Pokolenie x y z troszkę sie usmiecham - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Pokolenie x y z troszkę sie usmiecham

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2025-08-23 18:00:01)

Temat: Pokolenie x y z troszkę sie usmiecham

Dziś uśmiecham sie pod nosem bo dotarło do mnie jakie zmiany nastaly w podejsciu do dzieci.

Córka (2 kl. LO) pojechała na wies z koleżanką i jej rodzicami. Dzwonią i pytają czy dziewczyny mogą iść na rower. Myślę sobie co za podchwytliwe pytanie. Po krótkiej rozmowie okazało sie za rowery są a kasków nie ma smile

Teraz córka chce pojechać na weekend z koleżankami do innego dużego miasta. Zgodziłem sie. I pojawiły sie pytania: a kto z nimi jedzie? Nie wiem chyba same. A gdzie będą spać? Nie wiem pewnie booking...

I przypomniało mi sie ze po 2 kl. LO pojechałem z kolegami na wycieczkę rowerową. Miesięczna. Wigry Jubilat itp. Nie było komórek do rodziców zadzwoniłem w połowie wycieczki od jakiegoś sołtysa bo kasy nie starczy. Dostaliśmy odpowiednik  przeddominacyjnych 400 zł od osoby i pojechaliśmy. Chyba trasy z rodzicami nie ustalaliśmy. Kilkaset kilometrów (dróg rowerowych nie bylo wiec po ulicach i lasach), mieliśmy starej generacji namiot ciężki jak cholera . Jeden wiózł tropik, jeden "rdzen", jeden stelaż. Była butla z gazem żeby sobie cos podgrzać. Spało sie na polach, pod lasem, czasem u jakiegoś rolnika na posesji co jajka rano przynosił a czasem na "kempingu" w luksusie - bylo sie gdzie umyć. Do tej pory wspomi,namy z kumplami ten wyjazd. Były burze z piorunami, ,gradobicia, słońce bezlitosne. Cudnie.

Tak sie zastanawiam czy w dzisiejszych czasach znaleźliby sie rodzice którzy na cos takiego pozwola (łącznie ze mna). I jeszcze to zero kontaktu smile

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Pokolenie x y z troszkę sie usmiecham

Taka miesięczna wycieczka to musiał być hardcore big_smile
Chłopcy to zawsze mieli lepiej. A w obecnych czasach to zależy od rodziców wydaje mi się, że są różni także i różne decyzje, a na pewno bardziej może się martwią, bo tak jakby większe zagrożenie było w obecnych czasach. Ale jak córka jedzie z grupą to nie masz się co przejmować. Na wymianę jadą za granicę w tym wieku i jest ok.
Ale ty generalnie się za mocno przejmujesz.

3 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2025-08-23 18:23:32)

Odp: Pokolenie x y z troszkę sie usmiecham
wieka napisał/a:

Taka miesięczna wycieczka to musiał być hardcore big_smile
Chłopcy to zawsze mieli lepiej. A w obecnych czasach to zależy od rodziców wydaje mi się, że są różni także i różne decyzje, a na pewno bardziej może się martwią, bo tak jakby większe zagrożenie było w obecnych czasach. Ale jak córka jedzie z grupą to nie masz się co przejmować. Na wymianę jadą za granicę w tym wieku i jest ok.
Ale ty generalnie się za mocno przejmujesz.

Ja sie nie przejmuje ją sie uśmiecham dla mnie to absolutnie nie problem. Pytania kto z nimi jedzie, gdzie będą mieszkać to od pozostałych rodziców po mojej zgodzie.

4

Odp: Pokolenie x y z troszkę sie usmiecham

Gdzie dziecko jedzie i z kim to raczej nas interesuje niezależnie od wieku.
A tym bardziej niepełnoletnim.

5

Odp: Pokolenie x y z troszkę sie usmiecham
wieka napisał/a:

Gdzie dziecko jedzie i z kim to raczej nas interesuje niezależnie od wieku.
A tym bardziej niepełnoletnim.

No właśnie. Gdzie jedzie wiem z kim jedzie wiem (pytanie kto jedzie od rodziców bylo pytaniem o to kto dorosly jedzie).

I tak zyjac w dzisiejszej rzeczywistości zastanawiam sie jak bardzo (czy w ogole) moi rodzice stresowali sie moim wyjazdem. Moi rodzice roczniki wojenne chyba inaczej definiowali zagrożenie smile

6 Ostatnio edytowany przez madoja (2025-08-23 19:11:50)

Odp: Pokolenie x y z troszkę sie usmiecham

Ja trochę nie na temat, ale chcę coś dodać.

