Na wstępie chciałbym powiedzieć że jestem mężczyzna ale chciałem koniecznie napisać o tym na jakiś kobiecym forum.
Poznałem na studiach pewną dziewczynę która była starsza ode mnie o rok lecz przez wspólnych znajomych spotkaliśmy sie na wspólnej imprezie. Bawilismy sie dobrze, po imprezie było chłodno wiec dałem jej swoją bluzę i odprowadziłem do domu i od tego czasu zaczęliśmy się spotykać doszło nawet do tego że przez ostatnie dwa tygodnie nawet spędzaliśmy razem noce. Rozdzieliły nas wakacje bo mieszkamy sporo km od siebie. Gdy już wróciliśmy po wakacjach na studia wydawało mi się w końcu będziemy razem i dalej spaliśmy często ze sobą itp ale gdy zapytałem czy będziemy razem to ona odpowiedziała że nie, bo nie jest gotowa. Pierwsze nie zrozumiałem dlaczego lecz raz jak u mnie spała zauważyłem ze przyszła wiadomość od jakiegoś faceta, nie wytrzymałem i postanowiłem przeczytać i okazało sie że głównie to pisali o sexie i to nie tylko z nim była taka sytuacja tylko pisała tak z kilkoma. Coś mnie wtedy podkusiło że może muszę sie postarać żeby byc dla niej tym numerem 1. Moje starania trwały do stycznia tego roku. Odpuściłem w staraniach sie bo widziałem ze nie ma odzewu z drugiej strony. Wtedy ona tak jak by zauważyła że ja się wycofuje, no to zaczęła sie starać, kupiła mi tort na moje urodziny i sama je zorganizowała, razem pojechaliśmy do Zakopanego i tam w jednej rozmowie wspomniałem o tym że gadałem z moją koleżanką i ona zapytała mi sie czy jestem w jakimś związku czy cos na co ja powiedziałem " że można powiedzieć że tak ale to nic oficjalnego". Moja wybranka na te słowa sie trochę oburzyła i od tej rozmowy już oficalnie byliśmy razem, czyli od lutego
Problemy na nowo sie zaczeły jakiś tydzień temu gdy powiedziała mi że "ona czuje do mnie coś ale nie to co by chciała" czym mnie zdenerwowała. Ponownie sprawdziłem jej wiadomości i okazało się że od czasu do czasu pisze z jakimś facetem z którym kiedyś kręciła. On ją namawia na sex, ona niby odmawia ale mimo tego konwersacje często ona sama zaczyna. Co mam z tym zrobić? dać sobie spokój?