Czy warto mieć nadzieję? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy warto mieć nadzieję?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

Temat: Czy warto mieć nadzieję?

Witam,

  Jestem nowym użytkownikiem na forum, to mój pierwszy wątek więc proszę o wyrozumiałość ale do rzeczy. Piszę do Was ponieważ chyba żyję nadzieją, sam nie wiem czy widzę ją tylko ja czy faktycznie jest coś na rzeczy, dlatego piszę i proszę o poradę.
  Z Moją byłą już dziewczyną byłem przez 10 ostatnich miesięcy, tak wiem że niezbyt długo ale kocham ją..o tym później. A więc bylismy razem przez 10 miesiecy, wiadomo..bywało różnie ale kochaliśmy się mimo sporej różnicy wieku. Ja 27, Ona 19.. nie przeszkadzało Nam to gdyż nacodzień rozumieliśmy się bez słów. We wrześniu zamieszkaliśmy razem, nie było źle.. Wiadomo bywały sprzeczki ale ogólnie było ok. Problem w tym że kiedyś przez przypadek sięgnąlem po jej telefon. Okazało się że będąc ze mną od 1 stycznia aż do marca, będąc ze mną flirtowała jeszcze z 2 innymi kolesiami, pisząc im że jest wolna i wchodząc na tematy erotyczne. Jednego z Nich znała, drugi napisał tak o, nieznajomy ale załapała z Nim kontakt. W lutym raz była sprzeczka i powiedziala mi ze pisze z jakims nieznajomym gosciem, wytlumaczylem jej ze to nie jest ok, powiedziala ze faktycznie mam racje. Jak sie niedawno okazalo pisala z Nim az do kwietnia, zalac sie mu z kazdej naszej klotni a zaznaczam ze typa nawet nie znala.. wyslala mu nawet zdjecie piersi w staniku!! No nic, to wyszlo na jaw... bylem wsciekly ale wybaczylem bo Ją kocham. W październiku pokłóciliśmy się bo napisalem na instagramie do obcej dziewczyny że ma talie osy bo widać że sporo cwiczy, jak sie okazalo to byla jej znajoma... Nie wrocila do domu na 4 dni chociaz prosilem aby wrocila... Nie odpisywala, nie odbierala telefonow, bylem wsciekly ! Wtedy w zlosci napisalem do kolegi że nikogo już tak nie pokocham jak swojej poprzedniej dziewczyny, wysylajac mu fotke jak mnie caluje.. gdy wrocila do domu, sadzilem ze bedzie ok ale zapomnialem sie ktoeregos razu wylogowac i to ujrzala... Pomieszkala jeszcze tydzien az w koncu stwierdzila ze sie wyprowadza.. bylo to 27 pazdziernika... Ja nie potrzebnie przez miesiac czasu prosilem, blagalem.. Nawet 20 listopada sama napisala do mnie smsa z propozycja wyjscia na pizze. Wydawalo mi sie ze jest spoko, po pizzy pojechalismy upiec do mnie babeczki lecz na drugi dzien napisala mi ze jednak jest tak jak myslala, ze czuje zbyt duzy zal, ze mi nie ufa i wszystko co robie wydaje sie sztuczne... znów prosiłem, błagałem, teraz wiem ze niepotrzebnie gdyz dowiedzialem sie od jej przyjaciolki ze ją to przytłoczyło... 6 grudnia spotkalem sie z Nia po raz ostatni, wreczylem jej prezent na mikolaja.. Byla zaskoczona ale jednoczesnie szczesliwa lecz nie rozmawialem z Nia, wsiadlem do auta i pojechalem. Po chwili napisala ze bardzo dziekuje, przeprasza ze nic nie miala i nagle wiadomosc tego typu

" Zróbmy tak że Ty żyj swoim życiem, ja swoim, nie kontaktujmy sie i jesli sama uznam ze dalam sobie tyle czasu ile powinnam i uda mi sie to wszystko przetrawic to sama sie odezwe i jesli w Twoim sercu nadal bedzie dla mnie miejsce to sprobujemy ostatni raz, ale nie zostawiaj tego miejsca specjalnie dla mnie bo ja nie wiem jak bedzie, nie wiem co zycie przyniesie ale wiem ze jak bedziesz co chwila wydzwanial i pisal to na pewno nic nie przetrawie bo nie dajesz mi na to nawet szansy"


Lecz od 6 grudnia, czyli 2 tyg cisza... kompletna cisza... Wcześniej jeszcze stwierdziła że Ona próbowała ale nie potrafci ze mną rozmawiać, że ma zbyt duży żal. Jak sądzicie, czy to faktycznie już koniec?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy warto mieć nadzieję?

Koniec, nie koniec. Teraz ona kombinuje z innym, a Ty jesteś jako opcja zapasowa. Jeśli nie wyjdzie z tamtym, to wróci do Ciebie, że niby przemyślała.
Sam już wiesz, że potrafi kombinować poza plecami, z wysyłaniem fotek włącznie.
Kobieta jest jak małpa, nie puści jednej liny, zanim nie złapie się dobrze drugiej.
Absolutnie nie proś i nie błagaj, bo będziesz jeszcze bardziej znienawidzony, próbując zniszczyć jej coś nowego, co ona może właśnie tworzy.
Jeśli chcesz mieć jasną sytuację, to po prostu zapytaj, czemu ma służyć ta cała gra.
Miej swoją godność i nie proś o nic, na co Ci taki związek?

