To jeden z najszczęśliwszych dni w moim zyciu - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » To jeden z najszczęśliwszych dni w moim zyciu

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 38 ]

1 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2025-10-01 15:43:27)

Temat: To jeden z najszczęśliwszych dni w moim zyciu

ZNALAZLAM wspólnotę na wzór życia zakonnego.

Już NIE MUSZE czekać aż córka będzie pelnoletnia
Przeczytajcie to,bo skacze do sufitu z radości  big_smile


Wspólnota Błogosławieństw (Communauté des Béatitudes)- według dostępnych informacji Communauté des Béatitudes dopuszcza członkostwo rodzin z dziećmi, także nieletnimi. Dostepne są dwie formy uczestnictwa: grupowe regularne spotkania na żywo oraz regularne spotkania online. Uczestnicy pozostaja ze soba rowniez w codziennym kontakcie. Wspolnota jest dla kobiet i mezczyzn, ale najczesciej obie te grupy działają w osobnych domach wspolnoty. Wszyscy mieszkaja we własnych domach, maja swoje rodziny także wspolnota ta nie jest typowa wspolnota zakonna, ale stosuje się do wielu zasad życia zakonnego np wdowy moga zlozyc śluby celibatu,a wszystkich ogólnie obejmuje plan zycia zakonnego z uwzględnieniem innych odpowiedzialność np dzieci, pracy zawodowej itd.

