Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 82 ]

Temat: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów

Witam was drogie kobitki smile
pisze do was z męczącą mnie od dłuższego czasu sprawą. Otóż jestem w ponad rocznym związku z mężczyzną dużo starszym od siebie na domiar tego jest to związek na dużą odległość ( w Polsce). Widujemy się raz na 2/3 tygodnie na weekendy lub na parę dni. I w zasadzie mam dwa problemy nie wiem czy wynikają one z mojej winy, czy z winy mojego partnera czy z naszych różnych temperamentów. Ale od początku. Na początku naszego związku moje potrzeby były zaspokajane, jak nie byliśmy blisko siebie to często pisalismy ze sobą sprośne sms albo mieliśmy wieczorami sprośne rozmowy telefoniczne które nieraz kończyły się wspólnymi pieszczotami przy telefonie( proszę nie krytykujcie tego) do tego jak spotykaliśmy się to codziennie był seks oczywiście jak sie tylko dało. Z czasem stopniowo zaczęło się to zmieniać aż doszło do takiego etapu, że jak jesteśmy w swoich miastach na odległość to nie ma już nawet sprośnych sms raz na jakis czas. W ogóle ich nie ma, chyba że ja zainicjuje to wtedy, co do pieszczot przy telefonie.... to jak naugadam się, że ja potrzebuje poczuć chociaż częściowo jego bliskość, że chce z nim to wtedy dochodzi do tego, ale ile razy już mówiłam, że mam spore potrzeby w tych sprawach i nie karze mu i nie oczekuje nawet by takie wieczorne rozmowy odbywały się codziennie, ja bym chciała by były chociaż raz na tydzień, albo chociaż raz na te dwa czy trzy tygodnie. To on i tak nic sam nie zainicjuje. Do tego jak przyjeżdżam do niego to na początku jest gorąco on mnie bardzo pragnie. Tego samego dnia co przyjeżdżam do niego zawsze się ze mną kocha nawet chwile po tym jak przyjade, ale ciężko jest to nazwać zaspokojeniem moich potrzeb ( nie pisze tu o tym, że chce osiągnąć orgazm bo ja chcąc się kochać chce czuć bliskość mojego partnera chodzi mi bardziej o sferę emocjonalną) stosunek trwa chwile dosłownie zostawiając mnie rozgrzaną i rozpaloną. Wcześniej było tak że jeszcze tego samego dnia zajmował się mną starał się zaspokoić moje potrzeby. Teraz bywa z tym różnie. Z resztą od paru pobytów u niego odczuwam, że on ma mniejszą ochotę na seks. wystarczy mu, że zaspokoi siebie z dwa dni pod rząd a później może się kochać co dwa trzy dni i nie ma na to wpływu czy nasza rozłąka wynosila 2 tygodnie czy 3.
Nie wiem czy ma problemy z tej sferze, czy nie ma ochoty.
Co do jego czułości, to jest bardzo kochający i czuły okazuje mi często to jak mnie kocha.... ale właśnie nie było tak od początku, z czasem jego czułość i miłość sie rozwijała i z rozwojem tej czułości tak jakby jego potrzeba seksualna spadała.
Jeśli chodzi o mnie, na początku jak zaczeły pojawiać sie takie problemy starałam się z tym walczyć, rozmawiałam z nim dużo, starałam sie go o nic nie obwiniać, nawet siebie obwiniałam by go nie zranić, że to ja mam za duże libido, że mam za duże potrzeby, ale póżniej stwierdziłam, że nie mam sił do tego. I przemogłam się i kiedy on jest u siebie zaspokajam sie sama. Zanim byłam z nim robiłam to, ale od kiedy zaczełam być w tym związku przywykłam do tego, że to z nim robie, że to mnie kręci. Wiec na początku zaspokojenie samej siebie było dla mnie bardzo trudne, bo miałam ochotę ale jak zaczynałam sama to robic to ochota znikała bo mojego partnera nie było, nie słyszałam go itp. Tylko teraz jak zaczełam sama siebie zaspokajać to sama straciłam już troche ochotę na seks z nim.... on oczekuje, że po 3 tygodniach rozłąki podczas której ani razu nie wspomniał o tym, że mnie pragnie będę napalona na niego jak nigdy.... a ja po prostu po tym wszystkim nie mam już specjalnej ochoty kochania sie z nim, stara się.
Troszkę chaotycznie to napisała, ale mam nadzieje, że mimo wszystko zrozumiecie smile
Wiec pytanie co ja mam z tym wszystkim zrobic?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów

To brakuje Ci seksu czy rozmów smsowych o seksie? Bo nie nadążam...

A tak w ogóle... jak stosunek trwa chwilę (penetracja) to są też inne sposoby na "dokończenie" wink

3

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów

Wybacz, że chaotycznie to opisałam. Seksu mi brakuje jak jesteśmy razem zazwyczaj jak ja jestem u niego, a rozmów o seksie a konkretnie sprośnych rozmów/sms brakuje mi jak jestesmy daleko od siebie a rozłąka trwa tak średnio 2-3tyg i ogólnie teraz to już wgl ani sms ani rozmow takich już nie ma.
wiem, że można inaczej "dokończyć" smile tylko nie zawsze mam ochote po stosunku sama się pieścić, a mój partner od razu po stosunku traci jakiekolwiek chęci do tego typu igraszek więc nie mam co liczyć na to, że sam w inny sposób pomoże mi "dokończyć" smile

4

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów

A widziałaś wilka z wall street? Tam jest taka scenka...

http://kulturozerca.pl/wp-content/uploads/2014/01/8751377e-746d-11e3-8122-0025b511229e.jpg

Przyblokuj go troszkę w jego zapędach i szybkiej penetracji wink niech się zajmie najpierw Tobą big_smile A w prezencie kup mu książkę Ian Kerner "jej orgazm najpierw" wink

5

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów

Dziękuję,
a co sądzisz o czasie gdy jesteśmy w rozłące? Co wtedy? dbać o to pożądanie różnymi sms czy rozmowami? Czy skoro jemu chyba na tym nie zależy to odpuścić? Chociaż przyznam, że jakieś sprośne sms z jego strony były by dla mnie hmm... miłe i by mnie nakręcały na następne nasze spotkanie:) Chyba, że ja źle na to patrze i źle do tego podchodzę

6

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów
Miła0406 napisał/a:

tylko nie zawsze mam ochote po stosunku sama się pieścić, a mój partner od razu po stosunku traci jakiekolwiek chęci do tego typu igraszek więc nie mam co liczyć na to, że sam w inny sposób pomoże mi "dokończyć" smile

Mężczyzna po orgaźmie traci zainteresowanie seksem. Tak jest przez naturę ustalone, aby przy cipce zrobić miejsce dla następnego pana.

Wasz seks jest źle prowadzony -- zarówno przez Ciebie jak i przez niego.
Dlatego Ty jesteś nie zadowolona z seksu, bo Ty i on źle robicie.
Głównie o Ciebie chdzi -- jak chcesz mieć lepszy seks, to się dowiedz jak to ma działać.
Zobacz na pozycję Ian Kerner "Jej orgazm najpjierw".

7

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów

ja po orgazmie od razu tracę zainteresowanie seksem i najchętniej poszlabym spac.
pytanie: czy jestem mężczyzna? smile

8

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów
_v_ napisał/a:

ja po orgazmie od razu tracę zainteresowanie seksem i najchętniej poszlabym spac.
pytanie: czy jestem mężczyzna? smile

smile smile nie wiem...
Faktem jest że mężczyźni kończą szybciej niż kobiety... mężczyźni rozpalają się szybko, kobiety wolno...
podobno kobiety są przystosowane do tego, aby mieć kilka orgazmów pod rząd...

9

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów

Hmm. Facet w tym wieku powinien miec juz spore doswiadczenie. Wyglada to mi tak, ze on ma male potrzeby i staral sie tylko do momentu, w ktorym poczul, ze zdobyl ciebie i twoje uczucia.
Byc moze na poczatku sie takze czyms wspomagal (leki).

10 Ostatnio edytowany przez Miła0406 (2017-07-20 14:20:39)

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów

Nie twierdze, że wszystko robie dobrze, ja sie dopiero ucze smile nie ukrywam jest to moj pierwszy partner seksualny ale staram się uczyć, jestem otwarta na jego uwagi jak i propozycje. Co do tego, że mężczyzna traci zainteresowanie po orgazmie to wiem więc już troche przywykłam do tego, że jak on "dochodzi" to ja już nie mam na co liczyć i nie czepiam się go o to, co nie zmienia faktu, że faceci jednak troche mało rozumieją kobiety, bo hmmm jak osiaga orgazm z 2 min polezy i do komputera idzie?
Co do wieku, to cóż ja mam 21 lat więc chyba w miare tłumaczy to mój popęd seksualny, a mój partner ma zaś lat 37 wiec różnica jest spora. Jest też po rozwodzie... 7 lat po i od tego czasu z tego co mi wiadomo był sam, więc nie wiem... miałam też myśli, że przywykł do tego, że jest sam, więc zaspokaja swoje minimalne potrzeby i tak jak mallwusiu pisałaś jak uznał, że mnie zdobył to zaczął tylko te swoje minimalne potrzeby zaspokajać. Chociaż i tak uważam, że nie do końca jest wobec mnie ok, bo nieraz mu mówiłam co czuje itp... a mimo to zmian nie widze.... no chyba, że na gorsze

Leków raczej nie używał... chociaż hmm
na początku często był podniecony, rozumiem był ze mną od niedawna itp więc go bardzo podniecałam. Teraz żeby był podniecony to musze się troszkę postarać smile rozumiem, że nie będzie za każdym razem "twardniał" mu choć odrobinę jak zobaczy mnie nagą, ale jednak te zmiany jak dla mnie zaszły dość szybko. Zresztą nie ma mnie non stop tak? Ma mnie na parę dni co 2 -3 tygodnie. Chociaż może to znaczenia nie ma....