Nie robiłam takich hardcorowych podroży jak Ty, ale ja jako nastolatka też spałam wiele razy pod namiotem. Wycieczka ze znajomymi kilkaset km dalej nad morze czy w góry - i namiot. Nie było komórek i dzwoniłam do rodziców gdy znalazłam budkę telefoniczną (miałam karty z impulsami, pewnie je pamiętacie). Myłam się przeważnie w publicznych toaletach na szybko.

Wtedy było fajnie, bo "własny kącik" (nawet namiot) był czymś pożądanym, to była pierwsza samodzielność. Bliskie kontakty z rówieśnikami, brak rodziców, własne decyzje. To było super.

Ostatnio kolega (młodszy) zaprosił nas i znajomych do wynajętego domku, który miał tylko 1 pokój. Powiedział "będziemy w ośmioro leżeć w tym pokoju w śpiworach". Zarówno mąż i ja popukaliśmy się w głowy. To już nie ten czas, nie ten wiek. Teraz chcemy komfortu, osobnych pokoi, przestrzeni, dostępnej ładnej łazienki.

Słowem: nie zamieniłabym komfortowych wakacji na tamte pod namiotem, nawet ze względu na sentyment.

PS. A na koniec trochę w temacie: ja na serio nie pamiętam potwornych historii z dzieciństwa, żeby np. jakiś dzieciak rozbił sobie głowę na rowerze czy coś. Mieliśmy strupy na kolanach, ale głowy całe. A WSZYSCY mieliśmy rowery i NIKT nie miał kasków czy innych ochraniaczy. A teraz ciągle słyszę o jakichś wypadkach dzieci (ale może dlatego że jeżdżą na hulajnogach elektrycznych).

7

Odp: Pokolenie x y z troszkę sie usmiecham
madoja napisał/a:

Ja trochę nie na temat, ale chcę coś dodać.

Nie robiłam takich hardcorowych podroży jak Ty, ale ja jako nastolatka też spałam wiele razy pod namiotem. Wycieczka ze znajomymi kilkaset km dalej nad morze czy w góry - i namiot. Nie było komórek i dzwoniłam do rodziców gdy znalazłam budkę telefoniczną (miałam karty z impulsami, pewnie je pamiętacie). Myłam się przeważnie w publicznych toaletach na szybko.

Wtedy było fajnie, bo "własny kącik" (nawet namiot) był czymś pożądanym, to była pierwsza samodzielność. Bliskie kontakty z rówieśnikami, brak rodziców, własne decyzje. To było super.

Ostatnio kolega (młodszy) zaprosił nas i znajomych do wynajętego domku, który miał tylko 1 pokój. Powiedział "będziemy w ośmioro leżeć w tym pokoju w śpiworach". Zarówno mąż i ja popukaliśmy się w głowy. To już nie ten czas, nie ten wiek. Teraz chcemy komfortu, osobnych pokoi, przestrzeni, dostępnej ładnej łazienki.

Słowem: nie zamieniłabym komfortowych wakacji na tamte pod namiotem, nawet ze względu na sentyment.

PS. A na koniec trochę w temacie: ja na serio nie pamiętam potwornych historii z dzieciństwa, żeby np. jakiś dzieciak rozbił sobie głowę na rowerze czy coś. Mieliśmy strupy na kolanach, ale głowy całe. A WSZYSCY mieliśmy rowery i NIKT nie miał kasków czy innych ochraniaczy. A teraz ciągle słyszę o jakichś wypadkach dzieci (ale może dlatego że jeżdżą na hulajnogach elektrycznych).

Myślę ze bylo gorzej (rowery) tylko nie bylo internetu. Ja sam byłem szyty x razy, strupy przed snem zdrapywalo sie z łokci, kolan, twarzy, zeby miałem połamane w wieku 13 lat musiałem do 16 czekać na naprawę bo żaden dentysta sie nie chcial podjąć bo zeby rosną. A teraz dzieciaki przychodzą- boli mnie reka. Patrzę no nic nie ma - ani siniaka ani opuchlizny wysypka jakas smile. A jak pojadą na wycieczkę klasową to dzwoni ze hotel slaby smile. Żona mowi ze powinienem sie wczuc i wspolczuc ale nie mogę nabijam sie.

8 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2025-08-23 19:43:40)

Odp: Pokolenie x y z troszkę sie usmiecham

Tak kiedyś było więcej wolności i ja bym z chęcią też dala córce więcej wolnosci, juz lata temu gdyby nie przepisy prawa do których się muszę stosowac,zeby nie iść za kraty. Po za tym duza role ogdrywa sumienie, jezeli np ja sie nie zastosuje do przepisu prawa i corce by sie cos zlego stało to ja bym miala wyrzuty sumienia do konca życia.  Dlatego ja tam wolę restrykcyjnie sie trzymac przepisow prawa i wiem,ze sa rodzice w UK,ktorzy nawet 5 latki same w domu zostawiaja, ale ja wolalam dla spokoju sumienia poczekac do wieku nastoletniego, zeby sobie w brode nie pluc w razie nieszczescia. I tak nieszczesliwe wypadki moga sie zdarzyc nawet gdy dziecko ma 15 lat,ale jest duza roznica miedzy robić cos zgodnie z prawem i wydarzy sie nieszczęśliwy wypadek, a miedzy olac prawo i celowo narazic dziecko na niebezpieczstwo.

