Po latach koniec... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Po latach koniec...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2 ]

1

Temat: Po latach koniec...

Lata szybko mijały, były wzloty i upadki... były dobre chwile i złe chwile ale się skończyło. Jej miłość topniała nie tylko z czasem ale i z ilością pieniędzy na moim koncie. Gdy się skończyły odeszła do innego.
Nie mogę powiedzieć że do cna była zła. Miała swoje wady i zalety a mając ją w ramionach było mi dobrze. Ładowałem przy niej swoje baterie życiowe...
Ale to się skończyło wraz z końcem pieniędzy. Ona z innym a ja z długami które będę spłacał lata. Srogo się pomyliłem co do niej... ale dam sobie radę... wyjdę na prostą. Muszę... nikt za mnie tego nie zrobi, nikt mnie nie poratuje, nie wyciągnie. Z resztą nie dał bym się. Poniekąd sam siebie oszukałem wierząc w nią i sam muszę z tego doła wyjść.


Tylko ta myśl... Niech mnie ktoś teraz przytuli sad

Ech... piszę to sam nie wiem dlaczego... powiedzą że będzie lepiej, że od tego się nie umiera itd... wszystko to wiem... a i tak nie jest łatwo...

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Teufel (2017-09-05 20:29:46)

Odp: Po latach koniec...
dropt napisał/a:

Lata szybko mijały, były wzloty i upadki... były dobre chwile i złe chwile ale się skończyło. Jej miłość topniała nie tylko z czasem ale i z ilością pieniędzy na moim koncie. Gdy się skończyły odeszła do innego.
Nie mogę powiedzieć że do cna była zła. Miała swoje wady i zalety a mając ją w ramionach było mi dobrze. Ładowałem przy niej swoje baterie życiowe...
Ale to się skończyło wraz z końcem pieniędzy. Ona z innym a ja z długami które będę spłacał lata. Srogo się pomyliłem co do niej... ale dam sobie radę... wyjdę na prostą. Muszę... nikt za mnie tego nie zrobi, nikt mnie nie poratuje, nie wyciągnie. Z resztą nie dał bym się. Poniekąd sam siebie oszukałem wierząc w nią i sam muszę z tego doła wyjść.


Tylko ta myśl... Niech mnie ktoś teraz przytuli sad

Ech... piszę to sam nie wiem dlaczego... powiedzą że będzie lepiej, że od tego się nie umiera itd... wszystko to wiem... a i tak nie jest łatwo...

Ano, nikt nie obiecywał, że będzie łatwo, ale pomyśl, jak zostawiłaby Cię później miałbyś jeszcze większe długi. Także nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Ze swej strony mogę Cię tylko poklepać po plecach, jako heteryk za Boga nie przytulę się do drugiego faceta.

Posty [ 2 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Po latach koniec...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024