11 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-07-20 14:28:06)

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów
Miła0406 napisał/a:

... przywykłam do tego, że jak on "dochodzi" to ja już nie mam na co liczyć i nie czepiam się go o to, co nie zmienia faktu, że faceci jednak troche mało rozumieją kobiety, bo hmmm jak osiaga orgazm z 2 min polezy i do komputera idzie?

Jedno z Was musi zadbać o Wasz dobry seks -- albo Ty albo on. Ty nie dbasz, bo dopuszczasz do sytuacji, w którym on ma orgazm, a Ty jeszcze nie. On nie dba... Zatem oboje nie dbacie. Więc czegóż oczekujesz?


Co do wieku, to cóż ja mam 21 lat więc chyba w miare tłumaczy to mój popęd seksualny, a mój partner ma zaś lat 37 wiec różnica jest spora. Jest też po rozwodzie... 7 lat po i od tego czasu z tego co mi wiadomo był sam, więc nie wiem... miałam też myśli, że przywykł do tego, że jest sam, więc zaspokaja swoje minimalne potrzeby i tak jak mallwusiu pisałaś jak uznał, że mnie zdobył to zaczął tylko te swoje minimalne potrzeby zaspokajać. Chociaż i tak uważam, że nie do końca jest wobec mnie ok, bo nieraz mu mówiłam co czuje itp... a mimo to zmian nie widze.... no chyba, że na gorsze

Leniwy jest i nie zainteresowany seksem.

Leków raczej nie używał... chociaż hmm
na początku często był podniecony, rozumiem był ze mną od niedawna itp więc go bardzo podniecałam. Teraz żeby był podniecony to musze się troszkę postarać smile rozumiem, że nie będzie za każdym razem "twardniał" mu choć odrobinę jak zobaczy mnie nagą, ale jednak te zmiany jak dla mnie zaszły dość szybko. Zresztą nie ma mnie non stop tak? Ma mnie na parę dni co 2 -3 tygodnie. Chociaż może to znaczenia nie ma....

Może jednak rozważysz zmianę życia? Znajdziesz kogoś młodszego? Sama młodziutka jesteś... a on już ma ważne punkty życia zaliczone. Prawdopodobne, że jeśli będziesz dążyć co tego, aby on miał orgazm po twoim orgazmie, to wasz seks runie jak domek z kart. Nie ma seksu, nie ma związku i już Was nie ma.

12

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów

Zatem jak zadbać mam by był dobry seks? Nie dopuszczać by pierwszy doszedł? Ja nieraz potrzebuje więcej czasu na osiągnięcie orgazmu o co nieraz ma do mnie pretensje...., że znowu nie doszłam.... albo że bardzo dużo czasu mi to zajmuje. Nie bedę twierdzić, że on wgl nie dba o to, bo czasem stara się wytrzymać dłużej.
On ode mnie oczekuje, że seks to ja będę bardziej inicjować niż on, ale ja za to po częsci w "zamian" oczekuje, że chociaż odrobinę zainteresuje się moimi potrzebami jak jesteśmy daleko od siebie. Cóż ale on twierdzi, że woli jak jestem obok niego... też tak wole, ale to znaczy, że jak jesteśmy daleko od siebie to mam nie mieć potrzeb? Jemu może wystarcza, że sam siebie zadowala na szybcika, a później jeszcze mi mówi, że on nic. Ale ja potrzebuje czegoś od niego, jego słów ogólnie potrzebuje jego.
I jak teraz na to wszystko patrze to chyba faktycznie albo sie zrobił leniwy, albo przestał się starać bo już mnie zdobył.... tyle razy starałam się z nim rozmawiać na ten temat, zawsze odbierał to jako atak a naprawde zawsze starałam się na spokojnie wszystko mówić, starając się by nie brzmiało to tak jakbym go o wszystko obwniała, a mimo to zawsze odbiera to jako atak i nie da sie z nim na spokojnie porozmawiać. Chociaż jest w tym i moja wina bo zazwyczaj rozmawiam z nim o tym przez telefon.... bo odczuwam brak tego jak jestem daleko od niego wiec jakos tak wychodzi...
Nie chce go zostawiać bo naprawdę zależy mi na nim... ale czuję, że jednak nie jesteśmy dopasowani do siebie pod wzgledem życia erotycznego. A jednak twierdze chyba inaczej niż on, że sfera erotyczna w związku odgrywa ogromną rolę w związku

13

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów
Miła0406 napisał/a:

Zatem jak zadbać mam by był dobry seks? Nie dopuszczać by pierwszy doszedł? Ja nieraz potrzebuje więcej czasu na osiągnięcie orgazmu o co nieraz ma do mnie pretensje...., że znowu nie doszłam.... albo że bardzo dużo czasu mi to zajmuje. Nie bedę twierdzić, że on wgl nie dba o to, bo czasem stara się wytrzymać dłużej.

Tak -- nie dopuścić, aby pierwszy doszedł. Jak? Niech zrobi Ci minetkę wg tej książki Ian Kerner. Niech Cię pieści najpierw -- nie żadna gra wstępna, ale od razu pieszczoty w stronę orgazmu... całowanie sutek, masaż łechtaczki... możesz (możesz przy nim??) się sama dotykać, możesz się trochę podkręcić sama przed seksem (jeśli nie możesz przy nim się dotykać)...

Jak można mieć do kobiety pretensje, że dłużej musi dojść? Masakra ten twój partner.


On ode mnie oczekuje, że seks to ja będę bardziej inicjować niż on, ale ja za to po częsci w "zamian" oczekuje, że chociaż odrobinę zainteresuje się moimi potrzebami jak jesteśmy daleko od siebie. Cóż ale on twierdzi, że woli jak jestem obok niego... też tak wole, ale to znaczy, że jak jesteśmy daleko od siebie to mam nie mieć potrzeb? Jemu może wystarcza, że sam siebie zadowala na szybcika, a później jeszcze mi mówi, że on nic. Ale ja potrzebuje czegoś od niego, jego słów ogólnie potrzebuje jego.

Ale też bluszczem nie możęsz być... są niedogodności bycia daleko od siebie...



I jak teraz na to wszystko patrze to chyba faktycznie albo sie zrobił leniwy, albo przestał się starać bo już mnie zdobył....

On zawsze był leniwy, tylko na początku waszej znajomości popęd go napędzał do czegoś więcej niż minimum.



tyle razy starałam się z nim rozmawiać na ten temat, zawsze odbierał to jako atak a naprawde zawsze starałam się na spokojnie wszystko mówić, starając się by nie brzmiało to tak jakbym go o wszystko obwniała, a mimo to zawsze odbiera to jako atak i nie da sie z nim na spokojnie porozmawiać.

Nie rozmawiaj. Szukaj fajnego chłopaka.



Chociaż jest w tym i moja wina bo zazwyczaj rozmawiam z nim o tym przez telefon.... bo odczuwam brak tego jak jestem daleko od niego wiec jakos tak wychodzi...

Szukaj chłopaka.



Nie chce go zostawiać bo naprawdę zależy mi na nim...

Bo? Kochasz? Będziesz miała z nim dzieci? Zestarzjesz się z nim? Ty 50 lat, a on 90?



ale czuję, że jednak nie jesteśmy dopasowani do siebie pod wzgledem życia erotycznego. A jednak twierdze chyba inaczej niż on, że sfera erotyczna w związku odgrywa ogromną rolę w związku

Za kilka lat w ogóle nie będziesz miała seksu... a wtedy jeszcze bardziej Cię zaboli.

