Witam, mam problem z dziewczyną - otóż:
Jakiś czas temu spodobała mi się (nawet powiem że coś więcej do niej czuje) pewna dziewczyna, chodzimy razem do tej samej szkoły. Wydaje mi się że ja jej też się spodobałem, wnioskuje to po długim kontakcie wzrokowym, tym że sama zagadywała, szukała kontaktu,dotyku i śmieje z moich nawet nieśmiesznych żartów. Wszystko pięknie ładnie, tyle że jak za pierwszym razem próbowałem ją zaprosić na randkę odmówiła. No spoko, rozumiem. Spróbowałem jeszcze raz. To samo. Tyle że z jeszcze dziwniejszą wymówką. Sytuacja dość dziwna, bo ostatnio jej przyjaciółka wypytywała mnie o nasze relacje. Poza tym, usłyszałem część jej rozmowy z jej przyjaciółkami na mój temat w tym "Idź i (moje imię) to powiedź" - "Chyba cię coś".
No nie ogarniam.
Laska sama okazuje zainteresowanie, a jak się ją chce gdzieś wyciągnąć, dłużej pogadać to nie może.
A jak rozmawiam z innymi to zazdrosna chodzi.
Ogólnie myślałem by ją jakoś złapać na czasie, powiedzieć co czuje i jeszcze raz zaprosić.
Jakieś rady/opinie?