samoocena,wypalenie i inne... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » samoocena,wypalenie i inne...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

Temat: samoocena,wypalenie i inne...

Witam!

Mam problem.. ze sobą. Tak,ze sobą. Długo próbowałam zwalać winę na innych,ale..

Mam 21 lat.. No dobra,22 we wrześniu. A .. czuję się jakbym miała z 90 i nic przed sobą.
Jestem samotna. Nie mam nikogo.I bardzo źle się z tym czuję. Wszystkie.. większość moich znajomych ma już mężów/żony,dzieci,chłopaka/dziewczynę.. a ja.. całkiem sama. Od jakiegoś czasu zmalała ilość moich znajomych.Porozjeżdżali się,ulotnili. Nie mam z kim wyjść,pogadać. Czuję się bardzo źle z tym.
Nie lubię siebie. Swojego wyglądu,figury,charakteru. Tego,że jestem nudna.Nie mam już siły.

Nie wiem... Już nie wiem co z tym mogę zrobić.
sad

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: samoocena,wypalenie i inne...

Basieńko jej jesteś młoda kobieta na początku drogi , zaczynasz przygodę z życiem dorosłym, świat otworem stoi   wiec więcej wiary w siebie i szybko do ludzi.
Ohh co ja bym dała żeby mieć teraz 22 , teraz kobiety wychodzą za mąż później, najpierw chcą po korzystać z życia .

To normalne że przyjaciele mający rodziny maja miej czasu zajęci własnymi kłopotami, ale to daje ci szanse na poznanie nowych ludzi, na nowe znajomości.
Weszłaś na forum to kobietek pełno odrobina woli i znajdziesz nawet z twojej okolicy przyjaciółki.

Mówisz żeś nudna, oooj to tylko złuda na pewno wiele dobrego jest w tobie tylko nie masz komu się pokazać.
Figurę mamy po części w genach wiec nie twoja wina za kształty, wiec nie gryz się tym.

Basieńko po przebywaj na forum wiele osób może ci pomóc , wiele sie nauczysz a i otworzysz, może jeszcze sama siebie zaskoczysz.
Głowa do góry jak tylko zechesz to bedziesz szczesliwa zobaczysz smile

3

Odp: samoocena,wypalenie i inne...

Basia uwierz mi ja mam to samo.Tylko że u mnie podejrzewam  wplyw na moje niedowartosciowanie ma takze moje ciezkie dzieciństwo .
zawsze ze wszystkim musiałąm sobie radzic sama, moi rodzice mieli swoich znajomych imprezy i alkohol a ja byłam gdzies z boku.nie stac mnie było na buty,a co dopiero na studniowke i studia.teraz wyjechałam pracuje, studiuje zaocznie, zarabiam marne grosze ledwo co mi starcza na opłaty i do tego mam powazne problemy ze zdrowiem, nie raz zdazało mi sie po wizycie na oddziale ratunkowym isc do pracy(bo robie na umowe zlecenie) bo nie stac mnie na to zeby nie pracowac  , bo nie mialabym co jesc...myslałąm ze moj los sie odmienił bo poznalam chłopaka, bylismy ze sobą 3 lata a on okazał sie alkoholikiem i lubial mnie poszarpać.więc zerwałam z nim i znowu się załamałam.mama zaczeła mi troche pomagać, bo zobaczyła jak się załamałam ale nie chce od niej brac pieniedzy bo sama ma ich mało... i do tego jest powaznie chora-lekarz powiedział jej z ema tak złe wyniki ze w kazdej chwili moze dostac zawału serca.a ona? dalej pracuje bo za cos musi zyc,ale papierosow nie rzuci.A ja nie dosc ze mam w h.... swoich problemów to martwie sie o nią .... jedyną podporą jest mój przyjaciel, z którym teraz łaczy mnie coś wiecej niz przyjazn...Jednym słowem nie moge tak jak moje rówiesniczki wyskoczyc gdzies na miasto bo mnie nie stac, pracuje z amarne grosze po 13g dziennie , szukam jeszcze innej dodatkowej pracy. Wiec jak widzisz mam mase problemow i jakos sobie sama daje rade, az sie sama sobie czasem dziwie ,wiec niełap doła tylko z tego powodu ze kogos nie mas zbo napewno sobie kogos znajdziesz. zacznij wychodzic do ludzi i cieszyc sie zycie miłośc sama cię znajdzie,i pamiętaj ze sa jeszcze tacy ktorzy maja wiecej zmartwien a daja rade:) pozdrawiam . p.s gdybys chciała przeprowadzic jakas mała metamorfoze w wygladzie itp z chcecia pomogę bo juz nie raz stylizowałam kolezanki smile pozdrawiam smile