Wspolnota Blogoslawienstw- powstała w 1973 roku we Francji. Z czasem wspólnota się rozrosła, uzyskała status kanoniczny i dziś działa na 5 kontynentach i jest w pełni uznana przez Stolicę Apostolską, czyli przez Watykan.
Wspólnota mówi o "trzech filarach", które określają ich tożsamość:
-modlitwa i liturgia
-zycie wspólnotowe
-misja i ewangelizacja
Wspólnota jest zaangażowana w edukację i formację duchową,  prowadzą własne szkoły, domy rekolekcyjne i ośrodki formacyjne dla młodzieży, dorosłych i rodzin, gdzie można pogłębiać duchowość i życie modlitewne. Wspólnota wydaje własne książki, czasopisma i materiały formacyjne, które pomagają członkom rozwijać życie duchowe i lepiej poznawać charyzmat Wspólnoty Błogosławieństw.
Choć nie są zakonem tradycyjnym, mocno akcentują ubóstwo serca, czyli postawę całkowitego zawierzenia Bogu, oderwania od rzeczy materialnych i prostoty życia. W praktyce oznacza to dzielenie się dobrami, życie skromne i gotowość do pomocy potrzebującym. Noszą charakterystyczny habit wspólnotowy, zazwyczaj biały lub beżowy, z niebieskim pasem i medalikiem Maryi- czlonkowie swieccy nie sa zobowiązani do jego noszenia,jednak wiele kobiet decyduje się na noszenie długich, luznych sukni w jednolitym kolorze najczęściej czarnym,brazowym,niebieskim i bialym(bialy dla dziewic) , ktore przypominaja habit zakonny.
Wiecie ja tez bede nosic takie suknie w następnym miesiącu kupie dwie dlugie, luzne i proste - brazowa i niebieska suknie i bede wyglądać jak prawdziwa zakonnica, tylko wlosow nie bede zakrywac, bo mnie wezma za Muzulmanke  ,bo te ludzie to nic tutaj nie potrafia odroznic big_smile ... Tak wlasnie zrobie! Calkowicie sie uwolnie od niewoli ubran- bede nosic tylko te dwie suknie na zmiane. Bede zyc w prawdziwym ubostwie jak prawdziwa zakonnica. Od dzisiaj zaczynam powoli rozdawac ludziom moje ubrania, a moze nawet zaniose do charity shopu tam też przyjmuja.
Wspólnota oferuje opcję tzw. „czasowego życia wspólnotowego”  np. na kilka miesięcy, pół roku, rok.
To propozycja dla osób, które chcą doświadczyć rytmu wspólnoty, ale bez trwałych zobowiązań. Idealne np. dla rozeznających swoje powołanie lub szukających duchowej odnowy. I dla mnie osobiście taki okres próbny to bardzo dobre rozwiązanie,bo inaczej to wygląda w teorii, a inaczej w praktyce,więc bardzo dobrze, że zrobili okresy próbne,zanim się złoży ważna przysiege wspólnoty. Wielu członków uczy się malowania ikon i uczestniczy w ich tworzeniu. Niektóre domy wspólnoty mają własne pracownie ikon- jejku już to kocham, ludzie wy wiecie jak ja lubię robić kreatywne rzeczy. Każdy dom wspólnoty ma codzienną adorację Najświętszego Sakramentu- osoby,które nie mogą przybyc do danej wspólnoty uczestnicza w codziennej adoracji online na żywo. Nie ma osobnych kucharek, sprzątaczek ani pracowników. Każdy członek- świecki czy konsekrowany pełni konkretne obowiązki: sprzątanie, gotowanie, zakupy, ogrodnictwo itd. Obowiazki każdy wybiera sobie sam według umiejetnosci, stanu zdrowia itd. Także ja wybiorę ogrodnictwo ,bo ja to kocham ogrody i piękna nature i bede 3x w tygodniu jeździć pielęgnować ogród wspólnoty z innymi siostrami jak córka będzie w szkole-ja myślę, że taki kontakt z natura w pięknym ogrodzie mi dobrze na psychikę zrobi i bede miec mniej tych ataków paniki. No i bede miec okazję czuć się jak w prawdziwym zakonie z innymi siostrami wspólnoty. A wiecie, że później z tych ogrodów to część zywnosci idzie też dla potrzebujących,a nam siostrom wspólnoty to rozdzielaja do naszych domów rodzinnych, ponieważ również nasze jedzenie musi być proste i skromne na wzór życia zakonnego czyli nawet posilki uczymy się gotować takie jak jedzą w zakonach, a nie jakieś wystawne rarytasy, kawiory, krewetki itd. Wogole nawet słodycze i desery są ograniczone do np tylko świat i niedzieli.
Latem organizują wielkie spotkania dla rodzin, młodzieży i dzieci, z katechezami, modlitwą, warsztatami- fajne to jest taka wspolnota jak jedna rodzina są tam wszyscy. Wspólnota prowadzi dzieła miłosierdzia np. domy dla porzuconych dzieci i ubogich i ja będę bardzo chętnie też pomagać chociaż by raz w tygodniu,bo wiadomo jeszcze mam dziecko nieletnie no i te nieszczesne ataki paniki. Każdy członek wspólnoty ma tzw. „duchowe towarzyszenie” (stałego opiekuna duchowego),regularnie spotykają się z osobą, która pomaga im rozeznawać duchowo i przeżywać swoje powołanie niezależnie od stanu. I to też mnie sie bardzo podoba to.
Codzienny rozkład dnia przypomina życie w klasztorze ,ale z elastycznością dla świeckich:
Dzień w domu wspólnoty jest ściśle uporządkowany:
-rano: modlitwa liturgiczna, adoracja i Msza św.
-w ciągu dnia: praca, obowiązki, formacja
-wieczorem: nieszpory, adoracja lub modlitwa charyzmatyczna
Jednak świeccy z dziećmi czy pracą zawodową mają dostosowany rytm, by łączyć życie duchowe z obowiązkami.
Wiecie jak już moja corka bedzie pelnoletnia to ja będę często nawet na kilka dni zostawać w tym Domu Modlitwy, a z czasem już zostane na stale, bo to pewnie w Polsce też działa jak się wyprowadzę z córką, to fajne jest,bo będę mogła odwiedzac córkę i rodzine,kiedy chce. Każdy dom ma „brata” lub „siostrę odpowiedzialną”, ale decyzje podejmuje się wspólnie. Wspólnota Błogosławieństw jest również obecna w Polsce.
Nie wszyscy członkowie mieszkają „na pełen etat” w domach wspólnoty. Wiele świeckich osób:mieszka poza domem wspólnoty (z rodziną, dziećmi),pracuje zawodowo,ale uczestniczy w życiu duchowym, formacyjnym i apostolskim wspólnoty  np. w weekendy, rekolekcje, spotkania online. I to mnie się podoba najbardziej taka elastycznosc,że mogę pogodzić bycie mama z zyciem na wzór życia zakonnego.  No i też można być w związku w tej wspólnocie, ale trzeba mieć też ślub, bo mogą robić problemy jak ktoś żyje z partnerem na tzw kocia łape, a ja nie chce mieć związku i małżeństwa, bo nie lubię mieć obowiązków zony, bo tam zona sie musi meza słuchać  wg zasad Pisma Świętego, a ja  NIE MAM zamiaru  sie słuchać faceta i miec obowiazki zony, ale za to kocham miec obowiązki zakonnicy, także pomimo, że mam możliwość by mieć męża, to nie skorzystam z tej mozliwosci . Także to by było na tyle. Ale się rozpisalam, że masakra zaraz mi palce odpadna,  ale jestem bardzo szczęśliwa,że nie muszę czekać aż córka będzie pelnoletnia i samodzielną tylko już się mogę w każdej chwili zapisać do tej wspólnoty. Ja w tym tygodniu napisze maila do tej wspólnoty o uczestnictwo w niej... a co do mojej terapii online to będę mieć w każdy poniedziałek 45 minut sesje online  z terapeuta ,także na moje ataki paniki mam nadzieję mi pomoże,ale to na osobny temat rozmowa jest.

Zobacz podobne tematy :
Odp: To jeden z najszczęśliwszych dni w moim zyciu

Nie wytrzymalam i napisalam im juz teraz maila. Ciekawe kiedy dostane odpowiedz

3

Odp: To jeden z najszczęśliwszych dni w moim zyciu

Życzę powodzenia  smile

Odp: To jeden z najszczęśliwszych dni w moim zyciu
Miklosza napisał/a:

Życzę powodzenia  smile

Dzięki smile to sie musi udac nie widzę żadnych przeciwskazan

5

Odp: To jeden z najszczęśliwszych dni w moim zyciu

Julka, z tobą jest coraz gorzej...Ty potrzebujesz lekarza psychiatry, nie wspólnoty której i tak nie rozumiesz. Zachłystujesz się jakąś informacją z neta i sikasz po nogach ze szczęścia, że znalazłaś w życiu cel.

Jesteś mięsem mielonym dla wszelkiego rodzaju sekt.  I powtórzę po raz enty, że tylko twojej córki żal.

