Okaleczony psychicznie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Okaleczony psychicznie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

Temat: Okaleczony psychicznie

Witam.
Piszę w sumie nie w mojej sprawie, ale bardzo mnie niepokoi sprawa dotycząca wnuczka mojej siostry.

Chłopiec od dzieciństwa był chowany "pod kloszem" czyli : nie jedz w restauracji bo dużo ludzi i są bakterie. Nie korzystaj z toalety w markecie, kinie itp bo są zarazki. Nie przemęczaj się lekcjami mamusia zrobi za ciebie. Nie sprowadzaj do domu kolegów, pobawisz się z mamusią itp sytuacje. Gdy zaczął chodzić do zerówki wciaż moja siostra jeździła by się nim opiekować. Podczas pobytu chłopca w szkole nie mogła wyjść z domu, bo jakby zachciało mu się siusiu to musiała go podczas przerwy  wpuścić do domu (szkoła b. blisko) Kanapek do szkoły nie zabierał nigdy, bo dzieci mlaskają.  Sytuacja trwała przez podstawówkę, gimnazjum. Nie uczono go żeby zrobił sobie herbatę lub przygotował kanapkę sobie lub mamie, tacie czy babci. Nie wolno mu było dotykać noża, bo się skaleczy, włączyć gazu bo niebezpiecznie. Nie wchodził sam do domu trzeba było na tel wychodzić po niego na dół, no bo ktoś by go napadł....ech juz dosyć wyliczania.

Chłopak w tym roku kończy 17 lat. Chodzi do liceum. co dzięń korepetycje do odrabiania lekcji bo sam nie daje rady. Mamusia już też nie ...
Siostra nieraz usiłowała prowadzić go po swojemu, ale jej synowa dała wyraźnie do zrozumienia że nie życzy sobie, że od wychowania są rodzice. No i racja, z tym że do teraz siostra jeździ "do małego" żeby zrobić mu śniadanie i żeby ktoś był w domu gdy dziecko wróci ze szkoły. Oczywiście syn, siostry musi odwozić chłopasa samochodem do szkoły, bo w tramwaju jeżdżą "różni ludzie"
Siostra ma 70 lat i chorego męża, sama też zdrowiem nie grzeszy, o 5 rano musi wstawać żeby dojechać do "dziecka".
Ręce opadają...siostra ma jednego syna i jednego wnuka, boi się "tupnąć nogą" by jej nie odtrącili. Chyba im wszystkim razem jest potrzebny psycholog, tylko kto podejmie decyzję? Zrestą synowa siostry nie wyrazi zgody, a syn...nie ma nic do gadania, Chora rodzina, a chłopak na pewno będzie nieszczęśliwy. Jedno co potrafi to grać w ping ponga i nawet miewa wyniki. Na zgrupowania nie jeździ bo nie umie jeść nożem i widelcem , no i bakterie wszędzie...zgroza. Musiałam popisać nie nerw mnie rusza...Nie wiem czy jest na to rada...

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Okaleczony psychicznie

Rada jest taka, żeby siostra pozwoliła innym żyć ich własnym życiem. Jeśli denerwuje ją wstawanie o 5 rano do 17-latka, to niech przestanie to robić.
Ma swoje lata, może w każdej chwili powiedzieć synowej, że już nie może/nie chce jej pomagać.

A w metody wychowawcze nie ma sensu się wtrącać, bo nic się nie zmieni, a siostra i tak będzie ''tą najgorszą''.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

3

Odp: Okaleczony psychicznie

Cyngli, fakt,to samo mówię siostrze, ale jej trochę żal tego wnuka, bo nieraz chociaż z nim porozmawia i przemyci jakiś rady typu: zrób może babcbi herbatę, pokażę ci jak...chłopak jest nieraz zdziwiony czego od niego chcą, mama zabrania a babcia chce...poza tym siostra boi się, że straci z nimi kontakt jak się obrażą, poza nimi ma tylko mnie. Przydałby się pewnie jakiś trener rodziny. Całej...

Reklama

4

Odp: Okaleczony psychicznie

Jeśli matka nie widzi problemu, to wątpię, że da się cokolwiek z tym zrobić. Chłopak zaraz skończy 18 lat.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

5

Odp: Okaleczony psychicznie

A mnie dziwi to, że siedemnastolatek tak pozwala sobą rządzić rodzicom i że w ogóle nie potrzebuje choć odrobinę wolności... Aż trudno mi w to uwierzyć...

"W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask."
Reklama

6

Odp: Okaleczony psychicznie
bbasia napisał/a:

A mnie dziwi to, że siedemnastolatek tak pozwala sobą rządzić rodzicom i że w ogóle nie potrzebuje choć odrobinę wolności... Aż trudno mi w to uwierzyć...

Jeśli tresowany od dziecka, to wcale mnie to nie dziwi...

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

7

Odp: Okaleczony psychicznie
Cyngli napisał/a:
bbasia napisał/a:

A mnie dziwi to, że siedemnastolatek tak pozwala sobą rządzić rodzicom i że w ogóle nie potrzebuje choć odrobinę wolności... Aż trudno mi w to uwierzyć...

Jeśli tresowany od dziecka, to wcale mnie to nie dziwi...


