życie po życiu - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » życie po życiu

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 161 z 161 ]

131 Ostatnio edytowany przez Revenn (2015-07-02 22:44:55)

Odp: życie po życiu
Remariam76 napisał/a:

Ja tam w to wierzę, bo to jest bardzo optymistyczna opcja:-) czytałam kiedys taką książkę, w której napisane było, że po śmierci dlatego nie dajemy znać najbliższym, bo nasza pamięć jest resetowana i niczego i nikogo nie pamiętamy... niezbyt to pocieszające, żeby własnego dziecka nawet nie rozpoznać...((((

A mi się raczej wydaje że dusze nie mogą się komunikować ze zmarłymi, bo mają taki zakaz, bo to jest tajemnica życia i śmierci i jakby wyszło na jaw zachwiało by to równowagę świata. Lub dlatego że są w zupełnie innym wymiarze.

Zobacz podobne tematy :

132

Odp: życie po życiu

Żal mi ludzi,którzy nie wierzą w zycie po zyciu. Jaki wiec macie sens swojego zycia, i życia swoich bliskich?
A moze chociaż zechce się Wam poszukać odpowiedzi na pytanie "co jest po smierci?".Bo tak naprawde nie chodzi tu przecież o wiarę lecz o wiedzę. A tą mozna znaleźć,źródeł jest dużo.

133

Odp: życie po życiu

A mnie zal ludzi, którzy musza czekac na zycie pośmiertne, wieczne, by odnaleźć sens zycia doczesnego.

Nie wiemy, co jest, co dzieje sie po śmierci, i tego nie zbadamy, pora się z tym pogodzić. Lepiej zyc tak, by zycie tu i teraz przynosilo szczęście i satysfakcję.

134

Odp: życie po życiu

Najlepiej miec świadomość jednego i drugiego.Połączenie duchowosci i fizycznosci w zyciu daje pełnię. Wiedza o TAM daje świadome życie TU.
Wszelkie skrajnosci są niebezpieczne.

135

Odp: życie po życiu
Revenn napisał/a:
Remariam76 napisał/a:

Ja tam w to wierzę, bo to jest bardzo optymistyczna opcja:-) czytałam kiedys taką książkę, w której napisane było, że po śmierci dlatego nie dajemy znać najbliższym, bo nasza pamięć jest resetowana i niczego i nikogo nie pamiętamy... niezbyt to pocieszające, żeby własnego dziecka nawet nie rozpoznać...((((

A mi się raczej wydaje że dusze nie mogą się komunikować ze zmarłymi, bo mają taki zakaz, bo to jest tajemnica życia i śmierci i jakby wyszło na jaw zachwiało by to równowagę świata. Lub dlatego że są w zupełnie innym wymiarze.

Jest to bardziej skomplikowane. Pewien obraz wylania sie z ksiazek dr Newtona ale tak jak ze wszystkim uwazam ze moze byc to jedynie wycinek lub obraz jakiejs czesci lub wybranej rzeczywistosci.

Poza tym takie rozwazania sa bezsesowne np. z punktu widzenia ducha. Jesli przy inkarnacji na ziemi duch sie dzieli, to z kims sie chcesz kontaktowac, ze soba sama? Rownowaga tu nie ma nic do rzeczy ale przeznaczenie i decyzyjnosc ma, owszem. Poza tym kontaktujemy sie z reguly ze swoimi tzw. bliskimi duszami, jesli wiekszosc z nich zyje obecnie na Ziemi, to raczej nie masz sie z kim kontaktowac, poza Ojcem lub ew. swoim opiekunem duchowym, jesli takowy jest.

Amnezja zwiazana z inkarnacja na Ziemi, ma swoj sens i jest wytlumaczona w przytoczonej wyzej literaturze powstalej na postawie wspomnien ludzi z okresu przed urodzeniem sie na Ziemi, uzyskanymi metoda glebokiej hipnozy przedprenatalnej.