14

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów

Mogę się dotykać przy nim smile zawsze podczas stosunku masuje łechtaczkę, często go proszę o pieszczenie sutków z różnym tego efektem...
Może i masz racje co do jego lenistwa....
Tak kocham go, wiem, że różnica wieku jest spora.... wiem, że później lepiej nie będzie.... ale chce żyć z nim... co do dzieci na razie mi sie wgl nie spieszy do nich smile zdecydowanie nie spieszy zresztą on o tym wie bo ostatnio wreszcie sie zebrałam i zadbałam o ochronę podczas stosunku ( tabletki antykoncepcyjne)... nie wiem moze i przez to troche stracił ochotę?
I wiesz co co mnie jeszcze drażni oprócz tego, że ma pretensje, że nie dochodzę to to, że mówi mi, że jestem kobietą więc powinnam wiedzieć jak nakręcić faceta jeśli chce się kochać i że to ja zazwyczaj powinnam staram się o ten seks. Hmm na początku faktycznie to on inicjował seks no bo cóż.... ja sie dopiero uczyłam i wciąż sie uczę, a że jestem jaka jestem to jeszcze nawymyślałam sobie wiele kompleksów, zresztą ja nie czytam w myślach nie wiem co go kręci, co w nim rozpala ogień oraz tym bardziej nie wiem czy wgl ma ochotę... więc nieraz i to mnie blokuje bym ja to zaczęła... zresztą ech boje się, że jak ja będę dbała by ten seks był to on poźniej sobie odpuści bo bedzie wiedział, że o wszystko zadbam, a już kupiłam erotyczną bieliznę, koszulkie i parę tego typu rzeczy by jemu było jeszcze lepiej.....
Ale ogólnie jeśli chodzi o seks to może da się coś z tym zrobić bo wiem, że ja też sporo zawiniłam, też robie błedy, i też wielu rzeczy nie robie bo się wstydze, boje że mu sie nie spodoba, ze nie będzie chciał....
Ale w tym wszystkim najgorsze jest to że on nic ie robi jak jesteśmy w rozłące a tyle razy mówiłam o moich potrzebach. Od jakiegoś czasu czuje, że dla niego nie ma naszego związku gdy jesteśmy daleko od siebie, bo co z tego, że mówi do mnie Kochanie i parę innych czułych słowek skoro nic poza tym nie ma. Co zrobić by zrozumiał, że związek na odległość ma inne zasady bytu niż taki zwykły?

15

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów

Ojej kochana, ale ci sie len trafil!
Ja po twoim pierwszym poscie wywnioskowalam, ze to facet sporo po 50-ce  lol

Jak facet moze miec pretensje, ze nie dochodzisz, co za gamon! To niech sie troche postara.
Nie wyobrazam sobie zasnac, chocbym byla nie wiem jak padnieta, bez satysfakcji po obu stronach.
A tez bym najchetniej zasnela "po".
Bez staran po obu stronach sex bedzie slaby. Nigdy nie jest tak, ze jedna strona sie zawsze szybciej nakreca- raz jedno, raz drugie, czasem rownoczesnie. Trzeba sie nawzajem dopasowywac.
Jesli sie okaze, ze to nie kwestia umiejetnosci i checi, tylko temperamentow, to moze byc ciezko.

16

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów

Czasem wydaje mi się, że mając tyle lat i jedno małżeństwo za sobą to jednak nie ma zbyt dużego doświadczenia w łóżku, bo nieraz sie starał a to pieścić mnie palcami ale robi to bez wyczucia i wtedy zazwyczaj sie wkurza, że nie dochodzę i wgl ( podczas stosunku też pare razy sie o to czepił ale nie aż tyle jak przy tym) smile a ja już mu pare razy starałam sie podpowiedzieć, bardzo delikatnie to robiłam i nieśmiało bo to różnie faceci podchodzą do tego jak kobitka chce im powiedzieć, że tak jak teraz robią jest źle i że chce go nauczyć. I on jakoś niezbyt chętnie te moje rady przyjmuje raz mi nawet powiedział, że sam dojdzie do tego żeby było dobrze smile
Ale ogólnie parę razy miałam okazje odczuć, że nie ma zbyt doświadczenia... nie bede ukrywać, że mimo iż jest on moim pierwszym partnerem seksualnym to jestem otwarta na wiele rzeczy i jak już się kochamy to nie leże jak kłoda, czasem to ja przejmuje inicjatywę, ogólnie nie boję się próbować czegoś nowego ( bądź co bądź wszystko jest dla mnie nowe). Sam też parę razy proponował nowe pozycje. Ale wydaje mi się, że moje po prostu hmmm jestem bardziej śmielsza od jego poprzednich partnerek ? albo mam większe potrzeby niż tylko seks "na kłodę" ;p. No nie wiem jak to opisać, ale wydaje mi się, że jego wcześniejsze partnerki były mniej wymagające, a ja z czasem robię się coraz bardziej śmielsza? Może traci on ochotę bo ja robie się powoli lepsza w sensie sprawiam mu coraz więcej przyjemności a on stoi w miejscu?

17

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów
mallwusia napisał/a:

Jesli sie okaze, ze to nie kwestia umiejetnosci i checi, tylko temperamentow, to moze byc ciezko.

Boje się, że jesli chodzi o różnice temperamentów to będzie ciężko a raczej... że nie będzie związku.
Czasem też sobie myśle, że moje wyhulał się za młodu i teraz już tak nie potrzebuje.... albo jego wcześniejsze partnerki nie miały takiego temperamentu co ja i może wydaje mu się, że mój temperament jest dziwny. Chociaż i tak moje libido nieco mi zmalało... bo jakos ogólnie przez te wszystkie wydarzenia straciłam po prostu ochotę jak i zaczełam korzystać z antykoncepcji hormonalnej, nie wiem czy to ona miała wpływ na spadek czy po prostu jego podejście do tego zniechęca mnie. Ale jak tak patrze to nadal mam i tak za wysokie libido smile Chociaz jak jakis czas temu z nim rozmawiałam o tym to powiedział, że bardzo dobrze, że mam taki temperament więc nie wiem?

18

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów
Miła0406 napisał/a:

Mogę się dotykać przy nim smile zawsze podczas stosunku masuje łechtaczkę

No to masz jeden kamień milowy z głowy. Zatem drugi punkt -- nie wpuszczasz penisa do cipki jak już prawie nie jesteś gotowa... a najlepiej nie wpuszczać do czasu aż dostaniesz orgazmu, i wtedy "spuszczasz go ze smyczy" i on robi to szybko i mocno tak jak chce. Oboje kończycie z uśmiechem na twarzy.


, często go proszę o pieszczenie sutków z różnym tego efektem...

No cóż... wielu facetów jak dotyka kobiety to jakby mieszali łapą w rondlu kartofli...





mówi mi, że jestem kobietą więc powinnam wiedzieć jak nakręcić faceta jeśli chce się kochać i że to ja zazwyczaj powinnam staram się o ten seks.

Z biegiem czasu nabawisz się kompleksów i wpadniesz w depresję. On wysysa z Ciebie energię. Wspomnisz moje słowa jak będziesz miała doła.


jestem jaka jestem to jeszcze nawymyślałam sobie wiele kompleksów,

no właśnie... już czujesz co nieco...


a już kupiłam erotyczną bieliznę, koszulkie i parę tego typu rzeczy by jemu było jeszcze lepiej.....

To nie pomoże niestety... wręcz to szansa, aby dać Ci większego kopa -- jego marne spojrzenie "do d*py wyglądasz w tej koszulce".


Ale ogólnie jeśli chodzi o seks to może da się coś z tym zrobić bo wiem, że ja też sporo zawiniłam, też robie błedy, i też wielu rzeczy nie robie bo się wstydze, boje że mu sie nie spodoba, ze nie będzie chciał....

Na przykłąd czego się wstydzisz? Wstyd zabija seks... przestań myśleć za dużo na temat tego co można, nie można. Rób co czujesz.


Ale w tym wszystkim najgorsze jest to że on nic ie robi jak jesteśmy w rozłące a tyle razy mówiłam o moich potrzebach.

To musisz mu odpuścić. Sorki... nie bądź bluszczem. Jak go nie ma radzisz sobie sama. On nie jest od tego, abyś Ty była szczęśliwa. Wyniszczasz Wasz zwiążek.


Od jakiegoś czasu czuje, że dla niego nie ma naszego związku gdy jesteśmy daleko od siebie, bo co z tego, że mówi do mnie Kochanie i parę innych czułych słowek skoro nic poza tym nie ma. Co zrobić by zrozumiał, że związek na odległość ma inne zasady bytu niż taki zwykły?

Zrobić ze związku na odległość związek codzienny...
Pewnie nie dacie rady ze sobą żyć...
To was rozwali.

19

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów

Gray dziękuję Ci za wyczerpujący komentarz, dałeś mi sporo do myślenia, parę spraw rozjaśniłeś, w paru się w pomyliłeś smile Jeszcze nigdy nic złego nie powiedział jak założyłam na siebie erotyczną bieliznę smile zawsze było to na duży plus i pobudzało przede wszystkim jego do jakiś ciekawszych igraszek big_smile
Rozumiem, że do niektórych spraw podchodziłam źle tu mnie uświadomiłeś. Tylko jak radzić sobie w tej rozłące czy on już wcześniej przyzwyczaił mnie /"nauczył", że jednak to słowo "sprośne" od niego słyszę. bo jednak wcześniej nasze życie erotyczne gdy byliśmy w rozłące było moim zdaniem bardzo bujne a teraz go wgl nie ma. Może to kwestia czasu bym się przyzwyczaiła do tego, że już tego typu "przyjemności" nie ma i nie będzie?
Ale fakt musze się postarać sie być tym "bluszczem" bo zauważam takie zachowanie u siebie gdy jestesmy daleko od siebie.

A co do seksu i twojego pierwszego pkt jaki napisałeś to nieraz tak jest smile znaczy sie gdy on piesci mnie oralnie. to zaczyna zazwyczaj bardzo miło dla mnie, wpierw piesci cale ciałko od ust w dół a następnie doprowadza mnie do rozkoszy idzie mu to coraz lepiej i naprawde czasem dużo czasu nie musi na to poswiecić, a nastepnie po tym jest czas dla jego przyjemnosci smile i wtedy bardzo mi się to podoba tego typu sytuacja big_smile

20 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-07-20 18:18:28)

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów
Miła0406 napisał/a:

Ale fakt musze się postarać sie być tym "bluszczem" bo zauważam takie zachowanie u siebie gdy jestesmy daleko od siebie.

