Mój chłopak dostał zaproszenie na imprezę swojej koleżanki (którą zresztą poznałam, ale chyba średnio mnie polubiła) poprzez wydarzenie na FB. Nie mam jej w znajomych. Nie pisała do chłopaka, żeby mnie wziął. Zastanawiam się więc czy z tego wynika, że nie jestem zaproszona (czy też księżniczkuję)? Ja zawsze zapraszam w taki sposób, żeby obie osoby czuły się zaproszone. Nie muszę tam iść (nawet mi to na rękę), mój natomiast twierdzi, że sam nie chce iść no i zastanawiam się jak to rozwiązać ![]()
Co myślicie? ![]()