4

Odp: samoocena,wypalenie i inne...

myślę, że musisz zacząc kochac siebie i swoje ciało
zacznij cwiczyc chodź na spacery utrzymuj kontakty z tymi których jeszcze nie straciłaś
najważniejsze to nie siedziec w domu smile
pozdrwiam cieplutko i trzymam kciuki;)

5

Odp: samoocena,wypalenie i inne...

Basiu, mam dokładnie tyle samo lat co ty i też jestem sama, bo niedawno rozstałam się z chłopakiem. I powiem Ci, że też mi się wydawało że nie mam nikogo.. ale trzeba się rozejrzeć, przejąć inicjatywę, dzwonić do ludzi, pielęgnować znajomości..

Też mam kilka koleżanek, które powychodziły za mąż i współczuję im, rodzina, dziecko, mąż to obowiązek, do którego trzeba dorosnąć, a po co dorastać tak szybko? Czy nie fajnie być dzieckiem jak najdłużej? Wyszaleć się, wybawić, bez zobowiązań, bez ograniczeń?
Na wszystko przyjdzie czas, na dzieci i męża też, tylko po co skracać sobie młode, najlepsze lata, gdy można szaleć..

No a z samooceną mam też podobnie i tu Ci nie doradzę, powiem tylko, że Cię rozumiem. Dbaj o swój wygląd. Ja zauważyłam, że jeśli podobam się sobie w lustrze (gdy się fajnie pomaluję, ułożę włosy przed wyjściem) to czuję większą pewność siebie..

Pozdrawiam:)

6

Odp: samoocena,wypalenie i inne...

Basiu, przecież bycie w związku nie jest jedynym sensem życia... Różnie się w życiu układa, może spotkasz swoją miłość za 2 dni a może za 2 lata. To samo z twoimi przyjaciółmi, może komuś nie uda się związek i wtedy to na ciebie będą patrzeć jako na tą szczęśliwą, bo ma faceta...
Wiem, że niefajnie jest, kiedy ty jako jedna z niewielu w towarzystwie nie masz pary (wiem coś o tym:P), ale nie można się tym dołować. Czyjeś szczęście powinno dodawać skrzydeł a nie smucić.

Jeśli coś się ci nie podoba w wyglądzie czy fryzurze to po prostu to zmień. I pomyśl, że żaden facet nie będzie ci mówił, że nowa fryzura czy makijaż mu się nie podoba big_smile

Głowa do góry!

7

Odp: samoocena,wypalenie i inne...

Myślę ze na dobry początek powinnaś odnowić kontakty z dawnymi przyjaciółmi a jesli jest to nie mozliwe z powodów jakie wymieniłaś w poscie poszukac nowych przyjaciół znajomych, po prostu zacząć wychodzić do ludzi, zaakceptować  samą siebie np jak wstajesz rano mów sobie do lusterka ze to musi być dobry dzien i ze slicznie wygladasz. Znajdować tysiace powodów dlaczego masz sie usmiechać. Moga byc one banalne np jest bardzo ładna pogoda albo ze kupisz sobie dzisja cos fajnego. Oczywiscie nie musi to byc jakas super droga rzecz wystarczy jakaś mała głupotka która sprwai Ci przyjemność.
I uwierz mi, że znalezienie partnera nie oznacza od razu ze samotność zniknie. Wiadomo bedziesz miała kogos u swego boku ale to nie zastapi ploteczek z przyjaciółką której przeważnie można wszystko powiedzieć, wyżalic sie na parnera który cos tam zrobił lub powiedział (przeciez jemu tego nie powiesz). ja obecnie jestem w zwiazku jednak nie mam znajomych z którymi mogłabym gdzies wyjsc, pogadać (z tego samego powodu co Ty czyli cześć wyjechała, zmieniła szkołe i tak znajomosci sie poluzniły), dlatego też czuje się samotna chociaż jak juz wspomniałam mam chłopaka. 

Głowa do góry smile

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » samoocena,wypalenie i inne...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024