Jak nie ma Was razem, to musisz być szczęśliwa sama.



A co do seksu i twojego pierwszego pkt jaki napisałeś to nieraz tak jest smile znaczy sie gdy on piesci mnie oralnie. to zaczyna zazwyczaj bardzo miło dla mnie, wpierw piesci cale ciałko od ust w dół a następnie doprowadza mnie do rozkoszy idzie mu to coraz lepiej i naprawde czasem dużo czasu nie musi na to poswiecić, a nastepnie po tym jest czas dla jego przyjemnosci smile i wtedy bardzo mi się to podoba tego typu sytuacja big_smile

To dobra metoda. Też tak robię. Mam przyjemność jak ona ma orgazm i mam przyjemność jak już robię szybko i mocno na końcu tak jak lubię.


Miła0406 napisał/a:

wcześniej nasze życie erotyczne gdy byliśmy w rozłące było moim zdaniem bardzo bujne a teraz go wgl nie ma.

Wg mnie "seks na odległość"/"seks przez telefon"/"przez maila"/"przez kamerkę" nie działa.

21

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów

Więc powoli się docieramy smile
A co do tego seksu na odległość na początku był bardzo ok mi nie przeszkadzał jak miałam mojego partnera raz na miesiąc na początku, później się to ogarniczyło jak już do gry wszedł seks przy spotkaniach to takiej potrzeby nie było. Ale teraz nie mówie już o tym seksie przez telefon tylko o jakiś pikantnych eskach raz na jakiś czas o tak by nakręcić się, a bo ma się ochotę, a bo by pokazać, że wciąż się pragnie drugiej osoby, no ale może źle na to patrzę

22

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów
Miła0406 napisał/a:

tylko o jakiś pikantnych eskach raz na jakiś czas o tak by nakręcić się, a bo ma się ochotę, a bo by pokazać, że wciąż się pragnie ....

A on Cię pragnie? Leci na Cieie?
Mimo, że piszesz o nim dobrze, to z tej opowieści jawi się facet, który Cię raczej olewa... naprawdę nie masz wątpliwości? Chcesz to ciągnąć przez nastęne lata? Chcesz tak żyć? Jesteś na dobrej drodze? Ty?

23

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów

Jak jestem u niego to wydaje mi się, że tak, lubi mnie dotykać od tak, powtarza mi jakie to mam piękne ciało. Podroczyć sie ze mną musi jednak czasem (taki juz jest) ze to male piersi mam, ale tak to zapewnia mnie, ze podobam mu sie, a to ze zgrabne nogi, a to ze seksowne ciało

24

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów

No to życzę Ci dobrych decyzji w życiu smile smile
Pozdro!

25

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów

Dziekuje, mam nadzieje, ze takie będą lecz wpierw szczera rozmowa z moim ukochanym jak się znowu spotkamy smile

26

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów

Znajdź sobie chłopaka w twoim wieku lub max 5 lat starszego a nie bierzesz takiego dziadka ;p i myślisz, że on będzie chętny zawsze na cyberseksy, eski i do tego 5 razy dziennie jak jesteś u niego. Przede wszystkim też aby był blisko twojego miejsca zamieszkania.
Takie "związki" to bardziej pod sponsoring mi podchodzą a to za sprawą tego co się dzieje na jednym komunikatorze w sumie już niby "zapomnianym"

27

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów

On-WuWa-83
Nie twierdze, że ma być zawsze chętny na "cyberseksy" nawet już tego nie oczekuje, że wgl takowy będzie smile ale chyba nie ważne w jakim wieku będąc jak jesteś z kimś na odległość to raz na jakis czas pikantny esek  niczym złym nie jest. Zresztą uważam, że sfera erotyczna w związku ( nie mówie tylko o seksie ale i np tych eskach raz na jakis czas) skleja jednak związek. A co do tego seksu 5 razy dziennie to nie wiem skąd to wytrzasnąłeś więc hm... nawet chyba tego nie skomentuje smile
Ja od niego kasy nie ciągnę, wręcz nie przepadam jak coś mi chce kupić. Tak już mam.
Ja tego związku jeszcze nie przekreśliłam bo jakbym tak zrobiła to bym tutaj nawet nie pisała bo sprawa była by już załatwiona. Szukam tutaj rady jak poradzić sobie kiedy jestem daleko od niego

28 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2017-07-21 12:19:18)

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów
Miła0406 napisał/a:

On-WuWa-83
A co do tego seksu 5 razy dziennie to nie wiem skąd to wytrzasnąłeś więc hm... nawet chyba tego nie skomentuje smile

Nie lubię być robiony w balona a przynajmniej nie tak oficjalnie jak to ty robisz tongue big_smile

Miła0406 napisał/a:

Z resztą od paru pobytów u niego odczuwam, że on ma mniejszą ochotę na seks. wystarczy mu, że zaspokoi siebie z dwa dni pod rząd a później może się kochać co dwa trzy dni i nie ma na to wpływu czy nasza rozłąka wynosila 2 tygodnie czy 3.
Nie wiem czy ma problemy z tej sferze, czy nie ma ochoty.

To 5 razy możesz potraktować jako delikatną przenośnię. Generalnie chcesz często a jemu wystarczy w dalszym rozrachunku co kilka dni, dziadek ma już swoje lata ;p big_smile To nie to co młody jurny byczek hahaha.

Miła0406 napisał/a:

Szukam tutaj rady jak poradzić sobie kiedy jestem daleko od niego

Szukaj facet który mieszka blisko albo pozostaje tobie w tej sytuacji  jedynie "słuchawka" od prysznica wink wink big_smile big_smile bo facetowi już nawet znudziło się wysłać wiadomość, że "ma ochotę zrobić ci to i owo" wink tongue i to pomimo twojego młodego ciałka ^^

29

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów

Hehe wybacz nie chciałam aż tak oficjalnie zrobić w balona big_smile
ale czy 37 lat to aż tak stary wiek u faceta? Czy to kwestia lenistwa i libido?

Hmmm... kiedyś pisał tego typu eski i  nie tylko eski, więc nie wiem czy po prostu czuje sie zaspokojony i nie odczuwa potrzeby pisania tego typu rzeczy.... mimo ze rozłąka trwa np 3 tyg... czy, że tak ujmę znudził mu się "materiał" w sensie moje ciało;p Czy sama nie wiem co

30

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów

I czy nie ma sposobu by facet pod tym względem zaczął się znowu bardziej starać?

31 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2017-07-21 14:48:47)

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów

Myślę, że się nasycił tongue i po skoku na początku na sam szczyt teraz obniżył loty do pewnego poziomu z którym mu dobrze. Myślę, że nawet jakbyś miała go codziennie niedaleko to mógłby się wymigiwać i mówić, że go boli głowa wink No a ty młoda i gorąca i jest delikatna draka z tego powodu ^^
"Żeby znowu się starał"? Nie wiem, wyślij mu może wieczorem jakąś hot fotkę esem np. w jakimś fajny wdzianku wink tongue Być może go ruszy i będzie skory do mówienia "zboczoncyh" tekstów  ;D big_smile

32

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów

Nasycił się powiadasz smile Zatem skoro się nasycił to nie musi się ze mną kochać jak się spotkamy smile ja dam rade i wytrzymam big_smile ja nie musze codziennie sie kochać bo nie liczy się ilość a jakość smile
Wiesz nieraz już tak robiłam z tymi eskami, chodzi mi o to by on sam z własnej inicjatywy coś napisał:)

33

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów

No nie wiem czy to jest dobra taktyka. Spójrz na fotkę którą wcześniej wkleił Harvey pochodzącą z tego kozackiego filmu tongue Spotkacie się, facet będzie rozjuszony jak byk a ty go przyhamujesz. Może go tym urazisz, obrazisz itp. Myślę, że takie zachowanie "wydzielania" nie spowoduje aby miał ochotę na ciebie codziennie tylko może wywołać frustrację - "no jak to taka małolata i pogrywa sobie ze mną" tongue
Facet to też nie maszyna a u niektórych z biegiem lat to znacznie gorzej z tym tematem wink dlatego lepiej jak sobie raczej poszukasz kogoś młodszego i "chętnego" jak ty smile
A wgl. to mówiłaś mu o tym, że jak jesteście razem to ty "chciała byś codziennie"? Jak nie to myślę, że powinnaś mu powiedzieć o swoich oczekiwaniach.
Mam dwie koleżanki w twoim wieku, naprawdę można się pośmiać z nimi, pożartować itp.  ale te młode to albo zazdrośnice albo takie dziecinne raczej ^^
Czasami do mnie piszą na komunikatorze, chcą popisać hehehe no ale mieć taką b. młodą na co dzień to nie wiem tongue

34 Ostatnio edytowany przez mallwusia (2017-07-21 16:14:17)

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów

To nie jest kwestia wieku, bo akurat +35 to moim zdaniem jest najlepszy wiek ( polaczenie super mozliwosci i doswiadczenia), ale slabego libido, malych potrzeb i lenistwa.

