Nie moge schudnąć :((( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

Temat: Nie moge schudnąć :(((

Witajcie smile

Bardzo chciałabym schudnąć, mam 165cm i ważę około 70kg:(.
Nie jem słodyczy, makaronu, pizzy itp. a waga i tak stoi w miejscu, moja jedyna słabością są owoce i może tu popełniam błąd bo przecież one maja bardzo dużo cukru. Generalnie zastanawiam się co jeszcze wyeliminować z jadłospisu bo wchodząc do sklepu od dawna nie biorę nic co ma syrop glukozowo-fruktozowy itp. niezdrowe dodatki. Może ziemniaki/czerwone mięso/wędliny/ser żółty- którego i tak już prawie nie jem.
Próbowałam diety kapuścianej, ale wytrzymałam na niej tylko 2 dni bo dłużej nie dałam rady. Teraz zastanawiam się nad Dukanem, ale sporo ludzi go odradza.
Dodam jeszcze, ze od 2 miesięcy staram się jezdzić około 1 godziny dziennie na rowerku stacjonarnym.
Już tracę nadzieję ze kiedyś ubiorę spodnie w rozmiarze M sad

Pozdrawiam Was serdecznie i liczę na wsparcie.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nie moge schudnąć :(((

Może nie tyle eliminacja produktów ( no poza ciastkami, jakimiś tłustymi potrawami itd), tylko mniejsze porcje.
To nawet kotlet , ziemniaki i surówka może być, tylko nie cała fura na talerzu, ale taka mała porcja no i ruch.
Diety  są niebezpieczne zwłaszcza te monotonne. Możesz sobie rozregulować organizm, a potem jak skończysz diete i zaczniecz jeść jak wcześniej, to przytyjesz jeszcze bardziej.

3

Odp: Nie moge schudnąć :(((

Mam tylko problem, z ustaleniem dziennej normy na owoce, chleb i ziemniaki.
Bo skoro ziemniaki to warzywa to może nie ma sensu ich aż tak ograniczać? Do obiadu jem około 3 małe.
Z owoców teraz najczęściej kupuje arbuzy i nektarynki, słyszałam ze można zjeść do 0.5kg dziennie.
Cheb jem zwykły pszenny bo do ciemnego nie mogę się przekonać, czy 4 kromki dziennie to już za dużo żeby schudnąć?

4 Ostatnio edytowany przez Iceni (2017-08-22 23:18:36)

Odp: Nie moge schudnąć :(((

Po pierwsze: zacznij zapisywac WSZYSTKO  co zjadasz przez okolo tydzien. Poszukaj kalkulatorow i oblicz ile zjadasz bialka, tluszczow i weglowodanow. Podlicz kalorie.

2. Poszukaj kalkulatorow dziennego zapotrzebowania kalorii i oblicz ile wynosi twoja podstawowa przemiana materii i calkowita przemiana materii.

3. Przejrzyj jeszcze raz swoje menu i zbilansuj je tak, by ilosc kalorii oscylowala pomiedzy dwoma wyzej wymienionymi wartosciami.

4. Pamietaj że redukujac kalorycznosc potraw
a) NIE zmniejszasz ilosci zjadanego białka, ktorego ilosc w twoim przypadku powinna oscylowac w granicach 55-60 gram na dobe (gram czystego bialka, a nie mięsa tongue ) a nawet troche więcej, bialko pomaga w chudnieciu bo jest sycace, a jezeli z nim przesadzisz to szybko organizm zareaguje i przestanie ci smakowac. Osobiscie polecam gotowane jajka - genialnie zapychają na pol dnia big_smile
b) ograniczasz delikatnie tluszcze - pozostawiasz w diecie tluszcze zdrowe i wartosciowe
c) Ograniczasz MAKSYMALNIE weglowodany ( to one sa odpowiedzialne za chudniecie i tycie). Calkowicie eliminujesz to, co zawiera cukier, biala make i wszelkie produkty ktore zawieraja ponad 50g wegli/ 100 g produktu. (A najlepiej zostawic te, ktore maja ponizej 35g weglowodanow)

d) stopniowo ograniczasz wielkosc porcji, tak, żeby ci sie kurczyl zoladek i docwlowo abys byla w stanie najesc sie miseczka zupy czy mala porcja obiadowa.

