Jak wyżej, dzień wcześniej zwyzywał mnie jeszcze, ale usprawiedliwił mi się, że był święcie przekonany, ze ja to zrobiłam i to przez alkohol również przepraszał za każdą moją łzę itp.. Ale kiedy zapytałam czy jemu na mnie zależy powiedział " wisi mi to i tak ci nie wierzę " Najgorsze jednak jest to, że ja zupełnie nie wiem co mam zrobić. Same dobrze wiecie, że zdrade jest trudno wybaczyć, że jest cięzko olać osobę, którą się kocha tylko, że ja jestem gotowa, aby wybaczyć mu to. Jednakże, powiedział mi, że z jego ex było mu dobrze, że zobaczymy czy on do niej nie wróci. Na początku byłam przekonana, że on kłamie z tym wszystkim, ale kiedy sam się przyznał, że spał z nią, nagle uderzyło mnie coś w serce. Poczułam się bezużyteczna i bezwartościowa. On jest zuepłnie bez uczuć, jak można zdradzić osobę, którą się kocha nad życie?
JAK NAUCZYĆ SIĘ OLEWAĆ?
CO ON MA NA MYŚLI I CZY WARTO DALEJ WYLEWAĆ ŁZY?
CZY ON JUŻ ZUPEŁNIE ZAPOMNIAŁ O MNIE?
On jest zuepłnie bez uczuć, jak można zdradzić osobę, którą się kocha nad życie?
Można, bez problemu, bez wyrzutów sumienia. Wystarczy penis.
JAK NAUCZYĆ SIĘ OLEWAĆ?
Życie samo uczy, jednych szybko, drudzy muszą chodzić na zajęcia wyrównawcze. Ale z czasem wszyscy się uczą.
CO ON MA NA MYŚLI I CZY WARTO DALEJ WYLEWAĆ ŁZY?
Co ma na myśli to tylko on wie. Łez nie warto wylewać.
CZY ON JUŻ ZUPEŁNIE ZAPOMNIAŁ O MNIE?
Pewnie nie, jak mu się powrót do byłej znudzi to wróci do drugiej byłęj czyli Ciebie.
Jak wyżej, dzień wcześniej zwyzywał mnie jeszcze, ale usprawiedliwił mi się, że był święcie przekonany, ze ja to zrobiłam i to przez alkohol również przepraszał za każdą moją łzę itp.. Ale kiedy zapytałam czy jemu na mnie zależy powiedział " wisi mi to i tak ci nie wierzę " Najgorsze jednak jest to, że ja zupełnie nie wiem co mam zrobić. Same dobrze wiecie, że zdrade jest trudno wybaczyć, że jest cięzko olać osobę, którą się kocha tylko, że ja jestem gotowa, aby wybaczyć mu to. Jednakże, powiedział mi, że z jego ex było mu dobrze, że zobaczymy czy on do niej nie wróci. Na początku byłam przekonana, że on kłamie z tym wszystkim, ale kiedy sam się przyznał, że spał z nią, nagle uderzyło mnie coś w serce. Poczułam się bezużyteczna i bezwartościowa. On jest zuepłnie bez uczuć, jak można zdradzić osobę, którą się kocha nad życie?
JAK NAUCZYĆ SIĘ OLEWAĆ?
CO ON MA NA MYŚLI I CZY WARTO DALEJ WYLEWAĆ ŁZY?
CZY ON JUŻ ZUPEŁNIE ZAPOMNIAŁ O MNIE?
Jeśli jemu wisi, to Tobie tez powinno. Nie wylewaj więcej łez, bo nie ma za kim. Było mu dobrze z była to niech do niej wraca.
Jak wyżej, dzień wcześniej zwyzywał mnie jeszcze, ale usprawiedliwił mi się, że był święcie przekonany, ze ja to zrobiłam i to przez alkohol również przepraszał za każdą moją łzę itp.
Nie wierz w alkohol. Mam braci, którzy mi powiedzieli, że choćby nie wiem, ile wypili, zawsze tak naprawdę podświadomie wiedzą, co robią. I żebym nigdy nie wierzyła typkowi, który będzie tłumaczył się alkoholem. Owszem, po alkoholu hamulce trochę puszczają, ale to jak z hipnozą- psychoterapeuta prawie każdego może poddać hipnozie, podczas której może kazać danej osobie wykonywać dane rzeczy. I ta osoba będzie to robić, ale do czasu. Jest udowodnione naukowo, że osoba zahipnotyzowana nie zrobi czegoś, co nie jest zgodne z jej głębokimi przekonaniami i moralnością. Podobnie jest z alkoholem. Ludzie się tym tłumaczą, a prawda taka, że alkohol po prostu popuszcza "kajdany" społeczne, które ktoś sobie na siłę narzuca w biały dzień, na trzeźwo. Ktoś, kto tak naprawdę jest słaby psychicznie i nie ma zasad moralnych, nie przejmuje się krzywdą innych itd. Takie osoby chcę być uważane za "fajne i dobre", dlatego jako tako się dostosowują, a alkohol jedynie ujawnia prawdę o nich. Bo nie każdy po alkoholu postępują źle- są tacy, co są potulni i mili. Ale i tacy, co po alkoholu uderzą. Albo zdradzą.
