości? Proszę, pomóżcie.

Osobiście nie znam nawet jednego dobrego człowieka (mam tu na myśli człowieka naprawdę dobrego  w sensie czystości jego intencji, a nie dobrego "na pokaz" w celu osiągnięcia jedynie sobie znanych korzyści), z którym "świat" obchodziłby się w sposób niesprawiedliwy. Źli ludzie nigdy nie mają się dobrze, chociaż czasami może się wydawać, że jest inaczej. Twierdzisz, że teściowa jest pełna pychy... a Ty  przypadkiem również nie cierpisz na tę przypadłość ? Dlaczego tak bardzo pragniesz, żeby teściowa została ukarana ? Uważasz, że masz prawo oceniać, kto z nas zasłużył na karę, a kto na nagrodę ? Teściowa jest jaka jest... może to maksimum jej możliwości. Z góry zakładasz, że ona jest "złym człowiekiem" z premedytacją. Skąd ta pewność ? Wszyscy jesteśmy na swój sposób ograniczeni. Ty również. Jestem przekonana, że Twoje życie także nie jest pasmem jedynie dobrych uczynków... dlatego może  przyhamuj trochę z tą rządzą sprawiedliwości według ludzkich kryteriów, bo być może są tacy, którzy marzą o karze dla ciebie... wink

"Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia,  nie obleka tego faktu w słowa"

14

Odp: Jak wyzbyć się nienawiści?
Volver napisał/a:
Pralinka11 napisał/a:

Nie pojmuję, dlaczego świat jest tak niesprawiedliwy. Dlaczego źli ludzie mają się dobrze a ci, którzy starają się czynić dobrze, muszą wciąż znosić niepowodzenia? Jak uporać się z silnym uczuciem niesprawiedliwości? Proszę, pomóżcie.

Osobiście nie znam nawet jednego dobrego człowieka (mam tu na myśli człowieka naprawdę dobrego  w sensie czystości jego intencji, a nie dobrego "na pokaz" w celu osiągnięcia jedynie sobie znanych korzyści), z którym "świat" obchodziłby się w sposób niesprawiedliwy. Źli ludzie nigdy nie mają się dobrze, chociaż czasami może się wydawać, że jest inaczej. Twierdzisz, że teściowa jest pełna pychy... a Ty  przypadkiem również nie cierpisz na tę przypadłość ? Dlaczego tak bardzo pragniesz, żeby teściowa została ukarana ? Uważasz, że masz prawo oceniać, kto z nas zasłużył na karę, a kto na nagrodę ? Teściowa jest jaka jest... może to maksimum jej możliwości. Z góry zakładasz, że ona jest "złym człowiekiem" z premedytacją. Skąd ta pewność ? Wszyscy jesteśmy na swój sposób ograniczeni. Ty również. Jestem przekonana, że Twoje życie także nie jest pasmem jedynie dobrych uczynków... dlatego może  przyhamuj trochę z tą rządzą sprawiedliwości według ludzkich kryteriów, bo być może są tacy, którzy marzą o karze dla ciebie... wink

Nie zakładam, że jestem dobrym człowiekiem, ale staram się nim być. Teściowa jest złym człowiekiem i nie jest zła tylko dla mnie czy dla zwierząt, co już zupełnie przekreśla ją w moich oczach, bo co jest winien pies, którego wywiezie gdzieś do lasu, bo jej się znudził. Skłóciła całą rodzinę swojego męża, nastawiła swoje dzieci przeciwko swojej teściowej a ich babci. Chwaliła się, jak to dokuczała fizycznie i psychicznie dzieciom swojego szwagra, bo im zazdrosciła że potrafią coś czego jej dzieci nie potrafiły. I wiele wiele innych sytuacji, w tym najważniejsze - krzywdy wyrządzone mnie. Może poniżanie synowej i rodziny jest standardem, nie wiem. Nigdy się z czymś takim nie spotkałam. A koszmaru, który mi zgotowała, nie mam siły nawet opisywać. Więc moja nienawiść nie jest bezpodstawna, bo nie lubię teściowej i już. W moim życiu nigdy nie spotkałam takiego drugiego człowieka a spotkałam różnych ludzi, ale zazwyczaj dobrych. Kiedy urodziłam martwe dziecko, przypadkowi lekarze i położne miały dla mnie więcej serca niz ona, bo ona stwierdziła, ze w takim razie jestem jakaś wybrakowana genetycznie i nie powinnam się rozmnażać (dziecko było owinięte pepowiną). Więc może nie jestem doskonałą, ale przez całe swoje życie nie przeszło mi przez gardło a nawet myśl potok takich okrutnych słów w kierunku kogokolwiek.

