WIARA którą wyznaję, WYZNANIE w którym jestem. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » WIARA którą wyznaję, WYZNANIE w którym jestem.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

Temat: WIARA którą wyznaję, WYZNANIE w którym jestem.

No właśnie- czy ktoś z was jest innego wyznania niż katolickie? Jeśli tak, jak się z tym żyje? I ....co sądzicie o życiu duchowym, o B/bogu?
Mnie osobiście bliżej do wyznania protestanckiego. Natomiast Bóg jest dla mnie bardzo ważny, własciwie najważniejszy- ale taki mój, osobisty, nieograniczony żadnymi murami smile

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: WIARA którą wyznaję, WYZNANIE w którym jestem.

Był już taki wątek na forum. Nazywał się chyba "różne wyznania". Sporo osób się tam wypowiedziało, w tym ja smile. Ja właśnie jestem innego niż katolickie wyznania, choć zostałam ochrzczona w Kościele Katolickim. Zmieniłam wyznanie i żyje mi się z tym wspaniale, bo w zgodzie ze sobą i Panem Bogiem. Przede wszystkim nie czuję się juz jak petent idąc do księdza, nie mam poczucia, że ksiadz mnie ciągle sprawdza każąc mi przynosić różne karteczki od spowiedzi czy o obecnosci na mszy jak to się w moich szkolnych czasach zdarzało i grozi mi palcem, że na mszy w niedziele nie byłam. Druga sprawa to pewna wolnośc sumienia. Ja sama przed Bogiem osobiście za swe grzechy odpowiadam ale i sama w swoim sumieniu rozważam czy postapiłam właściwie czy nie. Sama przed Bogiem musze sie pokajac i przeprosić, ale nie musze mówic o tym księdzu (chociaz moge bo istnieje możliwośc spowiedzi osobistej). Ten osobisty stosunek Boga i człowieka najbardziej mnie u protestantów pociągnął. Na nabożeństwach słucham rozważania Słowa Bożego a nie listów biskupich czy dumania księdza na temat aborcji, antykoncepcji, eutanazji, in vitro  czy katechezy w szkole (mam tego pod dostatkiem w TV). No i co najistotniejsze mam poczucie, że wreszcie jestem we wspólnocie ludzi, którzy wierzą tak jak ja czyli bez kultu Maryi, świętych itp.

3

Odp: WIARA którą wyznaję, WYZNANIE w którym jestem.

Kizia75,  mam tak jak TY, co do tych odczuć , więzi z Bogiem, która jak dla mnie miała szanse rozwinąć się dopiero wtedy, gdy spojrzalam na Niego zupełnie inaczej; nie jak na kogoś, kto czyha na mój błąd, ale na Kogoś, Kto mnie bezwarunkowo kocha, jest ze mną stale, jest na czasie i nie trzeba klękać, iść do specjalnego miejsca, robić nastroju by z Nim rozmawiać smile OCZYWIŚCIE, Boga można poznac w KAZDEJ religii lub bez niej, ja nie wyznaję religii, jedynie Boga żywego, ale wyznanie protestanckie, w którym niegdyś byłam (po katolickim) mnie niewątpliwie pomogło.
To co piszesz: można się skupić tylko na Bogu, na więzi z nim, nie przejmować się tym co pośrednie: tradycją, opinią duchownego, zastanawiać się czy metoda antykoncepcji którą stosuję jest zgodna....no właśnie? z Naukami Koscioła, naukami Boga? ?   ....  tak że  podzielam Twoje zdanie i szanuję każde inne smile

4

Odp: WIARA którą wyznaję, WYZNANIE w którym jestem.

ja jestem katoliczka, dobrze mi z tym.
wierze w Boga ale nie praktykuje tzw nie chodze do Kosciolw i nie daje na tace.
nie wierze w ksiezy sa to zaklamani ludzie, oczywiscie nie kazdy ksiadz taki jest, nie ktore naprawde sa z powolania.

5

Odp: WIARA którą wyznaję, WYZNANIE w którym jestem.
cisowianka napisał/a:

ja jestem katoliczka, dobrze mi z tym.
wierze w Boga ale nie praktykuje tzw nie chodze do Kosciolw i nie daje na tace.
nie wierze w ksiezy sa to zaklamani ludzie, oczywiscie nie kazdy ksiadz taki jest, nie ktore naprawde sa z powolania.

