Twarz - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ŚWIAT FILMU » Twarz

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

1 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2018-04-16 13:29:00)

Temat: Twarz

Obejrzałam wczoraj "Twarz" Szumowskiej,film z zeszłego roku, nagrodzony srebrnym niedźwiedziem na Berlinale w 2018.
Nie bardzo chciałam iść bo przeczuwałam,że film popsuje mi humor,a wczoraj miałam świetny.
Film jest o chłopaku,który w wypadku traci twarz.Jako pierwszy w Polsce dostaje twarz zmarłego człowieka.
Pamietam  wydarzenie medyczne kiedy to Grzegorz Galasiński po wypadku musiał zacząć żyć z nową twarzą.Opowiadał,że sąsiedzi potrafili być zawistni z powodu tego,że dzięki zbiórkom dobrych ludzi mógł wyremontować dom by był bardziej sterylny i miał pieniądze na leki i rehabilitację.
Dopiero po filmie wyczytałam,że scenariusz filmu został oparty na tym wydarzeniu.

Co popsuło mi humor? Ano to czego staram się nie widzieć na co dzień:małomiasteczkowość.W niej zawiera sie rasizm,brak tolerancji,oglądanie się na innych i bycie dobrym katolikiem tylko na pokaz(scena,kiedy ludzie w kościele wrzucają datki na tacę na leczenie i rehabilitację Jacka),zawiść,zazdrość i piętnowanie tego czego nie rozumieją.
Jacek mieszka ze stereotypową rodziną: katolicy co to po kościele chleją,wyzywają się,klną i nie cierpią tych co starają się być inni.
Pracuje przy budowie największego ma świecie pomnika Jezusa,który staje gdzieś w przy jakiejś bieszczadzkiej wiosce,finansowany przez wiernych.Co mnie uderzyło to,ze twarz Jezusa jest niepokojąco podobna do twarzy Macierewicza:).Jak obejrzycie to podzielcie się opinią koniecznie smile
Przy budowie ma wypadek i traci twarz.
Ale za to prawdziwą twarz pokazują znajomi i rodzina.Matka spowiada się,że nie traktuje Jacka jak syna,że jest inny i że juz nie jest jej synem,szwagier przy spowiedzi nazywa go "ryjem' i razem z księdzem komentują jak ktoś z taką twarzą może "się bzykać"
Szumowska z pewnością się napracowała gromadząc taka ilość "mord","twarzaków" czyli aktorów grajacych tylko twarzą.I ta twarz wyraża wszystko.Twarz Jacka po operacji wygląda zdecydowanie lepiej niż twarze tych,którzy ze śmiechem komentują jego wygląd.Smieszne to i smutne zarazem....
Właściwie osobami,które akceptują Jacka są jego siostra i dziadek.Dziewczyna go zostawia a cala reszta społeczności kieruje się bezinteresowną zawiścią widząc całe medialne zamieszanie wokół Jacka.

Na pewno humor potrafi też zepsuć fakt,że Szumowska nie widzi dla nas nadziei na poprawę,że wielopokoleniowej mentalności po prostu zmienić się nie da.A nawet jeśli ktoś z nas uważa,że jego to nie dotyczy-to jest tylko maleńką wysepka na oceanie....

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.
Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Twarz

Tylko, że z tego co wypowiadał się sam poszkodowany to scenariusz tego filmu jest całkowicie abstrakcyjny i odbiegający od rzeczywistości. Szumowska z całej historii wzięła tylko to, że był przeszczep twarzy. W rzeczywistości poszkodowany nie miał, żadnego odrzucenia przez lokalną społeczność. Opowiada, ze wręcz przeciwnie. Miał dużo pomocy. Niestety ma inne problemy. Całkiem inne niż w filmie. Z racji przeszczepu musi być na nieustannej rehabilitacji. Pewne aspekty pooperacyjne się pogorszyły i lekarze nie bardzo potrafią mu już pomóc (np. kwestia prawego oka). Leki zapobiegające odrzuceniu przeszczepu powodują, że musi na siebie cały czas uważać, jest osłabiony i nie może podjąć pracy. Jest na rencie (zdaje się 1000 zł) z której trudno mu opłacać swoje zabiegi i ciągłe leczenie. System po prostu o nim zapomniał.

