Na początek to
1. Zacząć malować i sprzedawać obrazy
2. Dokończyć remont salonu-to już jest ostatnie pomieszczenie w domu do wykończenia
3. Urządzić piękne kwiaty/rośliny przed domem najlepiej takie całoroczne
4. Muszę znowu niestety wziąć się za zdrowie,bo mam bóle w prawej piersi okropne i no nie chce panikować,ale po okresie zrobiłam sobie zalecane dla kobiet samobadanie piersi i mi wydzielina z krwią jakąś leci i coś bialego-no gdybym była w ciąży to by to mleko było,ale w ciazy NIE JESTEM to skąd takie bialo-czerwone coś? I znowu mam ludzie zdrowotne zmartwienie i wam pisze mam już tego serdecznie dość,bo to nie tylko dla was,ale i dla mnie jest już męczące,bo ja bym chciała bez stresu realizować swoje życiowe cele ,a tu znów trzeba się badać
.
5. Musze wyleczyc anemie i no zaczęłam jeść mięso,bo ja tego nie rozumiem na diecie roslinnej bralam suplementy i dalej mi wylazly niedobory. Wcale mnie sie nie podoba jeść biedne zwierzeta i sie czuje jak oszustka,co ludziom mowila o weganizmie ,a tu teraz sama jem mięso,bo mam niedobory. I napisze,ze juz stopniowo czuje wiecej energii. Za ok miesiac powtorze badanie na anemię/poziom żelaza
Jak skoncze te cele zyciowe to na ich miejsce beda sie pojawiac nowe w zaleznosci od tego jak potoczy sie moje życie
Ale mam wrazenie,ze muszę ciągle cos robic i no spieszy mnie sie do wypelniania tych celow,bo po tym dlugim chronicznym zmęczeniu i leczeniu raka to mam wrazenie,ze duzo mnie z zycia ominelo i musze sie spieszyć z życiowymi celami,bo nie zdarze ich wypełnic w życiu.... no wiem,ze to glupie myślenie,bo przecież niewiem ile bede żyła. Moge np zyc 80 lat,no a ja mam wrazenie,ze duzo juz mi zycia przelecialo i musze sie spieszyć ze spelnianiem swoich celow,bo nie zdarze.... też tak macie? Jakie sa wasze zyciowe cele? Ja bede tutaj codziennie wieczorami pisać co udalo mnie sie osiągnąć ze wszystkich 5 celów