15

Odp: Jak wyzbyć się nienawiści?
Pralinka11 napisał/a:
samotnax4 napisał/a:

Droga autorko wiem co czujesz. Tez nienawidze mojej tesciowej i nie moge sie pozbyc tego uczucia. O maly wlos, a bym sie dzieki niej nie rozwiodla.
Uwazam, ze nie da sie pozbyc uczucia nienawisci ot tak. Ja probuje 5 lat i nic. Po prostu zaprzestalam kontaktu z ta osoba i od razu czuje sie lepiej. Nie rozmawiamy z mezem o niiej, na miescie udaje ze jej nie widze. Od razu czuje sie lepiej.

Jesteśmy w tej samej sytuacji. Też nie mam z nią żadnego kontaktu, dobrze że jej nie widuję, bo nie wiem co bym zrobiła...pewnie coś głupiego. Ale dochodzą mnie ciągle komentarze od znajomych, którym notorycznie kłamie i przedstawia swoją wersję, gdzie pozuje na biedną i pokrzywdzoną a że mnie oczywiście robi potwora. Nie może mi dac spokoju nawet, jak całkowicie się od niej odcinam. Żeby chociaż psychicznie pognębić, chyba jej to daje siłę do życia.

Mam to samo. Przed ludzmi udaje cudowna babcie, chociaz wnuka nie widuje. Ze mnie robi potwora. Mam to jednak gdzies. Jesli mnie ktos pyta, to mowie jak jest.  Reszta niech sobie gada. Najwazniejsze, zeby miedzy mna i moim mezem bylo dobrze

16

Odp: Jak wyzbyć się nienawiści?
Pralinka11 napisał/a:

(...) Jak uporać się z silnym uczuciem niesprawiedliwości? Proszę, pomóżcie.

W świetle tego, co napisałaś o teściowej w ostatnim poście łatwiejsza jest odpowiedź na zacytowane pytanie/prośbę.
Pomocnym jest też zdanie mądrej osoby:

Pema Cziedryn napisał/a:

Dziewczynko, nie pozwól, by życie sprawiło, że twoje serce stwardnieje.

Zastanów się, czego doświadczyła teściowa, w jak trudnych sytuacjach uczestniczyła, że przeważającym w niej uczuciem jest złość, zawiść, zazdrość. Co musiało się stać, że tak zgorzkniałą i tak, przynajmniej z pozoru, nienawidzącą innych stała się osobą?

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

17 Ostatnio edytowany przez Pralinka11 (2018-09-15 21:32:18)

Odp: Jak wyzbyć się nienawiści?
Wielokropek napisał/a:
Pralinka11 napisał/a:

(...) Jak uporać się z silnym uczuciem niesprawiedliwości? Proszę, pomóżcie.

W świetle tego, co napisałaś o teściowej w ostatnim poście łatwiejsza jest odpowiedź na zacytowane pytanie/prośbę.
Pomocnym jest też zdanie mądrej osoby:

Pema Cziedryn napisał/a:

Dziewczynko, nie pozwól, by życie sprawiło, że twoje serce stwardnieje.

Zastanów się, czego doświadczyła teściowa, w jak trudnych sytuacjach uczestniczyła, że przeważającym w niej uczuciem jest złość, zawiść, zazdrość. Co musiało się stać, że tak zgorzkniałą i tak, przynajmniej z pozoru, nienawidzącą innych stała się osobą?

