Mam kochających rodziców, rodzeństwo, znajomych, ale nie mogę znaleźć sobie nikogo..
Przez 5 miesięcy spotykałam się z bardzo miłym mężczyzną(o imieniu K.), ale nie wytrzymuję przy nim psychicznie... Np. w sobotę K. miałby prawie wypadek, a w poniedziałek miał stłuczkę, ale nie swoim samochodem i teraz non stop ma wygadywane jakim to on jest złym kierowcom.. A to było przeze mnie, więc cały czas mam uczucie, że to przeze mnie. On ma ochotę sobie coś zrobić i to powoli przechodzi na mnie. Ja mu powiedziałam już na samym początku, że między nami nic nie będzie, ale on i tak ma wielką nadzieję, że będzie z tego wielka miłość.
A ja jakiś czas temu miałam chłopaka i cały czas nie mogę o nim zapomnieć, (zapomniałam na jakiś krótki okres czasu) ale i tak nie mogę.. Przez niego byłam w szpitalu, ponieważ przedawkowałam tabletki i chciałam popełnić samobójstwo, ale mi się nie udało. Leczyłam się psychiatrycznie i to mi pomogło. Ale teraz non stop mam jakieś problemy i jeszcze od 2 dni leżę w łóżku i nie wiem co mam ze sobą zrobić. Cały czas się trzęsę i nie mogę nawet czytać książki, a co jeszcze normalnie funkcjonować...
POMOCY! ![]()
1 2011-04-05 20:12:49 Ostatnio edytowany przez agusia5555524 (2011-04-05 20:13:31)
2 2011-04-06 09:21:39 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-04-06 09:22:54)
Agusia, podnieś się z łóżka, weź prysznic, umaluj się (zrób to wszystko na siłę) i postaraj się z kimś umówić, może to chwilowe wiosenne przesilenie? Jeśli to nie pomoże to przejdź się do ośrodka zdrowia i pójdź do lekarza.
Nie możesz na siebie brać odpowiedzialności za postępowanie K. Możesz mu pomóc w jakimś zakresie, ale nie kosztem swojego zdrowia.
Próbuję się spotykać ze znajomymi, ale oni nie mają teraz czasu. Jedni mają pracę, drudzy dzieci.. A ja nie mam dzieci (choć bardzo je kocham) i wzięłam urlop.