Odp: To jeden z najszczęśliwszych dni w moim zyciu
Salomonka napisał/a:

Julka, z tobą jest coraz gorzej...Ty potrzebujesz lekarza psychiatry, nie wspólnoty której i tak nie rozumiesz. Zachłystujesz się jakąś informacją z neta i sikasz po nogach ze szczęścia, że znalazłaś w życiu cel.

Jesteś mięsem mielonym dla wszelkiego rodzaju sekt.  I powtórzę po raz enty, że tylko twojej córki żal.

Nie obchodzi mnie Twoja opinia i przestan wtracac moja corke w to. Co niby jej sie zlego stanie,ze czasami,gdy ona bedzie w szkole to bede uczestniczyc we wspolnocie? To nie jest zadna sekta, tylko grupa katolicka uznana przez Watykan, ale tego pewnie nawet nie przeczytalas. Czyli tak jak moja corka bedzie siedziala w szkole od 9-15 i ja np od 10-14 bede uczestniczyc we wspolnocie to w jaki sposob ja krzywdze tym dziecko? Przeciez ona bedzie wtedy w szkole, ja nie mam czasu,zeby latać po wspolnotach,kiedy moja corka wraca ze szkoły. Takze bez obaw... zal dziecka,zal dziecka-co zal dziecka? Dziecko na psychice ucierpi, bo matka pojechala na 2-3 godzinki do wspolnoty  kiedy ono siedzialo w szkole na lekcjach. Przeciez prawda jest taka,że kiedy moja corka jest w szkole to ja moge jeździć i chodzić gdzie chce,a po szkole jestem z nia w domu. Czego nie rozumiesz

7

Odp: To jeden z najszczęśliwszych dni w moim zyciu
Julia life in UK napisał/a:

............pojechala na 2-3 godzinki do wspolnoty  kiedy ono siedzialo w szkole na lekcjach. Przeciez prawda jest taka,że kiedy moja corka jest w szkole to ja moge jeździć i chodzić gdzie chce,a po szkole jestem z nia w domu. Czego nie rozumiesz

Podobno na nic nie masz sily, mieszkanie masz tak zapuszczone że podłogę trzeba skrobać z brudu, ale na 2-3 godzinki do wspólnoty codziennie znajdziesz czas?

Ty się weź za coś konkretnego, oskrob z brudu swoją chatę, i przestań wszystkim wciskać debilizmy o swoich chorobach bo jedyna jaką masz to ta z głową.

Odp: To jeden z najszczęśliwszych dni w moim zyciu
Salomonka napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

............pojechala na 2-3 godzinki do wspolnoty  kiedy ono siedzialo w szkole na lekcjach. Przeciez prawda jest taka,że kiedy moja corka jest w szkole to ja moge jeździć i chodzić gdzie chce,a po szkole jestem z nia w domu. Czego nie rozumiesz

Podobno na nic nie masz sily, mieszkanie masz tak zapuszczone że podłogę trzeba skrobać z brudu, ale na 2-3 godzinki do wspólnoty codziennie znajdziesz czas?

Ty się weź za coś konkretnego, oskrob z brudu swoją chatę, i przestań wszystkim wciskać debilizmy o swoich chorobach bo jedyna jaką masz to ta z głową.

big_smile i raz napisalam" ze sprzatalam syf" to teraz bedziesz przez 10 lat powtarzac na forum,że mieszkam w syfie ? Masakra po prostu. Moj dom jest czysty, gdyby tak nie bylo juz dawno by mi zabrali zapuszczone mieszkanie i przy okazji dziecko. To raz. 
A dwa nie napisalam ,ze bede tam jeździć codziennie

9

Odp: To jeden z najszczęśliwszych dni w moim zyciu
Julia life in UK napisał/a:

.............. Narobilam się za wszystkie moje lata lenistwa, ledwo z tej kuchni wyszlam żywa, podlogi szorowalam jak w średniowieczu jakims na kolana jakąś skrobaczka, bo mnie sie mop zepsul to dosłownie pot ze mnie lecial,....

Odp: To jeden z najszczęśliwszych dni w moim zyciu
Salomonka napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

.............. Narobilam się za wszystkie moje lata lenistwa, ledwo z tej kuchni wyszlam żywa, podlogi szorowalam jak w średniowieczu jakims na kolana jakąś skrobaczka, bo mnie sie mop zepsul to dosłownie pot ze mnie lecial,....

big_smile big_smile i Ty serio myslisz,ze jak napisalam "za lata lenistwa " tzn ze przez lata nie sprzątalam i mi mieszkanie syfem zaroslo.  big_smile big_smile

11

Odp: To jeden z najszczęśliwszych dni w moim zyciu

Julka... Po tytule myślałam, że ślub planujesz, czy chociaż ktoś Cię porządnie przeciumciał big_smile  a Ty o jakiejś sekcie, w dodatku tej nie fajniej tongue

Odp: To jeden z najszczęśliwszych dni w moim zyciu
Istotka6 napisał/a:

Julka... Po tytule myślałam, że ślub planujesz, czy chociaż ktoś Cię porządnie przeciumciał big_smile  a Ty o jakiejś sekcie, w dodatku tej nie fajniej tongue

Dlaczego nie fajnej? Przecież jest to wspólnota katolicka uznana przez Watykan.