e) w zwiazku z powyzszym unikasz wypychania zoladka gora zielska w postaci michy salaty z pomidorami (no bo to przeciez tylko 150 kcal) bo nie jestes krową by jesc kilogramy lisci i rozpychac swoj zoladek do rozmiarow krowiego. Kilo jablek dziennie tez jest zlym pomyslem - jablko zawiera tyle samo kalorii co ta sama ilosc coca coli.... tak, ma tez witaminy, ale brokul tez je ma, a cukru ma 2 gramy...

smile

Odp: Nie moge schudnąć :(((
Iceni napisał/a:

Po pierwsze: zacznij zapisywac WSZYSTKO  co zjadasz przez okolo tydzien. Poszukaj kalkulatorow i oblicz ile zjadasz bialka, tluszczow i weglowodanow. Podlicz kalorie.

2. Poszukaj kalkulatorow dziennego zapotrzebowania kalorii i oblicz ile wynosi twoja podstawowa przemiana materii i calkowita przemiana materii.

3. Przejrzyj jeszcze raz swoje menu i zbilansuj je tak, by ilosc kalorii oscylowala pomiedzy dwoma wyzej wymienionymi wartosciami.

4. Pamietaj że redukujac kalorycznosc potraw
a) NIE zmniejszasz ilosci zjadanego białka, ktorego ilosc w twoim przypadku powinna oscylowac w granicach 55-60 gram na dobe (gram czystego bialka, a nie mięsa tongue ) a nawet troche więcej, bialko pomaga w chudnieciu bo jest sycace, a jezeli z nim przesadzisz to szybko organizm zareaguje i przestanie ci smakowac. Osobiscie polecam gotowane jajka - genialnie zapychają na pol dnia big_smile
b) ograniczasz delikatnie tluszcze - pozostawiasz w diecie tluszcze zdrowe i wartosciowe
c) Ograniczasz MAKSYMALNIE weglowodany ( to one sa odpowiedzialne za chudniecie i tycie). Calkowicie eliminujesz to, co zawiera cukier, biala make i wszelkie produkty ktore zawieraja ponad 50g wegli/ 100 g produktu. (A najlepiej zostawic te, ktore maja ponizej 35g weglowodanow)

d) stopniowo ograniczasz wielkosc porcji, tak, żeby ci sie kurczyl zoladek i docwlowo abys byla w stanie najesc sie miseczka zupy czy mala porcja obiadowa.

e) w zwiazku z powyzszym unikasz wypychania zoladka gora zielska w postaci michy salaty z pomidorami (no bo to przeciez tylko 150 kcal) bo nie jestes krową by jesc kilogramy lisci i rozpychac swoj zoladek do rozmiarow krowiego. Kilo jablek dziennie tez jest zlym pomyslem - jablko zawiera tyle samo kalorii co ta sama ilosc coca coli.... tak, ma tez witaminy, ale brokul tez je ma, a cukru ma 2 gramy...

smile

Do wszystkiego co pisze Iceni, dodam że rowerek stacjonarny nie jest super pomysłem jeśli chce się schudnąć. Owszem, macha się coś nogami, ale to nie to samo co zwykły rower. 
Jest jeszcze pogoda, więc jeśli masz rower, pojeździj na nim wieczorami, albo potruchtaj. Poćwicz z Ewką, czy jakąś inną ( ja kiedyś ćwiczyłam Skalpel II) i faktycznie po jakiś 3 tygodniach widziałam efekty. Oczywiście, wiem, że nie każdy może tak ćwiczyć, ale zamień ten rower na jakiś inny ruch. Fitness, szybki spacer, trucht.

6

Odp: Nie moge schudnąć :(((

Tak, oczywiscie ruch jest potrzebny, jakikolwiek dodatkowy wysilek fizyczny zwiekszajacy zapotrzebowanie energetyczne zwieksza tempo chudniecia plus poprawia wizualnie sylwetke.

