Witam drogie Panie.
To, co mi się ostatnio przytrafiło, nie zostało chyba opisane przez żaden podręcznik uwodzenia.
Poznałem w pracy dziewczynę. Praktycznie odrazu zaiskrzylo. Cały czas szukała ze mną kontaktu fizycznego. Mam na myśli dotyk czy przytulenie. Nawet gdy ja nie inicjowalem zblizen, robiła to ona. Przynosiła mi nawet jedzenie. Jednym słowem dbała o mnie. Aha, jeszcze jedno. Cały czas sobie zartowalismy, nie stroniac od podtekstow seksualnych. Zapytała się ostatnio czy mam kogoś. Powiedziałem że nie.
No i teraz uwaga, przechodzimy do finału tej sytuacji
Trzymajcie się wszyscy mocno.
Zapytałem ją o numer telefonu i mi go podała. Wymienilismy tego samego dnia kilka smsow. Można powiedzieć że stanęło na tym żeby się spotkać. Ja to zainicjowalem. Po dłuższej chwili oczekiwania na odpowiedź, wyszło że się zgadamy, ponieważ ona ma jeszcze szkole i takie tam. Okej. Następnego dnia, napisałem jej zartobliwego smsa, takiego wiecie, w stylu szkoda że dziś nie ma w pracy takiej małej brunetki o imieniu Ola, bo nie ma mi kto nóg podstawiac. ":) Wydawało mi się to zabawne. No ale już drugi dzień czekam na odpowiedź, co oznacza że nie jest zainteresowana. Rozumiecie. Dziewczyna lata za mną, przytula się dotyka, obejmuje, podaje nr telefonu i na koniec olewa:)
Brawo dla niej
Spokojnie, weekend jest, może jest zajęta. A jak nie i jest tylko flirciara, to owszem - grali to i to miliony razy ![]()
Nie jest tobą zainteresowana... i przyszedłeś na babskie forum popłakać?
Trochę nie ogarniam - czego jeszcze nie grali??? Może ładnie wyglądasz, ale po bliższym poznaniu - czar pryska. Niby w czym jest ta sytuacja taka wyjątkowa? Złośliwie powiedziałabym, że bardzo typowa, facet, któremu się zdaje, że jest pępkiem świata i wszystkie kobiety padają na jego widok
brrr biedne dziecko nie może wytrzymać kilku godzin
5 2017-10-07 22:06:21 Ostatnio edytowany przez kickpanda (2017-10-07 22:12:54)
Nie jest tobą zainteresowana... i przyszedłeś na babskie forum popłakać?
Trochę nie ogarniam - czego jeszcze nie grali??? Może ładnie wyglądasz, ale po bliższym poznaniu - czar pryska. Niby w czym jest ta sytuacja taka wyjątkowa? Złośliwie powiedziałabym, że bardzo typowa, facet, któremu się zdaje, że jest pępkiem świata i wszystkie kobiety padają na jego widok :lol: brrr biedne dziecko nie może wytrzymać kilku godzin
Widzę że jakiś koleś Ci nadepnal na odcisk. Nieważne.
Zrozumiałbym argument, że tracę przy blizszym poznaniu gdybyśmy się znali więcej niż 3 dni. No ale właśnie tyle się znamy.
Nie jestem pepkiem świata i przyszedłem tu po poradę. Jeśli masz coś przeciwko, to najzwyczajniej w świecie nie pisz. Chcę poznać damski punkt widzenia. W przyszłości może mi to pomóc. Aha i jeszcze jedno. Ona cały czas podkreślała że jest sama
Kolejna osoba szuka wróżących z kuli. A wiadomo co dziewczynie do głowy przyszło? Może się rozmyśliła, może jej się twój tekst nie spodobał, może przemyślała, i stwierdziła że jednak cię nie lubi, może ktoś inny się ciekawszy pojawił, może telefon jej wpadł do kibla, może ma ważne rzeczy do zrobienia i nie ma czasu na gadki-szmatki, może zobaczyła, że uważasz się za wybitnie wyjątkowego - tak jak tutaj się przedstawiasz - że ojej, nikomu to się jeszcze nie zdarzyło, że ktoś nie odpisał przez dwa dni.
7 2017-10-07 23:24:17 Ostatnio edytowany przez Averyl (2017-10-07 23:25:17)
Widzę że jakiś koleś Ci nadepnal na odcisk. Nieważne.
oczywiście mój własny facet, zastanów się - może warto nacieszyć się urokami bycia singlem ![]()
Jeśli masz coś przeciwko, to najzwyczajniej w świecie nie pisz.
