Od wielu lat rozjaśniam włosy.Pewnie przez to są słabsze, rozdwojone,bez blasku.Jedna znajoma poradziła mi ,abym zrobiła sobie maseczkę na włosy domowej roboty.Mianowicie piwo( pół szklanki w zależności od długości włosów) i żółtko lub dwa zmieszać razem i taką mieszankę nałożyć na włosy,Później umyć szamponem i dobrze spłukać.Piwo należy otworzyć trochę wcześniej,żeby wywietrzał alkohol.Powiem szczerze,że po kilku takich zabiegach moje włosy stały się mocniejsze,pełne blasku,łatwiej się rozczesują.Używałam wielu kosmetyków i żaden nie pomógł,jak ten domowy prosty sposób.Polecam.Jeżeli znacie jeszcze inne domowe maseczki piszcie.
Maślankowa maseczka do włosów
Maślankę w proszku rozmieszać z wodą w takiej ilości, aby otrzymać pastę o gładkiej konsystencji. Rozprowadź ją po oczyszczonych włosach i pozostaw na 10-15 minut. Spłucz starannie letnią wodą, wytrzyj skórę do sucha.
Maseczka serwatkowa
Połącz serwatkę w proszku z wodą różaną i dokładnie wymieszaj z miodem.Rozprowadź ją po oczyszczonych włosach i pozostaw na 10-15 minut. Spłucz starannie letnią wodą, wytrzyj skórę do sucha.
3 2011-04-16 10:56:01 Ostatnio edytowany przez smutny_miś (2011-04-16 10:57:32)
olejek rycynowy (do kupienia w aptece za małe pieniądze-na opakowaniu to środek na przeczyszczenie
), żółtko, kilka kropli cytryny, nakładasz, najlepiej jak masz troszke wolnego czsu i trzymasz na włosach, ja nakładam na to czepek do farbowania i ręcznik, żeby cieplutko było
potem zmywasz szamponem, raz albo dwa razy, w zależności od potrzeby. Włosy są super mięciutki i błyszczące.
Do olejku rycynowego dobrze jest dodać jeszcze naftę kosmetyczną. Także mozna kupic ją za grosze w aptece.
Ja zawsze dodatkowo przed nałożeniem tej maseczki delikatnie ją podgrzewam, wtedy włosy są bardziej lśniące, bo otwierają się łuski włosów
trzeba splukać chłodną wodą aby sie domknęły. U mnie działa ![]()
Ja zawsze dodatkowo przed nałożeniem tej maseczki delikatnie ją podgrzewam, wtedy włosy są bardziej lśniące, bo otwierają się łuski włosów
trzeba splukać chłodną wodą aby sie domknęły. U mnie działa
To jest najlepsze postępowanie. Tak na prawdę nie ważne jaką maskę czy odżywkę użyjemy. Ważne by zrobić to w taki sposób aby włosy się nią "najadły". I taki sposób jaki podałaś jest najlepszy.
Posty przeniesione:
Czytając różne fora szybko się zorientowałam że wiele z nas ma ten sam problem. Zniszczone włosy. Jak temu zaradzić? mam mnóstwo sprawdzonych sposobów. stosuję je od ponad miesiąca. rezultat - niesamowity .
a włosy miałam NAPRAWDĘ zniszczone.
zacznę od tego że już od paru lat farbuję włosy na b.jasny blond więc włosy były osłabione, zniszczone, końcówki przesuszone , rozdwojone. i włosy wgl mi nie rosły a marzę o długich .
rok temu przedłuzałam włosy na ringi (nie polecam) po zdjęciu włosów byłam przerażona. włosy miałam tak cienkie że prawie ich nie było , zaczeły mi bardzo wypadać, byłam w rozsypce. wziełam się w garść i poświeciłam im bardzo dużo uwagi. zaczełam od tego że włosy farbuję co najmniej co dwa miesiące, odstawiłam prostownice, ciężko było ale jak włosy w jakiś dzień fatalnie się układaja po prostu robię kitkę albo w jakiś sposób je spinam . zaczełem robić sobię róże maseczki na włosy .kupiłam olejek rycynowy i naftę kosmetyczną, wcierałam ją CODZIENNIE przed spaniem i spie z tym na głowie. maseczki wymyslam różnorodne i różne połączenia np.
-łyżke nafty kos.
-łyżke olejku ryc.
-łyżke majonezu
robię papkę i nakładałam na włosy na noc. (właśnie w takiej siedze)
pare razy w tyg nakładam żółtko jajka na włosy + nafta i olejek ale juz nie na noc bo to żółto mocno zasycha.
spłukuję włosy wodą z octem ale tego octu malutko [zamyka łuski]jak jeszcze nie kupiłam olejku ryc. to na noc wcierałam we włosy oliwę albo zwykły kuchenny olej.