136

Odp: życie po życiu

Nie ważne jest co będzie po śmierci ponieważ droga jest ważniejsza od stacji docelowej, dlatego ze stacji docelowej nie ma lecz jest droga do niej która nie ma końca, zawsze będziemy tam szli lecz nigdy tam nie dojdziemy,,,

137

Odp: życie po życiu

A skąd wiesz, ze droga jest ważniejsza od stacji docelowej?

138

Odp: życie po życiu
Columbus napisał/a:

... dlatego ze stacji docelowej nie ma ...

A skad wiesz,że stacji docelowej nie ma?

139

Odp: życie po życiu

Ponieważ życie to jest proces, a  skąd wiem..? poprzez własne doświadczenie siebie samego.
sensem życia jest nonsens w metaforycznym znaczeniu, prawdy nie można zrozumieć intelektualnie.

140

Odp: życie po życiu
Columbus napisał/a:

, a  skąd wiem..? poprzez własne doświadczenie siebie samego.

To jest Twoje doswiadczenie"samego siebie",a wiec Twoja prawda. Każdy ma swoją. Jeszcze raz potwierdza sie fakt,że ile ludzi tyle przekonań,a kazdy dostanie to w co wierzy. Jeśli Twoim przekonaniem jest to,ze nie ma stacji docelowej ,to faktycznie do niej nie dotrzesz. Nigdy.
No chyba ,ze po drodze zmienisz przekonanie.

141

Odp: życie po życiu

Czyli wiem ze nic nie wiem. Tak to mozna sobie dyskutowac bez konca.

142

Odp: życie po życiu

Cała ta gra to znalezienie odpowiedzi na pytanie kim jestem.. Pewnie ze kościół i religie bedą ludziom wciskać różne bajki aby mieć nad nimi kontrole, ale jest ta jedna fundamentalna prawda ktorą każdy musi znać bo to kwestja życia i śmierci.

Trzeba szukać, a co jeżeli to życie to nie życie aż się obudzimy...? jak mowił Jezus.

143

Odp: życie po życiu
Columbus napisał/a:

Cała ta gra to znalezienie odpowiedzi na pytanie kim jestem.. Pewnie ze kościół i religie bedą ludziom wciskać różne bajki aby mieć nad nimi kontrole, ale jest ta jedna fundamentalna prawda ktorą każdy musi znać bo to kwestja życia i śmierci.

Trzeba szukać, a co jeżeli to życie to nie życie aż się obudzimy...? jak mowił Jezus.

Jakies konkrety czy dalej bedziesz prezentowal "metne" wypowiedzi bez tresci, na abstrakcyjnym poziomie ogolnosci?

144

Odp: życie po życiu

Jasne, chcesz konkrety...? to odpowiec konkretnie na fundamentalne pytanie KIM jesteś?

145

Odp: życie po życiu
Revenn napisał/a:
Remariam76 napisał/a:

Ja tam w to wierzę, bo to jest bardzo optymistyczna opcja:-) czytałam kiedys taką książkę, w której napisane było, że po śmierci dlatego nie dajemy znać najbliższym, bo nasza pamięć jest resetowana i niczego i nikogo nie pamiętamy... niezbyt to pocieszające, żeby własnego dziecka nawet nie rozpoznać...((((

A mi się raczej wydaje że dusze nie mogą się komunikować ze zmarłymi, bo mają taki zakaz, bo to jest tajemnica życia i śmierci i jakby wyszło na jaw zachwiało by to równowagę świata. Lub dlatego że są w zupełnie innym wymiarze.

My nazwijmy nas żywi, żyjemy wśród duchów (zmarłych i nie tylko). One nas widzą, my ich nie. Z różnych for znam ludzi, którzy mają zdolność kontaktu z nimi. Na szczęeście większość ludzi takowych zdolności nie ma.

146

Odp: życie po życiu

A czy ktos z was probowal hipnozy/autohipnozy regresyjnej?

147

Odp: życie po życiu
Iceni napisał/a:

A czy ktos z was probowal hipnozy/autohipnozy regresyjnej?


Nie. Ale mam wszystkie ksiażki Newtona.

