Używałam wielu antyperspirantów tańszych i droższych, zawsze miałam plamy pod pachami, zrezygnowałam z koszulek z krótkimi rękawami i długimi, wolałam bluzy choć i na nich czasem pojaiały się plamy. Chciałam zainwestować już w etiaxil, ale kupiłam 'Bloker' Ziaji, stosuje się go jak etiaxil, najpierw z 3 dni na noc, potem ok 2 razy w tyg, i teraz zakładam koszulki z krótkim rękawem bez obawy że pojawią się plamy, mam suche pachy nawet kiedy jest bardzo gorocą, czyję że mam mokre plecy, ale pod pachami sucho i żadnych plam.A cena około 7 złotych!! Polecam wszystkim Netkobietkom które narzekają na ten problem ![]()
etiaxil?Wadą tego jest to, że blokuje pocenie się pod pachami całkowicie, a co jest naturalnym procesem i potem zaczynają się problemy, bo pot "wychodzi" innymi częściami ciała.
Bo to nie jest normalne, że blokuje się pot-wiesz ile toksyn ten pot zawiera?
moja koleżanka interesowała sie tym, nawet gadała z lekarzem, ale ten powiedział jej, ze po dłuższym stosowaniu (załóżmy całe wakacje)
mogą tworzyć się guzki, mogą ale nie muszą, jednak dla mnie zatrzymywanie natury nie jest za dobre.
pewnie, ze każdy chce się czuć sucho i świeżo, ja do tej pory szukałam dobrego antyperspirantu / dezodorantu, na razie korzystam z rexony i adidasa i jestem w miarę zadowolona. mokro bo mokro, ale ja jestem ciągle w ruchu, nieuniknione, ale totalna blokada-niejasne.
Ja to cała paruje szczególnie jak się nasmaruje balsamem, ale smarować się muszę. Na szczęście w naszym klimacie to tylko ok. 3 mies. w roku...
Jestem za stosowaniem tych blokerów itp. , ale nie na co dzień. Np. na jakieś ważne wyjście. Jak narazie dla mnie najlepsze są rexona, ale tylko ta w kulce i lady speed stick, ale tylko ta w sztyfcie z aloesem i tych się trzymam. Próbowałam już chyba wszystkich
A te może tak nie chronią przed mokrymi pachami, ale za to nie czuć potem tylko dezodorantem. Np. adidas w ogóle mi nie pasuje ładnie pachną, ale za jakiś czas czuje sama, że miesza się z potem. A ja nie znoszę smrodu potu.
A tak w ogóle lubię się porządnie spocić np. na rowerze w upał nie dość, że chudnę, opalam się i wypływają toksyny te co czasem zjadam
wtedy czuje się lepiej
taka oczyszczona :Da potem prysznic z pachnącym truskawkami żelem.. Żyć, pocić się i nie umierać ![]()