Za oknami żar leje się z nieba, więc jak tu nie skorzystać z okazji i nie opalić ciała? Nie chcę, aby ktoś pisał, że oliwka, czy przyspieszacz są złe, bo nie zawierają filtrów. Proszę o radę, który produkt lepiej "łapie" promienie słoneczne. Jestem już torchę opalona, używałam na początku filtrów, ale mam cerę, która nie spieka się na raka i już używałam w tamtym roku oliwki Bambino i byłam calutka brązowa, jednakże w tym roku jakoś oporniej idzie mi opalanie... Nigdy nie miałam przyspieszacza. Może są tutaj forumowiczki, które korzystały z obu tych środków i polecają jakiś najlepszy? A może jest jeszcze coś lepszego do opalania?
Po opalaniu używam tylko balsamu nawilżającego, bez tego się nie obędzie, nie smaruję ciała żadnymi "barwiącymi", bo boję się plam i nie lubię brudnej bielizny... poz tym skóra jest potem pomarańczowa, po tych brązujących balsamach. Znacie też może dobry utrwalacz, ale taki, który nie barwi?
ja polecam Ci tabletki z beta karotenem, takie z ochroną przeciw UV. stosuję belissę i jestem zadowolona, co prawda, mam ciemna karnację ale z beta karotenem to wygląda jeszcze piękniej.
co do jakis utrwalaczy, to nie pomoge bo sie wiem , nie znam sie na tym ![]()
ja polecam Ci tabletki z beta karotenem, takie z ochroną przeciw UV.
Zgadzam się w 100%, a co do czegoś "po" to dobre będzie coś mocno nawilżającego- żeby skóry nie wysuszyć jeszcze bardziej niż jest po opalaniu. ![]()
Bylam dziś w drogerii i kupiłam balsam po opalaniu, który "zatrzymuje" opaleniznę na dłużej. Jeśli chodzi o tabletki, nie sądzę, że nie działają, ale jestem na diecie i myślę, że w moim przypadku lepiej nie dokładać tego. ![]()
Dzięki za rady, dziewczyny.
Może ktoś jeszcze się wypowie?
ciekawi mnie jaki to balsam?
koleżanka taki sobie sprawiła, wszystko elegancko, skórka gładka, ale cos się otarła lekko i zdarła "zatrzymaną opaleniznę" jak po samoopalaczu.
ciekawi mnie jaki to balsam?
koleżanka taki sobie sprawiła, wszystko elegancko, skórka gładka, ale cos się otarła lekko i zdarła "zatrzymaną opaleniznę" jak po samoopalaczu.
Ten, co ja mam, jest firmy Soraya, ale nie miałam okazji uzywać, bo nie było dziś słońca, a jutro też lipa, ma być chłodniej, więc do pracy pewnie pójdę. Jeśli taki lipny, to odstawię. Nie lubię samoopalaczów, ta opalenizna jest okropna... pomarańczowa, fuj.
U mnie też beta karoten i soki marchwiowe:) A ponadto kosmetyki z serii przeciwsłonecznej Lirene. Zawsze mam coś z mocniejszym filtrem do twarzy i z najsłabszym do reszty ciała, ale mam dość ciemną karnację...Normalnie trzeba się pewnie bardziej zabezpieczać:)
Jestem obecnie na diecie i marchwi nie mogę ze względu na to, że ma duże IG. Na razie zostanę przy oliwce i kupię sobie jeszcze przyspieszacz do opalania, zobaczymy, jak się sprawdzi. Na plażę na pewno nie użyję Oliwki Bambino - nie ma mowy!
Byłabym cała obklejona piachem, poza tym nie zamierzam kąpać się 5 razy dziennie... Wyjazd nad morze jest po to, żeby siedzieć na plaży, ale i ładnie wyglądać, więc przyspieszacz będzie na pewno dobry, bo nie będzie lepki, wchłonie się. Do tej pory opalałam się na podwórku (mieszkam z dala od centrum) i po kąpieli słonecznej mogłam iść prosto do wanny i po kłopocie. ![]()
Ja używałam w zeszłym sezonie przyspieszacza, faktycznie słonko szybciej "łapało" ale u mnie kończyło się to raczkiem przez jakieś 3 dni i dopiero później miałam ładną brązową opaleniznę. Jak dla mnie najskuteczniejszym sposobem jest polewanie się wodą co jakieś 10 min, tylko później trzeba użyć jakiegoś balsamu nawilżającego. Co do porównania przyspieszacza do oliwki to się nie wypowiem, bo nigdy nie opalałam się na oliwkę.
Użyłam dziś pierwszy raz przyspieszacza z Soraya'i i ładnie się opaliłam, polecam naprawdę, ale na twarz koniecznie filtr, nawet słaby, ale coś, żeby nie usmażyć się.
Mam teraz czerwoną lekko buźkę. Balsam polecam, lepszy niż oliwka, efekt taki sam myślę, ale nie kleiłam się i ładnie pachnie.
Szczerze, ja niegdyś używałam przyspieszacza opalania z serii masło kakaowe z Ziaji, i początkowo byłam zadowolona, a potem przy codziennym używaniu na słoneczku okazało się że jakaś wysypka mi po tym wyszła... Taka jakby krokodyla skóra. Nie skojarzyłam ze to od tego, ale potem okazało się, że koleżanka też to miała i zrezygnowałam już z tego kosmetyku. A oliwka jak najbardziej jest okej.
Ja zawsze biorę beta karoten w tabletkach a na plaży oliwką J&J się smaruje. ![]()
Drugi raz opalałam się na przyspieszacz z linii Soraya - efekt piorunujący! Tylko na buźke filtr - koniecznie, choćby 6. Wyglądam jak czekoladka, ale taki specyfik tylko do pogłębienia opalenizny, nigdy dla jasnej karnacji!
ja jestem wierna fanka przyspieszacza z DAX´a .
Slonce szybko lapie! do tego, mozna go uzywac rowniez w solarium ![]()
do kupienia w kosmetycznych, ale widzialam tez w .... biedronce ![]()
A w solarium rzeczywiście też szybciej łapie???
A w solarium rzeczywiście też szybciej łapie???
A i owszem. Śmiało smaruj ciałko przyspieszaczem.