Myślałam o tym nie raz, żeby sobie wytłumaczyć jakoś jej postępowanie. Znam jej rodziców - to normalny, zwykły dom. Ona jest bardzo zakompleksiona, ciągle kogoś obraża bez powodu a siebie wychwala pod niebiosa. Na pewno też bardziej nienawistnie patrzy na kobiety oraz wszystkich tych, którzy mogliby być lepsi od jej dzieci. Ale czy to rodzina czy znajomy, to ona wszystkich musi obgadac i przedstawić w jak najgorszym świetle. Zresztą, znajomych prawie w ogóle nie ma a z rodzina oprócz dzieci nie ma kontaktu, bo jest sklocona. Ma chrześniaka, z którym nie utrzymuje Też kontaktu i wyśmiewala jego zdjęcie, że cytuję"ma wielki łeb jak z wodogłowiem".

18

Odp: Jak wyzbyć się nienawiści?
Pralinka11 napisał/a:

(...) Znam jej rodziców - to normalny, zwykły dom. (...)

Wiele domów wyglądających na normalne, zwykłe domy takimi nie są, a w ich zaciszu odbywaja sie, schowane przed oczyma innych, dramaty.

(...)Ona jest bardzo zakompleksiona (...)

BINGO! To przyczyna jej zachowań. Pomyśl, co musi przeżywać osoba, która przez całe swe uważa, że jest gorsza od innych. Mnie osób jej podobnych jest bardzo żal: na zewnątrz skorupa z długimi kolcami (by uchronić się przed ewentualnym kolejnym zranieniem, uniemożliwić bliski kontakt), pod nią małe skrzywdzone dziecko, łaknące bliskości.

(...) ciągle kogoś obraża bez powodu (...)

O powodzie napisałaś: kompleksy.

(...)Na pewno też bardziej nienawistnie patrzy na kobiety oraz wszystkich tych, którzy mogliby być lepsi od jej dzieci. Ale czy to rodzina czy znajomy, to ona wszystkich musi obgadac i przedstawić w jak najgorszym świetle. Zresztą, znajomych prawie w ogóle nie ma. (...)

Bardzo jej współczuję. Mieć w sobie tyle goryczy i złości... .

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

19

Odp: Jak wyzbyć się nienawiści?
Pralinka11 napisał/a:

Nie zakładam, że jestem dobrym człowiekiem, ale staram się nim być. Teściowa jest złym człowiekiem i nie jest zła tylko dla mnie czy dla zwierząt, co już zupełnie przekreśla ją w moich oczach, bo co jest winien pies, którego wywiezie gdzieś do lasu, bo jej się znudził. Skłóciła całą rodzinę swojego męża, nastawiła swoje dzieci przeciwko swojej teściowej a ich babci. Chwaliła się, jak to dokuczała fizycznie i psychicznie dzieciom swojego szwagra, bo im zazdrosciła że potrafią coś czego jej dzieci nie potrafiły. I wiele wiele innych sytuacji, w tym najważniejsze - krzywdy wyrządzone mnie. Może poniżanie synowej i rodziny jest standardem, nie wiem. Nigdy się z czymś takim nie spotkałam. A koszmaru, który mi zgotowała, nie mam siły nawet opisywać. Więc moja nienawiść nie jest bezpodstawna, bo nie lubię teściowej i już. W moim życiu nigdy nie spotkałam takiego drugiego człowieka a spotkałam różnych ludzi, ale zazwyczaj dobrych. Kiedy urodziłam martwe dziecko, przypadkowi lekarze i położne miały dla mnie więcej serca niz ona, bo ona stwierdziła, ze w takim razie jestem jakaś wybrakowana genetycznie i nie powinnam się rozmnażać (dziecko było owinięte pepowiną). Więc może nie jestem doskonałą, ale przez całe swoje życie nie przeszło mi przez gardło a nawet myśl potok takich okrutnych słów w kierunku kogokolwiek.