Mysle, ze mogl to byc u niego powod rozwodu.

I to 5x dziennie w tym wieku po rozlace to zadne extremum moim zdaniem.

35

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów

Ja nie musze codziennie naprawdę smile w sensie nie zawsze
Skoro twierdzisz, że to niezbyt dobry pomysł to ok nie będę ryzykować.
Mallwusia z tego co mi wiadomo to o co innego chyba chodziło... ale szczegółów nie znam więc też pewności nie mam...
Mallwusia zatem jak sądzisz? porozmawiać z nim o tym wszystkim? bo ja chce wiedzieć jakie on ma potrzeby, chce by był szczery wobec mnie i wiem, że facetom niezbyt chętnie sie na te tematy rozmawia, ale chce wiedzieć czy jak był młodszy... jak był ze swoją żoną np. to czy też miał takie libido czy większe. Czy na początku bardzo się starał bo chciał mnie zdobyć, a teraz to byle tylko swoje potrzeby zaspokoić, czy może już się mną nasycił. Czy może przez to, że przez pare lat był sam przyzwyczaił się, że sam się zaspokaja i mu to wystarcza i może nie ma aż takiej potrzeby i chęci kochania się ze mną. Albo, że za młodu się wyhasał, nasycił tym wszystkim a teraz już ochoty aż takiej nie ma... tylko, że ja jestem mloda... też bym chciała się nasycić chociaż troche... I czy mu powiedzieć, że jak tak dalej będzie to nie wiem czy nasz związek będzie miał sens?
Mam już taki chaos w głowie sama nie wiem co myśleć doradź Mallwusia

36

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów

Ojej, jakbys sie go zapytala, czy w mlodosci mial wieksze libido ( w podtekscie - teraz jest SŁABO), to byloby pozamiatane wink

Nie wiem, co ci doradzic. Lepiej, aby sie tu wypowiedzieli faceci smile

Jesli to kwestia libido i malych potrzeb, to rozmowa nic nie pomoze. Najlepiej sie jednak dobrac w pare z osoba o zblizonym temperamencie, bo tlumienie takich potrzeb predzej czy pozniej wybuchnie.

Jezeli faceta nie pociaga mlode, piekne cialo i juz teraz uciekasz sie do wymyslania gadzetow, to co bedzie za 10 lat wink
To raczej on powienien byc twoim nauczycielem i przewodnikiem, jest prawie 2x starszy.
Masz takiemu facetowi podsuwac ksiazki ? Poradniki ?
No nie wydaje mi sie. Bo co on sam z siebie robi w tym kierunku ?

37

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów

no i dlatego wole sie doradzic co w takiej rozmowie poruszyc a czego wgl nie mowic
Może to nie kwestia słabego libido a stresu? Nie wiem, długo było w miare ok naprawdę go podniecałam dopiero ostatnim czasy jakos to sie nagle zmieniło więc nie wiem. A jeśli to kwestia lenistwa to co moge zrobić by go zmotywować? Na razie nie chce rezygnować z tego związku bo nie jestem z moim partnerem tylko dla seksu i jeśli da sie coś zrobić by poprawić tą sytuacje to chce wpierw próbować naprawić to.

Ogólnie twierdzi, że bardzo go pociągam i długo dawał mi to odczuć dopiero tak naprawdę zmieniło się to w ostatnich dwóch moich przyjazdach.
Ale może to też kwestia tego, że nie ma aż tak dużego doświadczenia w tych sprawach. Bo jak już mi coś mówił jak wcześniej miałam róznego rodzaju obawy o to, że on taki doświadczony a ja nie to mówił, że wcale takiego doświadczenia nie ma. A jeśli tak jest to czy to może mieć wpływ na jego ochotę? Bo ja ciągle staram się "uczyć" być coraz lepszą, by nie być ofermą w łóżku by i jemu sprawiać przyjmeność

38

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów

"Dlugo go podniecalam" kiedy zwiazek trwa ledwie ponad rok brzmi troche niepowaznie. Dlugo to by bylo chociaz te trzy lata, a nie kilka MIESIECY...

39

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów

Iceni masz racje, żle to ujełam, chodziło mi, że przez większość czasu jaki ze sobą jesteśmy, jaki sie widywaliśmy. to przez większość tego czasu czułam, że szaleje za mną i dlatego ja też sie starałam, myślałam co tu zrobić by i on czuł, że go pragnę, to dlatego walczyłam z moimi kompleksami by nie zaczął dostrzegać we mnie zakompleksionej młodej dziewczyny, to dlatego walczyłam z moją nieśmiałością która jednak miałam i wciąż w mniejszym stopniu mam.... a przez to, że już nie dostrzegam tego jego porządania, nie czuje już tego aż tak i do tego nie wiem co mu w głowie siedzi, czym to jest spowodowane... to zaczynam mieć coraz dziwniejsze myśli i znowu trace swoją pewnośc siebie o która tak walczyłam i którą on też po częsci we mnie zbudował. I działa to tak na mnie bo jego zmiana pojawiła się dla mnie tak nagle

40

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów
Miła0406 napisał/a:

Iceni masz racje, żle to ujełam, chodziło mi, że przez większość czasu jaki ze sobą jesteśmy, jaki sie widywaliśmy. to przez większość tego czasu czułam, że szaleje za mną i dlatego ja też sie starałam, myślałam co tu zrobić by i on czuł, że go pragnę, to dlatego walczyłam z moimi kompleksami by nie zaczął dostrzegać we mnie zakompleksionej młodej dziewczyny, to dlatego walczyłam z moją nieśmiałością która jednak miałam i wciąż w mniejszym stopniu mam.... a przez to, że już nie dostrzegam tego jego porządania, nie czuje już tego aż tak i do tego nie wiem co mu w głowie siedzi, czym to jest spowodowane... to zaczynam mieć coraz dziwniejsze myśli i znowu trace swoją pewnośc siebie o która tak walczyłam i którą on też po częsci we mnie zbudował. I działa to tak na mnie bo jego zmiana pojawiła się dla mnie tak nagle


Na poczatku zwiazku wiekszosc ludzi odczuwa wzmozone pożądanie, zwlaszcza po dluzszym czasie abstynencji. To nie jest wyznacznikiem tego, ze ktos taki bedzie zawsze, ani spadek czestotliwosci seksu nie oznacza, ze ta osoba sie znudzila.

Jedna sprawa, to to, że twoj facet wyglada na wygodnickiego w seksie, druga sprawa, to twoje zaslepienie wywolane zakochaniem i nie zdawanie sobie sprawy z konsekwencji jakie za soba pociagnoe niedopasowanie seksualne.

41 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2017-07-21 16:48:34)

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów
mallwusia napisał/a:

Jesli to kwestia libido i malych potrzeb, to rozmowa nic nie pomoze. Najlepiej sie jednak dobrac w pare z osoba o zblizonym temperamencie, bo tlumienie takich potrzeb predzej czy pozniej wybuchnie.
Jezeli faceta nie pociaga mlode, piekne cialo i juz teraz uciekasz sie do wymyslania gadzetow, to co bedzie za 10 lat wink

No właśnie o tym mówię, że nie pasują do siebie i za x lat jakbyście byli razem to prawdopodobnie będzie jeszcze gorzej. Ty dalej będziesz młoda a on już dziadek a wiadomo jak potrafi być z dziadkami wink tongue
Powinnaś z nim poprostu porozmawiać i przedstawić swój punkt widzenia. Nie że musi bo musi to na rusi ale, że fajnie by było gdyby... smile ponieważ jesteś młoda i jak korzystać to właśnie teraz dodając przy tym, że masz b. fajnego partnera do tego celu tongue wink (takie połaskotanie ego tongue) Bywa, że faceta w tym wieku trzeba podejść a nie stawiać sprawę na ostrzu noża.

mallwusia napisał/a:

To raczej on powienien byc twoim nauczycielem i przewodnikiem, jest prawie 2x starszy.
Masz takiemu facetowi podsuwac ksiazki ? Poradniki ?

To że on jest dwa razy starszy to nie znaczy, że musi być x razy bardziej doświadczony. Może nie miał wielu kobiet i to tak samo z autorką. Niektóre w wieku autorki to mają już "przebieg" jak od morza do gór wink tongue big_smile

42

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów

Zatem jeśli jest wygodnisiem w seksie to czy da sie coś zrobić by się "ogarnął"?
Wiem, ze jestem zaślepiona miłością i teraz też coraz bardziej odczuwam niedopasowanie nasze pod względem seksu przede wszystkim częstotliwości i nieraz jakości, ale nie umiem odpuścić z tego związku na chwile obecną, chce się postarać, spróbować to zmienić, może szczera rozmowa, może co innego co go obudzi. Chce wpierw sprobować to naprawić by później nie żałować, zresztą ciężko było by mi teraz od niego odejść... bo ogólnie świetnie jest między nami, w innych sferach bardzo się stara i z czasem stał się jeszcze czulszy.... jak na początku mówił do mnie "słodko" to teraz wyznaje mi miłość, mowi mi, że dobrze mu ze mną i inne tego typu rzeczy, a w jego oczach gdy to mówi widze coś czego nie umiem opisać, czego nie da się "grać". Tylko ta sfera seksu zaczyna nam się sypać i to z jego strony... chociaż nie twierdze, że wszystko robie prawidłowo bo wiem, że ja sie boje zainicjować zbliżenie bo boje się odrzucenia... więc dlatego czesto nie inicjuje i wiem, że to jest wieli błąd. I dlatego chce walczyć o to, chce spróbować wpierw poprawić nasze relacje w łóżku, chce sprobować jego ochotę na mnie na nowo rozpalić ale nie wiem jak.... bo nie wiem czemu to sie popsuło

43

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów

Jeszcze cos dopisze a propos tych nieszczesnych "pikantnych eskow".