big_smile zero ciumkania NIC koniec, zadnych ślubów

13

Odp: To jeden z najszczęśliwszych dni w moim zyciu
Julia life in UK napisał/a:
Istotka6 napisał/a:

Julka... Po tytule myślałam, że ślub planujesz, czy chociaż ktoś Cię porządnie przeciumciał big_smile  a Ty o jakiejś sekcie, w dodatku tej nie fajniej tongue

Dlaczego nie fajnej? Przecież jest to wspólnota katolicka uznana przez Watykan.

big_smile zero ciumkania NIC koniec, zadnych ślubów

Bo te fajne to te z orgiami, chociaż  kto tam wie co tam się dzieje... W razie czego, daj znać, to może też się wybiorę big_smile

Odp: To jeden z najszczęśliwszych dni w moim zyciu
Istotka6 napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Istotka6 napisał/a:

Julka... Po tytule myślałam, że ślub planujesz, czy chociaż ktoś Cię porządnie przeciumciał big_smile  a Ty o jakiejś sekcie, w dodatku tej nie fajniej tongue

Dlaczego nie fajnej? Przecież jest to wspólnota katolicka uznana przez Watykan.

big_smile zero ciumkania NIC koniec, zadnych ślubów

Bo te fajne to te z orgiami, chociaż  kto tam wie co tam się dzieje... W razie czego, daj znać, to może też się wybiorę big_smile

Ok bede tu pisać regularnie o tym big_smile

15

Odp: To jeden z najszczęśliwszych dni w moim zyciu
Julia life in UK napisał/a:
Istotka6 napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Dlaczego nie fajnej? Przecież jest to wspólnota katolicka uznana przez Watykan.

big_smile zero ciumkania NIC koniec, zadnych ślubów

Bo te fajne to te z orgiami, chociaż  kto tam wie co tam się dzieje... W razie czego, daj znać, to może też się wybiorę big_smile

Ok bede tu pisać regularnie o tym big_smile

Ale tylko te pikantne szczegóły  tongue

Odp: To jeden z najszczęśliwszych dni w moim zyciu

Sprawdzilam maila NIC zero odpowiedzi, ale ponoć odpisuja w ciagu od kilku dni do kilku tygodni nawet, także muszę codziennie maila sprawdzac

17

Odp: To jeden z najszczęśliwszych dni w moim zyciu
Julia life in UK napisał/a:

Sprawdzilam maila NIC zero odpowiedzi, ale ponoć odpisuja w ciagu od kilku dni do kilku tygodni nawet, także muszę codziennie maila sprawdzac

Julia, tak cię obserwuję na forum i mam pytanie czy ty nie powinnaś się zdiagnozować na ADHD? Byłabyś fajną dziewczyną gdyby nie te twoje "odjazdy". Przecież Tobie samej nie może być z tym dobrze. 
Salomonka Cię potraktowała poważnie, więc uważasz, że się niepotrzebnie wtrąca.
Nawet terapia online byłaby tu na miejscu.
Pójście w kierunku religii pewnie super wygląda, ale tak naprawdę potrzebowałabyś innego wsparcia, no chyba, że znajdziesz taki zakon, gdzie się Tobą zaopiekują bezinteresownie.
Tutaj niektórzy sobie z Ciebie trochę żartują, jednak nikt za Ciebie niczego nie załatwi. Pomyśl o tym. To jest moje zdanie i zdaje się podobnie uważała jeszcze jedna osoba na forum. Możesz się nie zgadzać albo zgadzać, ważne, żebyś coś z tym zrobiła.

I wybacz, że piszę to na forum.

Odp: To jeden z najszczęśliwszych dni w moim zyciu
Salomonka napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

............pojechala na 2-3 godzinki do wspolnoty  kiedy ono siedzialo w szkole na lekcjach. Przeciez prawda jest taka,że kiedy moja corka jest w szkole to ja moge jeździć i chodzić gdzie chce,a po szkole jestem z nia w domu. Czego nie rozumiesz

Podobno na nic nie masz sily, mieszkanie masz tak zapuszczone że podłogę trzeba skrobać z brudu, ale na 2-3 godzinki do wspólnoty codziennie znajdziesz czas?

Ty się weź za coś konkretnego, oskrob z brudu swoją chatę, i przestań wszystkim wciskać debilizmy o swoich chorobach bo jedyna jaką masz to ta z głową.

Salomonka masz u mnie dużą butelkę napoju z procentami

Odp: To jeden z najszczęśliwszych dni w moim zyciu
Tamiraa napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Sprawdzilam maila NIC zero odpowiedzi, ale ponoć odpisuja w ciagu od kilku dni do kilku tygodni nawet, także muszę codziennie maila sprawdzac

Julia, tak cię obserwuję na forum i mam pytanie czy ty nie powinnaś się zdiagnozować na ADHD? Byłabyś fajną dziewczyną gdyby nie te twoje "odjazdy". Przecież Tobie samej nie może być z tym dobrze. 
Salomonka Cię potraktowała poważnie, więc uważasz, że się niepotrzebnie wtrąca.
Nawet terapia online byłaby tu na miejscu.
Pójście w kierunku religii pewnie super wygląda, ale tak naprawdę potrzebowałabyś innego wsparcia, no chyba, że znajdziesz taki zakon, gdzie się Tobą zaopiekują bezinteresownie.
Tutaj niektórzy sobie z Ciebie trochę żartują, jednak nikt za Ciebie niczego nie załatwi. Pomyśl o tym. To jest moje zdanie i zdaje się podobnie uważała jeszcze jedna osoba na forum. Możesz się nie zgadzać albo zgadzać, ważne, żebyś coś z tym zrobiła.

