Witajcie:)Mam pytanie odnosnie kolegi z pracy.Od jakiegos czasu czesto zagaduje,patrzy.Kiedys mi nawet napisal ze mu sie podobam.Od niedawna w sumie zaczelismy ze soba pisac ostatnio nawet bylismy na kawie.Wczoraj odwiozl mnie do domu specjalnie poczekal bo konczy wczesniej.Ale jest cos chyha dziwmego albo ja przesadzam.Jak bylismy na kawie po prwacy czekal na parkingu kawalek od pracy i powiedzial ze nie chve zeby mas ktos widzial bo beda plotkowac.Nie wiem czy mu nqprawde sie podobam czy poprostu sobie zartuje?Co myslicie o tym?Pozdrawiam
2 2017-11-08 10:59:45 Ostatnio edytowany przez Miłycham (2017-11-08 11:00:39)
Szukasz potwierdzenia czy poważnie się nie domyślasz? Tym bardziej gdy sam napisał. Ręce opadają. Zaloty, zaloty, zaloty.
Odradzam związki w pracy. Nie wyjdzie Wam, będzie struta atmosfera. Pracy i związków lepiej nie mieszać ![]()
Po prostu dba o dyskrecję i nie chce, by o Was gadano, punkt za to dla niego. Oddziel zaloty od pracy, tj. traktuj go w pracy inaczej poza nią i wszystko będzie dobrze. W pracy - pracujecie, poza pracą - robicie co chcecie. Z tego co piszesz(to tylko pozory, bo mało opisałaś, więc możesz opisać to bardziej) to gościu jest ogarnięty, skoro nie chce zrobić Ci i sobie źle w pracy, więc możliwe, że oddziela te dwie strefy(relacja a praca). To dobrze rokuje ![]()