Po 13 latach w Anglii ? Plusy Anglii to zdecydowanie
- mam mieszkanie,co prawda z urzędu,ale wg prawa NIKT nie moze go bezpostawnie zabrać. Nie muszę za to mieszkanie płacić. Po prostu żyć nie umierać-ani kredytów,ani wynajmow
-zasilki tutaj zdecydowanie pozwalają na godne życie
-mam darmowe lekartswa ,leczenie,podobnie jak córka
-spoleczenstwo jest dużo bardziej tolerancyje, każdy żyje swoim życiem
Minusy
-zdecydowanie większą drożyzna co nawet mnie daje się odczuć po kieszeni, mimo,że w dalszym ciągu na zasiłki nie narzekam to kasa idzie zdecydowanie szybciej
-jest coraz bardziej niebezpiecznie. Ja mieszkam na wsi spokojnie tu być powinno, a co chwile tu są jakieś włamania, strach wogole o dziecko, bo w szkołach non stop kogoś nożem dzgaja. Cieszę się, że jest tu dużo zieleni, las ,parki itd ,ale właśnie to się coraz bardziej rozbudowuje i ciągle są jakieś problemy, policja non stop na sygnale jeździ
Plusy w Polsce
-rodzina blisko,znajomi, napewno była by pomoc
-rodzice już mi powiedzieli "ze jak zdecyduje się wrócić do mam już prace załatwiona i pomogą mi coś wynająć plus moja corka bedzie mogła być z nimi jak ja będę w pracy,więc nie będę się martwić ,że sama gdzieś będzie siedzieć
-napewno jest w Polsce bezpieczniej
Minusy
-Z pomocą rodziców wiąże się też ich kontrola zwłaszcza że strony matki co już raz tu pisalam, a ja kontroli nie znosze-niestety na starcie będę zdana na pomoc rodziny
-ciezko tu o pomoc od państwa a zasilki wogole nie pokrywaja nawet cen,wszystko jest drogie
-ludzie sie wtracaja,oceniaja, można sie psychicznie wykonczyc, w niektorych miejscach nadal panuja sredniowieczne poglady, a ja po latach zachodniego stylu zycia niewiem czy sie odnajde w kraju
Teraz sprawa z moja corka. Moja corka jest taka,ze najpierw marudzi "ze ona nie chce sie wyprowadzac",ale wyprowadzalam sie z nia juz trzy razy i za kazdym razem bardzo szybko adaptowala sie do nowego srodowiska i zapominala o starym. Mowi w dwoch językach chociaz logiczne ,ze w Anglii bardziej uzywa angielskiego. Myślę, ze wsrod rodziny szybko by jej sie tam spodobalo w Polsce
Ex ojciec corki-rozmawialam z nim o tym to tylko mowi "Twoja sprawa ale ja chce mieć możliwość odwiedzin corki". Nawet powiedział, że pomoże mi z paszportami,bo muszę odnowić dokumenty
Co byście zrobili na moim miejscu?
Ja coraz częściej mysle o powrocie do kraju. Jakoś coraz mniej cieszy mnie życie w Anglii mimo tych wszystkich wygód. Ja też na starcie bym miała trochę pieniędzy odlozonych.
Co mam robić? Wracać czy zostać? Bo jeszcze się zastanawiam jakby nie było darmowy dom z ogrodem i wygodne życie na zasiłkach to wysoka cena do stracenia co nie?
Dajcie mi jakieś madre porady ![]()