I wybacz, że piszę to na forum.

Nie wydaje mnie się, ze mam ADHD ponieważ objawy nijak do mnie pasuja,  przede wszystkim nie jestem nadpobudliwa. Co do terapii to niewiem czy widzialas, ale zalozylam juz o tym temat o terapii online i zaczynam pierwsza sesje w poniedziałek z tym,ze to dotyczy moich atakow paniki, a nie ADHD.

20

Odp: To jeden z najszczęśliwszych dni w moim zyciu
Julia life in UK napisał/a:

Sprawdzilam maila NIC zero odpowiedzi, ale ponoć odpisuja w ciagu od kilku dni do kilku tygodni nawet, także muszę codziennie maila sprawdzić

to daj znać,myślę że mimo wszystko odpiszą ..

21

Odp: To jeden z najszczęśliwszych dni w moim zyciu
Julia life in UK napisał/a:
Tamiraa napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Sprawdzilam maila NIC zero odpowiedzi, ale ponoć odpisuja w ciagu od kilku dni do kilku tygodni nawet, także muszę codziennie maila sprawdzac

Julia, tak cię obserwuję na forum i mam pytanie czy ty nie powinnaś się zdiagnozować na ADHD? Byłabyś fajną dziewczyną gdyby nie te twoje "odjazdy". Przecież Tobie samej nie może być z tym dobrze. 
Salomonka Cię potraktowała poważnie, więc uważasz, że się niepotrzebnie wtrąca.
Nawet terapia online byłaby tu na miejscu.
Pójście w kierunku religii pewnie super wygląda, ale tak naprawdę potrzebowałabyś innego wsparcia, no chyba, że znajdziesz taki zakon, gdzie się Tobą zaopiekują bezinteresownie.
Tutaj niektórzy sobie z Ciebie trochę żartują, jednak nikt za Ciebie niczego nie załatwi. Pomyśl o tym. To jest moje zdanie i zdaje się podobnie uważała jeszcze jedna osoba na forum. Możesz się nie zgadzać albo zgadzać, ważne, żebyś coś z tym zrobiła.

I wybacz, że piszę to na forum.

Nie wydaje mnie się, ze mam ADHD ponieważ objawy nijak do mnie pasuja,  przede wszystkim nie jestem nadpobudliwa. Co do terapii to niewiem czy widzialas, ale zalozylam juz o tym temat o terapii online i zaczynam pierwsza sesje w poniedziałek z tym,ze to dotyczy moich atakow paniki, a nie ADHD.

Mnie się skojarzyło, ponieważ miałam z takimi osobami do czynienia prywatnie i na forum, i wiem, że ta powszechna opinia, która krąży o nich niekoniecznie jest prawdziwa. To niekiedy wspaniałe osoby. Jeśli sobie robiłaś test, to sorry. Dobrze, że się zapisałaś na terapię, a czy to jest ta właściwa, to się dopiero okaże. Terapie zresztą same w sobie niczego nie załatwiają, jedynie naprowadzają na jakiś trop, podpowiadają. Zresztą to, że założyłaś o tym tematy, nie znaczy, że będziesz w tych terapiach uczestniczyć. Ponadto obowiązuje jakaś tajemnica. Jeśli uważasz, że to forum potrzebuje wątku o terapii w zakresie ataków paniki, że to jest ciekawe, to zawsze możesz.

22

Odp: To jeden z najszczęśliwszych dni w moim zyciu

Moim zdaniem problem Julki to jest niedojrzałość emocjonalna.
Ona chce być w centrum zainteresowania dlatego zakłada takie tematy, wypisuje niedorzeczne historie.
Aby ludzie o niej dyskutowali, rozmyślali.
W myśl tego powiedzenie  ''niech mówią co chcą byle mówili".
To taki jej sposób na dowartościowanie się.
Bo niczym innym nie potrafi ludziom zaimponować.
Niewiele, a właściwie nic w życiu nie osiągnęła.
Nikt jej nie podziwia, nie współczuje.
No to tematy:
- ucieczka w chorobę
- dziwne związki z muzułmanami
-utrata dziecka
-zakon
i inne równie bezsensowne.

23

Odp: To jeden z najszczęśliwszych dni w moim zyciu
GloriaSoul napisał/a:

Moim zdaniem problem Julki to jest niedojrzałość emocjonalna.
Ona chce być w centrum zainteresowania dlatego zakłada takie tematy, wypisuje niedorzeczne historie.
Aby ludzie o niej dyskutowali, rozmyślali.
W myśl tego powiedzenie  ''niech mówią co chcą byle mówili".
To taki jej sposób na dowartościowanie się.
Bo niczym innym nie potrafi ludziom zaimponować.
Niewiele, a właściwie nic w życiu nie osiągnęła.
Nikt jej nie podziwia, nie współczuje.
No to tematy:
- ucieczka w chorobę
- dziwne związki z muzułmanami
-utrata dziecka
-zakon
i inne równie bezsensowne.