Kompletnie się nie rozumiemy. Nie musisz mnie przekonywać do tego, że istnieją jakieś powody Twojej nienawiści do teściowej. Każdy zawsze jakieś ma wink
Problem polega na tym, że zamiast podjąć próbę odpuszczenia grzechów teściowej, Ty żyjesz jej życiem... zbierasz informacje o wszystkich jej podłościach, żeby ową nienawiść podsycać w sobie i jednocześnie mieć "usprawiedliwienie", dlaczego tego stanu nie zmieniasz. Nikt nas nie skłóci z całą rodziną, ani tez nas nie skrzywdzi gdy sami na to nie pozwolimy. Od teściowej jak również od informacji o niej należałoby się odciąć.

"Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia,  nie obleka tego faktu w słowa"

20

Odp: Jak wyzbyć się nienawiści?
Volver napisał/a:

(...) Od teściowej jak również od informacji o niej należałoby się odciąć.

Ale tak dobrowolnie zrezygnować ze statusu ofiary i profitów z nim związanych?

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

21

Odp: Jak wyzbyć się nienawiści?
Wielokropek napisał/a:
Volver napisał/a:

(...) Od teściowej jak również od informacji o niej należałoby się odciąć.

Ale tak dobrowolnie zrezygnować ze statusu ofiary i profitów z nim związanych?

Owszem. W dodatku jak najszybciej, bo to kiepska strategia na życie wink

"Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia,  nie obleka tego faktu w słowa"

22

Odp: Jak wyzbyć się nienawiści?
Wielokropek napisał/a:
Volver napisał/a:

(...) Od teściowej jak również od informacji o niej należałoby się odciąć.

Ale tak dobrowolnie zrezygnować ze statusu ofiary i profitów z nim związanych?

Wow, co za złośliwość! Ja tam nie widzę, żeby się autorka stawiała w roli ofiary. Za to znam przypadki, kiedy takie dręczenie psychiczne prowadziło pokrzywdzoną osobę do autodestrukcji a później samobójstwa. Więc nie wiem czy jest tu z czego śmieszkować, nie każdy radzi sobie z chamstwem tak dobrze jak wy, ludzie mają różne poziomy wrażliwości.

23 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2018-09-16 09:18:31)

Odp: Jak wyzbyć się nienawiści?

Opinie sugerujące, że mam skórę o grubości minimum pół metra niezmiennie wywołują uśmiech na mej twarzy. smile

I dzięki za informacje o różnych poziomach wrażliwości, dotąd o tym nie wiedziałam. Nie wiedziałam? Nie wiem? hmm Nie wiedziałam i nie znam przypadków zachowań autodestrukcyjnych, których przyczyną było zachowanie innych? hmm
Hm… . Śmiem wątpić.


Tak. Rozpamiętywanie tych wszystkich negatywnych zachowań wobec siebie, hodowanie nieprzyjemnych emocji, słuchanie opinii o kolejnych przykrych zachowaniach osoby, która sprawiła tyle bólu nazywam robieniem z siebie ofiary. Wiem też, a jednak, jakie korzyści niesie ze sobą rola ofiary i jak trudno, niektórym, z niej zrezygnować. Wiem też, że często słowa autora/autorki wątków są sprzeczne z ich zachowaniem, że decyzje poznajemy nie po wypowiadanych słowach tylko po czynach. Wiem też, że wspomnienia nosimy cały czas ze sobą i to od nas zależy to czy poddamy się ich negatywnej sile, czy nie.



Są dwie reakcje osób, do których zwracają się o pomoc autorki/autorzy wątków. Jedna, to użalanie się, głaskanie po głowie, podtrzymywanie myślenia autorki/autora o tym, jak zostali skrzywdzeni przez paskudną osobę. Drugą metodę niektórzy nazywają stawianiem do pionu, jej celem jest wyrwanie autorki/autora z dotychczasowego sposobu myślenia (także o sobie)  i pokazanie innej perspektywy, w tym i korzyści, które osiąga podtrzymując (w tym wypadku) nienawiść. Wiem, że urealnienie sposobu myślenia często wywołuje, i u autorki/autora, i innych użytkowników, złość. I ona, złość autorki/autora, jest środkiem do zmiany jej/jego funkcjonowania. Złość niesie ze sobą wiele energii i można ją pozytywnie wykorzystać, to wszystko zamiast dalszego karmienia się nienawiścią.   