To jest publiczne forum... raczej ty nie pisz ludziom co mogą, a czego nie mogą pisać. Dyskusja nie polega na tym, że pozwalasz mówić/słuchasz tylko argumentów wygodnych i miłych dla ucha ![]()
OK, może panna od poniedziałku znowu zacznie szaleć za tobą i dokarmiać cię, kto wie ![]()
... ale nie napisałeś na czym ma polegać niezwykłość tej sytuacji... dla mnie raczej dość typowa sytuacja. Potrafię sobie wyobrazić dziewczynę, które włożyła dużo energii, by zwrócić uwagę jakiegoś chłopaka... a z drugiej strony - łoł sms zaproponował spotkanie
Zapytałem ją o numer telefonu i mi go podała. Wymienilismy tego samego dnia kilka smsow. Można powiedzieć że stanęło na tym żeby się spotkać. Ja to zainicjowalem. Po dłuższej chwili oczekiwania na odpowiedź, wyszło że się zgadamy, ponieważ ona ma jeszcze szkole i takie tam.
Tak dobrze szło, kilka sms i... zdechło, raptem po kilku zdaniach. Innymi słowy: nic tak nie plami faceta jak sms.
Myślę że jest kilka możliwości:
1. Lubi gonić króliczka, a Ty tym że ją zaprosiłeś niejako podałeś się na tacy, złapałeś haczyk, więc dla niej nie ma już takiej frajdy żeby Cię gonić, bo poniekąd udało jej się wzbudzić Twoje zainteresowanie i kiedy to nastąpiło to ona straciła swoje.
2. Gra niedostępną, bo po tym jak się za Tobą nabiegała, chce sprawdzić na ile Ci 'zależy', na ile będziesz wytrwały etc.. Jednym słowem manipulacja.
3. Po prostu jej się odwidziało, ot tak sobie, bez żadnego konkretnego powodu.
Z tego co piszesz jest bardzo pewna siebie żeby tak zaczepiać, bądź co bądź kolegę z którym PRACUJE.
A jeśli tak jest, to skąd pewność że nie jesteś jednym z wielu... ? Może ten typ tak ma.
Ja na Twoim miejscu już nic bym nie pisała, obserwowała sytuację i raczej podchodziłabym do tego wszystkiego bardzo, ale to bardzo ostrożnie. Może się mylę, ale mało która kobieta zachowuje się w ten sposób.
Zrozumiałbym argument, że tracę przy blizszym poznaniu gdybyśmy się znali więcej niż 3 dni. No ale właśnie tyle się znamy.
Ale przyznasz, że po tych 3 dniach znacie się lepiej niż 3 dni temu. I może to zaważyło. Albo dziewczyna zmieniła zdanie, znudziła się itp. Tytuł nieadekwatny, bo serio takie historie są wyrafinowane jak kanapka z pasztetem. Poza tym 3 dni to krótko, żeby się zaangażować, ale rozumiem, że wg Ciebie "rozkochała i porzuciła" ![]()
w skrócie: wyluzuj
Dzięki wszystkim za odpowiedzi. A co do pań które mi napisały że przyszedłem sobie popłakać, napiszę tylko tyle. Przyszedłem tu po to, żeby poznać damski punkt widzenia. Nic więcej. Doceniam dziewczyny które odpisał mi w normalny sposób. Przedstawiły możliwe opcje sytuacji w której się znalazłem. Nie rozumiem natomiast plucia jadem kilku użytkowniczek. Nazwa tematu miała być swojego rodzaju groteską. Jestem osobą która lubi żartować. Może inaczej. Lubię przykre sytuację obracać w żart. No ale niektórzy wolą się wyładować. To świadczy tylko o słabej psychice. Tak więc jeszcze raz dzięki wszystkim dziewczynom które odpowiedziały mi jak na wychowane osoby przystało:)
A dziękuję za wyróżnienie, następnym razem ostrzegaj, że żartujesz, no i dawaj trochę mniej ekscytujące tytuły.
by the way - to o dokarmianiu ciebie to też był żart?
Tak podejrzewałam, dziewczyna musiałaby być bardzo zdesperowana.
Weź pod uwage takie 2 mozliwosci.
Robiła to by wzbudzić czyjaś zazdrość
lub chciała zdobyc nr tel w innym celu- moze dla kogoś,
Nie sadzę, by się znudziła lub czymś ja uraziłeś
mozliwość 3 - ma zmienne nastroje- uciekaj..
Napiszę ci męski punkt widzenia: cieszysz się jak 15 latek, który pierwszy raz dotknął cycuszki. Ta kobieta ma więcej ikry od ciebie. Opanuj emocje bo zachowujesz się "łajzowato" a kobiety wyczuwają desperatow z km.
Zapytała się ostatnio czy mam kogoś. Powiedziałem że nie.
...a czy Ty zapytałeś ją o to samo?
Faktycznie, trudno stwierdzić dlaczego tak się zachowała. Może chce, żebyś się jeszcze bardziej nakręcił, może żartowała sobie z Ciebie, a może ma chłopaka i była zajęta, albo zgubiła telefon ??? ![]()
Myślę, że jakoś będzie próbowała się usprawiedliwić. Cóż, możesz czerpać i korzystać z jej zaangażowania (prawdziwego, czy fałszywego), ale opanuj emocje i nie napalaj sie zbytnio.
Poczekaj , co czas pokaże.