3

Odp: Twarz
wilczysko napisał/a:

Tylko, że z tego co wypowiadał się sam poszkodowany to scenariusz tego filmu jest całkowicie abstrakcyjny i odbiegający od rzeczywistości. Szumowska z całej historii wzięła tylko to, że był przeszczep twarzy. W rzeczywistości poszkodowany nie miał, żadnego odrzucenia przez lokalną społeczność. Opowiada, ze wręcz przeciwnie. Miał dużo pomocy. Niestety ma inne problemy. Całkiem inne niż w filmie. Z racji przeszczepu musi być na nieustannej rehabilitacji. Pewne aspekty pooperacyjne się pogorszyły i lekarze nie bardzo potrafią mu już pomóc (np. kwestia prawego oka). Leki zapobiegające odrzuceniu przeszczepu powodują, że musi na siebie cały czas uważać, jest osłabiony i nie może podjąć pracy. Jest na rencie (zdaje się 1000 zł) z której trudno mu opłacać swoje zabiegi i ciągłe leczenie. System po prostu o nim zapomniał.

No,w rozmowie z GW wyczytałam coś innego: "Bierze leki zapobiegające odrzuceniu przeszczepu, przez co ma obniżoną odporność. Utrzymuje się z 1000 zł miesięcznej renty i zbiórek, które w całości idą na leczenie. Skarży się, że gdy zgodnie z zaleceniami lekarza wyremontował dom (by był bardziej sterylny), ludzie w wiosce zaczęli plotkować, że się ustawił w życiu. Pod drzwi rzucano mu śmieci, zużyte prezerwatywy, czy butelki. Tymczasem mężczyzna musi się mocno natrudzić, żeby co miesiąc mu na wszystko starczyło. NFZ nie zwraca mu ani kosztów rehabilitacji, ani leczenia. "

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.
Reklama

4

Odp: Twarz
gojka102 napisał/a:
wilczysko napisał/a:

Tylko, że z tego co wypowiadał się sam poszkodowany to scenariusz tego filmu jest całkowicie abstrakcyjny i odbiegający od rzeczywistości. Szumowska z całej historii wzięła tylko to, że był przeszczep twarzy. W rzeczywistości poszkodowany nie miał, żadnego odrzucenia przez lokalną społeczność. Opowiada, ze wręcz przeciwnie. Miał dużo pomocy. Niestety ma inne problemy. Całkiem inne niż w filmie. Z racji przeszczepu musi być na nieustannej rehabilitacji. Pewne aspekty pooperacyjne się pogorszyły i lekarze nie bardzo potrafią mu już pomóc (np. kwestia prawego oka). Leki zapobiegające odrzuceniu przeszczepu powodują, że musi na siebie cały czas uważać, jest osłabiony i nie może podjąć pracy. Jest na rencie (zdaje się 1000 zł) z której trudno mu opłacać swoje zabiegi i ciągłe leczenie. System po prostu o nim zapomniał.

No,w rozmowie z GW wyczytałam coś innego: "Bierze leki zapobiegające odrzuceniu przeszczepu, przez co ma obniżoną odporność. Utrzymuje się z 1000 zł miesięcznej renty i zbiórek, które w całości idą na leczenie. Skarży się, że gdy zgodnie z zaleceniami lekarza wyremontował dom (by był bardziej sterylny), ludzie w wiosce zaczęli plotkować, że się ustawił w życiu. Pod drzwi rzucano mu śmieci, zużyte prezerwatywy, czy butelki. Tymczasem mężczyzna musi się mocno natrudzić, żeby co miesiąc mu na wszystko starczyło. NFZ nie zwraca mu ani kosztów rehabilitacji, ani leczenia. "

Z tym remontem domu to też o tym słyszałem. Ale mówił też, że nie spotyka się z jakimś odrzuceniem przez ludzi. Że są tacy co mu pomagają. A zawiść się zawsze znajdzie. Zwłaszcza na wsi (nie, żebym był uprzedzony).

