Grudzień. Czas przedświąteczny. Otoczenie aż krzyczy kolorowymi światełkami, podobiznami Mikołaja (dla jednych świętego, dla innych komercyjnego), w marketach unoszą się świąteczne zapachy. Myślimy o choince, rodzinie, prezentach i Bożym Narodzeniu.
W tym czasie jesteśmy hojniejsi. Oddajemy zmarzniętemu bezdomnemu złotówkę, którą latem upchnęlibyśmy głębiej w kieszeni, wysyłamy esemesa na rzecz fundacji, potrafimy ciepło pomyśleć o teściowej i martwić się dziećmi mniej zamożnego sąsiada.
Co sprawia, że właśnie przed Bożym Narodzeniem stajemy się bardziej skłonni do dzielenia? Wzrasta nasza wrażliwość?
Jaki wymiar duchowy ma dla nas pomoc innym? Czujemy się dzięki niej lepsi? A może kierujemy się współczuciem, bez jakichkolwiek własnych pobudek?
Pogadamy o tym dlaczego pomagamy innym?