Gloria, pewnie trochę tak, z czegoś to wynika.

Odp: To jeden z najszczęśliwszych dni w moim zyciu
jea1 napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Sprawdzilam maila NIC zero odpowiedzi, ale ponoć odpisuja w ciagu od kilku dni do kilku tygodni nawet, także muszę codziennie maila sprawdzić

to daj znać,myślę że mimo wszystko odpiszą ..

Tak napisze o tym,kiedy mi odpiszą. Narazie muszę czekać

Odp: To jeden z najszczęśliwszych dni w moim zyciu

Widze,ze nie ma to jak diagnozować człowieka pod kątem zaburzeń psychicznych,kiedy ten chce iść do zakonu big_smile.

26

Odp: To jeden z najszczęśliwszych dni w moim zyciu
Julia life in UK napisał/a:

Widze,ze nie ma to jak diagnozować człowieka pod kątem zaburzeń psychicznych,kiedy ten chce iść do zakonu big_smile.

Jeśli masz na myśli ADHD, to nie jest zaburzenie psychiczne tylko neurorozwojowe i nie jest już stygmatyzowane, i to żaden wstyd. Mnie się kojarzysz, dlatego pytałam.
A jeśli tak sobie dla żartu tylko wrzucasz dziwne teksty, to ok.

Odp: To jeden z najszczęśliwszych dni w moim zyciu
Tamiraa napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Widze,ze nie ma to jak diagnozować człowieka pod kątem zaburzeń psychicznych,kiedy ten chce iść do zakonu big_smile.

Jeśli masz na myśli ADHD, to nie jest zaburzenie psychiczne tylko neurorozwojowe i nie jest już stygmatyzowane, i to żaden wstyd. Mnie się kojarzysz, dlatego pytałam.
A jeśli tak sobie dla żartu tylko wrzucasz dziwne teksty, to ok.

Nie robię tego dla żartów, a ADHD też nie mam

28

Odp: To jeden z najszczęśliwszych dni w moim zyciu

Julcia, jest miesiąc październik.
Odmawiasz codziennie różaniec?
Do zakonu idzie się aby uwielbiać Boga w większym stopniu niż będąc w domu.

Ty chcesz do zakonu po to aby mieć na stare lata wikt i opierunek za darmo.
Tak Ci się wydaje, że to tak będzie.
Nie kieruje Tobą potrzeba duchowa lecz czynniki materialne.

Odp: To jeden z najszczęśliwszych dni w moim zyciu
GloriaSoul napisał/a:

Julcia, jest miesiąc październik.
Odmawiasz codziennie różaniec?
Do zakonu idzie się aby uwielbiać Boga w większym stopniu niż będąc w domu.

Ty chcesz do zakonu po to aby mieć na stare lata wikt i opierunek za darmo.
Tak Ci się wydaje, że to tak będzie.
Nie kieruje Tobą potrzeba duchowa lecz czynniki materialne.

A to ciekawa teoria. Mozesz mi napisac dlaczego uważasz, że idę tam dla korzysci materialnych?
big_smile zreszta jakich korzysci materialnych?

30

Odp: To jeden z najszczęśliwszych dni w moim zyciu
Julia life in UK napisał/a:
GloriaSoul napisał/a:

Julcia, jest miesiąc październik.
Odmawiasz codziennie różaniec?
Do zakonu idzie się aby uwielbiać Boga w większym stopniu niż będąc w domu.

Ty chcesz do zakonu po to aby mieć na stare lata wikt i opierunek za darmo.
Tak Ci się wydaje, że to tak będzie.
Nie kieruje Tobą potrzeba duchowa lecz czynniki materialne.

A to ciekawa teoria. Mozesz mi napisac dlaczego uważasz, że idę tam dla korzysci materialnych?
big_smile zreszta jakich korzysci materialnych?

Nie udawaj, że nie wiesz.
Korzyści materialne to darmowe zamieszkanie, jedzenie, opieka, zaspokojenie podstawowych potrzeb do końca życia.
Zakonnica nie musi się martwić o to czym zapłaci rachunki, za co kupi jedzenie itp.
Ani o to kto się nią będzie opiekował gdy zaniemoże na wypadek choroby, starości, kalectwa.
Ma to zagwarantowane, pod most nie pójdzie.
Tylko, ze jeszcze jest taki malutki problem czy zostaniesz przyjęta gdziekolwiek. smile

31 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2025-10-03 12:30:31)

Odp: To jeden z najszczęśliwszych dni w moim zyciu
GloriaSoul napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
GloriaSoul napisał/a:

Julcia, jest miesiąc październik.
Odmawiasz codziennie różaniec?
Do zakonu idzie się aby uwielbiać Boga w większym stopniu niż będąc w domu.

Ty chcesz do zakonu po to aby mieć na stare lata wikt i opierunek za darmo.
Tak Ci się wydaje, że to tak będzie.
Nie kieruje Tobą potrzeba duchowa lecz czynniki materialne.

A to ciekawa teoria. Mozesz mi napisac dlaczego uważasz, że idę tam dla korzysci materialnych?
big_smile zreszta jakich korzysci materialnych?