5

Odp: Twarz
wilczysko napisał/a:
gojka102 napisał/a:
wilczysko napisał/a:

Tylko, że z tego co wypowiadał się sam poszkodowany to scenariusz tego filmu jest całkowicie abstrakcyjny i odbiegający od rzeczywistości. Szumowska z całej historii wzięła tylko to, że był przeszczep twarzy. W rzeczywistości poszkodowany nie miał, żadnego odrzucenia przez lokalną społeczność. Opowiada, ze wręcz przeciwnie. Miał dużo pomocy. Niestety ma inne problemy. Całkiem inne niż w filmie. Z racji przeszczepu musi być na nieustannej rehabilitacji. Pewne aspekty pooperacyjne się pogorszyły i lekarze nie bardzo potrafią mu już pomóc (np. kwestia prawego oka). Leki zapobiegające odrzuceniu przeszczepu powodują, że musi na siebie cały czas uważać, jest osłabiony i nie może podjąć pracy. Jest na rencie (zdaje się 1000 zł) z której trudno mu opłacać swoje zabiegi i ciągłe leczenie. System po prostu o nim zapomniał.

No,w rozmowie z GW wyczytałam coś innego: "Bierze leki zapobiegające odrzuceniu przeszczepu, przez co ma obniżoną odporność. Utrzymuje się z 1000 zł miesięcznej renty i zbiórek, które w całości idą na leczenie. Skarży się, że gdy zgodnie z zaleceniami lekarza wyremontował dom (by był bardziej sterylny), ludzie w wiosce zaczęli plotkować, że się ustawił w życiu. Pod drzwi rzucano mu śmieci, zużyte prezerwatywy, czy butelki. Tymczasem mężczyzna musi się mocno natrudzić, żeby co miesiąc mu na wszystko starczyło. NFZ nie zwraca mu ani kosztów rehabilitacji, ani leczenia. "

Z tym remontem domu to też o tym słyszałem. Ale mówił też, że nie spotyka się z jakimś odrzuceniem przez ludzi. Że są tacy co mu pomagają. A zawiść się zawsze znajdzie. Zwłaszcza na wsi (nie, żebym był uprzedzony).

Wliczysko.Ty lepiej idź na film i napisz co sądzisz smile

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.
Reklama

6 Ostatnio edytowany przez wilczysko (2018-04-18 08:14:55)

Odp: Twarz
gojka102 napisał/a:

Wliczysko.Ty lepiej idź na film i napisz co sądzisz smile

Na polskie filmy niespecjalnie lubię chodzić do kina. Poczekam jak puszczą w tv.

7

Odp: Twarz
wilczysko napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Wliczysko.Ty lepiej idź na film i napisz co sądzisz smile

Na polskie filmy niespecjalnie lubię chodzić do kina. Poczekam jak puszczą w tv.

O matko! Dlaczego nie chodzisz do kina na polskie filmy?

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

8

Odp: Twarz
gojka102 napisał/a:
wilczysko napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Wliczysko.Ty lepiej idź na film i napisz co sądzisz smile

Na polskie filmy niespecjalnie lubię chodzić do kina. Poczekam jak puszczą w tv.

O matko! Dlaczego nie chodzisz do kina na polskie filmy?

Chodzę, ale bardzo rzadko. Ostatnio żona miała z pracy bilety to byłem na "Pittbullu" Pasikowskiego. Na Smarzowskiego też chętnie pójdę. Ale generalnie wielkim fanem polskich filmów nie jestem. Wolę jednak "amerykanckie" tongue W sobotę byłem akurat na "Ciche miejsce". Skusiły mnie recenzje. Lubię filmy postapokaliptyczne i lubię Emily Blunt smile  Ale z tym filmem mam trochę problem. Niby jest ok, ale coś w nim brakuje. Może jak obejrzę jeszcze parę razy to mi się bardziej spodoba smile

9

Odp: Twarz
wilczysko napisał/a:
gojka102 napisał/a:
wilczysko napisał/a:

Na polskie filmy niespecjalnie lubię chodzić do kina. Poczekam jak puszczą w tv.

O matko! Dlaczego nie chodzisz do kina na polskie filmy?

Chodzę, ale bardzo rzadko. Ostatnio żona miała z pracy bilety to byłem na "Pittbullu" Pasikowskiego. Na Smarzowskiego też chętnie pójdę. Ale generalnie wielkim fanem polskich filmów nie jestem. Wolę jednak "amerykanckie" tongue W sobotę byłem akurat na "Ciche miejsce". Skusiły mnie recenzje. Lubię filmy postapokaliptyczne i lubię Emily Blunt smile  Ale z tym filmem mam trochę problem. Niby jest ok, ale coś w nim brakuje. Może jak obejrzę jeszcze parę razy to mi się bardziej spodoba smile

Ostatnio przez przypadek grupa mająca bilety na Pitbulla weszła do nie tej sali. Grany był tam film,na którym byłam:) No i choćby z powodu tego kogo tam widziałam -na Pitbulla nie pójdę smile
Napisz coś o tym Cichym miejscu.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

10

Odp: Twarz
gojka102 napisał/a:
wilczysko napisał/a:
gojka102 napisał/a:

O matko! Dlaczego nie chodzisz do kina na polskie filmy?