Otoz cos takiego niektore osoby kreci, ale tylko na krotka mete. Stopniowo staje sie to nudne (?).
Czym innym jest cyberseks, z jakims tam finalem, czym innym takie pisanie.

Tu moze byc problemem wiek i inne juz podejscie do seksu - osoba mloda moze miec frajde z tego, ze sie nakreca, bobudza seksualnie.

Dla osoby starszej, dla ktorej seks nie jest nowoscia takie pobudzanie moze byc denerwujace (Na przyklad dla mnie tongue) Jak ktos mnie nakreca, to chce miec seks, jak nie moze byc seksu, to nie zaczynam glupich gadek, bo zatrzymywac sie w pol drogi nie lubie.

Oczywiscie inaczej sie ma to na poczatku znajomosci, kiedy czlowiek chodzi na hormonalnym speedzie i o seksie mysli caly czas. Ale potem? Jak to niby ma wygladac? O 16 dostaje wiadomosc "Ale mam na ciebie ochote!"

...No i? Co mam odpisac? "Przeciez wiem tongue Zaczac kontynuowac gadke a po 15 minutach "sorry, slonko, musze jeszcze skoczyc po zakupy, odezwe sie pozniej"

Wiec kwestia zasadnicza jest co autorka ma na mysli i jak to sobie wyobraza. Bo dzisiejsze pokolenie ma telefon przyrosniety do reki i polowa zycia odbywa sie za posrednictwem wiadomosci. Dla 37-latka to juz moze nie byc taka codzienna norma.

44

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów

On-WuWuA-83
Dziekuję Ci za ten komentarz! To jest rada z tego typu co potrzebuje, czyli jak mam z nim porozmawiać, jak go podejść co zrobić by go nie zrazić, nie wkurzyć ani nie zabić jego męskości jakimiś źle dobranymi slowami. Zresztą ja jestem taka jaka jestem nie umiem czytać mężczyzną w myslach, lubie jak wprost mi facet powie czego oczekuje czego chce, nie zawsze, ale w wielu sprawach lubie mieć jasno powiedziane co i jak. A że mój luby nie jest zbyt otwarty no to bardzo ciężko mam bo do tego dochodzi to, że często zbyt wiele na rozne tematy myśle i z tego cuda na kiju wychodzą co często nie jest zbyt dobre sad
Więc jakbyś mógł mi jeszcze coś napisać, jak hmmm smile faceci myślą o tych sprawach.... Ja jestem otwarta lubie sie uczyć i nie musze wszystkiego stawiać na swoim, ale robie to gdy nie znam stanowiska drugiej strony

45

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów

Jak ja tak miałam z moim mężem to po prostu zapytałam o co chodzi. Zauważyłam że coraz mniej się kochamy, że coraz rzadziej on to inicjuje. Powiedziałam że to widzę i chcialabym wiedzieć czym to jest spowodowane. Przyznał że to prawda i wynika z problemów które wtedy mieliśmy (ale nie między sobą). W tej chwili mój mąż zaczyna narzekać że coraz rzadziej się kochamy chociaż robimy to prawie codziennie wink ja zawsze uważałam że szczera rozmowa jest kluczem do zrozumienia w związku.

46

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów

Iceni
Dziękuje za twoją opinie. w moim przypadku nie chodzi tylko o to że ja jestem kobietą a on mężczyzną i dlatego różnie myślimy, ale też chodzi o różnice wieku  która też ma duży wpływ na to jak myślimy i podchodzimy do wielu spraw.
Co do telefonu to on go nosi w zasadzie ciągle przy sobie nawet bardziej ode mnie smile ale spokojnie jak coś chce to bez problemu moge mu "pogrzebać" w telefonie.
Na początku naszego związku to  tego typu eski nawet te w ciągu dnia wieczorem miały swój finish, z czasem było tak, że sie nakręcaliśmy tylko, później, że raczej wieczorami tak sobie pisalismy i rozmawialiśmy bo wtedy od razu było można przejść do rzeczy. Ale tak jak on mi powiedział ostatnio..., że on jak jestem przy nim. no ale nie jestem ciagle przy nim co z tym czasem jak jesteśmy daleko od siebie? przecież nie jest w celibacie wtedy. Nawet sie go zapytałam czy nie lubi sie ze mną pieścić przez telefon odparł, że uwielbia... ale?
Wcześniej tak wgl przyzwałam się, że sobie robił dobrze... a ostatnio jak byłam u niego i jakoś tak poruszyłam ten temat to odparł, że nie robił tego. I czy to może być prawda?
Ale twoje słowa dają mi do myslenia.
Chociaż skoro wcześniej pisał chociaż czasem coś pikantnego nie od razu by jakoś sie nakręcać, ale by i mnie i siebie nieco rozgrzać to czemu teraz wgl tego nie robi? Czy wpływ na to może mieć wiekszy stres? Albo coś o czym wcześniej wam nie wspomniałam... to to, że probuje rzucić palenie... na razie kiepsko mu idzie, ale wierze w niego, a on z każda próbą nieudaną jakby bardziej zaczyna wierzyć w to, że naprawde chce rzucić. A że nie używa żadnych wspomagaczy by rzucić palenie to coś musi robić w tym przypadku jest granie..... więc może pochłonięty tym nawet nie myśli o seksie jak jestem daleko od niego?

47

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów

Malineczka00 dziękuję, podniosłaś mnie na duchu, że może rozmowa pomoże, że może i nam się uda smile

48

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów

Nie, to nie stres. To inny poziom kontrolowania swojego popedu.

Dla ciebie seks jest nowoscia, wiec chcesz go duzo w kazdej formie. Chcesz o tym rozmawiac, chcesz go czuc i chcesz o tym fantazjowac. Zwlaszcza, kiedy nie mozesz go miec

Z tej przyczyny, ze nie potrafisz jeszcze kontrolowac swojego popedu. Z wiekiem to sie staje latwiejsze i kiedy tego seksu byc nie moze to sie go spycha gdzies w kat swiadomosci, nie dlatego, ze sie go nie chce, tylko dlatego, zeby nie odrywac sie od codziennych spraw i nie wywolywac u siebie frusrracji z powodu braku seksu.

Dla ciebie seks online moze byc podobna frajda jak seks normalny, dla niego moze byc tylko substytutem, ktory nakreca frustracje z powodu braku prawdziwego seksu.

Przestan patrzec pod rym katem, ze kiedys bylo tak, a teraz jest tak.  To NATURALNE, że z czasem nasze pozadanie troche opada, bo nikt poza okresem zakochania nie uprawia seksu 5 razy w tygodniu (no, moze poza nielicznymi wyjatkami tongue )


Te smsy w ogole sa niewazne, wazniejsze jest to, co ty zdajesz sie przeaczac - najwiekszym problemem jest to, ze on ciebie nie zadowala tak, jakby mogl.
37-letni facet o ile jest zdrowy (a sadze, ze jest, bo nic nie wspominasz zeby mial problemy z potencja) powinien byc w stanie kobiete w lozku wykonczyc. Doslownie. Doprowadzic do takiego stanu, ze bedziesz prosic, zeby przestal, bo twoje cialo bedzie juz fizycznie zmeczone. Do tego facet wcale nie musi byc arcymistrzem seksualnym, wystarcza podstawowe umiejetnosci, plus troche kondycji oraz mnostwo ... zaangazowania.

Niestety facet egoista nie bedzie mial ani cierpliwosci, ani ochoty by bawi. sie twoim cialem przez dwie godziny dla TWOJEJ  przyjemnosci. To dlatego ciagle chcesz seksu i masz te wszystkie watpliwosci, bo smiem przypuszczac, ze dawno (a moze wcale) nie doprowadzil cie do takiego totalnego, seksualnego rozladowania, kiedy twoje cialo juz seksu nie chce, kiedy sie juz bolem broni przed dalszym dotykiem.

