Witam, w zeszłym tygodniu miałem pierwsze spotkanie z dziewczyna, która "poznałem" na instagramie. To ona pierwsza do mnie napisała, choć było to nawiązanie do zdjęcia kota
Tak zaczęliśmy trochę ze sobą pisać, po czym umówiliśmy się na kawę dwa tygodnie od rozpoczęcia kontaktu, gdyż w jeszcze wcześniejszy weekend uczyła się do kolosa. Spotkanie było dosyć dobre, nie brakowało tematów, łącznie trzy godziny. Kiedy się rozstawaliśmy stwierdziliśmy ze było bardzo miło i trzeba będzie to powtórzyć.
Dziewczyna od razu po spotkaniu zaprosiła mnie na fejsie, ale jednak cos jest nie tak, bo nie odpisuje zbyt wylewnie. Co prawda od początku tak było i na spotkaniu sama mówiła ze nie lubi pisać itd, ale jednak jest aktywna często i mogłaby nie odpisywać raz na 20-30 godzin. Zaproponowałem jej drugie spotkanie w ten weekend, odmówiła ze względu na jakieś dni swojej uczelni i braniu udziału w pokazach. Następnego terminu nie zapropnowała i od tego czasu nie odpisuje prawie dwa dni, gdzie napisałem ze mam nadzieje uda się spotkać przed świetami jeszcze.
Sam nie wiem co o tym myśleć. Spotkanie było fajne, dziewczyna uśmiechnięta, dużo mówiła, ale co do czego trudno ja teraz zrozumieć. Jeśli nie odpisze przez weekend to myśle nad telefonem do niej i może wtedy cos się konkretnie wyjaśni. Co sądzicie? Delikatna zlewka czy faktycznie taka zajęta i warto powalczyć?