Witam
to mój pierwszy post na forum
na początek chciałabym prosić o radę
1 października idę na wesele, z racji stroju i butów będe musiała odsłonić nogi... a niestety mam bardzo jasną karnację, ręce i twarz jeszcze ujdą ale nogi są bardzo białe
potrzebuje szybko opalić nogi i jeszcze żeby ładnie wyglądało
jaki samoopalacz wybrać? tylko prosze nie radzić mi żebym poszła do solarium lub wyszła się opalać bo mam małe dziecko i zwyczajnie nie mam czasu
poradźcie jakiś mocny samoopalacz bo w razie czego jeszcze zdąże go zmyć ![]()
dzięki z góry ![]()
pozdrawiam
ja używam ziaji sopot balsam brązująco-relaksujący nie drogi (około 10 zł) daje ładny odcien już po pierwszym użyciu ,oczywiscie można smarować się przed weselem z dwa-3 razy ,zobaczysz że efekt będzie ladnie widoczny po pierwszym razie ,ja również mam jasną bardzo karnację.trzeba się liczyć z tym że przy kąpieli zmywa się i mogą powstawać brudne zacieki ale ten produkt w miare szybko znika w porównaniu do innych jakich używałam
ja uzywam takiego z Nivea. Nadaje delikatny 'polysk' opalenizny, ktora wyglada swiezo i zdrowo.
Polecam.
stosowalam wiele balsamow samoopalajacych jednak najbardziej polecam chusteczke samoopalająca z dax cosmetic! kosztuje 1.99 zł i jest super, wystarcza mi na dwie nogi, bez zadnych plam ! teraz juz stosuje tylko to
wczesniej balsam z lirene caffe latte. tez niezly ale mniej widoczne efekty.
Ja również polecam balsam ziaja sopot brązująco-relaksujący, brązuje na pewno szybciej niż kawowy balsam z lirene, ma prześliczny zapach i kolor jest faktycznie dobry dla bladych osób, też do nich należę i opalenizna wygląda naturalnie.
Ja do tej pory omijałąm sopot szerokim łukiem, bo zraziłam się do zapachu poprzedniego- pachniał jak taka spalona skóra po solarium. Czy któraś z Was używała go wcześniej, w poprzednim opakowaniu i może mi potwierdzić, że zmienili zapach? Bo rzeczywiście on dawał najszybciej efekt... Teraz to albo smaruję sie dove albo słoneczko;)
Dziewczyny, chyba mylicie samoopalacze z balsamami brązującymi... Z samoopalaczy, które dotychczas przetestowałam (a opalenizna z tubki to mój jedyny sposób na robienie z siebie czekoladki) najlepsze dla mnie był Vichy i Avene. Ten ostatni szczególnie przypadł mi do gust, ponieważ pachnie zupełnie inaczej niż większość samoopalaczy. Nigdy i niczego nie udało mi się rozsmarować równomiernie na zupełnie białej skórze. Dlatego najpierw (na początku sezonu) stosuję mleczko brązujące dla cery jasnej, które delikatnie przyciemnia karnację, dopiero po kilku dniach mleczko dla cery śniadej lub samoopalacz. Twarz, ręce, ramiona i miejsca, gdzie mnie trochę słońce "łapie" od razu zaczynam barwić mocniejszym samoopalaczem.
dzięki za radę winbnga przyda się na następny sezon - na razie ziaja sopot zdjae egzamin ![]()
chodziło mi o szybkie "przyciemnienie" nóg i się udaje nawet bez smug, nie zależy mi na trwałości - więc jest super kolor dobry nie pomarańczowy - także dzięki dziewczyny za rady - jest sukces - nie straszę już białymi nogami ![]()
Samoopalaczy nie stosuję bo potem mam straszne plamy.. A jeśli chodzi o balsamy brązujące to z Lirene
cieszymy się że mogłyśmy posłużyć radą oraz że balsamik spełnił swoją rolę
używam go cały czas ,nigdy nie zostawił mi smug aczkolwiek po umyciu jak pewnie po każdym balsamie brązującym pojawią się brzydkie przestrzenie zmyte oraz te na której balsam pozostał ,eh trzeba parę myć aby całkiem zeszło ...to jedyna wada ale cóż chcę się szybkiego i dobrego efektu ,w miarę taniego trzeba się liczyć również z tymi złymi stronami medalu
pozdrawiam
W sobotę idę na wesele i przetestowałam tą rade z balsamem+ samoopalacz. Okazało się genialnym rozwiązaniem;) Opalenizna bez wściekłej czerwieni, pieczenia i szybko:)
dodam jeszcze że warto najpierw zrobić peeling, póżniej nawilżyć - jeśłli ktoś ma suchą skórę, i dopiero balsam ziaji efekt po 3 godzinach tak jak napisali na opakowaniu i niedrogi!!!!!!!!!
:D
Po peelingu zdecydowanie dłużej kolor się trzyma- gorzej jak się tak ciągle brązującego używa, jak ja w tym roku, bo po peelingu to ślady zostają, bo w końcu raz w tyg peeling trzeba zrobić, bądź depilację:)
Zgadzam się z przedmówczynią, peeling to podstawa żeby skóra była nawilżona i gładka. Wtedy tylko mamy możliwośc uzyskania nieskazitelnie jednolitej opalenizny, zarówno naturalnej jak i z tubki
ja osobiście polecam balsam marki OLAY, COMPLETE CARE nawiżający i brązujący. Jest delikatny i krok po kroku nadaje skórze ciepły odcień opalenizny. Szukajcie go w necie bo jest dużo tańszy ale na alegro nie polecam, raz kupiłam i do dzisiaj nie przyszedł ;(
Do bardzo jasnej karnacji polecam samoopalacz Fake Bake Fair lub Loreal nutri Bronze balsam brązujący ;-)
Pozdrawiam.
Polecam balsam opalający BeBio Cosmetics. Zasługuje na uwagę ze względu na dobry skład, a do tego świetnie pachnie i dobrze się wchłania. Polecam