To jest stan, do ktorego sensowny kochanek doprowadzalby cie przed kazdym wyjazdem i nastepne 2 tygodnie mialby z glowy tongue

49

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów

Iceni teraz to dowaliłaś, i to bardzo mądrze i sensownie. Nigdy nie czułam się w pełni spełniona w łóżku, nie czułam, że już dość dlatego, że już jestem wystarczająca spełniona. Wydaje mi się po tym co napisałaś, że jakbym była "wymęczona" tak pozytywnie oczywiście przez niego w łóżku to bym nie miała takich problemów to bym z tego powodu nie była ciągle sfrustrowana.
Co do seksu online czy przez telefon czy cokolwiek innego. To nie uważam że jest tak samo dobry jak ten normalny broń boże, daleko takiemu do tego seksu z partnerem i to bardzo daleko.
Może jakby raz na jakiś czas wymęczył mnie tak porządnie to by było o niebo lepiej smile Bo jestem młoda, seks to dla mnie cos nowego, przyjemnego więc chce go dużo, chce poczuć to czego jeszcze nie czułam, chce go ciagle probować, chce się wyszaleć, w sensie takim, że chce kochać się narazie tak bym tchu nie mogla zlapać bym mowiła, że dosć, że starczy, bym w przyszłości czuła się usatysfakcjonowana mniej szalonym seksem i o mniejszej częstotliwości jego. A na chwile obecną, albo bardzo dobry seks w sensie nie tylko penetracja ale różnego rodzaju pieszczoty, aż do wymęczenia mnie przede wszystkim, albo dużo seksu by jakoś zaspokoić moją ciągłą potrzebe go.
Tylko czy mogę o tym jakoś opowiedzieć mojemu partnerowi? Tak by go nie urazić w żaden sposób, by to moze zrozumiał? Da sie?

50 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2017-07-21 19:07:02)

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów
Miła0406 napisał/a:

Może jakby raz na jakiś czas wymęczył mnie tak porządnie to by było o niebo lepiej smile

Hahahaha, uwielbiam taką formę wypowiedzi u pań tongue big_smile
No wychodzi twoja małolacka werwa ^^ Nie to, że jest to coś złego ale właśnie musisz uważać aby facetowi za bardzo nie cisnąć z braku tego niedostatku. Na forum jest mnóstwo tematów gdzie kobieta narzeka, że za mało i ciśnie faceta a ten potrafi powiedzieć jej, "że tobie to tylko to w głowie" Oo albo, że jest zboczona albo też jak jej mało to niech idzie do innego to ją będzie rznął i 8 razy dziennie big_smile

A co do tego tematu przez słuchawkę haha, to kurcze chyba mam takie zdanie jak Iceni. Takie jedzenie bułki przez bibułkę tongue Rozgrzejesz faceta i co? Nie ma cię pod ręką i będzie musiał załączyć pornola.... big_smile

Powiedz mu prosto z mostu w czym rzecz, ale żeby to nie było wymuszanie, płakanie itp. On zapewne nie zdaje sobie sprawy, że tobie mało tongue A może z poprzednią partnerką tyle miał dych doznań i uważa, że i tobie tyle starcza.

51

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów

Jestem młodziutka więc spokojnie smile wiem, że ma taką ochotę na seks bo jestem mloda i dopiero tego zasmakowałam smile Więc  zgadzam się z Iceni, że tak prosto mowiąc moj facet musi mnie tak zaspokoić żebym mnie wymęczyć smile mam nadzieje, że jak mu o tym powiem to będzie w przyszłości chętny na to by czasem mnie tak wymęczyć big_smile
Dobra z tym telefonem i wgl już zrozumiałam smile porusze ten temat podczas rozmowy ale nie bedzie on priorytetowy po prostu będe chciała poznać jego zdanie w tym temacie, na nic nie bede naciskać.
Postaram się na spokojnie z nim o tym porozmawiać nic nie będe naciskać, ale jednak bede chciała by zrozumiał i mam nadzieje, że weźmie sobie to do serca co powiem i mam nadzieje, że sam przede mną wreszcie się otworzy i powie czego on chce i może wyjaśni czemu ostatnio jest tak a nie inaczej. Ale chciała bym wiedzieć na czym stoje czy będzie lepiej czy też nie.
I powiedzcie mi czy wspominać coś o tym, że jak to sie nie zmieni to nie dam rady w tym związku? Bo tak może być

52

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów
Miła0406 napisał/a:

I powiedzcie mi czy wspominać coś o tym, że jak to sie nie zmieni to nie dam rady w tym związku? Bo tak może być

Odebrał bym to jako groźbę ;p
Powiedzieć o co ci chodzi na spokojnie. Wysłuchać co odpowie i czy ewentualnie będzie poprawa jak obieca, że się postara. Jeżeli rozmowa przyniesie długofalowy skutek to ok, jeżeli będzie się odżegnywał albo zwalał na ciebie mówiąc np. że jesteś bardzo zboczona ^^ lub też "poprawa" będzie na moment to chyba nie ma co się z dziadkiem tongue męczyć bo później będzie być może i gorzej a zapewne zdajesz sobie sprawę, że miliony facetów czeka na ciebie i zrobią wszystko abyś była happy - od razu i bez gadania ^^ tongue

53

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów

Ok, Nie chce by moje słowa brzmiały jak groźba więc biore sobie twoje słowa do serca smile Muszę na spokojnie pomyśleć co chce mu powiedzieć, do rozmowy mam dwa tyg więc mam czas. Dziękuję Ci za rady, ale i  tak boje się co powiedzieć i boje się co z tego będzie. Bo ogolnie jest mi z nim naprawdę dobrze, stara się i wgl z czasem coraz bardziej nawet, w życiu codziennym znaczy się. Tylko ten seks a raczej moje ciągłe niezaspokojenie z jego strony sad

54 Ostatnio edytowany przez _v_ (2017-07-21 20:15:01)

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów

dzizas, ale wy się cyckacie z tymi facetami
zeby ich nie daj boze mentalnie nie wykastrować

co to w ogole za facet, ze mu nie mozna prawdy powiedzieć,tylko trzeba jakies podchody uprawiac?
zeby sie biedaczek nie zamknal w sobie jak slimak w skorupce.
wez autorko poszukaj sobie normalnego mężczyzny, któremu nie bedziesz sie bala powiedzieć wprost,żeby Cie często rżnąl jak świeżą deseczke.

ostatnio zauważyłam, ze im bardziej wprost i szczerze mówię, tym lepiej dogaduje sie z ludzmi.

55

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów
_v_ napisał/a:

ostatnio zauważyłam, ze im bardziej wprost i szczerze mówię, tym lepiej dogaduje sie z ludzmi.

Mam to samo. Kiedyś by być "miłym" lub ewentualnie "zjadliwym" wink mówiłem, na okrędkę, że to i tamto można byłoby inaczej... tongue

Autorka, robisz błąd.

A przeglądając Twój poprzedni wątek... z kompleksów się nie wyleczyłaś i potrzebujesz atencji twojego wybranka non stop. By to on udowadniał ci, że jesteś seksowna, powabna, chętna i jedyna.

Nie tędy droga.

56 Ostatnio edytowany przez Miła0406 (2017-07-21 20:52:42)

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów

Nie twierdze, że się całkowicie wyleczyłam z kompleksów ale walczyłam z tym i było i jest lepiej. Nie chce by non stop mi mówił jaka to ja piękna czy coś. Mi po prostu brakuje seksu z nim. Niby moge sama siebie zaspokoić, ale to nie to samo i wiele mi to nie daje. brakuje mi tego, że już go tak nie pociągam i że chyba nigdy mnie tak w pełni nie zaspokoił tu z Iceni będe się zgadzać.
Też nie jest tak, że twierdze, że ja wszystko robie dobrze dlatego też  tutaj do was napisałam i przyjmuję do siebie wszystkie wasze komentarze, nie twierdze, że wasze opinie są złe, jestem otwarta na nie.
A porozmawiać z nim boje się bo nie chce go urazić to fakt.... bo nie chce go stracić... ale zarazem chce by wreszcie zrozumiał o co mi chodzi czego potrzebuje a także by on sam wreszcie powiedział czego on oczekuje i czego chce. Chce wiedzieć czy pod tym względem jesteśmy chociaż troche zgrani
Dzięki wam zrozumiałam już parę moich bledów, ale wiem, że nie wszystko jest spowodowane moimi błedami
Dzięki wam wiem już w czym zasadzie tkwi problem wiele mi sie rozjasniło

57

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów

ale jak ma zrozumieć jesli mu tego nie mówisz??
przecież nie potrafi czytac w myslach
wszystko można powiedziec tak, żeby nie urazic, bo nie to jest celem mówienia prawdy.
a jezeli po tym bedzie urazony,to znaczy, ze nie dojrzal jeszcze do rozmow.
w takim wypadku ja bym pana pozegnala.
a i Ty musisz popracowac nad sobą
jak dlugo i w jakich jeszcze sprawach będziesz chodzic na paluszkach i zaciskac zeby,zeby  pana nie urazic?

58

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów
Miła0406 napisał/a:

bla bla bla
A porozmawiać z nim boje się bo nie chce go urazić to fakt.... bo nie chce go stracić... ale zarazem chce by wreszcie zrozumiał o co mi chodzi czego potrzebuje a także by on sam wreszcie powiedział czego on oczekuje i czego chce. Chce wiedzieć czy pod tym względem jesteśmy chociaż troche zgrani
ble ble ble

Więc, teraz zadaj sobie pytanie, czy takie zdanie napisałaby kobieta pewna siebie, swojej seksualności, swoich potrzeb?

Czy ten "emeryt" (taa WuWuś, też zaraz dziadem starym będziesz tongue ) był jedynym, który się tobą zainteresował? Nikt nic nigdy nie próbował?