Nie udawaj, że nie wiesz.
Korzyści materialne to darmowe zamieszkanie, jedzenie, opieka, zaspokojenie podstawowych potrzeb do końca życia.
Zakonnica nie musi się martwić o to czym zapłaci rachunki, za co kupi jedzenie itp.
Ani o to kto się nią będzie opiekował gdy zaniemoże na wypadek choroby, starości, kalectwa.
Ma to zagwarantowane, pod most nie pójdzie.
Tylko, ze jeszcze jest taki malutki problem czy zostaniesz przyjęta gdziekolwiek. smile

Darmowe zamieszkanie w jednym malym,prostym pokoju z jednym drewnianym stolikiem i krzeslem,lozkiem, z jedna szafa,a w niej o ludzie AŻ dwa habity... posiłki też proste, już nie będę jeść to na co mam ochotę tylko to co mi podadzą pod nos,a postach nie wspomnę... ale no rzeczywiście idę tam dla korzyści materialnych big_smile

"Tylko, ze jeszcze jest taki malutki problem czy zostaniesz przyjęta gdziekolwiek" - tym oto zdaniem pokazalas, że albo NIE przeczytałaś mojego tematu albo go NIE zrozumiałaś,więc idź przeczytaj raz jeszcze ze zrozumieniem  big_smile

32 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2025-10-04 11:12:19)

Odp: To jeden z najszczęśliwszych dni w moim zyciu
Julia life in UK napisał/a:
Tamiraa napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Widze,ze nie ma to jak diagnozować człowieka pod kątem zaburzeń psychicznych,kiedy ten chce iść do zakonu big_smile.

Jeśli masz na myśli ADHD, to nie jest zaburzenie psychiczne tylko neurorozwojowe i nie jest już stygmatyzowane, i to żaden wstyd. Mnie się kojarzysz, dlatego pytałam.
A jeśli tak sobie dla żartu tylko wrzucasz dziwne teksty, to ok.

Nie robię tego dla żartów, a ADHD też nie mam

No, to wszystko jasne.

Odp: To jeden z najszczęśliwszych dni w moim zyciu

Nadal zero odpowiedzi, ale jest weekend to pewnie dlatego. Już czekam na te wiadomośc jak na prezent pod choinkę  big_smile

34

Odp: To jeden z najszczęśliwszych dni w moim zyciu
Julia life in UK napisał/a:

Widze,ze nie ma to jak diagnozować człowieka pod kątem zaburzeń psychicznych,kiedy ten chce iść do zakonu big_smile.


A żeby to tylko o ten zakon chodziło smile

35

Odp: To jeden z najszczęśliwszych dni w moim zyciu
Julia life in UK napisał/a:
GloriaSoul napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

A to ciekawa teoria. Mozesz mi napisac dlaczego uważasz, że idę tam dla korzysci materialnych?
big_smile zreszta jakich korzysci materialnych?

Nie udawaj, że nie wiesz.
Korzyści materialne to darmowe zamieszkanie, jedzenie, opieka, zaspokojenie podstawowych potrzeb do końca życia.
Zakonnica nie musi się martwić o to czym zapłaci rachunki, za co kupi jedzenie itp.
Ani o to kto się nią będzie opiekował gdy zaniemoże na wypadek choroby, starości, kalectwa.
Ma to zagwarantowane, pod most nie pójdzie.
Tylko, ze jeszcze jest taki malutki problem czy zostaniesz przyjęta gdziekolwiek. smile

Darmowe zamieszkanie w jednym malym,prostym pokoju z jednym drewnianym stolikiem i krzeslem,lozkiem, z jedna szafa,a w niej o ludzie AŻ dwa habity... posiłki też proste, już nie będę jeść to na co mam ochotę tylko to co mi podadzą pod nos,a postach nie wspomnę... ale no rzeczywiście idę tam dla korzyści materialnych big_smile

"Tylko, ze jeszcze jest taki malutki problem czy zostaniesz przyjęta gdziekolwiek" - tym oto zdaniem pokazalas, że albo NIE przeczytałaś mojego tematu albo go NIE zrozumiałaś,więc idź przeczytaj raz jeszcze ze zrozumieniem  big_smile

No na razie cosik się nie zabijają tam o Ciebie smile
Sprawdź, czy internet tam dajo i smartfonów nie zabierajo.
Bo jak nie, to po tygodniu stamtąd czmychniesz.
No bo jak to tak żyć bez forów internetowych w Twoim przypadku?

36 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2025-10-05 10:51:13)

Odp: To jeden z najszczęśliwszych dni w moim zyciu
Palec Boga napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
GloriaSoul napisał/a:

Nie udawaj, że nie wiesz.
Korzyści materialne to darmowe zamieszkanie, jedzenie, opieka, zaspokojenie podstawowych potrzeb do końca życia.
Zakonnica nie musi się martwić o to czym zapłaci rachunki, za co kupi jedzenie itp.
Ani o to kto się nią będzie opiekował gdy zaniemoże na wypadek choroby, starości, kalectwa.
Ma to zagwarantowane, pod most nie pójdzie.
Tylko, ze jeszcze jest taki malutki problem czy zostaniesz przyjęta gdziekolwiek. :)

Darmowe zamieszkanie w jednym malym,prostym pokoju z jednym drewnianym stolikiem i krzeslem,lozkiem, z jedna szafa,a w niej o ludzie AŻ dwa habity... posiłki też proste, już nie będę jeść to na co mam ochotę tylko to co mi podadzą pod nos,a postach nie wspomnę... ale no rzeczywiście idę tam dla korzyści materialnych :D

"Tylko, ze jeszcze jest taki malutki problem czy zostaniesz przyjęta gdziekolwiek" - tym oto zdaniem pokazalas, że albo NIE przeczytałaś mojego tematu albo go NIE zrozumiałaś,więc idź przeczytaj raz jeszcze ze zrozumieniem  :D

No na razie cosik się nie zabijają tam o Ciebie :)
Sprawdź, czy internet tam dajo i smartfonów nie zabierajo.
Bo jak nie, to po tygodniu stamtąd czmychniesz.
No bo jak to tak żyć bez forów internetowych w Twoim przypadku?

