Witam. Mam niebywały dylemat. Jestem z chłopakiem od pól roku. Poznaliśmy się przez internet. Jest miedzy nami rożnie, raz lepiej raz gorzej. Ale do czego zmierzam. W dawnym związkach, gdzie ciągle przezywałam jakiś zawód obiecałam sobie, że nigdy więcej choćbym była nie wiem jak zakochana to nie powiem pierwsza facetowi, że go kocham. Na razie trzymam się swojego postanowienia. Jednak po tych kilku miesiącach sama zauważam, że naprawdę mi na nim zależy i chyba faktycznie kocham mojego faceta. Problem w tym, że zwyczajnie boję się mu o tym powiedzieć. Kiedy się o to wzajemnie pytamy on odpowiada mi, że JESZCZE TEGO NIE CZUJE, albo że to coś pomiędzy LUBIĘ a KOCHAM. Więc myśląc realnie, nawet jeśli wyznam mu, że go kocham to na 99% powie mi że się bardzo cieszy ale on mi jeszcze tego dać nie może.
Wiele razy wyrywa mi się, żeby mu to powiedzieć ale zawsze ugryzę się w język i przypominam sobie o moim postanowieniu. Chociaż wiem, że to dziecinne ale zwyczajnie strach przed zawodem mnie paraliżuje. A tak jest po prostu bezpieczniej
Słowo kocham, to właściwie tylko formalność, najważniejsze jest miłe spędzanie czasu ze sobą. Generalnie, Ty jako kobieta powinnaś pierwsza wyznać do niego swoje uczucia, ale jeśli on ciągle okazuje Ci chłód, to nie ma sensu tego robić, po prostu potrzebuje trochę czasu ![]()
Nie okazuje mi chłodu, wręcz przeciwie- widzę, że jemu zależy i stara się na każdym kroku. Z tego co mi napisał boi się pokochać bo uważa, że nie zasługuje na miłośc. Też się tego boje. Oboje mamy za sobą przejścia i mam wrażenie ze oboje to czujemy tylko boimy się o tym głośno mówić.
A co Ci to da, że mu o tym powiesz?
nie mow.
Przecież powiedziałaś że między wami się nie układa. Relacja jest możliwa tylko wtedy gdy nie ma żadnych sporów. Nic z tego nie będzie. Szukaj chłopaka z którym nie będzie żadnych sporów.
Przecież powiedziałaś że między wami się nie układa. Relacja jest możliwa tylko wtedy gdy nie ma żadnych sporów. Nic z tego nie będzie. Szukaj chłopaka z którym nie będzie żadnych sporów.
Ty w ogóle czytasz, co komentujesz czy tak na chybił trafił wrzucasz te swoje złote myśli?
Przecież powiedziałaś że między wami się nie układa. Relacja jest możliwa tylko wtedy gdy nie ma żadnych sporów. Nic z tego nie będzie. Szukaj chłopaka z którym nie będzie żadnych sporów.
Nigdzie nie napisałam, że się nie układa. Bywają gorsze momenty ale zawsze wychodzimy z tego jakoś. Z reszta tak jest chyba w każdym zwiazku-docieranie się. To typ dominatora więc też wiem że wylewnosc i zdjęcie tej twardej maski w uczuciach byłaby dla niego nie ma miejscu. Ale widzę że zależy mu bardzo i mi na nim również. Niemniej jednak nie chce żeby to wyznawanie magicznego "Kocham" było tylko z mojej strony, mimo że to czuję...