Ja po dwoch latach biegania mieszcze sie w spodnie o rozmiar mniejszy niz 7 lat temu przy tej samej wadze. Jednak miesnie robia swoje wink

7

Odp: Nie moge schudnąć :(((

Duzo czytałam o tym ze jazda na rowerze mobilizuje dużo mięśni do pracy i można wyszczuplić nogi. Z Ewa już kiedyś ćwiczyłam, ale bardzo się przy niej męczyłam i bolały mnie kolana(robiłam skalpel) rowerek natomiast wcale mnie nie meczy, nie schodzę z niego spocona, wiec może dlatego nie ma efektów mimo godziny jazdy dziennie. Myślicie ze treningi z Mel.B czy Ewa Chodakowska sa lepsze do zrzucania kilogramów?

8

Odp: Nie moge schudnąć :(((

Do zrzucania kilogramow potrzebna jest dieta smile
Nawet trenerzy mowią, że 70% odchudzania to dieta, 30% to siłownia.

Rower/orbitrek pewnie pomoze, ale trzeba jezdiz z duzym obciazeniem/predkoscia. Dla mnie rower to bylo za malo, ja jezdzac na rowerze tyłam big_smile

Ale cwiczenia nie sa po to by chudnac, ale by ksztaltowac sylwetke , ktora chudnie. Po to, zeby skora nie zrobila sie obwisla, a tylek nie sflaczal. Jedrne posladki i plaski brzuch daja wizualnie wiecej niz dwa kilo mniej wink

Odp: Nie moge schudnąć :(((
Melisa321 napisał/a:

Duzo czytałam o tym ze jazda na rowerze mobilizuje dużo mięśni do pracy i można wyszczuplić nogi.
... rowerek natomiast wcale mnie nie meczy, nie schodzę z niego spocona, wiec może dlatego nie ma efektów mimo godziny jazdy dziennie.

Ale to raczej (wg mnie ) odnosi się do zwykłego, nie stacjonarnego. Skoro się nie męczysz i nie pocisz, to chyba nie spalasz tyle co jest założone.
Tak jak pisze wyżej Iceni: przede wszystkim dieta + wysiłek. Taki, który będzie dla Ciebie odpowiedni. Zorientuj się czy w okolicy nie ma jakiś zajęć fitness, aerobiku, który nie jest jakiś hard. Są zajęcia lekkie, ale które angażują mięśnie i nie są to zajęcia drogie.

Wg mnie, jazda na rowerku stacjonarnym to strata czasu.

10

Odp: Nie moge schudnąć :(((
Iceni napisał/a:

Rower/orbitrek pewnie pomoze, ale trzeba jezdiz z duzym obciazeniem/predkoscia. Dla mnie rower to bylo za malo, ja jezdzac na rowerze tyłam big_smile

Ale cwiczenia nie sa po to by chudnac, ale by ksztaltowac sylwetke , ktora chudnie. Po to, zeby skora nie zrobila sie obwisla, a tylek nie sflaczal. Jedrne posladki i plaski brzuch daja wizualnie wiecej niz dwa kilo mniej wink

W ćwiczeniach aerobowych (rowerek, orbitrek) ponoć najlepsze efekty daje trening interwałowy. Kręcenie z jednostajnym, niewielkim obciążeniem przez godzinę, to strata czasu. Trening interwałowy może być krótszy ale ma mieć zmienne obciążenia. Rowerki itp. urządzenia przeważnie mają programy z interwałami. No chyba, że to rowerek całkiem prosty. Wtedy można sobie samemu regulować czas i obciążenie.

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

11

Odp: Nie moge schudnąć :(((

Ja jezdze tylko i wylacznie na normalnym "jezdzacym" rowerze.
W kazdą pogode i po kazdym terenie (no, oprocz crossowych).

Problem w tym, że w miescie nie da sie rozwinac ani takiej predkosci by sie zmeczyc w krocej niz godzinę, ani by to mialo sens ze wzgledow zdrowotnych - pozostaje jazda poza miastem, co oznacza dodatkowa godzine.