9

Odp: Pokolenie x y z troszkę sie usmiecham

Jak do każdego kumpla dzwonił rodzic z pytaniem Gdzie jesteś? O której będziesz? to się zastanawiałem czy moi to mnie w ogóle kochają.

Odp: Pokolenie x y z troszkę sie usmiecham
strarzak sam napisał/a:

Jak do każdego kumpla dzwonił rodzic z pytaniem Gdzie jesteś? O której będziesz? to się zastanawiałem czy moi to mnie w ogóle kochają.

big_smile ... ja do swojej corki czesto dzwonie mimo,ze juz jako nastolatka wedle prawa moze miec wiecej wolności

11 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2025-08-24 12:35:34)

Odp: Pokolenie x y z troszkę sie usmiecham
madoja napisał/a:

PS. A na koniec trochę w temacie: ja na serio nie pamiętam potwornych historii z dzieciństwa, żeby np. jakiś dzieciak rozbił sobie głowę na rowerze czy coś. Mieliśmy strupy na kolanach, ale głowy całe. A WSZYSCY mieliśmy rowery i NIKT nie miał kasków czy innych ochraniaczy. A teraz ciągle słyszę o jakichś wypadkach dzieci (ale może dlatego że jeżdżą na hulajnogach elektrycznych).


Ja troche takich historii mam.

Sam byłem potrącony przez samochód. Ktoś inny stracił zęba, ktoś inny miał wstrząs mózgu, ktoś tam zginął w wypadku samochodowym, ktoś się zatruł nalewką robioną na spirycie z mety, komuś przy grze w pikuty nóż wbił się w nogę itp.

Po prostu pewne wypadki były traktowane jako powszechna norma. Inne się ukrywało ze względu na np niedopilnowanie ze strony rodziców, a obieg informacji ze względu na brak internetu był też zupełnie inny.

Odp: Pokolenie x y z troszkę sie usmiecham
Jack Sparrow napisał/a:
madoja napisał/a:

PS. A na koniec trochę w temacie: ja na serio nie pamiętam potwornych historii z dzieciństwa, żeby np. jakiś dzieciak rozbił sobie głowę na rowerze czy coś. Mieliśmy strupy na kolanach, ale głowy całe. A WSZYSCY mieliśmy rowery i NIKT nie miał kasków czy innych ochraniaczy. A teraz ciągle słyszę o jakichś wypadkach dzieci (ale może dlatego że jeżdżą na hulajnogach elektrycznych).


Ja troche takich historii mam.

Sam byłem potrącony przez samochód. Ktoś inny stracił zęba, ktoś inny miał wstrząs mózgu, ktoś tam zginął w wypadku samochodowym, ktoś się zatruł nalewką robioną na spirycie z mety, komuś przy grze w pikutu nóż wbił się w nogę itp.

Po prostu pewne wypadki były traktowane jako powszechna norma. Inne się ukrywało ze względu na np niedopilnowanie ze strony rodziców, a obieg informacji ze względu na brak internetu był też zupełnie inny.

No właśnie dlatego ja po czesci sie cieszę, ze teraz to sie zmienilo, bo tak mozna duzo nieszczesc uniknąć,a to nieprawda,ze kiedys bylo mniej wypadkow itd, bylo nawet wiecej,tyle,ze nie bylo neta, telefonów, wiec nie bylo tak rozglasniane

13

Odp: Pokolenie x y z troszkę sie usmiecham
Bert44 napisał/a:

Myślę ze bylo gorzej (rowery) tylko nie bylo internetu.

Tak, masz absolutną rację.

Odp: Pokolenie x y z troszkę sie usmiecham
madoja napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Myślę ze bylo gorzej (rowery) tylko nie bylo internetu.

Tak, masz absolutną rację.

Oczywiscie,ze bylo gorzej tylko nie bylo naglasniane.

15

Odp: Pokolenie x y z troszkę sie usmiecham

cóż, ja w wieku 17 lat zabrałam na 3 tygodniowy obóz wędrowny grupę 15, 16 latek.. w Bieszczady.
tam nawet prądu nie było, nie mówiąc o telefonach. Córce bym na to nie pozwoliła, inne czasy..

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Pokolenie x y z troszkę sie usmiecham

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024