Ale kiedy zapytałam czy jemu na mnie zależy powiedział " wisi mi to i tak ci nie wierzę "
Czekaj, bo nie rozumiem. To on spał z byłą i jemu wisi to, czy mu na Tobie zależy, czy to jakiś błąd w tytule? W co Ci nie wierzy niby?
[joasiastel]
Radzę Ci dobrze- nie wybaczaj mu. Nie po takiej jego postawie, że nawet nie zabiega o to wybaczenie i "wisi mu to"... Po co Ci ktoś taki? Aż tak nisko się cenisz, że uważasz, że nie zasługujesz na prawdziwe uczucie, gdzie będziesz najważniejsza dla faceta? Po co na siłę chcesz się z nim męczyć? Ja rozumiem, że nie jest łatwo. Ale tak jak powiedział namazu, z czasem i po różnych przeżyciach człowiek staje się silniejszy, łatwiej mu odrzucić to, co złe i nie powielać błędów. A Ty zrobisz duży błąd, gdy będziesz zabiegała o to, by z Tobą był... i wierz mi, że będziesz kiedyś cierpieć znów, ale tym razem jeszcze bardziej... Też mi się wydawało, że nie dam rady bez tego mojego żyć, że to koniec itd. A dupa, wystarczyło, że minęło kilka miesięcy bez kontaktu i jest mi duuuuuuuużo lepiej. Serio, ale musisz dać czasowi czas.
Poczułam się bezużyteczna i bezwartościowa.
To on jest bezwartościowym egoistą, rani Cię i ma w dupie Twoje uczucia. Ceń siebie i zatroszcz się o siebie, bo on tego na pewno nie zrobi...
JAK NAUCZYĆ SIĘ OLEWAĆ?
Z czasem sama zapomnisz o nim. Najważniejsze to zupełnie uciąć kontakt, pomaga. I uzmysłowić sobie, że już nie ma nadziei, że on jest dla Ciebie przegrany na zawsze. Myśl, jakby go nie było i nie licz na powrót. Bo nie będzie tego powrotu na 100 %, bo mu nie pozwolisz na to.
CO ON MA NA MYŚLI I CZY WARTO DALEJ WYLEWAĆ ŁZY?
Pomyśl, że Ty płaczesz, a w tym czasie on się w najlepsze zabawia z inną, dobrze się bawiąc i ani chwili nie myśląc o Tobie.. Serio warto poświęcać siły na płacz za kimś takim? On nie ma żadnej empatii, współczucia dla Ciebie, nie umie się zachować i jest egoistą. Szkoda łez dla niego, nie jest ich wart. Ciesz się, że takiego buca się pozbyłaś, teraz z dnia na dzień będzie tylko lepiej, aż w końcu poznasz kogoś godnego siebie.
Właściwie do tego wszystkiego mogłabym dodać, że nasz " związek " od samego początku opierał się na kłamstwie z jego strony przez trzy bite miesiące, nie chciał się długo spotkać, ukrywał jak wygląda, że ściga się na motorach, okłamał mnie z wiekiem, kilkanaście razy robił tak, abym go znienawidziła. Tłumaczył się później, że zakochał się naprawdę, że jestem inna niż wszystkie i jestem pierwszą, którą kocha naprawdę. Okłamywał mnie z całą swoją rodziną, nie chciał, żebym ich poznawała. A podobno to wszystko zasługa tej jego przyjaciółki jakiejś, że ona wielce zakochana i to ona za niego pisała. No, bo rzeczywiście z chwilą namysłów zmieniał się drastycznie i on sam stawał się o wiele chamski i jego sposób pisania czy chociażby rozmowy był zupełnie inny. Ale zgoda to mu wybaczyłam mówił, że jest zupełnie inny, że zobaczę jak traktuje kobiety, że on nie krzyczy wcale. A wczoraj zachował się jak wcześniej, identycznie. Krzyki, że mam " spierdalać ", obelgi w moją stronę oraz samo to, że nie dawał mi się wytłumaczyć z niczego tylko nawijał na mnie z tekstami pod tytułem " puszczalska ", a chwilę przed tym jak to napisał był zupełnie inny, rozmawiając przez telefon powiedział mi, że analizował mnie i swoją ex(właśnie tą z którą był w łóżku) i powiedział, że w każdej kwestii jestem lepsza, on obarcza mnie za to co się stało, że tak naprawdę to moja wina, bo gdybym powiedziała mu wcześniej o tym, ze byłam z jakimś innym przed nim było by inaczej, ale przepraszam co to ma do cholery za znaczenie? No logiczne, że nie był pierwszym. Ale chodzi o sam fakt, że ja będąc dziewicą, jestem nazywana przez własnego faceta szmatą. Powiedział mi dzisiaj, że starać się nie będzię, bo ma we mnie wyjebane, ale że tęskni i kocha no i o co do cholery chodzi?