Chodzę, ale bardzo rzadko. Ostatnio żona miała z pracy bilety to byłem na "Pittbullu" Pasikowskiego. Na Smarzowskiego też chętnie pójdę. Ale generalnie wielkim fanem polskich filmów nie jestem. Wolę jednak "amerykanckie" tongue W sobotę byłem akurat na "Ciche miejsce". Skusiły mnie recenzje. Lubię filmy postapokaliptyczne i lubię Emily Blunt smile  Ale z tym filmem mam trochę problem. Niby jest ok, ale coś w nim brakuje. Może jak obejrzę jeszcze parę razy to mi się bardziej spodoba smile

Ostatnio przez przypadek grupa mająca bilety na Pitbulla weszła do nie tej sali. Grany był tam film,na którym byłam:) No i choćby z powodu tego kogo tam widziałam -na Pitbulla nie pójdę smile
Napisz coś o tym Cichym miejscu.

To historia jednej rodziny - małżeństwa z dwójką dzieci żyjącego w świecie po jakiejś chyba inwazji z kosmosu (to nie jest wyjaśnione). Na ziemi żyją potwory, które mają doskonały słuch. Aby przeżyć trzeba nie wydawać dźwięku. A z tym bywają problemy. Zwłaszcza jeśli się ma dzieci.
Atmosferę filmu tworzy chyba właśnie ta cisza. Film jest bardzo dobrze zagrany. Ma mocne momenty, ale mimo, że jest reklamowany jako horror to wg mnie jest raczej dreszczowcem smile Jest bardzo kameralny. O, pod tym względem przypomina bardzo "Znaki" z Melem Gibsonem (nawet tematyka podobna). Lubię takie filmy, ale w tym czasami raził mnie pewien brak logiki. Chociaż w przypadku fantastyki lepiej nie wgłębiać się za bardzo w logikę, bo zawsze można się do czegoś przyczepić smile
Ten film ma bardzo dobre recenzje. Jeśli ktoś lubi takie kino to polecam, choćby po to, żeby sobie wyrobić na jego zdanie własną opinię.

11

Odp: Twarz

oglądanie polskich filmów to średnia przyjemność, bo udźwiękowienie często jest takie, ze trzeba się domyślać czesci dialogów.

12

Odp: Twarz
adiaphora napisał/a:

oglądanie polskich filmów to średnia przyjemność, bo udźwiękowienie często jest takie, ze trzeba się domyślać czesci dialogów.

To też fakt.

13

Odp: Twarz
wilczysko napisał/a:

To historia jednej rodziny - małżeństwa z dwójką dzieci żyjącego w świecie po jakiejś chyba inwazji z kosmosu (to nie jest wyjaśnione). Na ziemi żyją potwory, które mają doskonały słuch. Aby przeżyć trzeba nie wydawać dźwięku. A z tym bywają problemy. Zwłaszcza jeśli się ma dzieci.
Atmosferę filmu tworzy chyba właśnie ta cisza. Film jest bardzo dobrze zagrany. Ma mocne momenty, ale mimo, że jest reklamowany jako horror to wg mnie jest raczej dreszczowcem smile Jest bardzo kameralny. O, pod tym względem przypomina bardzo "Znaki" z Melem Gibsonem (nawet tematyka podobna). Lubię takie filmy, ale w tym czasami raził mnie pewien brak logiki. Chociaż w przypadku fantastyki lepiej nie wgłębiać się za bardzo w logikę, bo zawsze można się do czegoś przyczepić smile
Ten film ma bardzo dobre recenzje. Jeśli ktoś lubi takie kino to polecam, choćby po to, żeby sobie wyrobić na jego zdanie własną opinię.

