Czy spotkała Was kiedyś niespełniona miłość- tzn dwie osoby kochały się autentycznie lecz nie mogły ze sobą być?
Jednym słowiem: mam pytanie - czy macie jakis sposób na to zeby się odkochać?
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » niespełniona milosć
Strony 1
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Czy spotkała Was kiedyś niespełniona miłość- tzn dwie osoby kochały się autentycznie lecz nie mogły ze sobą być?
Jednym słowiem: mam pytanie - czy macie jakis sposób na to zeby się odkochać?
Nie zdarzyło mi się to jeszcze, przeszłam jednak miłość bez wzajemności.
A co do sposobu na odkochanie, to myślę, że nie ma idealnego.Każdy przeżywa to indywidualnie i tak też sobie radzi.
W moim przypadku najpierw była to nowa miłość, a później czas.
Ja się tak zakochałam ze chyba nie dam rady sie szybko odkochać. Co z tym zrobić. Watpie zebym znalzla kogo innego szybko w i tak sie zakochała.
Wiesz, mi pierwsze "odkochanie" zajęło prawie 4 lata, ale to była taka pierwsza miłość.
Lekarstwem na nią okazał się mój kolejny facet.Niestety nic z tego nie wyszło, bardzo mnie zranił.
Co prawda wyleczyłam się z niego, pomógł mi czas i przyjaciele, którzy mnie nie opuścili.Jednak minął już ponad rok, a ja wciąż jestem sama.
Tak. Tylko ze jeśli się kogoś kocha i nie spróbowało tego zreazliować to pragnienie bycia z ta osobą będzie zawsze. Nigdy sie nie skończy ![]()
mam kogoś takiego kogo kocham i wiem,że tez nie jestem obojetna,ale niestety nie mozemy byc razem i o tym wiemy.Razem sie staramy,aby nasze relacje przybrały inny kształt.Najlepszym lekarstwem oczywiscie jest inna osoba,ale to nie takie proste.Miłość nie przychodzi ot tak.Trzeba zajac swoje myśli czymś innym i znaleźć sobie zajecie któremu sie będzie poświęcało duzo czasu.Czas jest zbawiennym lekarstwem.Z jego upływem dojrzewamy do innych uczuć.
Chmurka30 ja jednak zyje ciagle nadzieja ze bedziemy razem. Ale ta nadzieja jest złudzeniem. Zyje w tym strasznym zludzeniu i nie moge zrobic jakiegos racjonalnego kroku naprzod w moim zyciu ![]()
Jesli kochasz kogoś z kim nie mozesz się zwiazać najlepiej jest zerwać kontakt. Zająć sobie czas maksymalnie.
Spotykac się z innymi i po jakimś czasie uczucie będzie się wydawało coraz bladsze. Aż pozostanie miłym wspomnieniem.
Nie ma innej drogi.
Nie jest łatwo przekreślić przyjaźń, która trwała 8 lat i uczucie które się na bazie tej przyjaźni zrodziło.
Nowe znajomości nie mają takiego stażu.
zerwanie znajomości to błąd.Jeżeli sie przyjaźnicie,to ucz sie kochac w inny sposób.Spróbuj popatrzec na niego w innym sposób.Postaraj sie wyzbyc pożadania.Prawdziwa przyjaźń jest więcej warta niż miłość.Nimfa szkoda Twojego życia na czekanie,kiedy wiesz,ze i tak nic sie nie stanie.Weź sie w garść kochana i wyjdx naprzeciw nowym znajomościom i doznaniom.
Przeżyłam taką miłość. Wiem, że gdybym spotkała tę osobę wcześniej, to bym z tą osobą była. Taka miłość bardzo boli i zostaje na zawsze. Mam męża, którego bardzo kocham, ale zdarza mi się myśleć o tamtej osobie, już może nie jak o kimś kogo kocham, ale z pewnym sentymentem...
Jak sobie poradziłam? Zerwałam kontakt mimo, że ta druga strona bardzo tego nie chciała. Dostawałam mnóstwo telefonów, smsów, maili a nawet listów jeszcze przez długi czas, ale nigdy nie odpisywałam, chociaż bardzo chciałam...
Skad wzięłaś siłe, żeby nie odpisywać? Też chciałabym mieć siłe, lecz nie mam jej ![]()
Skąd brałam siłę? Sama nie wiem. Po prostu wiedziałam, że nie możemy ze sobą być i nie chciałam dłużej tego ciągnąć. Wiedziałam, że im bardziej będziemy się angażować, tym trudniej będzie nam się definitywnie rozstać. Czytałam te listy, te maile i ryczałam, było mi strasznie ciężko a w dodatku nie mogłam na nikogo liczyć. Czasem pisałam listy, ale nigdy ich nie wysłałam.
Poza tym jest to długa historia i nie chciałabym zdradzać na forum zbyt wielu szczegółów. Jeśli chcesz o tym porozmawiać, to nie na forum.
Okay rozumiem. Ja tez czytam te listy i też płacze. Ale jeszcze odpisuje, choć może wiem ze nie powinnam. Nie wiem jak to zahamować, to pisanie...
Najgorsze ze mam nadzieje na to ze sie spotkamy dlatego odpisuje ![]()
Rozumiem, że chciałabyś być z tym facetem, ale skoro nie możecie być razem, to po co się zadręczać? Nie znam szczegółów, ale skoro piszesz o niespełnionej miłości, to rozumiem, że jest to miłość bez szans na związek. Jest to bardzo trudne, ale wydaje mi się, że najlepiej urwać definitywnie kontakt...
Po co chciałabyś się z nim spotkać? Liczysz, że jednak może być coś między Wami?
Tak. Wlaśnie na to liczę ![]()
Nie podałaś zbyt wielu szczegółów Waszej znajomości. Dlaczego nie możecie być razem? Z Twojego pierwszego postu wynika, że oboje się kochacie...
To jest tak skomplikowane ze nie mam sil tego opisywac. Nigdy sie z tym nie pogodzę, i nie zapomne o Nim ale staram sie z tym nauczyc zyć.
A kontakt zerwę. Tylko troche jeszzcze czasu potrzebuje.... jeszcze trochę...
Strony 1
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » niespełniona milosć
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024