148

Odp: życie po życiu

Każdy ma swoja drogę (odkrywania prawdy o sobie, rzeczywistości, zyciu), ale i swoje tempo tego odkrywania.

Iceni, a co chcialabys osiągnąć przez hipnozę?

149

Odp: życie po życiu
Benita72 napisał/a:

Każdy ma swoja drogę (odkrywania prawdy o sobie, rzeczywistości, zyciu), ale i swoje tempo tego odkrywania.

Iceni, a co chcialabys osiągnąć przez hipnozę?

Nic nie chcialabym osiagnac. Chcialabym to zrobic ze zwyklej ciekawosci. Zwykłe osobiste doswiadczenie jest celwm samym w sobie.

Chociaz, lata temu, mialam dostep do kaset do autohipnozy jakiegos dobrego polskiego hipnotyzera (tzn domyslam sie, ze byl dobry na podstawie skutecznosci jego nagran) i mialam wtedy pewne wizje, ale trudno mi powiedziec z przekonaniem, ze byla to wizja z poprzedniego wcielenia smile

Azkolwiek bylo to bardzo intensywne doznanie,warte powtorzenia wink

150

Odp: życie po życiu

A, bo hipoza regresyjna kojarzy mi się z regresem, czyli powrotem do jakichś etapow zycia wcześniejszych, nie zawsze musi to być przyjemne, ale może być przydatne w poznawaniu siebie.

Ale można probowac, czemu nie.

151

Odp: życie po życiu
Benita72 napisał/a:

A, bo hipoza regresyjna kojarzy mi się z regresem, czyli powrotem do jakichś etapow zycia wcześniejszych

.

Moze to być cofniecie sie do poprzednich życ, lub okresu "między".To właśnie robi dr Newton.   (http://newtoninstitute.org/)

Iceni napisał/a:

Chociaz, lata temu, mialam dostep do kaset do autohipnozy jakiegos dobrego polskiego hipnotyzera (tzn domyslam sie, ze byl dobry na podstawie skutecznosci jego nagran) i mialam wtedy pewne wizje

może chodzi Ci o Kaczorowskiego?

152

Odp: życie po życiu

A to ja to biore pod uwage, ze to nie musi byc przyjemne.  Ale sama swiadomosc poznania siebie "przed" jest warta zachodu.

Moj znajomy jezdzil wielokrotnie na spotkania z B.L. Weissem i bral udzial w roznego rodzaju seansach hipnotycznych (razem z zona, wiec mam opis kazdego takiego seansu z dwoch zrodel) i to, co mi opowiadal bardzo mnie zaintrygowalo.

Moze gdyby nie potwierdzenie opisow przez zone myslalabym, ze koloryzuje (chociaz to nie byly regresje i tak to, co potrafil zrobic po takiej zbiorowej hipnozie bylo dosc spektakularne) ale tak, trudno mi nie wierzyc

A skoro wierze w jego doznania, to sila rzeczy potwierdza to to, o czym mowi sam Weiss na temat poprzednich wcielen

153

Odp: życie po życiu

Jola, nie mam pojecia jak nazywal sie autor nagran - to bylo ponad 20 lat temu, a kasety dostalam jako ciekawostke od mojego kolegi smile

154 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-11-12 12:33:02)

Odp: życie po życiu

Tylko zawsze nalezy traktowac takie opisy z dystansem. Dlaczego? Otoz wg. mnie patrzenie na inna rzeczywistosci poprzez pryzmat obecnego mozgu jest jak patrzenie przez dziurke od klucza, albo przez gruba przeslone. Wszelkie pojecia, obrazy musza byc zgodne z tym co istnieje tutaj inaczej moga nie byc rzeczywiscie uswiadomione. A co jesli caly mechanizm istnienia jest nie do wyobrazenia? Co jesli wspomnienia z poprzedniego zycia dotycza historii duszy (naszej podswiadomosci) ktora jest oddzielna od naszej swiadomosci (ducha) swiadomoscia i istota, nieznaleznym od swiadomosci bytem? Wtedy to nie beda nasze wspomnienia, nie w tym sensie co sie nam wydaje.

