Witam was drogie panie ![]()
Proszę was o pomoc. Poznałem dziewczynę i znam ją już od miesiąca i dopiero wczoraj zapytałem jej się o to czy ma facebooka. Ona mi pisze, że musiałaby zdradzić swoje nazwisko, no to ja Jej się pytam czy to jest jakaś tajemnica. Ona mi odpisuje, że jest, no to się pytam dlaczego? Ona mi pisze, że później mi powie. No to se myślę ok, no to zmieniliśmy temat popisaliśmy o innych rzeczach i tyle. No i po całym dniu znowu się pytam o tego fb, pisze mi, że nie ma, no to Jej odpisuję, że na pewno ma tylko niechce mi dać bo musiałaby zdradzić swoje owiane tajemnicą nazwisko. I jej piszę, w czym tkwi problem, że nie chce mi podać swojego nazwiska,że dla mnie to nie jest jakiś większy problem a Oba napisała mi coś takiego.
" Nie chce Dla mnie tez kiedys nie bylo problemem ktos wiedzial o mnie wszystko i jak nie chcialam sie z nim spotkac czy nawet nie odebralam od niego tel to wymyslal takie rzeczy ze pozniej balam sie kazdego podjezdzajacego samochodu ze moze to on Juz sie nie boje ale nie ufam Zaraz pewnie napiszesz ze Ty taki nie jestes ja to wszystko rozumie ale tak juz mam ![]()
Ja jej odparłem, że nie jestem jakimś psycholem, i że może mi zaufać, to Ona mi mówi, że nie chce o tym pisać i, że chce mi zaufać ale nie może no to o co tu chodzi?
Pomóżcie mi, bo nie wiem co o tym myśleć?
Wiem, że jej na mnie zależy bo kilka razy mi to pisała,no to skoro jej zależy to czemu nie może mi zaufać? Nie wiem czy się bardziej angażować bo na prawdę jest fajną, mądrą i ładną kobietą. Ogólnie ja mam 27 lat a Ona 29
Mi się wydaje, że ktoś ją w przeszłości skrzywdził ale mogę się mylić
DZIĘKUJĘ ZA WSZELAKĄ POMOC