Okłamywał Cię, bo Cię kochał naprawdę? Zejdź na ziemię. Ile masz lat?
Rzeczywiście może to dziwnie wyglądać, ale też sam fakt tego, że on rodzicom teraz się nie przyzna do tego co zrobił. Jestem pełnoletnia, jeżeli to ma jakiekolwiek znaczenie.
Joasiu, masz fajne imię, ja też mam takie. W związku z tym radziłabym Ci olać gościa. Zasługujesz na lepszego. Sądząc po Twojej odpowiedzi, masz lat niewiele i całe życie przed Tobą, żeby znaleźć faceta, który będzie Cię kochał naprawdę i szanował, nie będzie okłamywał, wyzywał od szmat, nie będzie krzyczał - a będziesz dla niego najważniejsza i zrobi wszystko, co może, żebyś była szczęśliwa i nie musiała szukać ratunku i podpowiedzi w internecie.
A nawiązanie do imienia stąd, że szkoda kolejnej Joasi. Zrób z tą odpowiedzią, co zechcesz, ale wierzę w Twój rozsądek.
Najgorszym moim błędem w tym wszystkim jest to, że nie podobała się jemu moja przyjaźń z moją przyjaciółką, a teraz dzięki niemu już nie mam tej przyjaciółki.
Nie szanuje Cię, wyzywa - odpuść go sobie! Trochę pocierpisz ale dasz sobie szanse na poznanie kogoś, kto Cię pokocha i dla kogo będziesz w życiu ważna.
Co do przyjaciółki, spróbuj nawiązać z nią kontakt, pogodzić się - jeśli była tą prawdziwą, to zrozumie.
Masakra, okłamywał Cię od początku i to mocno, a Ty dalej myślisz, że to dobry materiał na chłopaka????
I raz piszesz, że był zły, bo byłaś z kimś przed nim, a za chwilę, że nazywa Cię puszczalską, chociaż jesteś dziewicą? To w końcu jak jest?
Do tego zdradził Cię, poniewiera Tobą, wyzywa, zwala winę na Ciebie, mówi, że nie będzie się starać, a Ty dalej chcesz z nim być.
Ech, młodość ma swoje prawa. Chociaż ogarnij się trochę, bo ja też byłam kiedyś młoda, a nie pozwalałam sobie na takie rzeczy względem siebie. Pamiętaj, że inni zrobią z Tobą tyle(z Twoimi emocjami, uczuciami, na tyle Cię skrzywdzą), na ile im sama pozwolisz.
A wczoraj zachował się jak wcześniej, identycznie. Krzyki, że mam " spierdalać ", obelgi w moją stronę oraz samo to, że nie dawał mi się wytłumaczyć z niczego tylko nawijał na mnie z tekstami pod tytułem " puszczalska ", a chwilę przed tym jak to napisał był zupełnie inny, rozmawiając przez telefon powiedział mi, że analizował mnie i swoją ex(właśnie tą z którą był w łóżku) i powiedział, że w każdej kwestii jestem lepsza, on obarcza mnie za to co się stało, że tak naprawdę to moja wina, bo gdybym powiedziała mu wcześniej o tym, ze byłam z jakimś innym przed nim było by inaczej, ale przepraszam co to ma do cholery za znaczenie? No logiczne, że nie był pierwszym. Ale chodzi o sam fakt, że ja będąc dziewicą, jestem nazywana przez własnego faceta szmatą. Powiedział mi dzisiaj, że starać się nie będzię, bo ma we mnie wyjebane, ale że tęskni i kocha no i o co do cholery chodzi?
Jesteśmy pewnie w posobnym wieku, bo sam mam troszkę lepiej jak 20 lat. Miałem różne sytuacje ale nigdy nie powiedziałem dziewczynie "spierdalaj"... Moim zdaniem jak chłopak mówi do dziewczyny w ten sposób to jest prawie na dnie. Zostaw go, bo on Cie nie szanował i nie będzie szanował ![]()
Zwyzywał Cię, każe Ci spierdalać, powiedział, że było mój dobrze z jego eks, a na pytanie, czy mu na Tobie zależy odpowiedział, że wisi mu to, a Ty nie wiesz co masz zrobić? NAPRAWDĘ?
Olac typa, zniszczyc i spalic wszystko, co nalezalo do niego, skasowac numer i wywalic z zycia swojego egoiste morda o beton- to masz zrobic. Ja bym przynajmniej tak zrobila w Twojej sytuacji.
Zgadzam się z wypowiedziami wyżej - poślij dziada do diabła
Nie pozwól, żebyś była dla niego jedną z opcji, żeby wracał do Ciebie, kiedy będzie chciał. Będziesz cierpiała, ale z czasem to wszystko minie.
Głowa do góry!