Cześć. Jestem anonimowa osoba, która swoje w życiu przeszła, mam swój bagaż przeżyć, przez co trochę stałam się a społeczna. Lat mam ponad 20, jednak mniej niż 30. Zostałam wiele razy skrzywdzona przez mężczyzn, co skutkowało moim zamknięciem się w domu. Poznawalam i wiązałam się z mężczyznami tylko na odległość. Tak też było i tym razem, poznałam mężczyznę, zblizylismy się do siebie. Było idealnie, na początku oklamywalam go z imieniem, dla własnego bezpieczeństwa, nie przedstawiam się póki nie zaufam, prawdziwymi danymi. Po tygodniu zdradziłam mu prawdziwe imię. Nasza znajomość rozwijała się dynamicznie, aż się zakochałam. On był typem faceta który lubił żartować, obrażać się o wszystko. Przyszedł dzień, aż spotkał mnie na komunikatorze z mężczyzną, z którym kiedyś byłam w bardziej zazylych stosunkach, nic nie powiedział, natomiast gdy się dowiedział że spędzam czas przez internet ze swoim byłym, śmiertelnie się obraził, kazał mi do niego zjeżdżać, wypomnial mi także rozmowę z tamtym mężczyzna. Nie odzywa się do mnie już drugi tydzień, unika komunikatorów na których się spotykaliśmy, poblokowal wszelki kontakt, nadmiar wszystkiego, obwiescil mi, że absolutnie nie jest zazdrosny, bo przecież mieliśmy się kumplowac, a ja mam dwie twarze. Tak po tych wszystkich rozmowach, spędzonych chwilach i godzinach zwierzen zakochałam sie, ale jak odebrać te zachowanie, co zrobić? Czekać, czy próbować zapomnieć? Przyjaciele nie są obiektywni, patrzą tylko na to, że teraz cierpię i płacze, nie patrzą na to, że dzięki niemu zapomniałam o tym co mnie spotkało, że to on mnie uswiadamial że nie jestem zła i że to nie przeze mnie się stało.
ale oczywiście wasza znajomość nie była jedynie internetowa?
3 2017-12-05 08:08:22 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2017-12-05 08:10:18)
ale oczywiście wasza znajomość nie była jedynie internetowa?
Obawiam się, że była tylko internetowa...
Autorko, masz bardzo skrzywione spojrzenie na relacje damsko-męskie. Nie mogło być idealnie, skoro znajomość była jedynie internetowa. Zakochałaś się nie w tym facecie, tylko w swoim wyobrażeniu o nim.