3

Odp: Czy warto mieć nadzieję?
LeweL napisał/a:

Koniec, nie koniec. Teraz ona kombinuje z innym, a Ty jesteś jako opcja zapasowa. Jeśli nie wyjdzie z tamtym, to wróci do Ciebie, że niby przemyślała.
Sam już wiesz, że potrafi kombinować poza plecami, z wysyłaniem fotek włącznie.
Kobieta jest jak małpa, nie puści jednej liny, zanim nie złapie się dobrze drugiej.
Absolutnie nie proś i nie błagaj, bo będziesz jeszcze bardziej znienawidzony, próbując zniszczyć jej coś nowego, co ona może właśnie tworzy.
Jeśli chcesz mieć jasną sytuację, to po prostu zapytaj, czemu ma służyć ta cała gra.
Miej swoją godność i nie proś o nic, na co Ci taki związek?

Rozmawialem z jej przyjaciółką która mnie też lubi i żałuje tego związku. Mówi że nikogo nie ma, mój kumpel jakiś czas temu ustawił się z Nią aby porozmawiać o tym wszystkim i też mu powiedziała że z nikim się nie spotyka

4

Odp: Czy warto mieć nadzieję?

Skoro laska w świeżym związku robi takie rzeczy to raczej nie była to miłość. Pewnie byłeś dla niej wygodną opcją, pewnie zarabiasz, masz mieszkanie, a ona ma 19 lat i jej to imponuje. Ja bym położył na tym kreskę, bez względu czy ma teraz kogoś czy nie.

5

Odp: Czy warto mieć nadzieję?

No i wyszło szydło z worka smile Zadzwoniłem do Niej, zapytałem... powiedziała że ostatnio się z kimś spotkała i mnie już nie kocha smile A więc wszystko jasne

6

Odp: Czy warto mieć nadzieję?

W sumie dziwię się trochę, jeszcze 2 tygodnie temu mówiła że mnie kocha, że chce być sama i nie chce żadnego faceta. Czy na prawdę wystarczyły 2 tygodnie aby to wszystko się zmieniło ? Czy na prawdę kobiety są aż tak podłe ?

7

Odp: Czy warto mieć nadzieję?

No niestety kolego, nie mówię tu że Wszystkie kobiety takie są, ale scenariusze to już tak. Ja kolego miałem żonę 10 lat miesiąc przed złapaniem kolejnej gałęzi mówiła, że chce mieć ze mną dziecko. Wiesz trzeba coś powiedzieć aby zagluszyc wyrzuty sumienia.

8

Odp: Czy warto mieć nadzieję?

Z tego co piszesz, to od początku byłeś tylko kołem zapasowym.

9 Ostatnio edytowany przez LeweL (2017-12-21 19:48:46)

Odp: Czy warto mieć nadzieję?
kocur71 napisał/a:

No i wyszło szydło z worka smile Zadzwoniłem do Niej, zapytałem... powiedziała że ostatnio się z kimś spotkała i mnie już nie kocha smile A więc wszystko jasne

Sam widzisz, że to co napisałem w drugim poście sprawdziło się. Argumenty, że przyjaciółka i kumpel nic nie wiedzą, to żadne argumenty. Masz teraz na to jasny dowód.
Kombinowała od początku, a Ty byłeś w zapasie.
I te gadki, że chce być sama i już z nikim nie będzie ... Jasne, sama że swoim nowym kolesiem, bez przeszkadzającego Ciebie. Klasyka gatunku.
Uważasz że przez dwa tygodnie coś się u niej zmieniło? Mylisz się, po prostu teraz Ci o tym powiedziała, a działo się to już dużo wcześniej.
Prawdopodobnie nie kochała Cię nigdy, mówiła tak, byś nie podejrzewał tego co działo się za plecami. Stara zagrywka.
Daj sobie spokój z kimś takim. Im dalej byś w to brnął, zapewne jeszcze innych kwiatków byś się dowiedział, lub doświadczył.

10

Odp: Czy warto mieć nadzieję?

Wiecie Panowie co jest w tym wszystkim najlepsze ? Że sytuacja która nastąpiła ze mną była identyczna jak rok temu z jej byłym gdy ją poznawałem. W sensie też rozeszli się w październiku i też już w grudniu kręciła ze mną a od nowego roku zostaliśmy parą. Ta dziewczyna powtarza schematy, Ona chyba nie wie czym jest miość

11

Odp: Czy warto mieć nadzieję?

Może szuka ideału. big_smile

12

Odp: Czy warto mieć nadzieję?
kocur71 napisał/a:

Wiecie Panowie co jest w tym wszystkim najlepsze ? Że sytuacja która nastąpiła ze mną była identyczna jak rok temu z jej byłym gdy ją poznawałem. W sensie też rozeszli się w październiku i też już w grudniu kręciła ze mną a od nowego roku zostaliśmy parą. Ta dziewczyna powtarza schematy, Ona chyba nie wie czym jest miość


Kolejna lekcja, aby wszystko na chłodno przeanalizować przed związaniem się z taką "panną" smile potraktuj to jako dodatkowe doświadczenie smile i już nie analizuj tylko ruszaj do przodu.

13

Odp: Czy warto mieć nadzieję?
kocur71 napisał/a:

Wiecie Panowie co jest w tym wszystkim najlepsze ? Że sytuacja która nastąpiła ze mną była identyczna jak rok temu z jej byłym gdy ją poznawałem. W sensie też rozeszli się w październiku i też już w grudniu kręciła ze mną a od nowego roku zostaliśmy parą. Ta dziewczyna powtarza schematy, Ona chyba nie wie czym jest miość

No więc masz jasną sytuację z kim jesteś/byłeś. W sumie nie powinieneś się dziwić, że tak Cię załatwiła.
Kolejny koleś również dowie się ciekawych rzeczy po czasie.
Niech skacze póki jest młoda i atrakcyjna. Potem zostanie sama, bo każdy będzie się bał z nią związać, znając jej przeszłość.
Zapomnij o niej, szanuj siebie.

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy warto mieć nadzieję?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024