:D  i tutaj się bardzo mylisz,bo obecnie w wielu zakonach zakonnice mogą posiadać telefon a, dowodem na to jest fakt,że na you tube powstaje  wiele vlogow nagrywanych przez zakonnice z ich życia zakonnego, powstają też blogi ,a więc logiczne,że jednak dostęp do internetu tam jest,mimo,że ograniczony

Po główne zresztą gdybyś czytal że zrozumieniem to byś przeczytal, że ja się do zakonu mieszkac NIE wybieram, ponieważ ten rodzaj zgromadzenia działa również w świecie swieckiim,a więc mogę mieszkac nadal tu gdzie mieszkam i nadal należeć do wspólnoty

Ps widać, że żadno.z was nie czytało mojego tematu inaczej bym nie czytała takich głupich wywodów jak "szkoda corki" "tam nie ma internetu" "nie przyjmą Ciebie tam z dzieckiem " itd... może zamiast składać literki zaczniecie czytać ze zrozumieniem to NIE będę musiała tu czytać takich farmazonów  :D

37 Ostatnio edytowany przez Palec Boga (2025-10-05 10:52:36)

Odp: To jeden z najszczęśliwszych dni w moim zyciu
Julia life in UK napisał/a:
Palec Boga napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Darmowe zamieszkanie w jednym malym,prostym pokoju z jednym drewnianym stolikiem i krzeslem,lozkiem, z jedna szafa,a w niej o ludzie AŻ dwa habity... posiłki też proste, już nie będę jeść to na co mam ochotę tylko to co mi podadzą pod nos,a postach nie wspomnę... ale no rzeczywiście idę tam dla korzyści materialnych big_smile

"Tylko, ze jeszcze jest taki malutki problem czy zostaniesz przyjęta gdziekolwiek" - tym oto zdaniem pokazalas, że albo NIE przeczytałaś mojego tematu albo go NIE zrozumiałaś,więc idź przeczytaj raz jeszcze ze zrozumieniem  big_smile

No na razie cosik się nie zabijają tam o Ciebie smile
Sprawdź, czy internet tam dajo i smartfonów nie zabierajo.
Bo jak nie, to po tygodniu stamtąd czmychniesz.
No bo jak to tak żyć bez forów internetowych w Twoim przypadku?

big_smile  i tutaj się bardzo mylisz,bo obecnie w wielu zakonach zakonnice mogą posiadać telefon a, dowodem na to jest fakt,że na you tube powstaje  wiele vlogow nagrywanych przez zakonnice z ich życia zakonnego, powstają też blogi ,a więc logiczne,że jednak dostęp do internetu tam jest,mimo,że ograniczony

Po główne zresztą gdybyś czytal że zrozumieniem to byś przeczytal, że ja się do zakonu mieszkac NIE wybieram, ponieważ ten rodzaj zgromadzenia działa również w świecie,a więc mogę mieszkac nadal tu gdzie mieszkam i nadal należeć do wspólnoty

No to pisz od razu, że szukasz jakiejś sekty, a nie zakonu smile

W sumie bym się nie zdziwił, jakby Cię właśnie jakaś sekta przygarnęła.
Może mieć w nazwie "zakon"

Odp: To jeden z najszczęśliwszych dni w moim zyciu
Palec Boga napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Palec Boga napisał/a:

No na razie cosik się nie zabijają tam o Ciebie smile
Sprawdź, czy internet tam dajo i smartfonów nie zabierajo.
Bo jak nie, to po tygodniu stamtąd czmychniesz.
No bo jak to tak żyć bez forów internetowych w Twoim przypadku?

big_smile  i tutaj się bardzo mylisz,bo obecnie w wielu zakonach zakonnice mogą posiadać telefon a, dowodem na to jest fakt,że na you tube powstaje  wiele vlogow nagrywanych przez zakonnice z ich życia zakonnego, powstają też blogi ,a więc logiczne,że jednak dostęp do internetu tam jest,mimo,że ograniczony

Po główne zresztą gdybyś czytal że zrozumieniem to byś przeczytal, że ja się do zakonu mieszkac NIE wybieram, ponieważ ten rodzaj zgromadzenia działa również w świecie,a więc mogę mieszkac nadal tu gdzie mieszkam i nadal należeć do wspólnoty

No to pisz od razu, że szukasz jakiejś sekty, a nie zakonu smile

To nie jest żadna sekta. Zgromadzenie to jest w pełni uznane przeza Stolicę  Apostolską czyli przez Watykan.  O czym zresztą napisalam w temacie

Posty [ 38 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » To jeden z najszczęśliwszych dni w moim zyciu

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024