Pytanie kieruję do wszystkich obecnych tu mam (lub osób starających się o dziecko
)
Całe małoletnie życie mówiłam, że nigdy nie będę mieć dzieci
Niedługo wkroczę w 27 rok życia, a od kilku lat nie zapieram się, że dzieci mieć nie będę, ale myślę o nich w kategoriach trochę dalszej przyszłości.
Zastanawiam się czy kiedykolwiek moment pt. "chcę mieć dziecko tu i teraz" nadejdzie. Wciąż mam trochę niepozałatwianych spraw (chodzi tu o naukę i poniekąd pracę - jest to ze sobą powiązane), myślę też o tym, co mogę zrobić teraz a czego nie będę mogła zrobić kiedy pojawi się dziecko (jestem świadoma egoizmu, który we mnie jest, ale gdyby jednak pojawiło się dziecko to uwierzcie mi, starałabym się na 100%, żeby miało super dzieciństwo - zresztą jako jedynaczka chciałabym mieć 2, max 3
)
Czasami sobie myślę, że nie będę mieć dzieci jeśli nie wpadnę. Myślę sobie też, że lata lecą i co jeśli w końcu zachcę, a nie będę mogła?
Mam koleżanki po wpadkach, które zgodnie mówią, że to była najlepsza wpadka ich życia, bo same świadomie by się raczej nie zdecydowały.
Kiedy więc jest ten odpowiedni moment?