A ja taki właśnie film obejrzę (z nudy) w tivi bo nie jestem fanką kina fantasy.Choć z córką oglądam avengersów,Igrzyska śmierci czy tym podobne.No,ale gdybym nie miała córki-nie przyszłoby mi do głowy by to obejrzeć wink

adiaphora napisał/a:

oglądanie polskich filmów to średnia przyjemność, bo udźwiękowienie często jest takie, ze trzeba się domyślać czesci dialogów.

Hmm,może masz kiepski słuch? Bo przyznam,że nigdy nie mam z tym problemów w kinie.
Ale pamiętam jak poszłam na Bitwę warszawską w 3D-to dopiero była porażka! Konie miały po sześc nóg.obraz się cały czas rozjeżdżał sad Nie można było się skupić na treści.W końcu zdjęłam okulary sad

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

14 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond (2018-04-19 16:41:10)

Odp: Twarz
adiaphora napisał/a:

oglądanie polskich filmów to średnia przyjemność, bo udźwiękowienie często jest takie, ze trzeba się domyślać czesci dialogów.

Zdarzają się takie fragmenty w polskich filmach. Zastanawiam się czy to czasem nie jest też kwestia dykcji wielu aktorów nowego pokolenia. Szczególnie serialowych.

Gojka , zastanawiam się czy w weekend iść na ten film. No ale jak taki dołujący, to się waham.

15 Ostatnio edytowany przez adiaphora (2018-04-19 18:32:35)

Odp: Twarz
gojka102 napisał/a:
wilczysko napisał/a:

To historia jednej rodziny - małżeństwa z dwójką dzieci żyjącego w świecie po jakiejś chyba inwazji z kosmosu (to nie jest wyjaśnione). Na ziemi żyją potwory, które mają doskonały słuch. Aby przeżyć trzeba nie wydawać dźwięku. A z tym bywają problemy. Zwłaszcza jeśli się ma dzieci.
Atmosferę filmu tworzy chyba właśnie ta cisza. Film jest bardzo dobrze zagrany. Ma mocne momenty, ale mimo, że jest reklamowany jako horror to wg mnie jest raczej dreszczowcem smile Jest bardzo kameralny. O, pod tym względem przypomina bardzo "Znaki" z Melem Gibsonem (nawet tematyka podobna). Lubię takie filmy, ale w tym czasami raził mnie pewien brak logiki. Chociaż w przypadku fantastyki lepiej nie wgłębiać się za bardzo w logikę, bo zawsze można się do czegoś przyczepić smile
Ten film ma bardzo dobre recenzje. Jeśli ktoś lubi takie kino to polecam, choćby po to, żeby sobie wyrobić na jego zdanie własną opinię.

A ja taki właśnie film obejrzę (z nudy) w tivi bo nie jestem fanką kina fantasy.Choć z córką oglądam avengersów,Igrzyska śmierci czy tym podobne.No,ale gdybym nie miała córki-nie przyszłoby mi do głowy by to obejrzeć wink

adiaphora napisał/a:

oglądanie polskich filmów to średnia przyjemność, bo udźwiękowienie często jest takie, ze trzeba się domyślać czesci dialogów.

Hmm,może masz kiepski słuch? Bo przyznam,że nigdy nie mam z tym problemów w kinie.
Ale pamiętam jak poszłam na Bitwę warszawską w 3D-to dopiero była porażka! Konie miały po sześc nóg.obraz się cały czas rozjeżdżał sad Nie można było się skupić na treści.W końcu zdjęłam okulary sad

słuch mam dobry, po prostu polskie kino słynie z fatalnego udźwiękowienia i ja to tylko potwierdzam smile
W sieci jest masa wytlumaczen - samych dźwiękowcow - tego powodu, jednym jest, ze brak pieniędzy, co mnie nie przekonuje. Jak się nie ma kasy na zrobienie dobrze, to lepiej w ogole nie robic, niż robić byle jak. Powodem nie jest też dykcja aktorow, choć na pewno sa tacy, co bełkoczą i w takich przypadkach powinny być postsynchrony aż do skutku. Brak czasu się też przewija, jako powod. Że zgrywa sie na szybko i byle jak. Ale generalnie dialogi są za ciche w stosunku do innych dzwiękow, ktore je zagluszają. Ludzie się smieją, że lepiej oglądać z napisami big_smile jak np. Idę.

16

Odp: Twarz
I_see_beyond napisał/a:
adiaphora napisał/a:

oglądanie polskich filmów to średnia przyjemność, bo udźwiękowienie często jest takie, ze trzeba się domyślać czesci dialogów.

