To paraliż przysenny. Całkiem normalne, wszyscy doświadczamy tego co noc kiedy idziemy spać, mózg wyłącza nasze ciało, byśmy np. nie zaczęli biegać po domu, kiedy przyśni nam się, że biegamy. Czasem jednak jest tak, że nasza świadomość 'budzi się' szybciej niż ciało i wtedy mamy to, co opisujecie wyżej. Doświadczyłam tego wiele razy... Koszmarne uczucie. Nie mogłam złapać oddechu, czułam się jakby usiadło na mnie coś strasznie ciężkiego, oczywiście wpadałam w panikę, próbowałam krzyczeć, ale nie mogłam. Halucynacje też były, raz widziałam demona nad swoim łóżkiem. Najciekawsze było to, że w czasie tych 'ataków' wszystko widziałam tak, jak było. Cały swój pokój, a nawet to, co mój chłopak aktualnie robił w laptopie! Naczytałam się dużo o OOBE, szukałam informacji o tych paraliżach i z czasem nauczyłam się to częściowo kontrolować. Wcale nie wykluczam tego, że te paraliże mogą prowadzić do jakichś wyższych duchowych przeżyć - wręcz przeciwnie, wierzę, że to otwarte drzwi do OOBE, tylko trzeba się nauczyć je wykorzystać
Co do duchów - nie wiem, może kiedy ciało jest wyłączone, a świadomość działa - widzimy rzeczy, których normalnie nie dostrzegamy. Ciekawa sprawa, ale w sumie cieszę się, że już tego nie muszę znosić każdej nocy - był okres, że bałam się zasnąć, bo myślałam, że się uduszę przez sen...
(...) Nigdy nie spię i nie spałam na plecach., tylko na boku.
Następnie doszły w doszły takie rzeczy jak otwieram oczy i widzę w ciemnościach nie postać, a czarną kulę nad głową, która jest jakby z wylądowaniami elektrycznymi. (...)
Chciałbym pani pogratulować - jest Pani medium :]
Mój kolega też tak ma. Te (nie)świeciące kule (z wyładowaniami lub bez) to są duchy bez postaci (sama energia).
Gwoli ścisłości:
1. Zmory pojawiają się w miejscach (lub w pobliżu) gdzie ktoś umarł (lepiej tam nie spać).
2. Bezdech senny - mają go laicy i wyobraźnia płata im figla.
3. Duchy - czysta energia w postaci kul (widzi je tylko medium). Gdy nabiorą więcej energi to mogą przyjmować postać człowieka (najczęściej widzą to zwierzęta - nie wiadomo dlaczego).
4. Niektóre duchy ludzi, którzy umarli nagle nie wiedzą, że nie żyją (nie mają świadomości i robią to co za życia - są "zapętlone").
Mój kolega rozmawia z tymi "kulami". Nie polecam - bo będą za Tobą chodzić (nawet przez 100 lub więcej lat).
"Kule", gdy mają wiecej energii potrafią przesuwać przedmioty lub materializować się itp. (poltergeist). Mojego kolegę czasami łapały za ubranie.
Inny kolega, który nie jest medium podczas snu miał położoną zimną zmaterializowaną rękę ducha na twarzy w miejscu przebywania ducha - nie polecam spać w takich miejscach. Czasami można zobaczyć ich w lustrze jako "mgłę".
Jak to jest, że te "objawy paranormalne" są zawyczaj takie same i wszystkie CAŁKOWITYM PRZYPADKIEM przypominają amerykańskie horroy z lat 80. Falujące zasłony, wiatr, zaniepokojone zwierzęta, trzaskające drzwi, tajemnicze kroki, spadające obrazy itp.
Przecież z opisu to jest wypisz wymaluj paraliż senny. Sama mialam podobne w dzieciństwie.
W większości opisane przypadki to paraliż senny. Przeczytajcie sobie na jakiejś stronce. Nie mniej jednak mnie to przeraża. Dawniej ludzie nie wiedząc o takim zjawisku nazywali to po prostu zmora. U mnie w rodzinie było mnóstwo takich historii. Ostatnio kolega opowiadał mi że coś takiego miał. Pełna świadomość umysłu bez porozumienia z ciałem. Do tego halucynacje.
Nie wierzę w zmory, strzygi i inne postaci z podań ludowych, choć sam miałem kilka razy wrażenie, że coś ciąży na mojej klacie.
Psychiatra resortowy a raczej, pani psychoanalityk powiedziała mi, bym poszedł na emeryturę, bo czas najwyższy już odpocząć.
Zdiagnozowała poważną nerwicę, przymiotnika już nie pamiętam, a grzebać w dokumentach mi się nie chce.
Krótko mówiąc, lęki nasze, mimo różnych źródeł, są takie same. ![]()
Wypowiem się w tym temacie
Zmory --- mogą to być naturalne odruchy senne, lub podświadome mimowolne wychodzenie z ciała fizycznego tzw - OBE
lub mogą to być doświadczenia natury spirytystycznej kontakt z osobami które odeszły i przebywają w innych sferach , są to ludzie zmarli a raczej odcieleśnieni którzy odeszli z ciała fizycznego - przez obumarcie ich fiz powłoki - ciała, przebywają teraz w ciałach z subtelnej materii [ciało duchowe] , temat szeroki , takich doświadczeń nie należy się bać, nie należy się też bać ludzi zmarłych to nie jakieś demony, diabły a ludzie byli zmarli - niektórzy nie przeszli dalej i mogą być zawieszeni pomiędzy światem Duchów a światem Materii
Dobrze to opisuje ALAN KARDEC w książce KSIĘGA DUCHÓW oraz w broszurze CZYM JEST SPIRYTYZM
Ale oczywiście jakieś Strzygi, Upiory, Wampiry nie istnieją to folklor Ludowy jak tu napisała w poście koleżanka .
pozdr
Przecież z opisu to jest wypisz wymaluj paraliż senny. Sama mialam podobne w dzieciństwie.
Wlasnie czytam o tym paralizu i to musi byc naprawde straszne... ciesze sie ze nigdy nic takiego nie mialam.
To tylko mara nocna, fakt faktem jest bytem, ale nie jest to duch żywiący się krwią. No proszę was, szanujmy się
Niech się się oczyści białą szałwią i dom również oczyści i powinna mieć spokój.
Norqa napisał/a:Przecież z opisu to jest wypisz wymaluj paraliż senny. Sama mialam podobne w dzieciństwie.
Wlasnie czytam o tym paralizu i to musi byc naprawde straszne... ciesze sie ze nigdy nic takiego nie mialam.
Dokładnie.
Ale lepiej sobie wymyślić ducha, wampira albo płaską ziemię ![]()