Tresowany to mało powiedziane, raczej ubezwłasnowolniony...wyręczany we wszystkim od maleńkości.
Już wkrótce skończy 18 lat ...i co dalej? dwie lewe ręce na życzenie rodziców, w liceum sobie nie radzi, nie ma dziewczyny,
kolegów, wszystkiego się boi...jaka przyszłość go czeka???

8

Odp: Okaleczony psychicznie
dancia51 napisał/a:
Cyngli napisał/a:
bbasia napisał/a:

A mnie dziwi to, że siedemnastolatek tak pozwala sobą rządzić rodzicom i że w ogóle nie potrzebuje choć odrobinę wolności... Aż trudno mi w to uwierzyć...

Jeśli tresowany od dziecka, to wcale mnie to nie dziwi...


Tresowany to mało powiedziane, raczej ubezwłasnowolniony...wyręczany we wszystkim od maleńkości.
Już wkrótce skończy 18 lat ...i co dalej? dwie lewe ręce na życzenie rodziców, w liceum sobie nie radzi, nie ma dziewczyny,
kolegów, wszystkiego się boi...jaka przyszłość go czeka???

Jedyne, co babcia może zrobić, to zacząć wnuka buntować. Pokazywać mu, jak żyją rówieśnicy i może sam zechce cokolwiek zmienić. Jeśli nie zechce (co wydaje mi się baaaardzo dziwne), to już jego problem. Przypominam, że po osiągnięciu pełnoletności syn już nie będzie pod władzą matki, jeśli nie będzie tego chciał.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

9 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2018-03-13 14:48:33)

Odp: Okaleczony psychicznie
dancia51 napisał/a:

(...) Nie wiem czy jest na to rada...

Jest.
Uświadomienie wszystkim zainteresowanym skutków takiego traktowania niemal pełnoletniego młodzieńca.

Z Twych postów wynika jednak, że nie ma osoby, która na taki krok się zdecyduje: Twa siostra z obawy o brak kontaktów z wnukiem i synem (w tej kolejności), Ty - nie, bo... mogę się domyślać - nie rodzina, zbyt daleka, nie masz prawa? Innych osób brak, a dokładniej im ta sytuacja odpowiada.


Napiszę brutalnie. Nikomu, i to nie teraz, ale od lat, w tej rodzinie nie zależy na faktycznym dobru młodego człowieka.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

10

Odp: Okaleczony psychicznie
Cyngli napisał/a:
dancia51 napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Jeśli tresowany od dziecka, to wcale mnie to nie dziwi...


Tresowany to mało powiedziane, raczej ubezwłasnowolniony...wyręczany we wszystkim od maleńkości.
Już wkrótce skończy 18 lat ...i co dalej? dwie lewe ręce na życzenie rodziców, w liceum sobie nie radzi, nie ma dziewczyny,
kolegów, wszystkiego się boi...jaka przyszłość go czeka???

Jedyne, co babcia może zrobić, to zacząć wnuka buntować. Pokazywać mu, jak żyją rówieśnicy i może sam zechce cokolwiek zmienić. Jeśli nie zechce (co wydaje mi się baaaardzo dziwne), to już jego problem. Przypominam, że po osiągnięciu pełnoletności syn już nie będzie pod władzą matki, jeśli nie będzie tego chciał.

Dziękuję za rady. Podpowiem siostrze, namówię żeby dobitniej rozmawiała z wnukiem i pokazywała  jak zyć...chyba że synowa ją wywali tongue

POzdrawiam smile

11

Odp: Okaleczony psychicznie

A syn Twojej siostry, ojciec chłopaka?
Jak on to widzi?

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

12 Ostatnio edytowany przez dancia51 (2018-03-14 14:10:32)

Odp: Okaleczony psychicznie
Cyngli napisał/a:

A syn Twojej siostry, ojciec chłopaka?
Jak on to widzi?

Nieraz się wkurzy i coś tam od niego wymaga, ale mama zaraz neguje jego decyzje : "oj nie czepiaj się go, jeszcze się nauczy, prawda kochanie?" itp. Kończy się kłótnią...
ech...zresztą wszystko u nich nie tak...
np. w zeszłym roku śniadanie Wielkanocne mamusia z synem jedli przy komputerze bo synek nie mógł przerwać gry, siostrzeniec sam w drugim pokoju.
Przeważnie jednak wpraszają się do siostry na Wigilię i Wielkanoc. Natomiast rzadko, a prawie nigdy nie zapraszają siostry do nich na święta.
Oczywiście znam te sytuacje z relacji siostry. Ale raz zaprosiłam siostrzeńca na jakąś uroczystość rodzinną, to trochę się też zorientowałam w ich relacji jako małzonków, rodziców i dziecka.
Nie wypada mi się wtrącać...

13

Odp: Okaleczony psychicznie

Jednym słowem wszyscy pod pantoflem synowej... Żałosne.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

14

Odp: Okaleczony psychicznie

Jak wypchną go gdzieś na studia to się nauczy.

Inna kwestia, że nie lubię stawiania się w roli ofiary osoby który sama proponuje pomoc. Babcia nie musi do wnuczka zapylać dzień w dzień na 5, żeby zrobić mu śniadanko. Niby wnuczek nie może się sprzeciwić, a dorosła kobieta to co? Też zapomniała języka w gębie? Nie mówię o krytyce synowej i jej metod wychowawczych, ale o nie uczestniczeniu w tej szopce.

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Okaleczony psychicznie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018