Witam wszystkich
Miesiac temu dowiedziałem sie od mojej bylej narzeczonej, ze mnie zdradzila. Powiedziała ze zdradziła tylko jeden raz i ze bardzo żałuje. Od razu zerwalem z nia wszelki kontakt. Jakis czas po tym zdarzeniu dowiedziałem się, że miała ona romans z żonatym facetem 38 lat dwòjka dzieci. Gdy bylismy razem jezdzila od czasu do czasu od pazdziernika tamtego roku do koleżanki ze studiów, coś mnie podkusiło i napisalem do tej kolezanki z pytaniem czy do niej jezdzila... Jej odpowiedz zbila mnie z nóg nie byla u niej ani razu.... A pokazywala mi z nia rozmowy na whatsAppie jak pyta ją o swiadkowanie, opowiadala mi zawsze po powrocie co robily itd.... Psychiczna? Jak to się stało, ze niczego nie zauwazylem? Bylismy ze soba 6 lat w tym 2 lata razem mieszkalismy. Co tej dziewczynie odwalilo...
Nigdy tak do końca nie znamy drugiej osoby. To banał, wiem... ale często okazuje się bolesna prawda
Wychodzi na to że nie zdradziła raz tylko z jednym a czasookres już znasz. Koleżanka miała być i była jej alibi a Ty siebie nie obwiniaj ufałeś to ona z tego zaufania korzystała.
Ciekawe czemu się przyznała.
Ciekawe czemu się przyznała.
Albo chciała wybaczenia i zaczęcia od nowa, ślubu itp. albo wręcz przeciwnie, chciała rozstania, ale sama nie wiedziala jak zerwać.
I tak miło, że się przyznała. Ludzie miewają romanse, bo lubią, albo po prostu mają luźniejsze normy moralne, a nie dlatego, że są psychicznie. Ale to, że sama się przyznała, świadczy raczej, że jednak jakieś poważanie dla Ciebie miała. Mogła po prostu za Ciebie wyjść i dalej dorabiać rogi.
Witam wszystkich
Co tej dziewczynie odwalilo...
Ja potrzebowałem 7 lat żeby poznać kim jest tak naprawdę moja narzeczona, a dowaliła mi takie poroże że hoho, dużo by pisać, ale mniejsza o to. Ciesz się że stało się to teraz, możesz zacząć nowe lepsze życie bez niej
Na początku wydaje się to niemożliwe ale z czasem jest coraz lepiej
Wiem po sobie miałem powiedzmy podobnie dwa miesiące temu. Puść ją wolno niech idzie, niech ma nawet i czwórkę dzieci z tym facetem, dla Ciebie już jej nie ma, olej ją urwij kontakt, bierz życie w garść i rusz do przodu, wyciągnij dobre wniosku i będzie dobrze ![]()
Przy zerwaniu mówiła coś o zdjeciach, że niby ktoś jej zrobił jak była z tym gościem... I pewnie to był powòd do zerwania. Myślę, że po ślubie chciala kontynuować romas bo w czwartek byliśmy kupić obrączki, a w poniedzialek wszystko odwoływałem bo sie przyznała. Generalnie jak byłem u nich ostatni raz jej rodzice płakali i wyglądali na załamanych. Chociaż jej matka powiedziała mi, że to też moja wina bo nie okazywałem jej czułości, zdrada to zdrada winny jest zdradzający.
Przy zerwaniu mówiła coś o zdjeciach, że niby ktoś jej zrobił jak była z tym gościem... I pewnie to był powòd do zerwania. Myślę, że po ślubie chciala kontynuować romas bo w czwartek byliśmy kupić obrączki, a w poniedzialek wszystko odwoływałem bo sie przyznała. Generalnie jak byłem u nich ostatni raz jej rodzice płakali i wyglądali na załamanych. Chociaż jej matka powiedziała mi, że to też moja wina bo nie okazywałem jej czułości, zdrada to zdrada winny jest zdradzający.
no i jeszcze jej matka dodała, że wiedziała o tym że 9na nie jezdzila do Weroniki... Dla mnie patola