Zdarzają się takie fragmenty w polskich filmach. Zastanawiam się czy to czasem nie jest też kwestia dykcji wielu aktorów nowego pokolenia. Szczególnie serialowych.

Gojka , zastanawiam się czy w weekend iść na ten film. No ale jak taki dołujący, to się waham.

Idź.Życie też jest dołujące.Takich ludzi jak n filmie znajdziesz wokól siebie.Nie ma sensu przecież siedzieć siedzieć w domu by ich nie oglądać smile

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

17

Odp: Twarz
adiaphora napisał/a:
gojka102 napisał/a:
wilczysko napisał/a:

To historia jednej rodziny - małżeństwa z dwójką dzieci żyjącego w świecie po jakiejś chyba inwazji z kosmosu (to nie jest wyjaśnione). Na ziemi żyją potwory, które mają doskonały słuch. Aby przeżyć trzeba nie wydawać dźwięku. A z tym bywają problemy. Zwłaszcza jeśli się ma dzieci.
Atmosferę filmu tworzy chyba właśnie ta cisza. Film jest bardzo dobrze zagrany. Ma mocne momenty, ale mimo, że jest reklamowany jako horror to wg mnie jest raczej dreszczowcem smile Jest bardzo kameralny. O, pod tym względem przypomina bardzo "Znaki" z Melem Gibsonem (nawet tematyka podobna). Lubię takie filmy, ale w tym czasami raził mnie pewien brak logiki. Chociaż w przypadku fantastyki lepiej nie wgłębiać się za bardzo w logikę, bo zawsze można się do czegoś przyczepić smile
Ten film ma bardzo dobre recenzje. Jeśli ktoś lubi takie kino to polecam, choćby po to, żeby sobie wyrobić na jego zdanie własną opinię.

A ja taki właśnie film obejrzę (z nudy) w tivi bo nie jestem fanką kina fantasy.Choć z córką oglądam avengersów,Igrzyska śmierci czy tym podobne.No,ale gdybym nie miała córki-nie przyszłoby mi do głowy by to obejrzeć wink

adiaphora napisał/a:

oglądanie polskich filmów to średnia przyjemność, bo udźwiękowienie często jest takie, ze trzeba się domyślać czesci dialogów.

Hmm,może masz kiepski słuch? Bo przyznam,że nigdy nie mam z tym problemów w kinie.
Ale pamiętam jak poszłam na Bitwę warszawską w 3D-to dopiero była porażka! Konie miały po sześc nóg.obraz się cały czas rozjeżdżał sad Nie można było się skupić na treści.W końcu zdjęłam okulary sad

słuch mam dobry, po prostu polskie kino słynie z fatalnego udźwiękowienia i ja to tylko potwierdzam smile
W sieci jest masa wytlumaczen - samych dźwiękowcow - tego powodu, jednym jest, ze brak pieniędzy, co mnie nie przekonuje. Jak się nie ma kasy na zrobienie dobrze, to lepiej w ogole nie robic, niż robić byle jak. Powodem nie jest też dykcja aktorow, choć na pewno sa tacy, co bełkoczą i w takich przypadkach powinny być postsynchrony aż do skutku. Brak czasu się też przewija, jako powod. Że zgrywa sie na szybko i byle jak. Ale generalnie dialogi są za ciche w stosunku do innych dzwiękow, ktore je zagluszają. Ludzie się smieją, że lepiej oglądać z napisami big_smile jak np. Idę.

No nie wiem,to moze ja mam jakiś słuch absolutny bo nie sprawia mi żadnego problemu usłyszenie każdego słowa w kinie smile

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

18 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond (2018-04-19 23:07:01)

Odp: Twarz
gojka102 napisał/a:
I_see_beyond napisał/a:

Gojka , zastanawiam się czy w weekend iść na ten film. No ale jak taki dołujący, to się waham.


Idź.Życie też jest dołujące.Takich ludzi jak n filmie znajdziesz wokól siebie.Nie ma sensu przecież siedzieć siedzieć w domu by ich nie oglądać smile

Pójdę. wink

Wróciłam właśnie z kina (inny film) i widziałam plakaty reklamujące "Twarz" jako... komedię. Wcześniej zwiastun wydał mi się obiecujący. Jeśli mi się uda zobaczyć film zgodnie z planem, napiszę o swoim odbiorze.