Przyznaję, ufam ludziom (tak, to jedna z mych wad) i przyjmuję za dobrą monetę ich zapewnienia o chęci poradzenia sobie z trudnymi sytuacjami. Dlatego i tu proponuję autorce zająć się własną osobą (i przyczynami niezmiennego swego zachowania) zamiast skupiać uwagę na cechach i zachowaniach teściowej, z którą – jak twierdzi – nie chce mieć nic do czynienia.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

24

Odp: Jak wyzbyć się nienawiści?

Obawiam się, że ona tutaj nie pozbędzie się ze swojego życia teściowej, bo to jednak rodzina jej męża i dzieci. Ogólnie to jestem zdania, że kobieta starsza, która już swoje przeżyła i sama jest czyjąś córką, matką i synową powinna mieć dojrzałość, aby inną kobietę wspierać i dawać dobry przykład a nie poniżać i sprawiać, aby czuła się jak śmieć. Może jej teściowa też ją tak traktowała i teraz się odgrywa? A widząc, że trafiła na słabą emocjonalnie jednostkę, mści się za swoje krzywdy? Tak czy siak, dojrzala osoba tak nie postępuje. Zwłaszcza, że autorka jakieś przeżycia za sobą ma i raczej powinna mieć wsparcie, bo niejednokrotnie kobiety po takich tragediach jak strata dziecka popadają na przykład w depresję. Dziwi mnie niezmiernie, że kobiety są dla siebie tak okrutne. Nie każda ma na tyle siły, aby walczyć z demonami i dobijanie jej, co właściwie ma na celu?
Ja Tobie autorko szczerze współczuję. Mam pytanie - co na to wszystko mąż?

25

Odp: Jak wyzbyć się nienawiści?
imieslow napisał/a:
Wielokropek napisał/a:
Volver napisał/a:

(...) Od teściowej jak również od informacji o niej należałoby się odciąć.

Ale tak dobrowolnie zrezygnować ze statusu ofiary i profitów z nim związanych?

Wow, co za złośliwość! Ja tam nie widzę, żeby się autorka stawiała w roli ofiary. Za to znam przypadki, kiedy takie dręczenie psychiczne prowadziło pokrzywdzoną osobę do autodestrukcji a później samobójstwa. Więc nie wiem czy jest tu z czego śmieszkować, nie każdy radzi sobie z chamstwem tak dobrze jak wy, ludzie mają różne poziomy wrażliwości.

Niestety widzisz, co chcesz zobaczyć. Smutne. Czy oprócz szczerego współczucia masz jakąś konstruktywną radę dla autorki wątku ?  Jak Twoim zdaniem może ona sobie poradzić z chamstwem teściowej i uczuciem nienawiści, którym się karmi ?
To jak teściowa powinna postępować, jaki przykład dawać, to jakby temat do odrębnej dyskusji. My tu nie rozprawiamy o pożądanych cnotach u teściowych, a o tym jak poradzić sobie z niszczącymi emocjami, które wzbudza w nas toksyczny człowiek.

"Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia,  nie obleka tego faktu w słowa"

26

Odp: Jak wyzbyć się nienawiści?
imieslow napisał/a:

(...) kobieta starsza, która już swoje przeżyła i sama jest czyjąś córką, matką i synową powinna mieć dojrzałość (...)

"Powinien" panować pokój. "Powinno się" szanować siebie i innych. I tak dalej... . Rzeczywistość a utopia.

(...) Mam pytanie - co na to wszystko mąż?

Jest pytanie, jest odpowiedź:

Pralinka11 napisał/a:

(...) zostałam skrzywdzona przez, jakby się mogło wydawać, najbliższych, bo mowa o mężu i jego matce. (...)

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

27

Odp: Jak wyzbyć się nienawiści?
Wielokropek napisał/a:
imieslow napisał/a:

(...) kobieta starsza, która już swoje przeżyła i sama jest czyjąś córką, matką i synową powinna mieć dojrzałość (...)

