W życiu jest multum takich sytuacji. Szczególnie w tych czasach, gdzie żyje się "szybko". Często nas coś wyprowadza z równowagi. Drażniący szef, dzieci, czasem mąż no i stereotypowa teściowa.
Każda z nas inaczej w takich sytuacjach reaguje i są też różne sposoby, żeby sobie z nimi radzić.
A więc, jeśli dopadnie Was nerwowa, stresująca sytuacja, to jak reagujecie, co robicie i jak się zachowujecie? A co w tym wszystkim najważniejsze, jak sobie z tym radzicie? Liczycie do 100?
Czy może siadacie i potrzebujecie chwili by odetchnąć?
Zapraszam do wymiany doświadczeń. ![]()