Tez czytalem ksiazkie Newtona, dokladnie obserwuje swoje sny. I wg. mnie nie kazdy hipnoterapetua bedzie potrafil dotrzec do glebokich wspomnien z okresu miedzy zyciami. Poza tym w tym ujeciu jest duzy kontrast pomiedzy opisami z ksiazek Newtona a innymi opisami przezyc ludzi, ktorzy nie podczas smierci klinicznej ale podczas spiaczki dlugo przebywali na tamtym swiecie i ich wspomnienia sa zupelnie inne od tego co jest opisanej w tych ksiazkach. Dla nich ich wspolnienia np. Ebona Alexandra z okresu 5 dni podczac niefukcjonowania mozgu, sa tak samo rzeczywiste a inne w swoim opisie od Newtona. Tez mowia o tamtym swiecie ale np. wspomniany amerykanski neurchirurg nie spotkal swoich bliskich dusz tam poza jedna, a od razu niemalze spotkal sie ze zrodlem, z Bogiem. Moze wiec duchy ludzi zyjacych na Ziemi sa rozne? Moze pochodza z roznych miejsc?

155

Odp: życie po życiu

Dlatego ja sie nie zaglebiam w to, co pomiedzy zyciami, ale interesuja mnoe same wcielenia - to akurat (tzn prawdziwosc pewnych opisow) da sie sprawdzic.
Przeciez istnieja juz potwierdzone relacje kiedy pewne osoby opisuja swoich bliskich z poprzedniego zycia i te osoby potwierdzaja opisywane fakty, ktore danej osobie - kolejnemu wcieleniu- nie mogly byc znane.

Ja nie wiwm co sie dzieje z mozgiem/swiadomoscia/podswiadomoscia podczas smierci klinicznej - w tym wypadku nie mozna sie opierac na niczym oprocz opisow - natomiast jezeli chodzi o reinkarnacje - wiara w nia jest obecna we wszyatkich kultyrach i religiach (pierwotnych, oczywiscie wspolczesne religie monoteistyczne odcinaja sie od mozliwosci reinkarnacji) - jwdnak jak wytlumaczyc fakt, ze jedenastoletni chlopiec opisuje przebieg kolacji jaka zjadl ze swoja zona z poprzedniego zycia na kilka dni przed smiercia? Skad zna szczegoly, ktorych prawdziwoac potwierdza owa "zona"?

I czy do tego potrzwbny jest jakakolwiek forma boga/Boga - czy to nasza Swiadomosc/Podswiadomosc/Dusza/Etc jest ta sila sprawcza sama w sobie (=jest  Bogiem?)

156

Odp: życie po życiu

No tak. Tylko ze jak sie tak doglebnie przeanalizuje to co jest przedstawione w ksiazkach Newtona, wezmie pod uwage obecne wlasne zycie to mozna dojsc do wniosku ze czlowiek nie jest w stanie udzwignac swiadomie wspomnien i problemow z jeszcze kolejnego zycia, czasem nie moze i z tego obecnego. To ze ktos opisuje jakies wspomnienia ktore ma z "przeszlosci" nie oznacza ze sa to w pelni uswiadomione sprawy, raczej sa jak sen, jak film, z innej pespektywy.

Widzisz, pojecia takiej jak swiadomosc, podswiadomosc, dusza, sila sprawcza nie sa ze soba tozsame. Dusza (podswiadomosc) i Duch (swiadomosc) to odrebne byty i pojecia. Natomiast Bog jest potrzebny po to, zeby Byc. Bo po prostu JEST. Jest sila sprawcza wszystkiego, Twojej duszy, ducha i swiadomosci rowniez. One sa o wiele prostsze, prymitywne w stosunku do swiadomosci wszechogarniajacej i wszechobecnej. Czy to nie np. w ksiazkach Newtona jest informacja o odczuwaniu Wszechobecnosci podczas zycia pomiedzy zyciami? Czy ludzie w spiaczce nie opisuja czasami spotkania z Wszechwiedzacym Bytem - Bogiem. Osobowym i Kochajacym?