EDIT
Miałam robione badania słuchu. Okazało się, że wszystko jest w jak najlepszym porządku. A w kinie nie zawsze wszystko wychwycę.

19

Odp: Twarz
gojka102 napisał/a:

No nie wiem,to moze ja mam jakiś słuch absolutny bo nie sprawia mi żadnego problemu usłyszenie każdego słowa w kinie smile

Dla mnie koronnym przykładem fatalnego udźwiękowienia był np. "Pittbull" Vegi. Miałem problemy ze zrozumieniem kwestii, które wypowiadał np. Andrzej Grabowski, czyli "Goebels". Masakra. Naprawdę czasami dobrze jest obejrzeć polski film na dvd i włączyć sobie napisy.

20

Odp: Twarz

Co do filmu "Twarz" to mam dziwne wrażenie, że bardziej jest on z gatunku Sci-Fi niż Deadpool. Z tego co słyszałam to gdyby nie pomoc ludzi tych najbliższych to nie miałby na operacje, ani rehabilitacje.
A co do butelek to sama muszę czasem zbierać koło swojego ogrodzenia. Co ciekawe dość często widzę jak z pięknych nowych samochodów wyrzucają puszki po coli czy opakowania po kfc.

21 Ostatnio edytowany przez bbasia (2018-05-02 21:22:43)

Odp: Twarz

Właśnie wróciłam z kina... i mi się ten film nie podobał... był, jak dla mnie o niczym... A przynajmniej to, o czym autorka chciała zrobić film nie było pokazane w sposób jak dla mnie przekonujący, czy wzbudzający jakiekolwiek emocje. Ot, taka opowiedziana historyjka o tym, że z sensacją jaką był przeszczep twarzy można ubarwić zwykłą opowieść, żeby zachęcić ludzi do obejrzenia filmu. Nie znalazłam w tym filmie żadnych poruszających, skłaniających do przemyśleń, wzbudzających emocje scen. Nawet sceny gdzie pokazane jest cierpienie Jacka po odrzuceniu go przez dziewczynę są płaskie i sztuczne. Do tego kilka scen żywcem wziętych z hollywoodzkich romansów, typu wspólna jazda Jacka z dziewczyną na tle zachodu słońca lub wyznania miłości na wiszącym moście. Zupełnie też nie wiem do czego miała nawiązywać pierwsza scena filmu - wyścig po telewizory w hipermarkecie na golasa... Co do tej sztandarowej nietolerancji -  może ja również jestem nietolerancyjna, bo nie widzę nic dziwnego w tym, że ludzie nie chcą się bez końca składać na czyjąś rehabilitację czy leki, że dziewczyna nie chce już być z facetem, którego mowy nie rozumie, który nie jest zdolny do zapewnienia jej przyszłości i który nie jest już tym samym facetem sprzed wypadku. I to też mam za złe reżyserce, że nie pokazała tego jak wypadek zmienił mężczyznę (bo, że taka sytuacja zmienia człowieka to jest pewne). Jacek sprzed wypadku i Jacek po wypadku w filmie nadal jest taki sam - różni go tylko sposób charakteryzacji.
No i najbardziej denerwująca mnie sprawa - zdjęcia robione jakby operator kamery permanentnie miał zapaćkany czyś obiektyw. Może mi ktoś wytłumaczyć czemu miały służyć te sztuczne rozmycia 3/4 ekranu?

"W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask."

22

Odp: Twarz
wilczysko napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Wliczysko.Ty lepiej idź na film i napisz co sądzisz smile

Na polskie filmy niespecjalnie lubię chodzić do kina. Poczekam jak puszczą w tv.

Mój mąż też ma taką teorię smile

23

Odp: Twarz
bbasia napisał/a:

Właśnie wróciłam z kina... i mi się ten film nie podobał... był, jak dla mnie o niczym... A przynajmniej to, o czym autorka chciała zrobić film nie było pokazane w sposób jak dla mnie przekonujący, czy wzbudzający jakiekolwiek emocje. Ot, taka opowiedziana historyjka o tym, że z sensacją jaką był przeszczep twarzy można ubarwić zwykłą opowieść, żeby zachęcić ludzi do obejrzenia filmu.

Jak większość polskich filmów. Pomysły często są ciekawe, ale gorzej z wykonaniem.

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ŚWIAT FILMU » Twarz

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018