Witam,
Jako posiadaczka cery mieszanej, z rozszerzonymi porami w strefie T i co jakiś czas pojawiającymi się niedoskonałościami zastanawiam się nad zakupem urządzenia do domowego peelingu kawitacyjnego. Czytalam również o urządzeniu do dermabrazji diamentowej ale tutaj boję się, że nieumiejętnie wykonanie zabiegu przeze mnie skonczy się podrażnieniami lub nawet krwiakami a kawitacja jest moze mniej spektakularna ale delikatniejsza.
Zastanawia mnie jedynie czy to wogole warte zachodu? Ktoras z Was wykonuje takie zabiegi sama w domu i faktycznie widzi róznice (mam na myśli zmniejszenie przebarwien i wyrównanie kolorytu skory, mniej pojawiających się niedoskonalosci) ? Czy to tylko takie pitu pitu, które może nie zaszkodzi ale nic zasadniczo tez nie pomaga i szkoda czasu i kasy?
Będę wdzięczna za odpowiedzi:)
2 2021-04-07 11:13:38 Ostatnio edytowany przez Symbi (2021-04-07 11:14:49)
Na przebarwienia najlepsze efekty obecnie mam po Retix C i wyspaniu się. Niestety bezpowrotnie nic nie zginęło. Dermabrazja i peeling kawitacyjny nic nie dały. Kupę zabiegów stosowałam, w tym słynne peelingi chemiczne, picie soku z buraka i różne kwasy. Odradzono mi laser jako bezużyteczny (po konsultacji z lekarzem). Stosowałam też tretynoine i hydrochinon w stężeniu 4%, ale obecnie ten drugi preparat w tym stężeniu jest zakazany w UE jako rakotwórczy. Tretynoine znajdziesz w preparacie Mediqskin albo na receptę.
Z drugiej strony rozmawiałam wiele razy z koleżanką kosmetyczką i zgodnie z jej opinią wolałabym stosować domową dermabrazję i peeling kawitacyjny swoimi osobistymi urządzeniami, niz iść do salonu, jako że rzadko który salon ma na stanie autoklaw.
Mam cerę normalną, jedyny defekt to przebarwienia po antykoncepcji hormonalnej.
jaki jest w ogole koszt takiego urządzenia?