"Powinien" panować pokój. "Powinno się" szanować siebie i innych. I tak dalej... . Rzeczywistość a utopia.

(...) Mam pytanie - co na to wszystko mąż?

Jest pytanie, jest odpowiedź:

Pralinka11 napisał/a:

(...) zostałam skrzywdzona przez, jakby się mogło wydawać, najbliższych, bo mowa o mężu i jego matce. (...)

Niby jest, ale uwaga się skupia na teściowej. Choć mniemam, że skoro sobie na to wszystko pozwala matka, to ma aprobatę syna.

28

Odp: Jak wyzbyć się nienawiści?
Pralinka11 napisał/a:

Więc moja nienawiść nie jest bezpodstawna, bo nie lubię teściowej i już.

Nienawiść nigdy nie ma żadnego sensu, nie ma podstaw. Jest jedynie wymówką! Dlatego nie zadawaj dziwnych pytań "jak sobie poradzić z okropnym uczuciem złości i nienawiści? ". Nie chcesz zrezygnować z nienawiści, chcesz się na nią złościć. Myślisz, że sobie z tym poradzisz?  W tej sytuacji zdecydowanie NIE.
Nie mam nic więcej do dodania. Życzę Ci tylko, abyś któregoś dnia zrozumiała, że szkodzisz jedynie sama sobie.

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

29

Odp: Jak wyzbyć się nienawiści?
Pralinka11 napisał/a:

Nie zakładam, że jestem dobrym człowiekiem, ale staram się nim być. Teściowa jest złym człowiekiem i nie jest zła tylko dla mnie czy dla zwierząt, co już zupełnie przekreśla ją w moich oczach, bo co jest winien pies, którego wywiezie gdzieś do lasu, bo jej się znudził. Skłóciła całą rodzinę swojego męża, nastawiła swoje dzieci przeciwko swojej teściowej a ich babci. (...)
I wiele wiele innych sytuacji, w tym najważniejsze - krzywdy wyrządzone mnie. Może poniżanie synowej i rodziny jest standardem, nie wiem. Nigdy się z czymś takim nie spotkałam. A koszmaru, który mi zgotowała, nie mam siły nawet opisywać. Więc moja nienawiść nie jest bezpodstawna, bo nie lubię teściowej i już. W moim życiu nigdy nie spotkałam takiego drugiego człowieka a spotkałam różnych ludzi, ale zazwyczaj dobrych. Kiedy urodziłam martwe dziecko, przypadkowi lekarze i położne miały dla mnie więcej serca niz ona, bo ona stwierdziła, ze w takim razie jestem jakaś wybrakowana genetycznie i nie powinnam się rozmnażać (dziecko było owinięte pepowiną).

Zamiast pielęgnować w sobie nienawiść, zawsze możesz, jak na dobrego człowieka przystało, teściowej po prostu współczuć, że jest, jaka jest. Uwierz, że to działa oczyszczająco. Mało tego, wcale nie jest trudne.

Ponadto czy choć raz wyraźnie i stanowczo powiedziałaś, że sobie nie życzysz plotek na swój temat i traktowania, na jakie, przynajmniej w Twoim odczuciu, nie zasłużyłaś? Przypuszczam, że ona względem Ciebie zachowuje się w taki sposób, bo jej na to pozwalasz. Pamiętaj, że to my sami wyznaczamy granice, których innym nie pozwalamy przekraczać i jest to zasada, która doskonale sprawdza się w życiu.

Z drugiej strony nigdy nie pomyślałaś w ten sposób, że to może być jej metoda na zwrócenie na siebie uwagi? Być może ona nie potrafi inaczej. Wspomniałaś zresztą o kompleksach, a te mają wpływ na niskie poczucie własnej wartości, to z kolei często wywołuje potrzebę bycia w centrum zainteresowania. Niestety wybrane metody bywają nie tylko dla innych niezrozumiałe, nie tylko sami wybierający nie zdają sobie sprawy z czego wynika ich zachowanie, ale też przynoszą marne skutki.

Pralinka11 napisał/a:

Chwaliła się, jak to dokuczała fizycznie i psychicznie dzieciom swojego szwagra, bo im zazdrosciła że potrafią coś czego jej dzieci nie potrafiły.