157 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-11-12 18:21:16)

Odp: życie po życiu

A skad wiesz czym jest duch, dusza, swiadomosc, podswiadomosc etc. ? Skad wiesz, ze sa to odrebne pojecia?

Wszystko to, od pewnego poziomu zaglebiania sie w temat, to sa juz tylko przypuszczenia i teorie.

Fakt, ze ty dane zjawisko definiujesz w taki, a nie inny sposob nie sprawia jeszcze, ze ja musze go rozumiec w ten sam sposob.

Dlatego miedzy innymi sama chcialabym poddac sie regresji by nie jedynie teoretyzowac czym jest A, a czym B, ale osobiscie tego doznac. Same definicje, nawet najbardziej precyzyjne, mi nie wystarczaja.

158

Odp: życie po życiu
Iceni napisał/a:

A skad wiesz czym jest duch, dusza, swiadomosc, podswiadomosc etc. ? Skad wiesz, ze sa to odrebne pojecia?

Wszystko to, od pewnego poziomu zaglebiania sie w temat, to sa juz tylko przypuszczenia i teorie.

Fakt, ze ty dane zjawisko definiujesz w taki, a nie inny sposob nie sprawia jeszcze, ze ja musze go rozumiec w ten sam sposob.

Dlatego miedzy innymi sama chcialabym poddac sie regresji by nie jedynie teoretyzowac czym jest A, a czym B, ale osobiscie tego doznac. Same definicje, nawet najbardziej precyzyjne, mi nie wystarczaja.

Bo informacje na ten temat sa dostepne? Bo zdefionowano juz polaczenia pojecia duszy i podswiadomosci oraz ogrom zjawisk parapsychologicznych z tym zwiazanych. Bo doswiadczenia na mozgu wskazuja na istnienie dwoch odrebnych swiadomosci? Bo doswiadczenia po przeszczepach serca wskazuja na mozliwosc zmiany programu podswiadomosci (skutkujacy zmiana przyzwyczajen). Bo to wszystko wskazuje na wieloswiadomosciowa a nie jednostkowa budowe swiadomosci (a wiec i moze dotykac wspomnien) czlowieka?

159 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-11-12 22:25:27)

Odp: życie po życiu

Maniek, to, że coś zdefiniowano, nie oznacza, że jest to do końca poznane smile i o ile da się zdefiniować pojęcie świadomości - bo to się da jakoś zbadać - to w jaki sposób zdefiniujesz duszę? Czy twoja definicja będzie się zgadzać z definicją hinduisty? Wyznawcy Zen? Członka pierwotnego plemienia? A buddysta?

"Definiowanie" duszy i ducha to jak rozmowa głuchego ze slepym (póki co) smile

I mnie zupełnie nie interesują definicje - tak jak napisałam na samym początku dzisiaj - interesuje mnie poznanie/doznanie osobiste. Nie przekaz z pierwszej czy drugiej ręki. Chciałabym się przekonać co JA w takim momencie zobaczę, poczuję i zrozumiem. Do tego definicje i regułki nie są mi potrzebne.

160

Odp: życie po życiu
Małpa69 napisał/a:

Czasem nad tym myślę, ale zdecydowanie bardziej skłaniam się do opcji że nie ma nic, a może jest? Nie wiem, przekonam się wink

życie nie konczy się i nicość .gdyby tak miało być to nie warto się trudzić .ja osobiście wierze że można żyć wiecznie i to daje nadzieje .mam dowody że może być życie po śmierci .witek

161

Odp: życie po życiu

Skoro już rozwinął się temat. Polecę wam do poczytania najlepszą znaną relację śmierci klinicznej: http://www.oum.fora.pl/zycie-nie-umiera … ej,39.html
Cała ta wypowiedź i te wydarzenia są tak niezwykłe, że ciężko byłoby stwierdzić, że zostały one zmyślone. Znajdziecie tutaj odpowiedzi na wiele pytań.

Ja po przeczytaniu tego przez tydzień chodziłam z bananem na twarzy smile

Posty [ 131 do 161 z 161 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » życie po życiu

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024