Te, którymi można kręcić włosy najczęściej wyposażone są w jakieś elementy, które pomagają utrzymać włosy "{nakręcone" na płytkę prostownicy - np. specjalne wytłoczenia albo są pokryte welurem. Widać też to po kształcie, bo są najczęściej zaokrąglone. Co do regulacji temperatury: na pewno powinna być, ale liczba stopni itp. to tylko bajery, za które się drożej zapłaci. nie warto też patrzeć na maksymalną temperaturę. Co z tego, że można prostownicę nagrzać do 230 stopni, kiedy do wyprostowania włosów wystarczy znacznie mniej, a taka wysoka temperatura tylko niszczy włosy? Istotne jest równomierne rozprowadzanie ciepła po płytce i utrzymywanie temperatury.
Druga ważna sprawa to powierzchnia płytek, faktycznie najlepsze są z ceramiki z różnymi powierzchniami, turmalinami, perłami, sol-gelem itp.jest tego mnóstwo - ważne, by po prostu płytki nie były metalowe.
I jeszcze ostatnia rada: trzeba patrzeć na szerokość płytek. Wąskie prostownice są łatwiejsze w "manewrowaniu" i pewnością będą odpowiednie do włosów większości Polek:)
Te szersze powinny wybierać osoby z grubszymi włosami.