Na czym polegało to dokuczanie? Czy ktoś zareagował tak, jak należało?

Na koniec mam jeszcze jedno pytanie. W pierwszym poście podkreśliłaś, że skrzywdził Cię mąż i teściowa, a jednak skupiasz się tylko na kobiecie - dlaczego?

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 
Dobry zwyczaj mówi: wypowiadając się w nowym wątku jako pierwsza/y, zacytuj cały post opisujący problem.

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

30

Odp: Jak wyzbyć się nienawiści?
Pralinka11 napisał/a:
samotnax4 napisał/a:

Droga autorko wiem co czujesz. Tez nienawidze mojej tesciowej i nie moge sie pozbyc tego uczucia. O maly wlos, a bym sie dzieki niej nie rozwiodla.
Uwazam, ze nie da sie pozbyc uczucia nienawisci ot tak. Ja probuje 5 lat i nic. Po prostu zaprzestalam kontaktu z ta osoba i od razu czuje sie lepiej. Nie rozmawiamy z mezem o niiej, na miescie udaje ze jej nie widze. Od razu czuje sie lepiej.

Jesteśmy w tej samej sytuacji. Też nie mam z nią żadnego kontaktu, dobrze że jej nie widuję, bo nie wiem co bym zrobiła...pewnie coś głupiego. Ale dochodzą mnie ciągle komentarze od znajomych, którym notorycznie kłamie i przedstawia swoją wersję, gdzie pozuje na biedną i pokrzywdzoną a że mnie oczywiście robi potwora. Nie może mi dac spokoju nawet, jak całkowicie się od niej odcinam. Żeby chociaż psychicznie pognębić, chyba jej to daje siłę do życia.


nie odcinasz się - bo odciąć się od kogoś to nie wymiar fizyczny , to nie to samo co " nie widujemy się " .

Zasilasz , karmisz te uczucia.... słuchasz plotek , lub sobie dopowiadasz.


Różne rzeczy nam się zdarzają w życiu , czasami my sami robimy cos czego się wstydzimy .

Jeśli czujemy że ktoś nam zrobił krzywdę ( nie fizyczną ) to nie on nam to uczynił, ale my sami ! Dajesz władzę nad sobą teściowej i innym. Pozwalasz by decydowali o twoim samopoczuciu, emocjach i myślach !!


Nie zmienisz historii , ale możesz zmienić teraz i przyszłość .

Tego czego nie możemy zmienić trzeba zaakceptować - było, stało się - ALE WYCIĄGAM Z TEGO NAUKĘ  by nie powtórzyło się .

Zaakceptuj teściową jako człowieka jakim jest , może słabym, może złym , może ją życie doświadczyło i tkwi w czymś … INACZEJ  NIE POTRAFI LUB NIE CHCE , ale Ciebie to nie powinno dotykać.

Przestań o niej myśleć , wybacz jej dla siebie !


Tak jak Olinka pisze - należy współczuć ludziom ich słabości , nienawiść niszczy tych co noszą w sobie takie uczucia. To bardzo ciężki bagaż... potrafi pociągnąć w dół .

Znalazłam swoja wadę...- Łatwo się nie poddaję ....

31 Ostatnio edytowany przez uleshe (2018-09-20 09:57:01)

Odp: Jak wyzbyć się nienawiści?

To co czujesz zależy od Ciebie. Pozwalając sobie na negatywne uczucia nienawiść sprawiasz że przeżywasz całą sytuację od nowa w nieskończoność. Co się stało to się stało nie masz na to wpływu. Masz za to wpływ na to co jest tu i teraz . Chcesz przeżyć resztę życia nienawidząc to będzie twój wybór. Możesz też być osobą pełna miłującej dobroci pomyśl co dla Ciebie będzie lepsze. Nie musisz pozwalać się krzywdzić wielokrotnie w swoich myślach skup swe myśli na tym co będzie dla Ciebie dobre.

Posty [ 31 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Jak wyzbyć się nienawiści?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018