To ile w tobie jest z katoliczki smile? Ciekawe podejście - dobrze ci z tym, a odrzucasz jedne z najważniejszych treści nauczania twego Kościoła.

6

Odp: WIARA którą wyznaję, WYZNANIE w którym jestem.

Cisowianka, nie nalezy w księzy wierzyć, jest to po prostu administracja kościelna, a wśród nich jest jak wszedzie widac i wkurza mnie że tak łatwo sie rozgrzeszają, najwieksze świnstwa potrafia przetłumaczyc i usprawiedliwić. Na każdym kroku widac ich zakłamanie i nie piszcie mi że jestem heretyczka czy inna paskuda, bo za wiele widziałam juz  w życiu nieprawości spowodowanych zakłamaniem kleru. Nikt mi nie zabroni w Boga wierzyć ale tez nikt mi nie zabroni widziec tego złego co sie dzieje,temat rzeka i nie ma sensu długo się nad tym rozwodzić. Najwyższa pora byłaby nauczyć się porządnie sprzątac a nie wymiatac pod dywan, co stale robimy jeśli chodzi o kościół.

7

Odp: WIARA którą wyznaję, WYZNANIE w którym jestem.

Wierzę jednak, że ludzie przejrzą kiedyś na oczy i naprawdę mając do wyboru wybiorą osobistą relację z Bogiem, a nie z księdzem.

8

Odp: WIARA którą wyznaję, WYZNANIE w którym jestem.

Ja jestem ateistką, chociaż urodziłam się w rodzinie katolickiej. Odsunęłam się od kościoła i od wiary jakiś czas temu. Nigdy, z resztą, religia nie była dla mnie zbyt istotna. Moi rodzice, niby wierzący, wraz z upływem czasu również coraz bardziej oddalają się od kościoła.

Religia, nieważne jaka, nie jest mi po prostu potrzebna, przynajmniej na tym etapie. Mam swój własny kodeks moralny, który jest wynikiem tego jak zostałam wychowana, w jaki sposób postrzegam dobro i zło. Staram się nie krzywdzić ludzi, żyć w zgodzie ze sobą, z własnym sumieniem, szanując przy tym innych ludzi. Nie jestem oczywiście idealna.

Moje zdanie jest takie, że religia ogranicza. Narzuca pewien sposób myślenia. Jeśli ktoś sam, świadomie wybrał, w kogo lub w co chce wierzyć, poznał założenia wiary i się nad nimi zastanowił, to OK, ale jest gro osób, które wierzą i nawet nie pomyślą, czy mają inne zdanie niż nauka kościoła. Może mam pecha, ale większość wierzących w moim otoczeniu to ludzie, którzy się nie zastanawiają nad tym w co wierzą, podchodzą zupełnie bezrefleksyjnie. Mało tego - często nie potrafią obronić swojego stanowiska w danej sprawie a jedynym argumentem jest to, że tak mówi kościół.

Znam kilku niedoszłych księży - nie wypowiadają się oni zbyt pochlebnie o instytucji kościelnej (dla mnie to instytucja, jak każda inna). Znam również kilku księży (dwóch dość dobrze). Lubię ich jako kolegów i tylko tak ich traktuję - nie są dla mnie nikim nadzwyczajnym. Nie wiem, może jestem zbyt wymagająca w stosunku do księży, ale uważam, że ich życie prywatne również powinno dawać świadectwo wiary. Niejednokrotnie byłam z jednym z tych kolegów-księży na piwie. Może w piciu piwa, nawet przez księdza, nie ma nic złego, ale w klepaniu kelnerek po pupie już chyba jest. Z resztą księża, przynajmniej ci, których znam, nie różnią się od "normalnych" ludzi, nawet tych niewierzących. Oni traktują bycie księdzem jak swoją pracę a nie powołanie.
Żeby była jasność - nie uogólniam zachowania moich kolegów na zachowanie wszystkich księży.

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » WIARA którą wyznaję, WYZNANIE w którym jestem.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024