W seksie nie ma kurtuazji. Podchodzisz do swojego faceta i mówisz: chcę cię, pragnę cię, zerżnij mnie wink

Ale do tego trzeba mieć "jaja" wink których... wybacz, jeszcze nie wyhodowałaś wink

Pomijam tu fakt, że Twój facet Cię zaniedbuje. I robi kolejny błąd. Ty jesteś młoda i masz do tego prawo... ale po prawie 40 latku można oczekiwać czegoś więcej wink

59

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów
Miła0406 napisał/a:
mallwusia napisał/a:

Jesli sie okaze, ze to nie kwestia umiejetnosci i checi, tylko temperamentow, to moze byc ciezko.

Boje się, że jesli chodzi o różnice temperamentów to będzie ciężko a raczej... że nie będzie związku.
Czasem też sobie myśle, że moje wyhulał się za młodu i teraz już tak nie potrzebuje.... albo jego wcześniejsze partnerki nie miały takiego temperamentu co ja i może wydaje mu się, że mój temperament jest dziwny. Chociaż i tak moje libido nieco mi zmalało... bo jakos ogólnie przez te wszystkie wydarzenia straciłam po prostu ochotę jak i zaczełam korzystać z antykoncepcji hormonalnej, nie wiem czy to ona miała wpływ na spadek czy po prostu jego podejście do tego zniechęca mnie. Ale jak tak patrze to nadal mam i tak za wysokie libido smile Chociaz jak jakis czas temu z nim rozmawiałam o tym to powiedział, że bardzo dobrze, że mam taki temperament więc nie wiem?

Za wysokie libido ? No prosze cie smile
Jesli w zwiazku jest ogien, to po takiej przerwie zwykle nie wychodzi sie z lozka. I jest to zupelnie normalne.

A jak on reaguje na twoje "zaczepki"? Gasi je, czy tez rozkreca sie?

60

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów
Harvey napisał/a:

Czy ten "emeryt" (taa WuWuś, też zaraz dziadem starym będziesz tongue ) był jedynym, który się tobą zainteresował? Nikt nic nigdy nie próbował?

Hahahaha, już jestem ;p big_smile big_smile I ja właśnie się mocno dziwię, że te małolatki tak tych starych pragną w dzisiejszych czasach wink big_smile Bo to standardowy wątek na forum. Ona młódka - ledwo po 20 r.ż. a on w połowie trzydziechy smile
I jak tu interesować się równolatkami lub paniami w okolicach 30 r.ż? tongue big_smile

61

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów
On-WuWuA-83 napisał/a:
mallwusia napisał/a:

Jesli to kwestia libido i malych potrzeb, to rozmowa nic nie pomoze. Najlepiej sie jednak dobrac w pare z osoba o zblizonym temperamencie, bo tlumienie takich potrzeb predzej czy pozniej wybuchnie.
Jezeli faceta nie pociaga mlode, piekne cialo i juz teraz uciekasz sie do wymyslania gadzetow, to co bedzie za 10 lat wink

No właśnie o tym mówię, że nie pasują do siebie i za x lat jakbyście byli razem to prawdopodobnie będzie jeszcze gorzej. Ty dalej będziesz młoda a on już dziadek a wiadomo jak potrafi być z dziadkami wink tongue
Powinnaś z nim poprostu porozmawiać i przedstawić swój punkt widzenia. Nie że musi bo musi to na rusi ale, że fajnie by było gdyby... smile ponieważ jesteś młoda i jak korzystać to właśnie teraz dodając przy tym, że masz b. fajnego partnera do tego celu tongue wink (takie połaskotanie ego tongue) Bywa, że faceta w tym wieku trzeba podejść a nie stawiać sprawę na ostrzu noża.

mallwusia napisał/a:

To raczej on powienien byc twoim nauczycielem i przewodnikiem, jest prawie 2x starszy.
Masz takiemu facetowi podsuwac ksiazki ? Poradniki ?

To że on jest dwa razy starszy to nie znaczy, że musi być x razy bardziej doświadczony. Może nie miał wielu kobiet i to tak samo z autorką. Niektóre w wieku autorki to mają już "przebieg" jak od morza do gór wink tongue big_smile

Wcale nie trzeba miec wielu partnerow, aby zdobyc doswiadczenie.
Wprost przeciwnie z tym jednym jedynym mozna sie nauczyc odczytywania wzajemnych reakcji, zaspokajania potrzeb, dostrajania sie, bez grama niepotrzebnego wstydu, bo zna sie swoje ciala.
Trzeba byc jednak na to otwartym.

Niektorzy sie tego nie naucza nigdy.

62

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów

_v_ ja
musze nauczyć się wielu rzeczy jeszcze smile jak coś mówić by kogoś nie urazić jeśli tego nie chce, jak i tego, że nie mogę z własnym facetem obchodzić się jak z jajkiem. ale na chwile obecna nie chce by sie zlościł na mnie i nie chce go urazić dlatego wychodzi na to, że chce przy nim jak na paluszkach chodzić, ale staram się walczyć ze wszystkim co robie źle:) np. z tym ale też z tą moją niską samooceną. I masz racje jeśli po szczerej rozmowie w której będe mówić o tym co czuje, co mnie męczy będzie miał focha czy coś podobnego to fakt... to znaczy, że nie dojrzał do tego typu rozmów... bo moze takich we wcześniejszych związkach nie miał? Moze jego byłe zawsze cicho siedziały jak miały jakis problem i może też tak być że mnie odbiera jako osobę która ma wiecznie niewiadomo jakie problemy.... ale ileż można... związek polega na tym że obydwoje ludzi siebie na wzajem słucha i stara się jakoś ze sobą dogadać... więc jak ja sie z nim nie dogadam to czy związek ma sens? chyba nie....


Harvey
wciąż pracuje nad moją  samooceną nad pewnością siebie, nad tym by czuć i wiedzieć, że jestem seksowna smile pracuje ciężko nad tym i widze już postępy, róznice z początku związku i tego co jest teraz smile Mam nadzieje, że z czasem tych "jaj" się dorobię big_smile
I muszę nauczyć się tego, że mam mówić czego chce, że  nie ma tak, że czekam kiedy on moze będzie chciał, tylko, wtedy kiedy mam ochote to podchodze i mówię to i wiem tu robie ogromny blad że tego nie robie jeszcze, sam mój facet mówił mi już pare razy, że mam tak robic. Ale ja nie umiem zwalczyć w sobie lęku przed tym, że mnie odrzuci, że mu się nie spodoba sad nie wiem czemu tak bardzo sie tego boję, i nie wiem jak to zwalczyć w sobie naprawdę nie wiem.
I też mi się wydawało, że wiek 40 lat to jeszcze facet jest niezłym ogierem smile takim dojrzałym pewnym ogierem hihih
Co do zainteresowania moją osobą to cóż było takowe nie bede ukrywać smile i w moim wieku mezczyzn jak i starszych hmmm

mallwusia
Co do seksu po przerwie, nieraz zanim do niego przyjechałam mówił mi że to przez połowe soboty z łóżka nie wyjdziemy.... a kończyło sie na jednym numerku ech
A jeśli chodzi o moje zaczepki to ech... są one jeszcze bardzo niemrawe i niezdarne... nie do końca wiem jak i co mam robić naprawdę ;/ tego ucze się wciąż ale bardzo powoli, a on sam zaś nic w tym temacie nie chce mi powiedzieć zresztą jak prawie całym seksie... bo jestem kobietą to powinnam wiedzieć... taaa tylko, że on jest moim pierwszym partnerem seksualnym wiec skad mam wszystko wiedziec... Więc próby zaczepek były z róznym efektem, ktory nieraz mnie zasmucał zmojej winy bo robiłam to niezdarnie. Więc w tej sprawie sierotą troche jestem... czasem coś mi sie uda czasem lipa totalna ale tutaj to moja wina

63

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów
On-WuWuA-83 napisał/a:

I jak tu interesować się równolatkami lub paniami w okolicach 30 r.ż? tongue big_smile

Jeden zadowoli się Kadarką a inny wykwintniejszym trunkiem wink

mallwusia napisał/a:

Wcale nie trzeba miec wielu partnerow, aby zdobyc doswiadczenie.

Owszem, o ile partner ma ziarenko fantazji wink ... i chęci tongue

mallwusia napisał/a:

Wprost przeciwnie z tym jednym jedynym mozna sie nauczyc odczytywania wzajemnych reakcji, zaspokajania potrzeb, dostrajania sie, bez grama niepotrzebnego wstydu, bo zna sie swoje ciala.

Brzmi to jak idylla. Piękna wizja ale... trudna do zrealizowania wink

mallwusia napisał/a:

Niektorzy sie tego nie naucza nigdy.

Bo mają to... w d*pie. Zrobią swoje i idą spać w przekonaniu, że są zaj*biści wink

64

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów

On-Wu-WuA-83
hehehe jak go poznałam nie wiedziałam ile ma lat smile
ale nie zaczelam znim byc ze wzgledu na jego wiek smile ale moze jego wiek nie przeszkadza mi z tego względu, że prawie wgl w moim życiu mojego ojca nie było... ponoc to ma jakiś wpływ (?)

mallwusia
on jest moim pierwszym a wydaje mi sie ze za kazdym razem z mojej str jest lepiej. Ucze się na nim i ucze się jego. Ja na niego i jego potrzeby jestem bardzo otwarta

65

Odp: Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów

Zatem co robic? Jak sobie radzić?

Posty [ 1 do 65 z 82 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Związek na odległość- inne potrzeby seksualne partnerów

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024