![]()
2 razy zrobiłam sobię super maseczkę [ robiłabym cześciej ale składników więcej potrzeba ]
-banan
-łyżka soku z cytryny
-nafta
-olejek
-łyżeczka octu
-kiwi
-żółtko
-mango
zostawiłam na włosach na godzinne i spłukałam.
TYCH MASECZEK MOZNA ROBIC MILION. włosom trzeba dostarczać białka, witamin no i je czymś natłuszczać.
PODCINNAM WŁOSY Ok 1CM na miesiąc a czasem podcinam pare razy w tyg. ale to pojedyncze włoski ktore się rozdwajają.w ciągu miesiąca włosy rosły mi z pół cm i się kruszyły więc i tak różnicy nie było, teraz włosy urosły mi 2 cm .
i od razu to widać. cieszę się bardzo bo za rok będą już długie . po miesiącu jestem bardzo zadowolona włosy są grubsze, błyszczą się, mniej wypadają, szybciej rosną, są gładkie , mięciutkie, zdrowsze i końcówki nie są szorstkie
GORĄCO POLECAM .;)
Na forum piszemy po polsku. Proszę byś pisała uważniej i ze słownikiem.
Widzę że ty preferujesz sposoby domowe na regenerację włosów
Ja również miałam ten sam problem, rozjaśniane włosy, sypiące się końcówki od przesuszenia. Ale wkońcu powiedziałam dosc i wzięłam się za swoje włosy. Tak więc przede wszystkim wreszcie znalazłam "normalną" fryzjerkę która farbuje mi tylko odrost a nie jak poprzednie całe włosy. Może mam trochę ciemniejsze niż wcześniej ale nie przeszkadza mi to. Prostownica również poszła w odstawkę, używam jej rzadko. Do włosów używam szamponu i maski bez silikonów. Jeśli mogę coś ci poradzic to zrób to samo co ja. Używam szamponu Sleek Line, taki w żółtej butelce, do włosów zniszczonych, on nie zawiera silikonów ani parabenów. Maska to Wax Latte L'Biotica, taka niebieska do zniszczonych włosów, również nie zawiera silikonów.
Silikony to niestety zabójstwo dla włosów!
Są to składniki w szamponach i odżywkach które dają złudne, chwilowe wrażenie zdrowych włosów bo oblepiają włos i dzięki temu wydaję nam się że są gładsze, lśniące. A tak naprawdę włosy wcale nie są regenerowane. Ponieważ ważne składniki które naprawdę regenerują włos, np. keratyna nie docierają wtedy do głębi włosa właśnie przez silikon. Kiedy na przykład umyjemy włosy szamponem z silikonem to robienie różnych masek na włosy nic nie da bo ważne składniki nic nie zdziałają. Także ja używam produktów bez silikonów i widzę że włosy są już naprawdę duużo lepsze:) Co prawda na efekt trzeba czekac troszkę czasu ale warto bo przynajmniej wiemy że włos jest odbudowany a nie poklejony różnymi silikonami.
Również podcinam końcówki co 3 miesiące, żeby te rozdwojone nie niszczyły się coraz bardziej.
Moje włosy mają na najdłuższej długości 36 cm. Mam nadzieje że zapuszcze jak najdłuższe:)
niestety brakuje mi czasu na takie maseczki, wole wizyte u ulubionej fryzjerki wraz z kawą i plotkami. odbudowuje i odzywiam włosy i psychicznie odpoczywam. więc czego można chcieć więcej?
ale robienie samemu maseczki to też odpoczynek, a zarazem dobra zabawa i nauka ;p
Może i tak:) Nauka - na pewno, tylko chyba ja wolałabym nie eksperymentować na moich i dość "doświadczonych" włosach, a przyjemność - czy ja wiem, zależy co kto przez to rozumie...ja jednak wolę wizyty u profesjonalistów, kogoś kto się na tym po prostu zna:)
Muszę koniecznie wypróbować polecane przez was maseczki, póki co ja używała tylko olejku arganowego do włosów, też ładnie wzmacniał i odżywiał włosy... Olejek rycynowy kupiłam ostatnio, żeby wypróbować na wzmocnienie rzęs ale może wypróbuję też na włosy. A jakie maseczki polecacie na przetłuszczające się włosy?
Ze swojej strony gorąco polecam Ci przetestować glutka z siemienia lnianego (wystarczy wygotować ziarenka w wodzie). Nakładasz taki przecedzony żel na włosy i masz gwarantowany efekt super nawilżonej, lśniącej tafli ![]()