Na orbitreku nie probowalam, bo bym umarła z nudow big_smile

Natomiast biegac moge sobie w sposob dowolny - dlugo i jednostajnie, sprinty, interwaly, triale i asfaltowki -  i naprawde czasem po godzinie czy poltorej godziny biegu tempem konwersacyjnym nadal mam koszulke mokra od potu.

W zasadzie najbardziej efektywne byloby plywanie, ale plywac nie umiem tongue

Odp: Nie moge schudnąć :(((
Iceni napisał/a:

Ja jezdze tylko i wylacznie na normalnym "jezdzacym" rowerze.
W kazdą pogode i po kazdym terenie (no, oprocz crossowych).

Problem w tym, że w miescie nie da sie rozwinac ani takiej predkosci by sie zmeczyc w krocej niz godzinę, ani by to mialo sens ze wzgledow zdrowotnych - pozostaje jazda poza miastem, co oznacza dodatkowa godzine.

Na orbitreku nie probowalam, bo bym umarła z nudow big_smile

Natomiast biegac moge sobie w sposob dowolny - dlugo i jednostajnie, sprinty, interwaly, triale i asfaltowki -  i naprawde czasem po godzinie czy poltorej godziny biegu tempem konwersacyjnym nadal mam koszulke mokra od potu.

W zasadzie najbardziej efektywne byloby plywanie, ale plywac nie umiem tongue

Ja ostatnio spróbowałam squasha....omg...(tyle powiem wink) Nigdy, po żadnych siłowniach, fitnesach, biegach nie byłam taka mokra od potu smile Godzina biegania za piłeczką, w różnym tempie to świetne interwały. Ponoć przez godzinkę można spalić 800-1000 kalorii. Tak jak na trampolinach, ale to już nie dla każdego.

13

Odp: Nie moge schudnąć :(((
Snake napisał/a:

W ćwiczeniach aerobowych (rowerek, orbitrek) ponoć najlepsze efekty daje trening interwałowy. Kręcenie z jednostajnym, niewielkim obciążeniem przez godzinę, to strata czasu. Trening interwałowy może być krótszy ale ma mieć zmienne obciążenia. Rowerki itp. urządzenia przeważnie mają programy z interwałami. No chyba, że to rowerek całkiem prosty. Wtedy można sobie samemu regulować czas i obciążenie.

Ważne też, aby dobrze wyliczyć i potem kontrolować tętno. Odpowiednio wykonywane interwały mogą całkiem nieźle podkręcić metablizm, a - co ważne - spalanie kalorii odbywa się nie tylko w trakcie, czyli jak ma to miejsce przy zwykłej, monotonnej jeździe na rowerze, ale też długo po treningu. To zresztą dlatego treningu interwałowego nie należy wykonywać częściej niż co 48 godzin. Ja w każdym razie po takim wycisku schodziłam z rowerka stacjonarnego (zimą na zwykłym nie jeżdżę) nieźle spocona, a efekty były, także wytrzymałościowe.

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)
[olinkowy status to już historia, niestety na ten moment technicznie niemożliwy do zmiany]

14

Odp: Nie moge schudnąć :(((

Pij wode ze szczypta soli himalajskiej, albo klodawskiej i jedz czesto zupe z zielonej soczewicy w ciagu 5 dni poleca kilogramy.

15 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2018-02-13 12:32:26)

Odp: Nie moge schudnąć :(((

Hej
To czy mamy nadwagę nie zalezy od tego czy nie jemy słodyczy i nie pijemy słodkich napoi, tak naprawdę osoba jedząca zdrowo, dużo warzyw może mieć nadwagę a osoba jedząca fast foody być chuda. Po dokładniejsze wyjaśnienia zapraszam na bloga osoby, która sama schudła 40kg!

umieszczanie linków na forum jest niezgodne z regulaminem

Dodał tam już pierwszy artykuł właśnie na temat różnicy między
• zdrowe jedzenie
• utrata wagi
• utrata tkanki tłuszczowej

Jak klikniecie na tej stronie odnośnik do spam to tam już też jest najnowszy wpis na temat "Jakie ćwiczenie żeby spalić tłuszcz z brzucha/ud...?"

Naprawdę polecam

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021